Ojciec wrócił z Chin, tamtejsza motoryzacja już zjadła europejską i tą ze Stanów. Jedyna nadzieja dla producentów aut to walka rządów, EU i "innych", nakładanie ceł, opłat, zakaz importu.
Wymiana baterii w elektryku w 5-7min. na stacji, jedziesz dalej, ojczulek przeżył ciężki szok. Ilość dostępnych ładowarek przyprawia o ból głowy. Wozili ich np. Huawei Avatr 12, osiągi, wyposażenie, komfort, a kasa jak u nas za Golfa... pół golasa 🤪