Batman approves ;-) Co ja tu się będę dużo nad nim rozwodził - wyborny jest to zegar i już. Ale może jednak nieco więcej. 176 zakupiony u Karola - sam proces kupowania to już była przyjemność, a jak już dostałem tą przerośniętą paczkę, przygotowaną na najgorsze możliwe zdarzenia po drodze, no to.. się okazało, że mam spotkanie i nie mogę jej otworzyć! czujecie, zegarek dojechał, a tu kiblowanie do 19! Ale całe szczęście jedna ze stron spotkania się spóźniła, więc udało mi się go wydobyć (dosłownie) i po dojściu do temperatury pokojowej było pierwsze "ach!". Ach te nakręcanie - normalnie jak na łożyskach.. ja moje automaty lubiłem dokręcić czasem, (co do czego miałem mieszane uczucia czy aby dobrze czynię) a tu taka przyjemność.. i jak on ładnie cyka (i wcale nie głośno, nie wiem skąd te opinie, albo ja już słuch tracę) Druga sprawa - ja mam nadgarstek 18 cm i bałem się, że to to będzie jakieś takie ciut za duże.. może nie optycznie, ale odczucia mogą być wiecie, coś tam na ręce "wystaje". A gdzie tam.. to już moje Damasko DB3 42mm na oko jest większe i bardziej od ręki odstaje, a Pam na gumie, to jak przyklejony. Piekielnie ta guma fajna - no aksamit, ciepło i taka plastyczność, że w połączeniu z tytanem czułem się jakbym sobie jakąś elastyczną opaskę na rękę założył - genialnie. Aaa.. te ciągadełko, wihajster, czy jak to się tam fachowo zwie - no na roleczce.. - kultura, a ja myślałem, że to będzie jakieś oporne. Ogólnie zadowolenie mega, rozmiar ideał, nie rozstajemy się. Pasek się robi dodatkowy i klamerka u Ciecha też. I szczerze dodam - bardzo różnie reagowałem na Panerai - nigdy nie lubiłem zegarków zbyt świecących, rzucających się w oczy dziwnymi kształtami.. a tu Bettarini case, spokojny dla oka odcień tytanu, i tarcza niby tak prosta.. ale aż chce się zerknąć od czasu do czasu, na ten pozorny bezruch ;-) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk