Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1480
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Ceteth w dniu 2 Września 2020

Użytkownicy przyznają Ceteth punkty reputacji!

Reputacja

6281 Guru zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

7745 wyświetleń profilu
  1. Ceteth

    Buty

    Bardzo fajne AJ1, za 5 min losowanie Haloweenowych zobaczymy czy się uda
  2. "Dom pełen dynamitu" - dawno nie miałem poczucia tak bardzo zmarnowanego czasu. Film opowiada tę samą historię bodajże 4 razy, każda z innej perspektywy, przy czym kolejne perspektywy nie wnoszą do historii absolutnie nic. Już za pierwszym razem każda z postaci bierze udział w dyskusji/procesie decyzyjnym, a jej perspektywa dodaje praktycznie nic nieznaczące detale. O zakończeniu nie będę się nawet rozwodził, miało być chyba fajnie, wyszło beznadziejnie. Film na IMDB ma 6,6 i tym się kierowałem decydując się na seans, no cóż, mój błąd. Bardzo nie polecam.
  3. Taka już specyfika człowieka, że albo coś chwali, albo na coś narzeka. Co za sens miałoby pisanie - oddałem auto do serwisu, naprawili, oddali. Z drugiej strony w Twoich wypowiedziach co jakiś czas pojawia się narzekanie na Polaków rodaków, że chamscy, że roszczeniowi, że tacy, owacy, niewiele jest chwalenia nas względem choćby Włochów każda nacja ma swoje przywary, my akurat stąpamy mocno po ziemi i nie mamy problemu z powiedzeniem, ze coś jest słabe bądź nas wkurza, nie będziemy wtedy opowiadać, że zachodni wiatr wieje itd. itd. Forum jest po to żeby dzielić się opiniami, a nikt nie chce chyba czytać takich letnich historyjek.
  4. Nie tylko nie koloryzuje ale wręcz nie wszystko opisałem Jak zadzwoniłem zapytać o rejestrację auta zastępczego zanim mi je wydali, bo potrzebowałem na parking na lotnisko, to po próbie przekonania mnie żebym oddał na ten czas auto i moim nie zgodzeniu się usłyszałem, "bardzo nieładnie się pan zachowuje, ja Panu mówię, że mamy mało aut zastępczych, a Pan zamiast oddać na czas wakacji to będzie na parkingu trzymał?" Mówimy o tygodniowych wakacjach, a auto zastępcze mi się po prostu należy dzięki pakietowi, który mam w Audi. Jak nie mogłem się parę razy dodzwonić przez kilka godzin, raz dostałem SMS-a, że człowiek, który mnie obsługiwał skontaktuje się ze mną do końca dnia. Kontaktu nie było, następnego dnia telefon nie osiągalny, po dodzwonieniu się do salonu, dowiedziałem się, że ta osoba jest na urlopie, nie przekazała tematu nikomu, oni w sumie nie mają pojęcia o co chodzi, prosimy o kontakt z 6 dni jak wróci. Potem jeszcze dwukrotnie "skontaktuję się do końca dnia" skutkowało dzwonieniem z mojej strony dnia kolejnego żeby uzyskać jakiekolwiek informacje. Moim podsumowaniem było, że serwis Audi nie jest premium, on jest ekskluzywny bo ciężko się do niego dostać, a sam klient jest traktowany jak ktoś kto 5 lat temu chciał sobie w Rolexie kupić pepsi, wchodząc z ulicy O tyle szkoda, że Audi Franowo mam prawie, że pod domem, na szczęście tragedii nie ma bo Audi Ławica mam bardzo blisko firmy.
  5. Choć przyznam, że jeśli chodzi o sprzedaż było super. Jako, że byłem oglądać pierwszy raz auto w weekend, dział flotowy był zamknięty (trochę dziwne podejście ale ok) obsłużył mnie pan Rafał od klienta detalicznego. De facto on mi sprzedał to auto i obsługa była po prostu wzorowa. Na tyle dobra, że jak przekazano wszystko do działu flotowego, znalazłem maila do szefa pana Rafała i napisałem, ze jestem pod wrażeniem i to on sprzedał mi auto a nie dział flotowy, mimo, że finalnie to oni wszystko zrealizują. Tym bardziej szkoda, że jakość obsługi po sprzedażowej okazał się tak słaba.
  6. właśnie w Poznaniu 😛 Audi Porsche na Franowie. Wiesz, jak kupujesz i płacisz raty za fajnego gokarta, to nie po to żeby jeździć taczką rzeczy użytkowe są po to żeby ich używać 😛
