Dzisiejsza akcja ratowania mlodego łabędzia. Łaził gamoń na środku drogi w lesie. Nie wiem jak tam dotarł, może jakichś drapieżnik pociągnął i odpuścił. Na szczęście niedaleko jezioro w rezerwacie. No to siatka cieniówka na gościa i ze znajomym, który się zatrzymał do fury i nad jezioro. Podobno jest tam rodzina łabędzi. Wypuściłem, poszedł do wody i popłynął.
Na tego Maximka polowałem już dość długo, ale to cena z d..., a to nie takie materiały. Aż tu u reniferów trafiło się - 15% na niektóre makarony. I do tego w moim ulubionym zestawie kolorystycznym. To "wziełem".
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.