A o co chodzi z cenami? które się nie zgadzają? Zresztą tak jak pisałem dodaję je jako odniesienie, bo wątek krąży wokół tego czy brać teraz czy za moment, no to staram się pi razy drzwi przybliżyć moje obserwacje i tyle. Jeśli nie są trafne to przepraszam - nie analizuję stale cen - pamiętam za ile kiedyś kupiłem, patrzę po ile teraz stoi wpisując numer w google. Nie wiem czy jest to najprostsza przekładnia - nie bawiłem się 8043. Dla mnie jest super - pisałem w odniesieniu co do ceny, którą kiedyś zapłaciłem za ten set - obecnie cena za taką zawartość jest skandaliczna - tu się zgodzę. W każdym razie miałem frajdę przy składaniu i podobało mi się w jaki sposób zrobili sterowanie tą przekładnią. W porsche wrażenie może robić tylko wygląd i rozmiar - choć nie na mnie. Mnie w technic właśnie najbardziej "kręcą" maszyny budowlane itp. Takie maszynki do ścigania to kiepsko seria technic ogarnia - to tylko moje zdanie. W 42056 to mam wrażenie, że płacimy za licencję. Nie za "ficzery". Tu fragment recki, z którą się zgadzam: "Nie da się zaprzeczyć, że zestaw jest piękny, zachwycająco ogromny, przepięknie wydany bo pudełko i instrukcja, i wielu osobom to wystarczy. Ba, wybitni specjaliści od Technica znani jako The Brothers Brick zatytułowali recenzję "Breathtaking perfection". Lego wielu osobom sprzedało 42056 samym wyglądem. Niestety, ponieważ wydaje mi się że w serii Technic chodzi nie tylko o wygląd, to się przyczepię. Spójrzmy na 42056 w ten sposób: Lego robi wielką pompę pt. "supercar ostateczny" i wypuszcza zestaw liczący prawie 3k części za który trzeba naprawdę słono zapłacić. Czego moglibyśmy się spodziewać? Nowych PFów? Jakiegoś zaawansowanego zawieszenia, może Ackermann, może caster? Może układ skrętny uwzględniający że oryginalne Porsche ma skręt także na tylnych kołach? Może działające hamulce skoro zamarkowano zaciski? Wypasiona skrzynia biegów która zastąpi wszystkie inne? Co dostajemy: - żadnych PFów. Nawet kawałka elektroniki. Żadnej opcji typu "łatwo dodaj silniki". - najprostsze możliwe zawieszenie, oklepane dziesiątki razy, identyczne jak w zestawach kosztujących 5x mniej - ordynarnie prosty skręt z przodu, żadnego skrętu z tyłu, i trudno dostępną kierownicę - zamiast hamulców mamy, uwaga, kafle z nalepką - skrzynia która zajmuje pół podwozia a potem jeśli w ogóle działa to w zasadzie nic nie robi Serio, dla kogoś kto oczekiwał, zgodnie z tym co samo Lego wypisuje o 42056 "sztuki inżynierii", zestaw jest po prostu strzałem w twarz. Pierwsza lampka ostrzegawcza zapaliła mi się gdy zobaczyłem że cała lista części to dwie kartki, i to nieduże. Za cenę 1350 złotych dostajemy pudło liftarmów, zębatek i paneli. Owszem, są fajne nowe felgi, jest kilka nowych elementów, ale nijak nie wyjaśnia to ceny. Cena jest tym zabawniejsza, że równocześnie z Porsche wychodzi zestaw 42055 który kosztuje mniej, a ma ponad 1200 części więcej, w tym PFy. W zasadzie gdyby koszt za klocek w Porsche był taki sam jak w 42055 to zestaw powinien kosztować jakieś 192 dolary, pozostaje więc pytanie za co płacimy jedną trzecią ekstra? Największym gwoździem do trumny 42056 jest to co miało być wisienką na torcie, czyli skrzynia biegów. Z niepojętych przyczyn do sekwencyjnej 4-biegowej skrzyni postanowiono dodać dodatkową skrzynię przód/tył, skutkiem czego na niektórych biegach napęd przekazuje DWADZIEŚCIA zębatek. Jaka jest efektywność takiego rozwiązania, wiecie sami. A jeśli nie wiecie, posłuchajcie na filmie jak to wszystko skacze i rzęzi, ponieważ Lego wyznając zasadę "działać nie musi, byle się toczyło" wsadziło do skrzyni z24 ze sprzęgłem, którego jedynym zadaniem jest pozwolić kołom się kręcić kiedy skrzynia zacina się od nadmiaru tarcia. Serio, jest to chyba pierwszy zestaw gdzie zastosowano rozwiązanie typu "wiemy że to nie działa, ale może nikt nie zauważy". Najlepszym żartem jest natomiast to, że nawet gdyby skrzynia jakimś cudem działała perfekcyjnie to w sumie i tak tego nie zobaczymy ponieważ jedyne na co ona wpływa to prędkość obrotów atrapy silnika, która to atrapa jest kompletnie zabudowana i niewidoczna. Mało? No to uwaga: Lego tak skupiło się na promocji 42056 że chyba zapomniało o kontroli jakości, czego skutkiem są pomylone prędkości w skrzyni. Zamiast 1-2-3-4 mamy 1-3-2-4 ponieważ w instrukcji błędnie zamieniono dwie zębatki. Serio, sprawdzałem to z innym recenzentami. Kurtyna." źródło: http://zbudujmy.to/forum/viewtopic.php?f=8&t=5490 Jak się komuś podoba to brać i tyle. Wg mnie lepiej chyba teraz. Choć tak to wygląda to nie staram się obrzydzić tego porsche na siłę - więcej frajdy wg mnie przyniósłby Arocs - a wygląda równie dobrze.. no ale jak to w reklamie... "ja drona". PS. powiedzcie proszę jak utrzymujecie czystość zestawów - atak sprężonym powietrzem?