-
Liczba zawartości
369 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez gcze
-
901 2029 Szkoda że casio nie robi bezeli do starych modeli. Na szczęście można kupić brazylijskie ale to już nie oryginał. Z ciekawostek dodam że moduł ten ma bardzo ciekawą funkcję. Jeśli zmieniając przyciskiem mode tryby pracy użyjemy jakiegokolwiek przycisku w wybranym trybie, to ponowne użycie mode powoduje powrót do wskazań czasu. Wydaje się to oczywiste .. ale GWM5610 tego nie ma. Wyjaśniając dokładniej, jeśli w GWM użyjemy stopera to naciskając mode zegarek nie powróci to trybu wskazywania czasu a przewinie do kolejnej funkcji, czyli timera.
-
To ja dla odmiany może trochę kwadraciakowego porno ;-) DW5600C I zestawienie pokoleń . GWM5610 z dw5600c Dziadek jeszcze może dokopać małolatowi :
-
A tak się starałem żeby było przejrzyście :-) Wady celowo przejaskrawiłem , celem było pokazanie że według mnie GWM5610 to nie jest ulepszona wersja DW5600E , to zupełnie inny zegarek. Jeszcze jedna sprawa mi się przypomniała. Stoper i Timer w DW uruchamiamy górnym prawym przyciskiem co wydaje mi się wygodniejsze , w GWM jest to prawy dolny przycisk. Ja do DW5600E pewnie też nie wrócę, dlatego czekam na DW5600C ;-) Jakbym jednak potrzebował zegarka na naprawdę ciężkie warunki z dużym ryzykiem całkowitego zniszczenia, wybrałbym właśnie DW .
- 168 odpowiedzi
-
- DW-5600E-1VZ
- GW-M5610-1ER
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Od kilku dni posiadam GW-M5610 po zamianie z DW-5600E więc podzielę się swoimi subiektywnymi wrażeniami z porównania GW-M5610 do DW-5600E : - zdecydowanie z wyglądu bardziej podoba mi się DW-5600E , jest bardzo surowy i nie ma tylu kolorowych napisów na tarczy jak GWM .. grafik płakał jak projektował, biały , złoty, czerwony, niebieski, a to wszystko na tle opalizującego solara dopełniającego efekt choinki. Tak , zdjęcia mocno przekłamują rzeczywisty obraz , tło w GWM naokoło wyświetlacza praktycznie nigdy nie jest czarne, ma charakterystyczny kolor ogniwa słonecznego i łapie znacznie więcej refleksów światła od DW. Oczywiście nie można mieć o to pretensji, gdzieś ten solar musi być umieszczony. - GWM wydaje się lepiej wykonany głównie za sprawą naprawdę sprawiającego świetne wrażenie frezowanego dekla. - pasek lepszy wydawał mi się w DW, lepiej leżał na nadgarstku 18,5cm, w GWM jest krótszy i wychodzi pod ostrzejszym kątem z koperty, przez co zegarek jest mało stabilny i ma tendencję do przemieszczania się. Pasek jest oczywiście gumowy i nie wiem czy to nie kwestia konkretnego egzemplarza. - wyświetlacz ma zdecydowanie lepszy kontrast w GWM ale szału nie ma , po prostu jest akceptowalny. Mięsistość i czcionka zupełnie mi się nie podoba , niektóre cyfry wydają się jakieś koślawe , zdecydowanie wolę tradycyjne w DW , układ na wyświetlaczu, minimalizm też bardziej podoba mi się w DW. Z przykrością muszę stwierdzić że przez ostatnie 30lat nie dokonał się żaden, najmniejszy nawet postęp w technologi tych wyświetlaczy, moja Montana 4 przyciskowa z I komunii stanęłaby do równej walki z najnowszymi produktami. - timer w GWM został kompletnie skopany , nie ma auto powtarzania, żeby zmienić ustawienia trzeba trzymać kilka sekund przycisk adjust co kompletnie nie ma sensu, nie da się ustawić sekund i nie wyświetla w tym trybie czasu jak DW a ustawienie timera.. nie przychodzi mi do głowy do czego miałoby się to przydać. No i ostatnia wada timera w GWM to to że nie da się ustawić tego taktycznego mrugania podświetleniem rodem z filmów akcji ;-) , odnosi się to też do alarmów. Jeśli ktoś faktycznie używa timera to DW deklasuje GWM. To nie może być przypadek, wydaje mi się że to część polityki Casio, w każdym zegarku muszą coś dramatycznie skopać żebyś chciał kupić następny, który ma to poprawione :-) .. i skopane coś innego. - plusem w wygodzie korzystania z GWM jest to że w trybie ustawiania można przeskakiwać do przodu i do tyłu, jeśli przez przypadek przelecimy alarm, timer lub ustawienie czasu o jedną minutę to możemy się wycofać drugim przyciskiem zamiast przelatywać całą godzinę jak w DW od nowa. - funkcją która strasznie mi się spodobała w GWM jest auto podświetlenie, spodziewałem się że będzie to bezsensowny bajer, działający zawsze tylko nie wtedy kiedy jest potrzebny, a okazało się że działa bardzo dobrze. Podświetlenie faktycznie uaktywnia się tylko wtedy, gdy tarcza jest z pozycji horyzontalnej i przechyla się o kilkanaście stopni w stronę twarzy. Jest to o tyle nienaturalny ruch, że bardzo sporadyczne zdarza mi się aby podświetlenie aktywowało się przypadkowo. Kiedy ręka jest opuszczona to jakby zegarkiem nie machać, podświetlenie się nie uaktywnia. Myślałem że będzie załączało się podczas jazdy samochodem ale okazało się że również w tym przypadku nic takiego nie ma miejsca. Szkoda że nie można regulować czułości , podświetlenie załącza się nawet wtedy gdy jest jeszcze w miarę jasno ale domyślam się że to ograniczenie ogniwa słonecznego, które pewnie w słabym, sztucznym oświetleniu nie działa a to ono aktywuje podświetlenie. - Duuużym plusem GWM w stosunku do DW jest przycisk adjust, działa on tak samo dobrze jak reszta przycisków , żeby wprowadzić zegarek w tryb ustawianie należy go przytrzymać przez kilka sekund, w DW działa on natychmiast natomiast żeby zabezpieczyć zegarek przed przypadkowym wejściem w ten tryb został on zmniejszony i schowany w kopercie przez co jego użytkowanie jest koszmarem. Problem polega na tym że jest on używany również do ustawiania timera , zerowania i używania split w stoperze. Niestety wcześniej opisana wada trochę niweluje ten plus, w trybie timera też trzeba przytrzymać ten przycisk kilka sekund co jest równie upierdliwe jak próba wciśnięcia w DW paznokciem. - DW nie ma jednej fajnej funkcji z GWMa.. wyciszenie, nie da się w nim wyłączyć pikania przycisków, pomijam oczywiście oczywiste różnice czyli brak solara , radia, podwójnego czasu, chociaż jego funkcjonalność w GWM też jest dyskusyjna. Chcesz sprawdzić godzinę w drugiej strefie, jeden klik ale jak chcesz wrócić to trzeba przelecieć wszystkie opcje, to już czasami lepiej w pamięci przeliczyć sobie. Jest to irytujące o tyle że pod jednym przyciskiem w GWM masz ... czas ostatniej synchronizacji radia , nooo bardzo przydatne , ja tam nic tylko klikam kiedy ostatnio się zsynchronizował, bo jak o 4.14 a nie 3.02 to się zastrzelę. Abyś był pewien że czas się nie rozjechał, GWM serwuje jeszcze dodatkowe oznaczenie na wyświetlaczu "rcvd" , jeśli się nie pokazuje to natychmiast musisz lecieć na balkon żeby wymusić ręczną synchronizację, w przeciwnym wypadku godzina wskazywana przez zegarek jest całkowicie niewiarygodna. To problemy o których nie wiedzą nic właściciele zegarków bez radia. Reasumując , jakby poprawić ten nieszczęsny przycisk w DW i choć trochę kontrast wyświetlacza to bym GWM za darmo nie chciał :-) , a tak na poważnie to są to kompletnie inne zegarki choć z wyglądu bardzo podobne. Ostatnio napaliłem się na GW5000 teraz już bym go nie kupił, mając wiedzę o GWM ( ten sam moduł ) z VAT i cłem ponad 1300zł to zdecydowanie przesada z tymi wadami. GWM bałbym się używać zgodnie z przeznaczeniem , solar, radio, i ten grawitacyjny czujnik położenia aktywujący podświetlenie, jakoś nie wierzę żeby był bardzo odporny na uderzenia skoro już po wyjechaniu z fabryki potrafi nie działać. Trochę festyniarski z wyglądu ale funkcjonalny i bezobsługowy ma swój urok i może być fajnym EDC o ile nie poddasz się psychozie synchronizacji, a trafisz na egzemplarz ze sprawnym akumulatorem. Mój przez te kilka dni pokazuje tylko wysoki poziom naładowania chociaż nie oszczędzam podświetlenia. Sprawny na pewno raz na jakiś czas się zsynchronizuje i na pewno doładuje akumulator czyli po prostu będzie działał, bez konieczności interesowania się tym czy nie trzeba skorygować czasu , wymienić baterii. DW rasowy G-SHOCK , nie jest bardzo drogi , nie szkoda go, aż się prosi żeby sprawdzić czy przeżyje upadek z 2 piętra, minimalistyczny, nie ma w nim niczego bez czego nie można się obyć. Poważnym minusem jest dekiel skręcany na wkręty w plastik. Gdyby Casio faktyczne dawało koperty z tworzyw tylko dlatego że są lekkie to byłby normalne gwint stalowy , element metalowy zatopiony w tworzywie jak robi się to gdziekolwiek indziej gdy element z tworzywa ma połączenie gwintowane a liczy się jakość. Wkręty wkręcone w tworzywo nie pozostawiają złudzeń że ma być po prostu tanio. Trochę śmieszne jest to WR200, inni producenci dają WR50 na 95% zegarków z przyciskami za naście tysięcy bo wiedzą że nie da się tego zrobić pewnie, Casio daje WR200, a co tam może damy też WR500, jeden egzemplarz na 200 w testach przeżył 3 sekundy. Potem przynajmniej można poczytać o magicznych, parujących zegarkach które są oczywiście szczelne tylko parują w skutek działania magicznych mocy. Mój stary mechaniczny zenith ostatnio zaparował latem po stronie koronki, głupi pomyślałem że koronka ma uszkodzoną uszczelkę i jest do wymiany, zamiast przyjąć do wiadomości że to różnica ciśnień i wilgotności, właściwie naturalne zjawisko, szybko odparował czyli chyba się nie liczy. Jedzie do mnie DW-5600C to porównam je jeszcze z protoplastą serii 5600
- 168 odpowiedzi
-
- DW-5600E-1VZ
- GW-M5610-1ER
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W takim razie chyba dobrze mi się wydaje że ostatnim takim produkowanym modelem był GW5000 ?? Bo widzę jest w wielu miejscach sprzedawany jako nowy, tylko ta cena. Po wyglądzie, opisie , funkcjach wnioskuję że to po prostu GWM5610 w stalowej kopercie. 600zł i więcej za samą kopertę to jednak sporo. Kusi jednak ten zakręcany dekiel.
-
Czy jakikolwiek model kwadraciaka z zakręcanym deklem jest aktualnie produkowany ? Myślałem że GW5000 ale w sklepie casio go nie widzę, na aukcjach jego cena taka smutna trochę ;-)
-
W sprzedaży były ok 2006 roku więc chyba nie aż taki staruszek.
-
Bo w sumie tak zwykle jest. Przeglądając inne modele widzę że mają zwykle stop sekundę i dokręcanie, akurat ten jest jakiś wyjątkowy. Tak czy inaczej widać że wykończenie werku dużo lepsze i pewnie różnica w cenie jest uzasadniona.
