Ja myślę że prawda leży gdzieś pośrodku. Jeśli Maja jest tak dobra, to po prostu powinna utrzymać się w, powiedzmy, w pierwszej 30 WTA jakiś czas, skoro właśnie tam dotarła. Może RG to początek jej dobrej passy, a może już nigdy tak daleko nie zajdzie. Mało to było zawodniczek które doszły daleko w najważniejszych turniejach a potem już nigdy tego nie powtórzyły?