Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

piku

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    272
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez piku

  1. Koszykówka - piękna dyscyplina. Setki godzin spędziłem na oglądaniu, analizowaniu, także opisywaniu meczów koszykarskich. Sam pogrywałem totalnie amatorsko. Właściwie moje granie skończyło się po tym, gdy poważnie skręciłem nogę... biegnąc na tramwaj po graniu w kosza.... Później było półtora miesiąca leczenia, a z czasem grupa się rozpadła. Oczywiście zainteresowanie koszem wzbudziła we mnie na pczątku lat 90. "Hej, hej, tu NBA" Łabędzie i Szaranowicza było fantastyczne. Noce zarwane też były NBA w porównaniu do siermiężnej koszykówki europejskiej lat 90 to był kosmos. Oczywiście moim idolem był Jordan i generalnie w finałach byłem za Bullsami. Chyba najmniej lubiłem Jazz, Pistons (bo kumpel im kibicował) i trochę Knicks (bo to rywale Bulls, a za Starksem nie przepadałem, choć Ewing był w sumie ok). Rakiety też lubiłem i cieszyłem się, że akurat oni zdobyli te dwa tytuły w 94 i 95 - Olajuwon był fantastyczny z tymi manewrami podkoszowymi. Ale w tym czasie zacząłem kibicować Mavs. Może dlatego, że ich nie pokazywali w TV, bo mieli jeden z najgorszych bilansów w lidze 😇 Wielkie nadzieje wzbudził we mnie duet trzech panów J (Jason Kidd, Jamal Mashburn Jim Jackson), bo grali pięknie, a potem przyszła wspaniała era Dirka, Finleya i spółki. Teraz też wiedzie im się dobrze, choć ich styl niespecjalnie mi się podoba. Z jednej strony Doncić jest fenomenalny, ale moim zdaniem momentami za bardzo monopolizuje grę, a zespół namiętnie ciepie za 3... No właśnie. Przez to ciepanie za 3 i to lansowanie (czasami na siłę gwiazd) nie przepadam za współczesną NBA. To już nie to. Skoro jeden zespół potrafi oddać po 40-50 rzutów za 3 w meczu (np. Mavs w tegorocznych play-offach) ... Dlatego czasami lubię sobie puścić na youtube mecze play-off z lat 90 czy też z pierwszej dekady XXI wieku. Jaka tam była walka, często na kontakcie, no i nie ciepali tych trójek. Generalnie wolę jednak dobry basket europejski. Gra jest bardziej zespołowa, są nieco inne zasady (np. większa dowolność w obronie). Ok, niekiedy też rzucają często za 3, ale nie aż tyle i nie razi tak w oczy jak w NBA. W sumie tak sobie myślę, że jednym z prekursorów taktyki z dużą liczbą oddawanych rzutów za 3 był w Europie niejaki Mike D'Antoni i jego szalony Benetton Treviso (w sumie fajną pakę mieli w sezonie 2001/2002). Później przeniósł tę taktykę do NBA 😋
  2. piku

    Perfumy

    Jestem w stanie uwierzyć
  3. piku

    Perfumy

    Wow. Grubo🙂 Naprawdę godny zestaw 👍
  4. piku

    Perfumy

    @brz: piękny zestaw 👍 Też mi od jakiegoś czasu Amouage chodzi po głowie, ale zastanawiam się który, bo jednak nie będę inwestował w tak obfity zestaw jak Ty 🙂 Ja za to skromnie i klasycznie: "Wszyscy mają Sauvage'a. Mam i ja".
  5. piku

    Perfumy

    Sorki za odświeżenie starego wątku, ale dziękuję za polecenie. Mam te perfumy od dwóch miesięcy i są naprawdę ok. No i czuć wiśnię 🙂 PS. Taka mała historia przy okazji. W trakcie długiego weekendu pojechałem do rodziców. Przed odjazdem mama pyta kiedy przyjadę do nich znowu. A ja na to, że pod koniec maja. Mama na to: fajnie, to akurat na Dzień Matki. Siostra z rodziną też przyjedzie. Bo, wiesz, te fajne perfumy co mi kupiłeś pod choinkę, to już mi się powoli kończą. Aha, jasny przekaz podprogowy. W sumie co roku staram się kupić rodzicom coś ciekawego pod choinkę, ale z reguły o niewielkiej pojemności, bo może się nie spodobać. Ostatnio kupiłem mamie Armani Code i widzę, że przypadł do gustu. No i mam problem, bo jak będę zamawiał zapach dla mamy, to przecież nie powstrzymam się, żeby przy okazji czegoś sobie nie kupić 😉 A miałem przynajmniej do jesieni się powtrzymać, bo zapachów pod dostatkiem. No i znowu odkładanie na większy zakup zegarkowy się wydłuży
  6. Ciekawe te nowe Aquaracery. Do rozważenia, choć pewnie u nas trzeba się spodziewać cen na poziomie 11-12 k PLN... I rozmiar koperty bardziej ok 🙂
  7. piku

    Perfumy

    Panowie, to dawno było, ale tak jakoś wtedy mi się z wiśnią skojarzyło 😉 I to na pewno nie był London. Pamiętam, że był właśnie taki wiśniowy (jakby lekko cytrusowy wątek) i do tego bardzo elegancki. Bardziej nawet w klimacie Allure. Ale tego T. Forda nie miałem, więc będę musiał sprawdzić. Loewe 7 miałem kiedyś próbkę, ale nie pamiętam, czy była w tym klimacie. L'Homme Ideal - to może być jakiś trop. @brz- w tej sztabce niewiele zostało. Tam nie ma za bardzo czego odsprzedawać 😉.
  8. piku

    Perfumy

    Pozwolę sobie odświeżyć temat i podzielić się moimi refleksjami nt. wybranych zapachów 😉. Tak, cały czas poszukuję mojego zapachowego Graala. Czasami wydaje się, że jestem blisko, ale później zaczynam szukać na nowo. Świat perfum - podobnie jak świat zegarków - ewoluuje. Niestety nie zawsze na lepsze, Czego sam doświadczyłem. Poniżej wrzucam mój obecny stan półki z zapachami. Bywały okresy, że była bardziej urozmaicona, ale cóż. Poniżej kilka uwag do tego co na półce. 1. Najstarszy jest Paco Rabanne 1 Million. Stoi u mnie już ponad 10 lat i jeszcze go nie zużyłem 😉. Piekielna bestia dla prawdziwych ogoniarzy. Ciągnie się za użytkownikiem, że ho, ho... 😉. Dla mnie zbyt intensywny, Oczywiście wyczuję bestię, gdy przechodzi koło mnie ktoś nim spryskany. Ja go używam do... spryskiwania łazienki, gdy wyjeżdżam na kilka dni. Gdy był świeższy to trzymał dobry tydzień i po powrocie jego zapach - choć słabszy - jeszcze się unosił 😀. 2. Obok niego stoją dwie buteleczki Guerlain L'instant de Guerlain pour Homme (EDP i EDT). Oczywiście bardzo fajne zapachy, jedne z moich ulubionych. Na zimę w sam raz. Ale... zakochałem się w starszej wersji, tej w butelkach z czarnymi bokami i podstawą oraz pakowanej w czarne pudełko. Po prostu magia. Zapach charakterystyczny, do tego świetnie ewoluujący i długo trzymający na skórze. Kupowałem EDP (Eau Extreme), która była kapitalna. Niestety obecna wersja to już nie to. Ogromna szkoda. 3. Creed Silver Mountain. Kiedyś nabyłem próbkę i mnie przekonała. Rzeczywiście można się poczuć jak w górach a do tego odnosiłem wrażenie, że ten zapach jest taki... hmmm... mroźny? Ot taki "Man on the silver Mountain" (najlepiej wersja koncertowa - Dio, Ritchie, Cozy). 4. Chanel Allure Homme. Bardzo ładny zapach, ale nietrwały. Przynajmniej na mojej skórze. 5. Z prawej całe stado próbek, ale nie znalazłem nic zachwycającego. Przez moją "półkę" przewinęła się cała masa różnych zapachów od najbardziej klasycznych (Boss szary), przez Givenchy (czerwone i niebieskie - oba ok), Azzaro chrome, Issey Miyake (L'Eau d'Issey) itd., aż po mniej znane. Ale jeszcze nie znalazłem swojego graala. Cały czas go szukam. Najbliżej było ze wspomnianym Guerlainem. Pamiętam kiedyś na jakiejś konferencji usiadł przede mną jakiś starszy facet, który używał kapitalnych perfum. Nie wiem, zapach był jakiś taki wiśniowy. W każdym razie rozwalił mnie. Później szukałem czegoś wiśniowego, ale nie znalazłem. Eksperymenty (np. z Burberry London - nie spodobał mi się) nie powiodły się. Aha, nie cierpię Fahrenheita.
  9. Piękny 👍 Te wcześniejsze przymiarki chyba nie były przypadkowe 🙂 Gratulacje!
  10. Trzymają, oj trzymają, Ale trzeba pamiętać, że kończąc współpracę z McLarenem stracili w oczach części angielskich kibiców (bo Red Bullowi na Wyspach popularnością daleko do Maka) . W każdym razie w sporcie na najwyższym poziomie Tag Heuer pokazuje się bardzo fajnie. Zawsze byli (i są) kojarzeni przede wszystkim ze sportami motorowymi, a teraz dwie czołowe ligi europejskie. No, no .
  11. Breiling to jakaś siostrzana marka Breitlinga? Jakiś niezły składak musiał być
  12. Niektórzy mają świeżynki, a ja ten sam od 16 lat... https://drive.google.com/file/d/0ByAVxbJ-XsbBNXlJMVZqcnBIYm8/view?usp=sharing Ale cały czas myślę o zmianie .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.