Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

beniowski

Użytkownik
  • Content Count

    2,150
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2,384 Guru zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Hobby
    pozdróże, zegarki, kino

Recent Profile Visitors

1,399 profile views
  1. Znalezione dzisiaj na targu staroci w Rimini.
  2. Podczas spotkania ze znajomymi. Yacht-Master noszony przez kobietę. Coraz bardziej mi się ten model podoba.
  3. No przecież napisałem, że to nie ta liga. Pozwól że tu się zatrzymam w tej wymianie poglądów, bo nie dorastam do poziomu dyskusji z tobą, za mało wiem, za mało widziałem i za mały ogólnie jestem. Niemniej pozdrawiam serdecznie.
  4. Mnie chodzi o to, że trochę za łatwo tworzysz teorie i „wiesz” co obrzydliwie bogaci ludzie posiadają (np. odnośnie samochodów), a ja często z takimi ludźmi miałem do czynienia i wiem, że przeważnie ci obrzydliwie bogaci niczym szczególnym nie jeżdżą (ale piszę tylko i wyłącznie na podstawie mojego doświadczenia), a super auta kupują ci aspirujący. Jak pracowałem w banku i audytowałem klientów bankowości prywatnej, to ci którzy wydawali się bogaci (celebryci np.), generalnie żyli na pokaz, za to bardzo często gigantyczne majątki miały osoby o których pomyślałbyś patrząc na nich i jak żyli że mają emerytury czy pensje w wysokości średniej krajowej. No niestety, nie wykładam filozofii, choć bardzo bym chciał. Za cienki na to jestem.
  5. Dzisiaj w San Marino. 17% zniżki od ceny z metki, bo to…. San Marino. Wystarczy zapłacić nielokalną i niewłoską kartą.
  6. Czasami nie pojmuję dlaczego przeszkadza ci jakiś mini mankament, do tego na cyfrze którą widzisz raz w miesiącu (owa 5, bo na 13 to bardziej widać), a niedomalowane wskazówki, które widzisz cały czas są ok. Jak to się nazywa w psychologii, takie rozumowanie i uzasadnianie sobie samemu że jest ok jak nie jest😂?
  7. Zgodzę się z tobą, że takie auta kupuje się głównie dla inwestycji i trzymania w garażu. Niemniej, myślę że popełniasz typowy błąd, zakładając że skoro ktoś kupuje coś tak drogiego, to raczej nie do jeżdżenia. Mój sąsiad ma 2 Porsche i wozi nimi dzieci, a RS3 często pomyka po mieście. Inny sąsiad, starszy pan, ma pięknie odnowionego Citroena DS i …. też nim jeździ na codzień. Ok, to wciąż nie poziom Pagani, ale ludzie normalnie użytkują takie auta, które wg innych powinny stać pod pokrowcem i nabywać wartości. Zreszta, zapytaj znajomych nieobeznanych w zegarkach kto nosi Rolexy i pewnie usłyszysz że milioner mieszkający w willi - a czy to prawda😁? Wg twojej teorii taki mój DD (wciąż zegarkowo nie poziom cenowy Pagani, fakt) powinien leżeć w sejfie w banku i nabierać wartości, a ja go sobie normalnie noszę.
  8. W niczym. Wyraziłem swoją opinię nt. elektronicznych zegarów, ty wyraziłeś swoją. To się nazywa dyskusja😀.
  9. Tu nie chodzi o wygraną czy przegraną. Możemy się zachwycać autami typu Pagani, ale myślę że w codziennej eksploatacji są one totalnie nieporęczne. Przytoczę to co mi powiedział znajomy, który przerobił większość superaut (zaznaczę że chodzi o lata 80-te i 90-te, bo teraz Ferrari czy Lamborghini są już w innym miejscu jeśli chodzi o ergonomię): kupujesz Lamborghini czy Ferrari i okazuje się, że że nie za bardzo się one nadają do codziennej eksploatacji. W końcu, chcąc mieć auto do podwózki dzieci do szkoły i szaleństw na autostradzie kończysz kupując Porsche 911 😊.
  10. To ostatnie zdjęcie to Pagani? No i wygląda, powiem ci, tak: totalny misz masz, nic do niczego nie pasuje. Ten zegarek elektroniczny to rzeczywiście jakiś chaos na tarczy, ale można znaleźć pewnie ładniejsze tarcze. Natomiast ta elektroniczna tablica wskaźników jest czytelna i wyraźna. Ta z Pagani totalnie nieczytelna, refleksy światła powodują że nic prawie nie widać. Jakieś przetłoczenia, zdobienia i inne pierdoły. Podczas jazdy to się powinno na drodze skupiać a nie męczyć wzroku czy cokolwiek z tablicy wskaźników dam radę odczytać. Typowo włoski przerost formy nad treścią.
  11. Ja akurat uważam że elektroniczne wskaźniki są fajne; czytelne to, nic nie drga, wszystko dokładnie widzę. Do tego mogę sobie np. mapę przed sobą wyświetlić pomiędzy wskaźnikami i nie muszę zerkać w bok. Czym innym jest, moim zdaniem, zdigitalizowanie wszystkiego, bo jednak niektóre czynności w aucie łatwiej kontrolować fizycznymi pokrętłami/guzikami, ale akurat elektroniczna tablica wskaźników wg mnie jest dobrym kierunkiem rozwoju.
  12. Ten z żółtego złota (automat) - 38 tysięcy euro. Ten z różowego złota (manual) - 28 tysięcy euro. Te modele (38 mm) są już nieprodukowane, w butiku mają ostatnie dwa modele, które im zostały z poprzednich kolekcji.
  13. Przyznaj się że pewnie po imprezie byłeś, lupy nie wziąłeś i stąd bez wad 😆.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.