Moim zdaniem najnowsza wersja 6/9/12 - czarna/grafitowa jak już ktoś tam uznaje. Osobiście wolałbym gdyby w wersji z wszystkimi arabskimi zrobili indeksy w takiej formie jak w poniższym, ale niestety nie zrobili więc dla mnie najlepsza wersja poniższa. Przecież ten model jest niemalże w każdym salonie, który ma Longinesa. Jakość wykonania? Moim zdaniem też szału nie robi i nie ma się czym podniecać, ale to przyjemny zegarek ogólnie.
Natomiast zdecydowanie zawiodłem się na wersji Conquest... Indeksy paskudne, całość sprawia wrażenie bardzo słabe, być może również przez nadmiar polerki.