mnkn gratuluję forda, chociaż akurat ten model nie przemówił jakoś do mnie. U mnie po kilkudniowych perypetiach w związku z przeładowanymi paczkomatami dotarły Oba dość słodkie, ale o dziwo męskie.Passenger bardziej wyrazisty, ale nie dramatycznie trwały- chociaż to był tylko nadgarstek jeden psik, więc może jeszcze zmienię opinię. Z resztą już tak bywało, że kilka zapachów po pierwszym odrzuceniu po jakimś czasie zaliczały się do ulubionych.I odwrotnie -po pierwszym zachwycie pojawiało się coś co drażniło- tak było z TF Leather Oud czy Johnem Varvatosem Oud, oba zapachy przednie ale niestety po jakimś czasie dziękowaliśmy sobie. Żałuję zwłaszcza JV bo to na prawdę ciekawy zapach, ale jakoś tak dziwnie się rozwijał, chyba ta róża mnie odrzucała. A ten nowy John jest dość słodki, ale męski, czuć troszkę skóry, na pierwszym planie jest jednak śliwka.Ciekawy- raczej na chłodne dni.