  7. U mnie saga z Audi S3 biorącym i nie oddającym wody zakończyła się. Okazało się, że pękł przewód/wężyk, który odprowadzał wodę z podszybia i klimatyzacji, więc spora część tej wody lądowała wewnątrz auta. Wszystkie pianki, wypełnienia itd. wymienione na nowe, sama tapicerka podłogowa została wysuszona. W aucie nie czuć wilgoci, nic nie trzeszczy i nie cieknie, jest ok. Niestety, o samym serwisie Audi nie mam do powiedzenia nic dobrego, najpierw cyrki z umówieniem się na serwis, trwało to dobrze ponad miesiąc, po drodze 2-krotnie źle mnie umówiono i anulowali wizytę raz po tym jak już przyjechałem do salonu, drugi raz godzinę przed. Potem wywierano presję żebym przed wyjazdem na wakacje oddał im auto zastępcze (bo oni mają ich mało, a jak ma stać gdzieś na parkingu to może u nich jeździć, na pytanie jak mam dotrzeć z Poznania do Wrocławia na lotnisko trochę im przeszło), a jak już wróciłem z wakacji... Udało mi się dodzwonić o godzinie 16 w poniedziałek (we wtorek o 7 rano miałem odebrać auto) tylko po to żeby dowiedzieć się, że części może i od tygodnia leżą i czekają, ale nikt się za to jeszcze nie zabrał, więc jak bym nie zadzwonił znów odszedłbym z kwitkiem. We wtorek dowiedziałem się, że potrzebują jeszcze ponad tydzień na złożenie wszystkiego i już im się wcale nie spieszy żebym oddał zastępczego passata. Tutaj już mi się ulało, powiedziałem co myślę o takiej obsłudze serwisowej, zasugerowałem, że flota samych Audi u nas w firmie jest warta około 2mln zł i jako szef zakupów następnym razem ulokuję te pieniądze w innym salonie. No i proszę bardzo co się okazało? Dopóki jesteś kulturalny, próbujesz się z serwisem dogadać, ten ma Cię w d*pie, to Ty ponosisz konsekwencje wszelakich ich błędów, a termin oddania auta przesuwa się i przesuwa. Po tym jak mi się ulało, nagle z terminem 8-9 dni, z którym nie dało się zrobić absolutnie nic, miałem auto do odbioru w 2 dni. Cała impreza i tak trwała 4 tygodnie od oddania samochodu na serwis, do odbioru na gotowo. Największy niesmak w tym wszystkim to właśnie fakt, że dopóki do wszystkiego podchodziłem z pełną kulturą, bez unoszenia się, ze wszystkim był problem (mój, serwis swoje błędy przerzucał na mnie), terminy się przesuwały, niewiele się dało zrobić. Po przełączeniu się na klienta, który jeszcze nie wybuchł, ale pokazał, że może przysłowiowego "gnoju" narobić - nagle wszystko zaczyna działać zgodnie z oczekiwaniem, absurd. Z pozytywów - do S3 przesiadałem się z Giulii, która prowadziła się nawet odrobinę lepiej od S3, więc nie miałem okazji docenić tego jak dobre to auto, mając po prostu całkiem wysoko postawiony benchmark. Po 4 tygodniach z Passatem (3 letnie auto, 40k przebiegu, dobrze wyposażone itd.) i powrocie do S3, doceniam je dużo bardziej. Pojeździłem trochę dużym kombi, które prowadzi się jak ponton, tańczy przy nawet nie gwałtownym a mocniejszym hamowaniu, buja się na boki itd. zbiera się jak się zbiera, może nie był to muł, ale demon prędkości też nie. Niby wróciłem do tego samego samochodu, ale obecnie mając świeże porównanie jak prowadzą się "zwykłe" auta, każda przejeżdżka, nawet ta do pracy, sprawia dużo więcej frajdy i funu
  8. W Renault zrobili to żeby ludzie gadali, umówmy się, raczej nikt z tego nie skorzysta i jest to gadżet na klipsie. Chociaż tam też popłynęli z ekranem, bo zrobili po prostu pustą przestrzeń w "tafli" i wstawili tam coś co wygląda jak przerośnięty smarphone
  9. Tak jak jeszcze rozumiem dlaczego ten za kierownicą jest wąski, bo nie raz kierownica zasłaniała mi to co dzieje się na ekranie przede mną, to robić to na tej jednej dużej tafli to jakieś nieporozumienie. Tragicznie to wygląda.
  10. Ceteth

