Kilka miesięcy temu kupiłem plastikową Unitrę, a ostatnio wpadła Elektronika 1. Trochę szkoda mi było je nosić dłużej, więc zauroczony fenomenem ledów i brakiem jasnego Kosmonauty w sklepie G.Gerlacha, kupiłem takie cudo. Noszę go na przemian z Amfibią i muszę stwierdzić, że naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Zegarek nie jest zbyt ciężki, co dla mnie jest dużą zaletą. Koperta wykonana jest ze stali szczotkowanej, przez co nie widać żadnych rys. Jedynie bransoleta rozpadła się pierwszego dnia, przez to że mocowanie teleskopów było kiepsko zgrzane. Nową, zbliżona wyglądem do zepsutej znalazłem bez trudu. Jestem zachwycony tym zegarkiem, mimo że mechanizm jest wykonany w zupełnie innej technologii niż nanorurki w Unitrze. Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka