Sam zegarek jest prezentem od żonki na 30te urodziny. Pierwszy szwajcarski automat u mnie. W dodatku z planem od samego początku, że w przyszłości oddam go synowi - idea jest taka, że planuję zaopatrzyć się w set serwisowy i trzymać go w drewnianym pudle z 53 LE. Młody jak za dzieścia lat dostanie ten sikor to mu opowiem, że bezel porysowałem na Mazurach i to były jego pierwsze wakacje z nami (ma roczek). Dostanie części i albo będzie dalej targać 53 w stanie otrzymanym ode mnie, albo sobie go odnowi i mi tez tym przyjemność sprawi - dożywocie i koniec