Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
JED

Rolex Datejust II 116333

Rolex Datejust 116333  

105 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Rzeczywiście.

 

Natomiast na ręku zdecydowanie "Rhodium" wygląda inaczej niż "Silver". Tak jak na zdjęciu - bardziej mieni się szlifem słonecznym.

 

W ankiecie zagłosowałem zdecydowanie na "1" za jego wyrazistość. Zielony byłby moim nr 2. ale wyjęty z przysłowiowego "tyłka" indeks prostokątny przyprawiałby mnie o ustawiczny niepokój ;)

 

Ja osobiście kierowałbym się w doborze następującą przesłanką - nosząc białozłotą obrączkę, srebrne okulary i łańcuszek, białozłote spinki - wybiorę rhodium.

Nosząc ww. elementy z żółtego złota - bez wahania pobrałbym "1" z ankiety. Doskonale się z nimi skomponuje - nie będąc przy tym tak "cygański" jak zegarki w całości z żółtego złota.

Tym bardziej, że w przypływie inwencji twórczej spasuje się zarówno z czarnym ( tarcza ) jak i z brązowym paskiem ( żółte złoto ).

 

Zdjęcia DJ2 zazwyczaj nie do końca oddają również jego cechy, która nieco różni go od DJ1. Mianowicie  bezel DJ2 proporcjonalnie jest sporo grubszy względem całkowitej średnicy niż przy DJ1. Sprawia to, że ten zegarek jest jeszcze bardziej pretensjonalny/wyrazisty/oczojebny/efektowny. Niepotrzebne skreślić :)

Tez mysle, ze 1 jest mocno wyrazista - te zlote cyfry na czarnym tle - wspanialy kontrast.

Ale kazda z wersji bicolor jest w 1000% zbyt "cyganska" przy moim stylu ubioru (a do tego mam Mercedesa i BMW, jestem nienajmniejszy i lysy (z wyboru) ;)))) )

To moze powinienem kupic caly zloty?  :D 

Co wiecej, nie wyobrazam sobie DJII na zadnym pasku - karbowany bezel jest zbyt polyskliwy i wg mnie, to by dobrze nie wygladalo.

Ale byc moze mam zbyt mala wyobraznie i sie myle.

 

Co do srednicy i wielkosci, to chetnie przytulilbym cos wiekszego ;)

 

Tutaj, chyba slabo widoczna, roznica w wielkosci - bardzo chcialbym GMT, ale roznice w wielkosci vs Explorer II widac dosyc mocno.

DSC_0208.JPG

Bo tak naprawde, to nie wielkosc koperty, a tarczy swiadczy o jego "wielkosci".

Co wiecej, DJII wyglada na najmniejszy w tym towarzystwie. :blink:


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z drugiej strony DJ z karbowanym bezelem choć nie powala wielkością to i tak przykuwa wzrok swoją postacią chyba najmocniej z wszystkich Rolexów :)

 

A te oba GMT na Twoim zdjęciu- jakie to średnice?


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od lewej:

40, 41, 42.


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szok. Aż z ciekawości przyłożyłem linijkę do ekranu. Z proporcji wychodzi jakby to DJ1 leżał w środku.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten na środku, do DJII.

Zdjęcie jest mylące bo największy jest najdalej i odwrotnie.

 

Kurde, męczy mnie ten BLNR...


