Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Pan Tarhei

Użytkownik
  • Content Count

    345
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

190 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Mazowsze
  • Hobby
    zegarki ???

Recent Profile Visitors

502 profile views
  1. Jeśli dobrze zrozumiałem pytanie Kosmy, nie chodzi o potwierdzenie autentyczności a o podobieństwo do oryginału. Biorąc więc pod uwagę że jest to (albo raczej miała to być) podróbka Carrera Heuer-02T wyszło.... tragicznie źle Tego typu podróbki w Singapurze chodzą po 40-50 USD.
  2. Wiele takich aspirantów było i jest do dzisiaj. Przecież nie ma nic trudnego w wymyśleniu atrakcyjnej nazwy i intrygującej historii oraz znalezieniu odpowiedniego chińczyka, który za 9,70 USD nadrukuje ci logo na swój.... jakby to nazwać "wyrób zegarkopodobny". Takie były początki mikrobrandów, bez własnych projektów, bez jakiejkolwiek kontroli jakości, bez serwisu. Większość poległa. Niektórym się udało. Nie wiem czy pamiętasz Filip, ale firma Daniel Wellington (tfu... ) reklamowała się kiedyś jako mikrobrand założony przez tajemniczego dżentelmana, którego Tysander spotkał na środku pustyni w Australii 😂. Teraz też wcale nie jest łatwo. Ponad połowa projektów na Kickstarterze upada. Mikrobrand to nie kolejny homar Rolexa. Trzeba mieć odwagę, pomysł, inspirację, i poświęcić baaardzo dużo czasu i energii. I trzeba jeszcze być do tego uczciwym. Zegarki mikrobrandowe powinny być zawsze w limitowanych seriach aczkolwiek nie muszą być ręcznie produkowane/składane przez właściciela projektu. To tak z definicji. Mam ponad setkę zegarków mikrobrandowych, aczkolwiek rzeczywiście powinienem powiedzieć że 1/4 z nich to aspirantis GA to raczej projekty z katalogów z Singapuru z wczesnych lat 2000'. W kupionym przeze mnie zegarku "stalową" kopertę można było zarysować czymkolwiek a wskazówka minutowa odpadła po kilku dniach. Wydaje mi się, że gorszy był jedynie Kristian Kiel .
  3. Niedokładnie "Chińczyk" 😜 To Glen Anthony Watches Co. Jedna z angielskich firm aspirujących do świata mikrobrandów. Reklamowali się jako brytyjski producent ale jestem przekonany, że bazowali w 100% na Singapurze. Z tego co pamiętam większość modeli to skeletony z powiązaniem ze sportem motorowym. Byli najbardziej aktywni tak 2014-2018. Sam kiedyś popełniłem zakup ich zegarka ale to był czas błędów i wypaczeń jeśli chodzi o mój gust Chyba są jeszcze aktywni. Tak, istnieją - www.gawatches.co.uk
  4. Panowie czy to naprawdę jest dyskusja o tym czy PODRABIANE zegarki nie są wcale takie złe ?!!! Na forum KMZiZ ?
  5. @CIESLUT - trochę dziwi, że kupowałeś w sklepie z ciuchami bo o ile wiem LB przywiązuje dużą uwagę do budowania sieci dealerskiej i tworzy ją w oparciu o selekcjonowane salony jubilerskie i zegarkowe (nie współpracują na przykład z dużymi sieciami handlowymi). Kontrolują też poziomy rabatów. Ale.... po 200 pln kupiłbym bez zastanowienia
  6. Lillenthal Berlin nie pasuje chyba do końca do tego działu. To w zasadzie mikrobrand a nie zegarki modowe. Różnice w stosunku do marek typu Bering/Skagen/Triwa/Cluse etc. nie ograniczają się do marketingu ale obejmują cały cykl produkcji i projektowania, jest to również inne pojmowanie misji związanej z tworzeniem zegarków. Bracia Colman którzy stoją za marką Lillenthal Berlin mają całkiem spore pojęcie o zegarmistrzostwie a zegarki robią(skłądają) sami. Uruchomienie produkcji modelu L1 trwało ponad 3 lata ( jest to konieczny czas jaki należy poświęcić na stworzenie przyzwoitego projektu i rozpoczęcie produkcji z uwzględnieniem kontroli jakości). Lillenthal Berlin korzysta wyłącznie z werków Ronda stosując własną, dodatkową kontrolę jakości. Koperty robione są ze stali 316L i zostały samodzielnie zaprojektowane a nie adaptowane z chińskich katalogów. Tarcze zegarków LB pochodzą od Schaetzle & Cie. - jednego z najstarszych i najbardziej szanowanych producentów w Niemczech. Paski do ich zegarków robi Graf i Di-Modell, tu także raczej nacisk postawiono na jakość a nie cenę. Mam niebieską L1 (prawdę mówiąc trochę o nim zapomniałem ale to chyba okazja by go poszukać ) i wrażenia po jego zakupie były jednoznacznie pozytywne. Podobała mi się ukryta koronka, pasuje mi wielkość koperty (mam spory nadgarstek) byłem jak pamiętam pod wrażeniem jakości skórzanego paska - nawet jakieś zapiski zacząłem robić do recenzji W sumie polecam, a cena .... coż, jeśli jest porównywalna do wytworów DanielWellingtonowskich wydaje się być super atrakcyjna. Podobny minimalistyczny, trochę Albersowski design w tym przedziale cenowym znajdziesz wśród: Sternglas (www.sternglas.com) : DuFa (www.deutche-uhrenfabrik.com) : projektów POINT-tech z pod znaku Junkers/Zeppelin/Bauhaus : Braun Uhren (www.braun-clocks.com) : Defakto (www.defakto-uhren.de) czy francuski Neucarl (www.neucarl.com) Dość często pojawiają się również utrzymane w tej stylistyce projekty na Kickstarterze ale to wymaga dużej cierpliwości. pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań
  7. Pan Tarhei