-
Jakoś nie mogłem znaleźć informacji na temat zastosowanego werku w tym orient starze ale jakiś jego użytkownik napisał : Więc trochę to pachnie tym że kaliber niezbyt się różni funkcjonalnością, jeśli w ogóle ( na zdjęciach tylko wygląd wachnika się różni i jakby lepiej wykończone płyty .) Pozdrawiam
-
Ze wskaźnikiem rezerwy chodu: Bardzo praktyczny ten wskaźnik rezerwy, dziwne że nie jest on normą w zegarkach. Do reszty mam ambiwalentne odczucia, czasami mi się podoba a czasami nie ;-) ale to pewnie dlatego ze nie jest vintage i trochę nie mój klimat.
-
Po wymianie szkła i przeglądzie: Obłędnie mi się podoba, gdyby nie był tak delikatny nosiłbym go cały czas.
-
Sporo tarcz pojawia jest na zatoce, kilka dni temu jak sam szukalem było ich kilkadziedziąt do różnych modeli.
- 1112 odpowiedzi
-
- zenith
- stary zenith
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A warto było sie przy nim kręcić, na aukcji zdjęcia były marne. Na żywo wygląda genialnie :-)
- 1112 odpowiedzi
-
- zenith
- stary zenith
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ten już trafił się ładniejszy :-)
- 1112 odpowiedzi
-
- zenith
- stary zenith
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie ma się specjalnie czym chwalić bo stan tarczy jest taki sobie Dla odmiany napiszę o walorach użytkowych. Zegarek idealnie leży na nadgarstku, koperta nie czepia się mankietu w żadnych warunkach. Tarcza i wskazówki są tak dobrane że pozwalają na komfortowe odczytanie godziny prawie zawsze, poza całkowitą ciemnością . Naciąg pracuje bardzo płynnie, bardzo szybko i gładko się go nakręca z bardzo wyraźnie wyczuwalnym oporem na końcu. Zastanawiałem się nad odnowieniem tarczy ale chyba nie zaryzykuję.
- 1112 odpowiedzi
-
- zenith
- stary zenith
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pokażmy swoje WORLDMASTERY!
gcze odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jego wiek oceniłem oczywiście z pominięciem tarczy. Poza tarczę cała reszta pasuje do tego zegarka z lat 55-57. Sekunda prawdopodobnie została zmieniona dlatego że ta czerwona kompletnie nie pasowałaby to tej Warszawskiej tarczy. Koperta ma oznaczenie 2700.1 , więc werk koperta i wskazówki ( poza sekundą) pasują . mechanizm jest otoczony taką charakterystyczną blaszką również identyczną jak w tym zegarku. Wrzuciłem ten post z nadzieją że może ktoś wie jaka była geneza tych tarcz i zegarków a może nawet osobiście uczestniczył w tym procederze. Nie są to pojedyncze egzemplarze jest ich sporo , patrząc na allegro to chyba z 20% starych Atlantic Worldmaster. Jeśli faktycznie były kompletowane z części to by wskazywało że to jest właśnie jego oryginalny stan. -
Pokażmy swoje WORLDMASTERY!
gcze odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mój pierwszy o wielu lat mechaniczny zegarek, kupiłem go bez większego namysłu. Jest to wordmaster najprawdopodobniej z lat 55 - 57 . Tarcza Warszawska, koperta stalowa, nie jestem pewien oryginalności wskazówki sekundowej . Nie spotkałem na żadnym zdjęciu identycznej. Koronka jest tak zajechana że może być oryginalna. Mechanizm AS1188 w bardzo dobrym stanie, po lekkiej regulacji dzienna dokładność chodu na poziomie kilku sekund. Czy ktoś z Was wie skąd tak duża popularność tych podrobionych tarcz ? Oryginały były tak nietrwałe czy może była w Polsce jakaś moda na nie. werk : Oryginalnie chyba mógł wyglądać tak : Czy ciężko dostać taką tarczę ? Zastanawiałem się nad przywróceniem zegarka do oryginalnego wyglądu.
