Żaden system, napęd czy rocznik modelowy, nie zastąpi zdrowego rozsądku. Myśleć na drodze, trzeba niestety nie tylko za siebie. Ja mam ogólnie rzecz biorąc wyrąbane i przeważnie zachowuje spokój, ale to może przez to, że prawko robiłem w Kanadzie, a tam było "inaczej" niż u nas. Reasumując, nie robi mi różnicy czy zepchnie mnie z drogi "wieśniak" w Golfie '98, czy "biznesman" w a8 '22. W obu przypadkach wolałbym jednak spokojnie dojechać do domu...