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej, gdy idzie sie zegarek (w tym wypadku jeden z proponowanych w tym watku) kupowac, to isc kilka razy, poprzymierzac je, popatrzec na nie z roznych perspektyw i dopiero wtedy podejmowac decyzje. Osobiscie sie przekonalem, ze zegarek ktorego oglada sie na reklamach zupelnie inaczej czasem prezentuje sie w oczach ogladajacego gdy jest ogladany na zywo; i nawet taki ogladany na zywo zegarek jednego dnia moze czasem odbierany byc inaczej gdy sie go oglada/mierzy nastepnego dnia. Moze sie czasem okazac, ze ten ktory poprzedniego dnia wydawal sie ze bylby tym jedynym wlasciwym wyborem nastepnego dnia juz takim sie moze nie wydawac. Tak bylo w przypadku gdy ja zamierzalem kupowac dla siebie didzejaII. Jednego dnia bardzo podobal mi sie model z niebieska tarcza i juz bylem gotowy go kupic, ale nastepnego dnia, gdy pojechalem go nabyc, przegral po powtornych przymiarkach i porownaniach z tym ktorego kupilem czyli z tym z ivory tarcza; i to do tego stopnia przegral, ze sam sie sobie dziwilem ze w ogole bralem pod uwage tego z niebieska tarcza a nie od razu tego z ivory.

 

Ponizej dwie fotki mojego niekwestionowanego juz nigdy pozniej zwyciezcy:

 

datejusttwotone.jpg

 
datejusttwotone_2.jpg
Edited by chrono-craze

Share this post


Link to post
Share on other sites

JEDno jest pewne: DJ jest MEGA!!!

 

Problem z przymierzaniem jest taki, ze w PL zazwyczaj nic nie, a jak jest, to zaraz znika.


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...) Kurde, męczy mnie ten BLNR...

Mierzyłeś go?

Na zdjęciach wyglądał super, przy przymiarce było ok ale już bez takiego efektu.

 

Mój głos na 5.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, jest na moim nadgarstku na zsjeciu powyzej.

Moj problem: mala tarcza.


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mialem dzisiaj okazje porownac na zywo numery: 1, 2 i 5.

Jeden odpadl w przedbiegach, bo kolor czarny okazal sie strasznie mdly, taki "przykurzony".

Tutaj 2 vs 5:

sMa22n.jpg

 

Chcialbym wszystkim podziekowac za poswiecony czas.

Gdybym kupowal, to zegarek nr.2 - ale jednak sie nie zdecyduje.

Nie odpowiada mi kolor tarczy - jest zbyt mdly.

Nr.5, czyli niebieski, nie jest zly, ale przy nr.2 wyglada jak...biedny kuzyn.


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oba mi się podobają,  ale jednak wolałbym bransoletę jubilee.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie, natomiast moja zona TYLKO jubilee ;)


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mialem dzisiaj okazje porownac na zywo numery: 1, 2 i 5.

Jeden odpadl w przedbiegach, bo kolor czarny okazal sie strasznie mdly, taki "przykurzony".

Tutaj 2 vs 5:

sMa22n.jpg

 

Chcialbym wszystkim podziekowac za poswiecony czas.

Gdybym kupowal, to zegarek nr.2 - ale jednak sie nie zdecyduje.

Nie odpowiada mi kolor tarczy - jest zbyt mdly.

Nr.5, czyli niebieski, nie jest zly, ale przy nr.2 wyglada jak...biedny kuzyn.

Kup Omegę,nie są mdłe,i nie wyglądają na "biednych kuzynów"

Widać już Rolex fanom przestaje się podobać.... :P


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miał kiedyś być Planet Ocean Big, ale też na żywo nie przypasowal...

Edited by JED

Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zaznaczyłem nr 5. Chodziarz dużo lepiej by było gdyby "bezel" był gładki.  Moim zdaniem pozostałe datejust to by były dobre dla jakiegoś cygana np Don Wasyla. Bo taki kicz to tylko do cygana by pasował. Takie podwójne kolory to są dobre dla starych dziadków. I zawsze modele datajust kojarzyły mi się z zegarkami dla dziadków. Oczywiście to tylko moje zdanie.

 

Jak mierzyłem w salonie dj to w ogóle nie czułem na ręce ceny tego zegarka:-/ Jednak wisiało na nadgarstku brzemię wielkiego kiczu, mówię o wersji bi kolor, bo pozostałe wersje z jednokolorowego metalu są o niebo lepsze.

Edited by Ponury_Żniwiarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa z DJ jest moim zdaniem taka, ze wersja 36 mm to ponadczasowy wysublimowany klasyk ktory prezentuje sie znakomicie zarowno jako zegarek do stroju formalnego jak i bardziej swobodnego (szczegolnie wersja z gladkim bezelem). Osobiscie nawet preferuje poprzednia wersje 16200 (i nie dlatego, ze ja mam) niz obecna 116200 bo ma wiecej wspolnego "designersko" ze swoim pierwowzorem + ladniejszy gladki bezel IMHO. Dodatkowo w zestawie jest bransoleta jubilee. Miedzy innymi z tych powodow Rolex wciaz wersje 36 mm produkuje mimo, ze na dzisiejsze standardy i dla osob z wiekszymi nadgarstkami 36 mm to malo. Majac wersje 36 mm z zalozenia unika sie tego pietna "kiczu" i nawet wersja bicolor nie epatuje przesadnie na nadgarstku. 

 

DJ II niesety to juz natomiast nie ten sam zegarek i zgadzam sie, ze stal sie bardziej krzykliwy i "efekciarski" (po to np. nie tylko wieksza koperta ale i inne proporcje bezela).  Jest to oczywiscie odpowiedz Rolexa na potrzeby rynku i jest to model skierowany do innej klienteli - rowniez tej, ktora chce zeby wszyscy wiedzieli, ze na nadgarstku jest Rolex. Zegarek jest oczywiscie nadal swietny. Ja natomiast wolabym wersje 36 mm a jezeli chcialbym miec cos wiekszego to bym sie rozejrzal za Subem lub GMT.

 

Zerknijcie na to porownanie

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

glosuje na zegarek nr 5. wg mnie wygląda najbardziej 'męsko' :) powyzsze są sliczne ale kolorystyka jest dla mnie typowo damska, moze dlatego tak czesto widac je na przegubach celebrytek... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też bardziej mi się podoba dj w wersji 36 mm bo jest ponadczasowy. Jednak dwukolorowego bym nie kupił. 

 

W tym modelu 41 mm 116334 jest indeks na godzinie dziewiątej który wygląda paskudnie. On w ogóle nie pasuje do pozostałych liczb. Założenie chyba było takie żeby równoważył datę która jest po prawej stronie ale wygląda to fatalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa z DJ jest moim zdaniem taka, ze wersja 36 mm to ponadczasowy wysublimowany klasyk ktory prezentuje sie znakomicie zarowno jako zegarek do stroju formalnego jak i bardziej swobodnego (szczegolnie wersja z gladkim bezelem). Osobiscie nawet preferuje poprzednia wersje 16200 (i nie dlatego, ze ja mam) niz obecna 116200 bo ma wiecej wspolnego "designersko" ze swoim pierwowzorem + ladniejszy gladki bezel IMHO. Dodatkowo w zestawie jest bransoleta jubilee. Miedzy innymi z tych powodow Rolex wciaz wersje 36 mm produkuje mimo, ze na dzisiejsze standardy i dla osob z wiekszymi nadgarstkami 36 mm to malo. Majac wersje 36 mm z zalozenia unika sie tego pietna "kiczu" i nawet wersja bicolor nie epatuje przesadnie na nadgarstku. 

 

DJ II niesety to juz natomiast nie ten sam zegarek i zgadzam sie, ze stal sie bardziej krzykliwy i "efekciarski" (po to np. nie tylko wieksza koperta ale i inne proporcje bezela).  Jest to oczywiscie odpowiedz Rolexa na potrzeby rynku i jest to model skierowany do innej klienteli - rowniez tej, ktora chce zeby wszyscy wiedzieli, ze na nadgarstku jest Rolex. Zegarek jest oczywiscie nadal swietny. Ja natomiast wolabym wersje 36 mm a jezeli chcialbym miec cos wiekszego to bym sie rozejrzal za Subem lub GMT.

 

Zerknijcie na to porownanie

 

Troche sie tu wychyle (i byc moze co niektorym naraze...?  :) ) Dla mnie, te dwa didzeje powyzej sa ohydne. Ponure i bez wyrazu (i nie mam tu na mysli two-tone jednego z nich, bo taka kombinacje lubie). No i te ohydne (imo) markery w postaci rzymskich cyfr (ktore nigdy mi sie w zegarkach nie podobaly i ktore postrzegam jako wrecz brzydkie) jak i ta ohydna, marszczona tarcza w modelu 116231 czynia je odrzucajacymi. 

Jedyne co mi sie (poza rowniez i bi-kolorem) podoba w jednym z tych dwoch czasomierzy, to jubilee bransoleta w modelu 116231, jest ona bardzo fajna.

Jesli chodzi o typy bransolet w Djs, to uwazam ze dla modeli didzejow posiadajacych karbowana lupe (czyli tych jakby bardziej 'bizuteryjnych w moim odczuciu) bransoleta typu jubilee o wiele bardziej pasuje niz bransoleta typu oysterChcialbym zeby dla mojego two-tone modelu Dj'a II 41mm rowniez i jubilee byla dostepna (ale, niestety, jak narazie nie jest. Byc moze w przyszlosci...? Kto wie.). 

Mysle tez, ze modelom didzejow z gladka lupa (czyli takim mniej imo 'bizuteryjnym') bardziej pasuje bransoleta typu oyster. Ale, jak zwykl mawiac jeden z moich ulubionych stand-up komikow 'that's just my opinion and I could be wrong'  :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swoją drogą te karbowane bezele to jest porażka. W tym modelu z lewej z filmiku rzymskie indeksy gryzą się bardzo z arabskimi indeksami minutowymi napisanymi dodatkowo kanciastą nowoczesną czcionką.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie porazka jest lustrzany bezel.

Dlatego sa 2 wersje ;)


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Troche sie tu wychyle (i byc moze co niektorym naraze...?  :) ) Dla mnie, te dwa didzeje powyzej sa ohydne. Ponure i bez wyrazu (i nie mam tu na mysli two-tone jednego z nich, bo taka kombinacje lubie). No i te ohydne (imo) markery w postaci rzymskich cyfr (ktore nigdy mi sie w zegarkach nie podobaly i ktore postrzegam jako wrecz brzydkie) jak i ta ohydna, marszczona tarcza w modelu 116231 czynia je odrzucajacymi.  

 

Te polaczenia czarnej tarczy i bicoloru jest na pewno kontrowersyjne i nie do wszystkiego bedzie pasowalo. Natomiast widzialem tego w wresji 36 mm na zywo i powiem, ze zrobil na mnie piorunujace wrazenie. Do tego stopnia, ze zaczalem sie powaznie zastanawiac nad wyborem. Odstraszyla mnie jednak jego mala uniwersalnosc i cena :) Caly czas jednak uwazam, ze ta wersja zestawieniowa rowniez duzo lepiej wyglada w wresji 36 mm.

 

Natomiast co do indeksow rzymskich to co do zasady rowniez za nimi nie przepadam i w wiekszosci zegarkow nie wygladaja dobrze. Natomiast w DJ I, szczegolnie biorac pod uwage jego charakter jako dress watcha sa naprawde OK i nawet dodaja mu pewnej klasy. 

 

Ale moge nie byc za bardzo obiektywny w tych kwestiach :)

 

c45d7abea104cebcmed.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

... Datejust tylko na Jubilee :)


Lubię małe zegarki…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karbowany bezel w DJ2 rzeczywiście jest ordynarny ale jak popatrzyłem jaki gruby jest gładki, stalowy bezel w tym modelu to jednak wolałbym białozłoty. Tym bardziej, że gładki jak się porysuje na tej swojej gładkiej powierzchni to będzie jedna wielka popelina. Moje zdanie potwierdziła tylko moja żona tekstem: " Jak ma być Rolex to z karbowanym bezelem" :)

Tak więc tu zgodzę się zdecydowanie JED.

