"Live at Last" to Black Sabbath w najbrudniejszej postaci. Nagrany w 73', wydany bez zgody zespołu w 80', jest kwintesencją ich koncertowego brzmienia z tamtych lat. Czysty, ciężki, surowy heavymetalowy ogień. 🎸
@Moskal wszystkie wersje modelu Original na FHF 96 wychodziły w tej same kopercie, bez względu czy był to najpopularniejszy 61660 czy inne numery. W większych kopertach był np. Prima bądź Super De Luxe - 39 mm.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.