Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

herbee

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez herbee

  1. Z dobrych rad, to na pewno nie wsypuj, nawet przez przypadek, ziaren kawy do wsypu na mieloną [emoji854] Wentyluj i osuszaj ekspres, otwórz drzwiczki komory zaparzacza i trochę wysuń tackę. Co jakiś czas wyczyść pędzlem, odkurzaczem i sprężonym powietrzem wnętrze komory, w szczególności okolice zespołu ciśnieniowego i sam zespół, żeby nic nie pleśniało, a konstrukcja DeLonghi nie ułatwia tego użytkownikowi i sprzyja zaleganiu drobin kawy. O regularnym czyszczeniu samego zaparzacza nie powinienem nawet wspominać. Z serwisowych, to sprawdź jaki masz czas mielenia młynka na średnim ustawieniu intensywności kawy i pokrętle młynka ustawionym na 5. Jakie wychodzi espresso, crema nie jest zbyt ciemna? Jesli to nowy ekspres, to bez utraty gwarancji sprawdzisz czy jesteś posiadaczem gratisu, czyli podwójnego sitka w zaparzaczu. Serio, odkręć i zobacz. Przy okazji zobaczysz też jak czyścić nagar z wewnętrznej strony sitka. I tyle, smacznej kawusi [emoji6]
  2. Filtr coś tam daje, ale nie przeceniałbym jego funkcji. Sprawdź twardość wody testerem z pudełka i jeśli masz twardą na 4, to możesz trochę częściej odkamieniać niż system podpowie, po prostu. Z głośnością nie poradzisz, tak mają, młynek jest głośny i do tego napęd zaparzacza też trochę hałasuje, jak pechowy egzemplarz to i pompa będzie stukać o obudowę. Jesli pojawią się problemy ze spienianiem mleka, to serio instrukcja obsługi i rozdział pt Głębokie czyszczenie karafki na mleko, czyszczenie rowka [emoji6]
  3. herbee

    Jazz i okolice

    Właśnie szukam teraz czegoś na ściany, mam plakat z Milesem, który znalazłem w jednej z jego płyt, w której być go nie powinno i chcę dać go w antyramę
  4. herbee

    Hi-Fi stereo

    No to zmartwiłeś mnie trochę, nowy fornir zatem, są tego warte
  5. Karafka w tych ekspresach bywa problematyczna, poza tym przy kiepskiej wodzie po jakimś czasie pojawiają się problemy z przepływomierzem, zespół ciśnieniowy też potrafi puszczać wodę do fusów już po kilkudziesięciu litrach, ale to jak się trafi na pechowy egzemplarz, no i, jak to w przypadku DeLonghi, problem z dokładnym doczyszczeniem wewnętrznych części korpusu z resztek kawy. Poza tym, prosty i całkiem wydajny automat. Aha, może skrzypieć zaparzacz, też taka dość częsta przypadłość.
  6. herbee

    Hi-Fi stereo

    Należy się słowo dla zainteresowanych, tam na zdjęciach w kolejności stoją: amplituner Sony STR-6120, rocznik 1969,sprzęt (fragment) został uwieczniony na okładce jednej z płyt Lennona, ponoć był jego własnością, dalej, lampowy wzmacniacz zrobiony przez kolegę z forum winylowego i stuningowany przez kolegę z forum audio [emoji28], niecałe 5Wx2 mocy na lampach 6SN7x2 i 6N13Sx2, WiiM Pro jako streamer i Topinng E70 jako główny DAC. Następnie, gramofon Technics SL-33Q (na otarcie łez po nieodżałowanym SL-1610MK2), i czarny koń zestawu czyli wzmacniacz zintegrowany Universum 7500SL (element większego zestawu), rocznik powiedzmy 1985, dalej, gruntownie odrestaurowany wzmacniacz zintegrowany Kenwood KA-6000 z 1968 (dzieło inżyniera, który założył potem Accuphase) i odtwarzacz CD, który powstał na bazie Marantz CD63SE MKII, a został przerobiony przez niemieckiego tunera A.T.R. na wersję Modifikation 2, zdjęcie wnętrza wkrótce zamieszczę, bo to ładny widok. Gra to wszystko głównie pod Yamahami NS-500, berylowy wysokotonowiec daje długo pamiętane wrażenia, a papierowy 12 calowiec pompuje przyjemne basy bez wysiłku, całość również odnowiona, a nad wypolerowaniem forniru jeszcze popracuję, stolarz nie był to najlepszy [emoji6]. Last but not least, Elac DBR2, małe monitory dające dużo przyjemności w odpowiednim towarzystwie (np. mój Universum i każdy mocny, wydajny prądowo wzmacniacz), raczej na wylocie, bo miejsca mało a Yamahy robią robotę. Reszta sprzętu jak będą zdjęcia.
  7. herbee

    Hi-Fi stereo

    Sorki za jakość zdjęć, ogólny bajzel nie pozwala też na szerszy kadr, dopiero rozstawiam się po przeprowadzce 😅 Dość trudne warunki, ale raczej tylko na jakiś nie za długi czas. Nie zmieściło się wszystko, a konkretnie dwa japońskie amplitunery z samego początku lat 70-tych, zdjęcie będzie przy okazji. Jeszcze trochę pracy nad poprawą akustyki i będzie miód jak na starej chacie. Głośniki ustawione na zasadzie monitorów bliskiego pola i to się sprawdza, scena wychodzi poza ściany, a brzmienie to już od konfiguracji zależy 😉
  8. herbee

    Jazz i okolice

    Uśmiechnąłem się do siebie, bo to jedna z tych płyt, a zbieram winyle od 10 lat, której nie mam w kolekcji i konsekwentnie omijam widząc oferty sprzedaży. Dlaczego? - zapewne padnie pytanie. No, właśnie nie wiem tego do końca, ale dzięki wrzutce zapoznam się z nią n-ty raz i pomyślę [emoji6]
  9. herbee

    Jazz i okolice

    Wczorajszy koncert Kosmonautów w warszawskim Mechaniku zaowocował autografami na ich najnowszej płycie „Brudna Bielizna”. Była energia, w głowie nadal siedzą dźwięki wibrafonu i saksofonu.
  10. herbee

    Jazz i okolice

    Za chwilę wchodzimy do Jassmine na koncert Jazz Cats. Najbardziej czekam na Tymona Kosmę i jego czary nad wibrafonem.
  11. herbee

    Hi-Fi stereo

    Jakiś czas temu zastanawiałem się czy zapłacić ponad tysiąc za Lolę Namysłowskiego, ale na szczęście wyszła reedycja i to całkiem udana, za Lady Pank tyle bym nie dał [emoji6] Mam tę ich płytę, czy 1st press to nie wiem, ale z autografami , tada ! [emoji16]
  12. herbee

    Nóż

    Miesiąc miodowy uważam za zakończony i niezwykle udany, żadnych skoków w bok w tym czasie [emoji6] A dziś bez noża, jedynie gadżecik w plecaku
  13. herbee

    Jazz i okolice

    Patriotycznie
  14. Haha. Zawsze smacznej kawy i obyśmy nie musieli robić zbiórki u gastrologa, pozdro.
  15. herbee

    Jazz i okolice

    Aż dziwne, że bez echa tu przeszła setna rocznica urodzin. O dwa dni spóźniona, ale w końcu jest u mnie, prosto zza oceanu:
  16. Nawet w tych dopieszczanych przez użytkowników ekspresach można znaleźć pleśń. Tak jak napisałem, są miejsca, do których nie dotrze pędzelek, szczoteczka czy końcówka odkurzacza, może jedynie sprężone powietrze z kompresora coś da. Tak czy siak, bez rozkręcenia sprzętu zwykłe czyszczenie na niewiele się zdaje. Kolejna kwestia to zaparzacz. Pół biedy jeśli jest to element, który można z ekspresu wyciągnąć i chociażby odkręcić sitko żeby wyczyścić nagar zbierający się na jego wewnętrznej powierzchni. A co w przypadku gdy mamy ekspres z nierozbieralnym modułem zaparzającym, który wymienia się, powiedzmy, co dwa, trzy lata? Nie piszę tego żeby obrzydzić komuś picie kawy z automatycznych ekspresów, a jedynie żeby zwiększyć świadomość typowego konsumenta, bo ta jest często niewystarczająca. Traktuję to jako pewną swoją misję i uświadamiam kogo mogę, bo producenci jedynie liczą hajs ze sprzedaży urządzeń.
  17. Mam świadomość, że wbijam kij w mrowisko, ale z całkiem dobrymi intencjami. Od kiedy zacząłem serwisować domowe ekspresy automatyczne przestałem pić taką kawę, w szczególności z ekspresów pewnej włoskiej firmy oraz z miejsc przypadkowych, ale także u znajomych. Wynika to z konstrukcji tychże, która nie pozwala chociażby dokładnie doczyścić taki ekspres z resztek zmielonej kawy. Zmielone drobiny zbierają się w miejscach niedostępnych dla zwykłego użytkownika i przepysznie sobie pleśnieją rozsiewając zarodniki po całym urządzeniu. Kolejna rzecz to ślady obecności i działalności insektów, głównie prusaków, które bardzo lubią zagnieżdżać się w cieplutkich okolicach boilera czy grzałki pary. Osobna kategoria to zaniedbane systemy do spieniania mleka, które śmierdzą zepsutym mlekiem, a zalegający w nich apetyczny serek stanowi pożywkę dla owadów i ich larw. Zdarzyło mi się widzieć takowe jeszcze żywe i poruszające się wewnątrz elementów spieniaczy do mleka. Problemy te w dużo mniejszym stopniu dotyczą ekspresów kolbowych i tylko z takich czasem napiję się espresso. Tylko czasem, ponieważ od kilku lat przede wszystkim piję kawę speciality parzoną alternatywnie. Na koniec zamieszczam przykładowe zdjęcia z takiego automatu po demontażu zespołu ciśnieniowego, dopiero wtedy widać całe to śmietnisko.
  18. herbee

    Nóż

    [mention=32788]loco50[/mention] , dzięki za zaproszenie, ale zdaje mi się, że to Suwalszczyzna, piękna kraina lecz zbyt daleko ode mnie, zostaje mi lookanie w necie, póki co [emoji6]
  19. herbee

    Nóż

    Chyba jednak jest zbyt „fancy”, bardziej pasuje do gablotki niż do kieszeni. Natomiast jestem pod nieustającym wrażeniem jakości wykonania, ergonomii, fabrycznej ostrości i tzw. fidget factor. To mój pierwszy kontakt z nożem od WE i już wiem, że będę uważnie przyglądał się ich wypustom, na pewno będę chciał coś od nich ustrzelić.
  20. herbee

    Nóż

    Kolejna przesyłka: WE Equivik Arctic Storm CF/Ti. Nie mam jeszcze czarnucha i tak się przymierzam być może do tego WE. Jakość wykonania i ergonomia bez zastrzeżeń, oglądam, macam i się zastanawiam…
  21. herbee

    Nóż

    Mcusta Tactility Elite, VG-10 i rękojeść z drewna cocobolo. Byłem ciekawy jak wygląda i leży w dłoni ten japoński folder, ale nie przypadł do gustu więc wróci do właściciela. Foty dla potomnych.
  22. herbee

    Nóż

    Honeymoon, wybaczcie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.