Zasłużone zwycięstwo Hiszpanów. Byli w tym finale zdecydowanie lepsi. To oni grali piłką, a Argentyna biegała. Odgryzali się tylko twardą grą, czasami po prostu brzydkimi faulami. I nieważne, że Argentyna grała w 10, czy też w 11, Kultura gry była zdecydowanie po stronie Hiszpanów.
Tylko po strzelenia gola niepotrzebnie się cofnęli i oddali inicjatywę. Przez ostatnie 5 minut trzymałem kciuki, żeby Argentyna nie wcisnęła jakiejś fuksiarskiej bramki. Mimo wszystko w ostatnich minutach dali z wątroby i przycisnęli Hiszpanów, którzy czekali na końcowy gwizdek.
Cóż, Hiszpanie byli zdecydowanie lepsi w półfinale i w finale. Z całej czwórki półfinalistów zagrali zdecydowanie najlepszy futbol nie dając szans najpierw Francuzom, a potem Argentyńczykom. Wcześniej zaliczali drobne potknięcia i miewali momentami problemy, ale się nie potknęli po fazie grupowej. Zasłużony tytuł.
A Argentyna przypominała tę z 1990 r., która miała dużo szczęścia awansując do finału. Tutaj też omal nie odpadli wcześniej, ale w końcówkach dawali z siebie wszystko i to im pomagało (+ szczęście i niektóre kontrowersyjne decyzje sędziowskie).
PS.
Te spalone o długość nosa są momentami irytujące 🙃😉