Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Master Yoda

Powstanie Warszawskie 1944rok

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałem Ci podziękować za ten link. To jest najlepsza strona jaką widziałem od lat. Nie o powstańczej czy wojennej tematyce, ale w ogóle. Jestem pod ogromnym, ogromnym wrażeniem. Trzeba to zobaczyć, polecam wszystkim. A Tobie jeszcze raz dziękuję.

 

:) Super, ze sie podoba:) Prosze bardzo ! cala przyjemnosc po mojej stronie.

Takie rzeczy trzeba pokazywac, pokazywac, przekazywac dalej.

 

Sporo tam jest informwacji zawartych i kazdy cos dla siebie moze znalezc, kto choc troche sie interesuje tematyka PW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, strona bardzo oryginalna. Jestem pod jej wrażeniem. Dzięki za zapodanie. Trochę przypomina Muzeum Powstania Warszawskiego. Ale na plus.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do nawigacji to wydaje mi sie, ze kazdy ma inne preferencje :)

 

@Darek z Twojej wypowiedzi wynika, ze nie pododba ci sie Muzem PW, czemu ? Ja jak bylem tam 1 raz lat kilka to mi sie bardzo podobalo a slyszalem, ze 'kolekcja' sie powieksza ciagle, wiec wydaje mi sie, ze mozna tam zobaczyc dobre 'artyfakty'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kasparov

Podczas wojny mój dziadek miał dwie knajpy na śródmieściu na ~Twardej i ~Chmielnej. Obie były chętnie odwiedzane przez żołnierzy, bo była dobra kuchnia. SS, Gestapo siedziało w sali dla gości, a żołnierze AK na zapleczu z karabinami na stołach. Wszyscy jedli, pili, a Polacy podsłuchiwali Niemców. Podcza powstania to już była prawie wyzwolona knajpa. Pod koniec wojny budynek został zniszczony. Tyle z opowieści taty. Tę historię opisano w powojennej książce pt. "Ku pamięci", która nam zaginęła po wojnie. Jeżeli ktoś ją posiada lub coś wie na jej temat - proszę o info.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A  Powstanie Warszawskie wciąż trwa.....ja pamiętam


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelo

 

 

post-66955-0-76756200-1438411586.jpg

post-66955-0-42617000-1438411689.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówią, że nie było potrzeby, że nie było warto...

Ale najprościej jest być poza tym i nic nie robić.

 

Cześć i Chwała


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówią, że nie było potrzeby, że nie było warto...

 

A była potrzeba i było warto?

 

Straty po stronie Polskiej w czasie tych 63-ech dni walk to miedzy 150 000 a  200 000 (w/g różnych źródeł) zabitych i zaginionych po stronie ludności cywilnej, czyli osób kompletnie nie związanych z walkami, kobiet dzieci, starców...  

Po stronie walczących Polaków straty to miedzy 17-a 18 000 żołnierzy AK oraz 3500  tysiąca żołnierzy 1 Warszawska Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszk i skutek dodatkowy kompletnie zniszczone miasto... czyli pozbawienie dachu nad głową mieszkających i ocalałych ludzi.

 

Straty niemieckie to w/g najbardziej optymistycznych danych to 17 tys zabitych i ciężko rannych - ale oficjalny raport dowodzącego zdławieniem powstania Von Dem Bacha złożony zwierzchnikom po likwidacji Powstania 5 X 1944 mówi o stratach na poziomie 9022 hitlerowców, w tym 1570 zabitych (w tym 73 oficerów) 7474 rannych (w tym 242 oficerów) 

 

Co do tego czy było warto to obraz naświetlić może np meldunek dowódcy walczącej na Woli grupy gruppenfuhrera SS Reinefartha złożony dowódcy 9 armii generałowi Vormanowi z końca dnia 4 VIII co do strat jego grupy "straty własne 6 zabitych,24 ciężko rannych-straty nieprzyjaciela -razem z rozstrzelanymi ponad 10 tysięcy".


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Panowie, proszę skończcie dyskusje, czy było warto, czy nie i uszanujcie pamięć ludzi, którzy za chwilę uczucia wolności oddali to co mieli najcenniejszego.

 

Cześć i Chwała BOHATEROM!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelo

Tu nie chodzi o to czy bylo warto.

Odpowiedzialni za to dowodcy prawdopodobnie zostali za to rozliczeni, przez Tego na gorze...

 

Chodzi o tych ludzi, ktorzy uwierzyli... poszli walczyc w imie Wolnosci.

Chodzi o Kombatantow, ktorzy po wojnie zyli czesto w biedzie i tylko podczas to nowych wyborow, szczury scigajace sie do koryta na chwile sobie o nich przypominali...

Chodzi o Tych, ktorzy ,,umarli zbyt mlodzi,, i czesto nie zostawili po sobie nikogo, by mogl sie cieszyc wolnoscia.

 

Przez to powstanie, wiem!... wiem , ze jestesmy jednym z najwaleczniejszych Narodow w dziejach swiata i jestem z tego cholernie dumny!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez dwóch zdań Wielcy Wspaniali Ludzie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymon.

 

Ktoś wybiera się dziś do centrum na godzinę "w"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Napisano 01 sierpień 2014 - 16:15

Prosiłem,bez ocen....

Bo zaraz sie zacznie....

Temat połączyłem z tym z ubiegłego roku.....i w tym roku też proszę....


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://warsawrising-thefilm.com- przekazujcie anglojęzyczne linki znajomym z innych krajów - na świecie wciąż mnóstwo ludzi, o ile kojarzy jakiekolwiek powstanie w Warszawie, to jedynie powstanie w getcie. Warto, żeby lepiej poznali historię drugiej wojny światowej.


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zostałem wychowany w szacunku do Powstania, dzięki temu, że moja mama była nauczycielką historii to nauczyłem się jak wspaniałe i trudne dzieje ma nasz kraj i naród. I ta nasza historia, choć bolesna i okupiona olbrzymią ofiarą jest powodem do niesamowitej dumy. Piękne jest to, że wreszcie prawdziwi bohaterowie i patrioci są przywracani do masowej pamięci.

 

Cześć i chwała tym co poświęcili siebie dla Polski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość PICAD

Ja znam z opowieści mojej babci i prababci. Podczas "segregacji" nie trafiły pod mur a do niemca do pracy w polu. Ich bracia nie mieli tyle szczęścia...Jakiś czas temu wiele mi opowiadały, zwłaszcza, że przeżyła 2 wojny i cara... po jej opowieściach nieco mi się zmieniło patrzenie na świat za młodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielki zryw. Szkoda, że bardzo nieprzemyślane było to Powstanie.

Wielu młodych chciało walczyć. Rząd Londyński chciał wrócić do wolnej Warszawy. Rosjanie się zbliżali...

A tymczasem około 200tys. cywilów straciło życie, Warszawa została zniszczona.

Niemcy wcześniej dali wielokrotnie przykład swojego beztialstwa, więc innego scenariusza ciężko było się spodziewać w tłumieniu powstania.

Szanse słabo uzbrojonych powstańców vs armia? Żadne.

Bardzo krótkowzroczna decyzja oraz trwanie przy niej.

Przecież już po pierwszych porażkach było widać jak postępują niemcy.

Można było to zakończyć wcześniej.

 

Ja rozumiem Powstanie w Gettcie Warszawskim- ci ludzie byli pod ścianą, tutaj nie było takiego ryzyka, kogoś poniosła fantazja.

 

Nie mówię aby naśladować Czechów, ale ich straty a nasze powstałe w wyniku okupacji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do dziś nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony - podziw i fascynacja, z drugiej - żal po takiej ofierze i nawet irytacja na polski los, w który klęska jest wpisana, a wręcz hołubiona. Ale też wymagająca pokory świadomość, że z naszej perspektywy (i obyśmy nie mieli nigdy innej) tego nie da się w pełni zrozumieć. Pamięć i szacunek dla mieszkańców Warszawy i Powstańców, oburzenie na bestialstwo Niemców - to jednak bez najmniejszych wątpliwości.

 

Niepokoi jednak trochę właśnie taka postawa jak "bez ocen". Nie bierzcie tego do siebie, chłopaki, ale to wręcz niebezpieczne - "budujmy pomniki, ale żadnej dyskusji!". Już tak bywało w historii i chyba nie jest to dobre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chętnie dyskutuję na temat Powstania. Ale nie tutaj - bo autor wątku wyraźnie zaznaczył na jego początku, że chciałby, aby służył on do wyrażania pamięci o Powstaniu, a nie dyskusji. A, co jeszcze może ważniejsze, powiem coś, co zabrzmi może zarozumiale z mojej strony, ale na temat Powstania opinie wyrażają bardzo często ludzie, którzy nie przeczytali ani jednego poważnego opracowania historycznego na ten temat - a jest to temat bardzo skomplikowany i złożony. Razi mnie więc nieco taka dosyć często spotykana "gotowość" do wyrażania różnego rodzaju osądów na temat Powstania i Powstańców. 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pierwszym poście tak jest, rzeczywiście. 

 

Zagadnienie jest bardzo rozległe i złożone, to na pewno. I właśnie dlatego warto chyba o nim rozmawiać, a nie zamykać się w takiej czy innej postawie. A jakie źródła, Lincoln, polecasz? Może się komuś coś przyda kiedyś, żeby się dowiedzieć więcej z dobrego opracowania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.