Ja w zasadzie nie wierzyłem w kablologię, dopóki nie pobawiłem się z różnymi drucikami kupowanymi na metry. Melodikę też miałem i sprzedałem, bo to jest bardzo przeciętny kabel i radziłbym go raczej oddać. W zestawie tzw sypialnianym mam też PianoCrafta, kable z pudełka od razu wyrzuciłem bo to nie są kable tylko druty. Po próbach z różnymi firmami zostały Kimber PR4- najlepsze brzmienie.Następnie sprzedałem głośniki Yamahy a kupiłem używki Monitor Audio 1 i kolejna poprawa odsłuchu. Natomiast w zestawie audio tzw dużym, bardzo średnich lotów ( wzm.to Creek Evolution i odtw. Arcam CD 82) gdzie najmocniejsza strona to głośniki Monitor Audio RS-8 najlepiej sprawdziły się kable głośnikowe Chord cięte ze szpuli.