Mi osobiście dc4 widzi się taki jaki jest. Szkoda tylko że tarcza nie jest czarna tylko jakaś szara/popielata. Na szczęście grot pojawia się w 1953. Mnie osobiście grot nie widzi się we wszystkich airmanach. Gdzieniegdzie jest ok
Uprzedzając kolejne odpowiedzi po mandaryńsku i suahili mnie nie interesuje Intencją było dowiedzieć się czy niejaki Meylan w 1914 roku mógł stwierdzić, że zacznie składać glajsin, glisyn czy glisinie. Pewnie bliżej mu było do francuskiej wersji
Nie no nazwa marki nie jest anglojęzyczna. Amerykance mówią glajsin. Tu znalazłem jeszcze takie coś : http://chronometrie.com/watchsounds/watchsoundspage.htm Zostaje przy glysin
Zadam prostackie pytanie ale tu będziecie wiedzieć jako miłośnicy marki. Jak poprawnie wymawiać Glycine? Amerykance mawiają glajsin, w rozmowie z kilkoma osobami slyszalem wymowe tak jak się pisze, a oprócz tego również glysin. Sam się łapie ostatnio że raz mówię tak a raz inaczej. Jak wymawiają to w Szwajcarii?
No dobra przesadziłem z wymarzonym:-P na Schaumburg moon mnie nie stac. W każdym razie będzie jakiś airman. Następne zdjęcie pokażemy z naszym zegarkiem
a_team na jakie moto chorujesz? Żonie może nie spodobać się jak zaczniesz do niej mówić plecaczek gdy już będziesz mieć swój jednoślad ale jakoś przeżyje:-P Ze swojej strony dorzucam do innych zainteresowań fotografię i właśnie motocykl. Znalazłyby się jeszcze gry planszowe, tułaczki po górach itp. Ostatnio jednak największym hobby powodującym, że na inne nie mam czasu jest mój mały synek. A propos motocykla chyba się domyślacie jaką minę miała moja żona jak powiedziałem że będzie z ojcem śmigał na moto w przyszłości?:-D
Wiem wiem. Po prostu włączył mi się tryb użalania nad sobą chyba:-P ale fakt w dopiero co rozpakowanym zegarku boli nawet najmniejsza ryska. Skz kupiłem jako partnera do skx007 bo bardzo mi się atlas podobał ale muszę przyznać że przy atlasie skx wygląda słabiutko i chyba pozostanę tylko z skz
Czy na forum jest już temat o zegarkowych pechowcach miesiąca? bo się chyba kwalifikuję... Niespełna kilka godzin po odebraniu zegarka już oberwał śrubokrętem. Niby toolwatch ale nie wiedziałem że do niego aż tak narzędzia ciągną. To taki mój śmiech przez łzy
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.