No widzisz, a dla mnie oplatek i kolendy to rzecz zupelnie nieistotna i 'wigilie' traktuje jako normalna mila kolacje i może Cie zadziwie - jest super dokładnie, mogę sobie zorganizować taką w każdy weekend, ale ta kolacja ma co roku ustaloną datę z góry i wcale mi to nie przeszkadza, Jeśli dzielenie sie opłatkiem i śpiewanie kolend a o 12 pojscie na pasterke do kosciola jest dla Ciebie ważne - super, rób to, tylko nie mów że ktokolwiek inny też powinien, bo będę obchodził taką 'wersję świąt' jaka mi się podoba i jadł potrawy takie jakie mi smakują a nie wmuszał coś niedobrego w imię tradycji Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka