Wczoraj było Civivi a dziś nożyk firmy matki czyli WE Knives. Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka - o k....! Jest moc. Elegancki mordulec😁.
Ale do rzeczy. Najpierw tradycyjnie cyferki i literki : 96,1 mm ostrego a więc nie mało, 99,5 g, stal CPM 20CV, rękojeść to 6AL4V.
Klinga typu dagger jednostronnie ostrzona z różnymi smaczkami (widać na fotce),otwierana flipperem, który pełni funkcję jelca. Łożyskowana ale mam wrażenie jakby mechanika była lekko oporna- może się czepiam. Rękojeść, jak pisałem, tytan. Mimo różnych techno rantów o dziwo bardzo dobrze i przyjemnie leży w ręce.
Nóż dla prawicowców i lewicowców😁. Obustronne klipsy z takim małym smaczkiem - rolka na końcu, zeby nie rwać kieszeni w kościołowym odzieniu jak mówił Pawlak 😁.
Blokada to frame (Mikas na pewno 😁),miękka, przyjemna.
Podsumowując - bardzo ciekawy, elegancki, świetnie wykonany mordulec. Zajmie poczesne miejsce w mojej kolekcji "łi najfs".