Okazuje się, że znam tego sprzedającego. Ciekawe jak będzie z trwałością, bo wygląda świetnie. Ja zainwestowałem w pasek hand made 4 x tyle i mam nadzieję, że było warto.
Kwarc w tym zegarku to nie jest przeszkoda. Ma ciekawą kopertę i jest ciężki. Pierwsza przymiarka w moim przypadku to było wrażenie subiektywne, że jest ciężki. Teraz z perspektywy czasu ten problem by nie zaistniał, bo czasem noszę cięższe zegarki. Czarny jednak podoba mi się najbardziej
Ładna jest Soleur Moonphase, ale dla mnie zbyt wypolerowana czyt. elegancka. Na codzień muszę mieć półmat i tu najlepiej sprawdza się KonTiki. Poszukiwania jasnego egzemplarza w toku
To ciekawa sytuacja, bo chcesz niedużo sądząc po dzisiejszych ofertach http://www.chrono24.pl/eterna/eterna-kontiki-date-ref-122041431183--id5359016.htm
Cena Salonowa zawsze lekko ścina z nóg. Z prywatnego importu czasami sporo mniej można trafić, choć zupełnie niskie ceny na tym modelu już się skończyły.
Wracając do Sellity to mam kolejne spostrzeżenie. Zdarzyło mi się porównać mechanizm z Alpinera i Eterny KonTiki. W kwestii rezerwy chodu obydwie zachowują się podobnie na poziomie 30 godzin. Jeśli zaś chodzi o dokładność wskazań to tutaj Eterna bije na łeb Alpinę. Mechanizm to Sellita 200-1.
Rozumiem czyli to kwestia podejścia i trochę okoliczności Dokupię sobie jeszcze jakiś pasek w żywych kolorach, bo to dopiero moje początki z tym zegarem. W każdym razie podobają mi się Twoje uwagi, bo skłaniają do działania.
No wiesz, wszystko zależy od tego ile się ma lat i co człek w życiu robi. Ja w pomarańczu to lubię chodzić, ale nie na co dzień Jakieś wakacje to i owszem, a tak to co komu wypada.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.