Właśnie wróciłem z Zurychu, w mieście na stoiskach z Roleksem puste półki Tzn. niby coś tam leży, ale pustkę maskują tak naprawdę różne niepopularne modele, o zwykłym submarinerze itd. można zapomnieć Pogadałem też chwilę w sklepie na lotnisku (pani ze sprzedaży była Polką), od początku roku mają pustki, próbują walczyć z handlarzami wypełniając gwarancje ale ogólnie z roleksa i tak nie mają czym handlować...