Inne urządzenie wiec i polskie znaki. Froga nie ma co próbować. To znany i lubiany G, który nie wnosi nic nowego. Jest porządnie wykonany, przyjemnie ciężki ( dziwne to ale wiecie o co chodzi ). W ogóle za***isty. Inaczej sprawa się ma z GPRem. To nowe otwarcie w klasie Romka i zegarek kompletnie inny niż Frog. Szczególnie trzeba się przyjrzeć możliwościom GPSu, co może się przydać choćby np na rowerze. Lub w innych sytuacjach. Albo wcale nie trzeba tego używać a kupić głównie dla wyglądu jeżeli się komuś podoba. Tak jak np mnie. Choć GPSa użyję. Poza tym zauważyłem, że niejako z urzędu, bardzo często ten zegarek jest szufladkowany jako smartwatch lub protrek (dlaczego?) i tego się od niego wymaga. To nie jest smartwatch ani nie miał nawet być blisko tego. To G z funkcją GPS, która będzie wchodzić gdzie się da czy ktoś to lubi czy nie. Takie czasy, taka technologia. Patrz choćby telefony. Zaraz pojawi się w breloczkach do kluczy. Reasumując wg tylko wg mojej opinii - nie ma się czego bać. Dokładnie tak samo było z Romkiem Pierwszym. Mi się podoba, nie hołduję czeskiemu okrzykowi bojowemu "my se ne boimy, jeno mamy stracha" i będę nosił. Takie moje wydumki na dzień dzisiejszy. EDYTA. I znowu inne urzadzenie i brak polskich znakow. Przepraszam. Bardzo fajnie zegarek wspolpracuje z aplikacja w telefonie.