Przegrywamy z Hiszpanią, Szwecja wygrywa ze Słowacją i ostatni mecz gramy o pietruszkę (czy jak to się u nas przyjęło pięknie mówić "o honor").
Krytyka zasłużona i lepsza niż zwyczajowe poklepywanie po plecach i utwierdzanie w przekonaniu, że nic się nie stało.
Pozostaje mieć nadzieję, że po Rudym przyjdzie ktoś naprawdę nowy... choć wiem, że pewnie będzie to Koźmiński i będzie po staremu... albo i gorzej 🤪