Problemem jest PZPN, jego strach przed zmianami... i ogólnie jakąkolwiek pracą.
Dlatego jak wspomniano, trener albo "swojak" bez talentu, polotu i planu na przyszłość albo zagraniczna miernota. Beenhakker napędził im niezłego stracha swoim profesjonalizmem i wizją polskiej piłki. Engele, Piechniczki i reszta leśnych dziadków mało zawałów nie podostawała.
Była podobno szansa zatrudnienia Herva Renarda... ale wtedy skończyłoby się opier***anie i w piłkarskich strukturach i na boisku, treningu. A to nie na rękę ani działaczom, ani raczej piłkarzom🤭
W związku z tym, nie zmieni sie nic... i dobrze, bo lubię czytać jak to blisko było, jak to byliśmy lepsi, jak to już na następnej, dużej imprezie, pokażemy pełnię własnych możliwości. Nie traktuje się mnie poważnie jako kibica, to ja uczciwie dopinguję tylko jak gramy z Niemcami 😊