Miałem też niebieskiego. Fajny, ale szybko się nudzi. Moim skromnym zdaniem czarny jest o wiele bardziej uniwersalny. Problem jednak w tym, że czarnych tarcz mam w nadmiarze.
Krzemowe elementy w werkach stosowane są od dawna i to przez producentów pozycjonowanych wyżej w skali zaje**stości niż Certina. SG jako pierwsza o tym głośno powiedziała . Było już kilka razy pisane o tym na forum a powermaticofobów jest sporo .
OK. Wystrój DS-1 to rzecz gustu. Mnie się podoba właśnie ta na Powermaticu, Miałem nawet limitkę Bjoerndalena. Sprzedałem, bo na mnie ciut za mała koperta . Co do werku, to C07 uważam za świetną konstrukcję. Nie wiem, co masz na myśli pisząc o częściach mniej popularnych .
No to Cię może zaskoczę - Powermatic to też ETA. Z drugiej strony jeśli zegarmistrz zna 2824 a nie zna C07, to ja bym mu zegarka nie powierzył. Koszta serwisu obu werków porównywalne. Mam taki pomysł racjonalizatorski: załóżmy na naszym Forum klub powermaticofobów. Niebawem może nawet WHO wpisze powermaticofobię jako oficjalną jednostkę chorobową .
Kilka razy ruszysz koronką i mechanizm wystartuje. Później zakładasz zegarek i dalej się sam nakręca. Nie ma potrzeby machać koronką do całkowitego nakręcenia. Nic się nie stanie jak 3-4 razy w miesiącu go "obudzisz" .
A konieczny ten rotomat? Kiedyś miałem 3 rotomaty i wszystkie sprzedałem. Mam obecnie 12 zegarków automatycznych, które noszę naprzemiennie (w zależności od zachciewajek ) i nie odczuwam potrzeby kupowania "kręciołka". Stąd też pytanie .
Jak piszę - ja trafiam jak do tej pory na paskową tandetę ze strony Alpiny. Wybacz, ale nie mam zamiaru kupować kwarca tylko dlatego, żeby wreszcie trafić na sensowny pasek. Najbardziej rozczarował mnie Kukuczka. Pasek ładny, ale po założeniu czar pryska. Na stole stojącym na działkowym ganku mam lepszą jakościowo ceratę .
Paski Alpiny są po prostu niewygodne. Przy Alpinerze, Startimerze. A przy Kukuczce to już totalna cerata.
Może one są mocne i trwałe, ale ich noszenie to ksiądz może jako pokutę zadawać .
Musisz kupić u zaufanego sprzedawcy albo w sklepie (np internetowym), gdzie się dużo zegarków sprzedaje. W salonie wiele zależy od życzliwości i uczciwości sprzedawcy.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.