    Malarstwo

    Myślę, że zdajesz sobie sprawę z potencjalnej wartości każdej pracy Makowskiego. Cuda zdarzają się bardzo rzadko... w tym przypadku chyba nie warto wydawać pieniędzy na ekspertyzę. Nie widziałem dotąd falsyfikatów z podrobionym podpisem fantazyjnym (nie był częsty) Nie jestem ekspertem a jedynie kolekcjonerem ale to nie jest oryginalna praca Makowskiego. A może będzie to początek twojego zainteresowania jego twórczością
  8. Pan Tarhei

    Malarstwo

    a gdzie kupiłeś ? podeślij zdjęcia pieczątki dolny, lewy róg proszę.
  9. A może jeśli ma być EDC to....
  10. @eye_lip -w 2018 roku Luca Musumeci i Marzio sprzedali udziały w CyS. Nabywcą była grupa inwestycyjna bezpośrednio powiązana z SG (numer rejestracyjny CH-269.114.494). Za przejęcie odpowiedzialny był Massimo Rossi, który pełni obecnie obowiązki GM'a. Massimo od prawie 30 lat pracuje dla SG i sądząc po jego wypowiedziach w dalszym ciągu identyfikuje się ściśle z SG. Znamienne jest także przeniesienie siedziby fabryki do Le Noirmont. Pisałem jednak także o niezależności bo CyS prowadzi niezależną dystrybucję i marketing (o ile wiem). Być może współpraca jest realizowana na poziomie dostaw podzespołów (mechanizmy). Ale może to jest tylko przejaw mojego spiskowego podejścia do historii zegarmistrzostwa . @agremi - uwielbiam Cuervo y Sobrinos ! Tak są duże, Esplendidos wymaga sporej łapy by wyglądało to naturalnie. Ale z pewnością nie nudzą się CyS nie brakuje zegarkowego DNA a to dla mnie ma ogromne znaczenie. A tak dla podtrzymania tematu - projekt (chyba nie zrealizowany) nowego Historiador'a, dla mnie to całkowite odejście od tradycji tej lini ale design doceniam
  11. nie żebym się czepiał ... 😜 Cuervo y Sobrinos z Hiszpanią współdzieli język. Marka powstala w 1882 roku w Hawanie na Kubie. Założona została przez Ramona Fernandez Cuervo i jego sześciu bratanków - stąd też nazwa Cuervo i Bratankowie Niektórzy twierdzą że cała historia rozpoczęła się 20 lat wcześniej od emigracji Ramona z hiszpańskiej Asturii do Hawany, nigdy jednak nie była to firma rejestrowana w Hiszpanii. Cuervo y Sobrinos była de facto firmą jubilerską sprzedającą początkowo zegarki różnych marek. Coś na kształt i podobieństwo Cartier'a. Część z nich nosiła logo Cuervo y Sobrinos zamiast oznakowania producenta (zdarzało się to nawet w przypadku Longines , Zenith'a a nawet Patek Philippe). Dopiero w okolicach lat 20' firma aktywnie weszła w produkcje własnych modeli. Początkowo była to współpraca z manufakturami w Pfortzheim a od 1928 roku własna fabryka w La Chaux-de-Fonds w Szwajcarii (coś Wam mówi nazwa tej miejscowości ) a także rozbudowa zakładu w Hawanie. Okresem świetności Cuervo y Sobrinos były lata 40' i 50' i rozkwit napędzanej turystyką gospodarki La Habana (celowo piszę Hawany a nie Kuby w całości). W 1965 roku Fidel (nosił na codzień Cuervo y Sobrinos Tradicion) upaństwowił kubańską fabrykę. Przez jakiś czas produkowała ona jeszcze zegarki oparte na radzieckich werkach - widziałem taki wynalazek ale niestety właścicielka odmówiła sprzedaży - ale gdzieś w okolicach 1966-1967 zniknęła z rynku całkowicie. Ponownie reaktywował ją w 1997 Marzio Villa, również nie Hiszpan , początkowo z siedzibą w Mediolanie, także nie Hiszpania . W 2018 roku Cuervo y Sobrinos dostała się pod panowanie Swatch Group aczkolwiek z zachowanie dużej niezależności. Jeśli chodzi o historyczne mechanizmy do lat 60' to było ich sporo: Felsa, ASSA, Laco(???). Obecnie werki sygnuje się oznaczeniem CyS. Są to zarówno adaptacje Selity SW200 (mam w Historiador taki werk oznakowany jako CyS 5203) jak i mechaniczne in-house'y - CyS 2450.
  12. Z tego co pamiętam to był to brand niemieckiej firmy handlowej z Pforzheim Hermes&Hermes. Został zarejestrowany w 1950 roku a zniknął z rynku około 1979. Produkcją zajmowała się Uhrenfabrik Senden. Ducado było dość popularne i często sprzedawane poprzez katalogi domów wysyłkowych ( taki pradziadek ebaya ). Ze względu na słabą jakość nie został ich dużo na rynku a ich ceny rzadko przekraczają 50 Euro. Znaczna część ich zegarków była na werkach Landeron. Z ciekawostek dostarczali limitowaną edycję na olimpiadę w Monachium w 1972. Ta damka jest prawdopodobnie oryginałem. Być może jest to model 65XX z okolicy 1970 r. W Ducado zdarzały się koperty ze srebra niskiej próby a także złote ale w tym przypadku wybita cecha nie jest pełna (weryfikuj u jubilera).
  13. Wygląda nieźle, cena jak na Miyota 9039 przyzwoita a inspiracja...... :)))
  14. Wiesz... ja się czasem zanadto czepiam 😃. To jest chyba baaardzo pojemne miejsce więc dobrze by było gdyby tu TRS pozostał 🙂 Myślę, że dobrze że ich znalazłeś.
  15. de gustibus .... obawiam się jedynie że The Regimental Shop nie wypełnia definicji mikrobrandu. Zegarki to logowana produkcja wielkoseryjna z Kraju Środka. Bez uzasadnionego własnego projektu, bez limitacji i (czego definitywnie nie lubię) mnogość modeli rozszerzona jest poprzez wybór pasków. To raczej jest rozszerzenie oferty sklepu o profilu militarnym 😀.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.