    Apple - dylematy i pytania

    Osobiście nie znam właściciela, ale od jakiegoś czasu śledzę jego insta i wydaje mi się, że osoba, która to wrzuciła nie oszczędzałaby na etui. Ja na swoim 16 pro nie mam niczego szałowego, chociaż nie jest to też dolna półka, co jakiś czas wyciągam z Etui (lubię używać telefonów "saute", ale życie pokazało, że może być to drogie upodobanie ), szczególnie w domu czasem zaszaleje i korzystam bez, no i po ok 8 miesiącach jak go mam nie ma nawet najmniejszej ryski
  11. Ceteth

    Apple - dylematy i pytania

    Trochę lipa jak Ci pokrowiec ściąga farbę z telefonu
  12. Dawno nic tak szybko nie pożarłem, wziąłem na urlop pod żaglami, prawie 1000 stron pękło w tydzień
  13. Ja jak mi w końcu wzięli S3 na serwis dostałem Passata, wolałbym S5 Jeździ się tym jak taczką, zawieszenie trochę ponton, ale, że jest dobrze wyposażony, a robi się chłodno, fajnie wygrzać dupkę w fotelu czy ręce na kierownicy emocje z jazdy można porównać do wyjścia na grzyby, ale jakoś przez te 2-3 tygodnie przeżyję bez narzekania Czekam teraz na diagnozę, dlaczego Audi zbierało wodę przed fotelami i nie chciało oddać na zewnątrz.
  14. Mogłem wziąć jako opcję przy konfiguracji, absolutnie nie pamiętam ile to kosztowało. Wajchy tempomatu mogę używać do odpalania limitera prędkości, ale jak próbuję użyć funkcji tempomatu, auto informuje mnie, że nie mam wykupionej tej opcji. Gdybym np nie wykupił car playa, mógłbym go dokupować w miesięcznym abonamencie, ale już nigdy nie mógłbym kupić go na stałe. Opcja kosztowała bodajże jakieś 1200-1500 zł, abonamentowo, opłata miesięczna to było trochę ponad 100 zł.
  15. U mnie jest to choćby tempomat. Jak jechałem po odbiór auta po raz pierwszy okazało się, że leasing wysłał tablice na adres z faktury (centrala Audi) zamiast do salonu, w którym stało auto. Auta przy pierwszej okazji nie odebrałem, ale, że było przygotowane do wydania, to poszedłem obejrzeć. Cyknąłem sobie parę fotek, wracam do domu i widzę, że mam dźwignię tempomatu, którego w wyposażeniu mojej eSki nie było. Jak już odebrałem auto i zainstalowałem aplikację myAudi, dowiedziałem się, że mogę mieć aktywny temapomat, po zakupie w aplikacji, za jedyne 68 zł/mc
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.