Zacząłem "Immunitet", przyznaję się bez bicia, że dość szybko się zraziłem i nie dokończyłem. Jak dla mnie grafomania pierwszej wody, a gość nie jest na tyle uznanym pisarzem, żeby sobie mógł już na coś takiego pozwolić - w przeciwieństwie do Pilcha na przykład Ale do konkretów - uważam, że ma słaby, irytujący do tego, styl, postaci są płaskie, dialogi drewniane, wykreowany świat jest sztuczny i stereotypowy, a na pierwszych iluś tam stronach nic mnie nie zaskoczyło, nic nie urzekło, nie nie rozbawiło, nic nie poruszyło... Więc zasmucony zrezygnowałem