Jak wspomniałeś o bezelu, zacząłem się zastanawiać, bo mi się faktycznie podoba a gdzieś już go widziałem.
I już wiem, kiedyś bardzo mi się podobał Phoibos Voyager. Ze względu na jego grubość nigdy do mnie nie trafił, Atoll ma większe szanse. Doceniam jego uniwersalność.
Ciemniejsza do zewnątrz tarcza przypomina mi inny zegarek na który mocno chorowałem a ktorego nie znalazłem, Zelos Blacktip.
Wygląda więc na to, że ten Atoll wypełnia pewna lukę 😉