 

Natomiast podzielam też zdanie CookaPonurego żniwiarza - ogólnie jeśli chodzi o urodę Rolexów, spójność stylistyczną i jakieś tam wysublimowanie to którego modelu by nie porównać do odpowiednika od Omegi - jak dla mnie to jest przepaść.

 

Natomiast mimo to rozważam zakup Rolexa przez wzgląd na mechanizm ale w tej materii nie mam jeszcze wyrobionego zdania a duży wpływ na decyzję będą mieli kolega TeJot którego muszę w tematach technicznych zmolestować ( ;)  ) oraz mistrzowie Janusz Bilicki ( który na tę chwilę przychyla się zdecydowanie ku wyborowi Rolexa ) i Karol Doliński - muszę z nimi przy najbliższej okazji rozwinąć tę kwestię.

 

Kolega JED poprosił o sugestię w temacie doboru Rolexa DJ2 a tymczasem zgodnie ze świecką tradycją do dyskusji przykleja się już wątek konkurencyjności innej marki. Oby dalej w dobrej atmosferze :)

Edited by gustaw6666

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By JohnnyJ
      Witam serdecznie
       
      Od pewnego czasu, noszę się z zamiarem zakupu zegarka. W pierwszej kolejności szukam używanej Daytony na bransolecie, w konfiguracji złoto/stal z czarnym bądź szampańskim cyferblatem. Jeszcze na początku roku, widziałem że takie można było znaleźć za ok 50tys, dzisiaj przeglądając ch24 czy inne aukcje, jest już to 76tys zł. Co juz moxno zbliża się do ceny nowego
       
      Jak uważacie, czy ten zegarek jest w tym zasięgu cenowym? 
       
      Widziałem również piękne Omegi, czy Ulysse Nardin, ważne, żeby koperta była złota  Jak na to się zapatrujecie;)? 
       
      No i pytanie, jak bezpiecznie zakupić taki zegarek?
    • By InfinitiMike
      Witam serdecznie,
      proszę o Wasze zdanie oraz opinie jeżeli macie do poszczególnych tych dwóch zegarków.
      Waham się nad zakupem:
       
      1. Rolex Oyster Perpetual 39 rhodium
      https://www.chrono24.pl/rolex/rolex-oyster-perpetual-39-dark-rhodium-dial--id4118328.htm
       
      2. Zenith Defy Classic
      https://www.chrono24.pl/zenith/defy-classic--id11486185.htm
       
      Wielkość koperty podobna i chyba na tym podobieństwa się kończą.
       
      Dziękuję za odpowiedzi.
       
    • By pawelhd
      Witam ponownie, drugi z dzisiejszych zegarków to Rolex Oyster Perpetual Day Date, zegarek należy do mojego znajomego jeśli byłby ktoś zainteresowany kupnem proszę pisać PW









    • By DrQQ
      Cześć
      Powoli przymierzam się do zakupu pierwszego zegarka z kategorii "wyższa półka", czasomierz powinien pasować zarówno do luźnego ubioru typu jeansy i koszulka, jak i do bardziej formalnego ubioru.
      Budżet to około 30, maksymalnie 35 tys., obwód nadgarstka to ok. 18,5cm.
      Raczej jestem fanem bransolet ale dobrym, skórzanym paskiem też nie pogardzę, guma odpada 
      Najprawdopodobniej ten zegarek miałby zostać ze mną na bardzo długie lata więc dobre trzymanie wartości byłoby mile widziane 
      Na tę chwilę mam trzy typy:
      1. Rolex Milgauss Z-Blue ( https://wkruk.pl/zegarki-rolex?cmplp=rolex-watches/milgauss ) - od zawsze mi się podobał ale problemem jest, że nigdy nie widziałem go na żywo, a podczas ostatnich przymiarek Datejusta trochę zraziłem się do korony, miałem wrażenie, że mój Tag Heuer F1 jest bardziej solidny 
      2. Zenith Defy Classic szkielet ( https://www.apart.pl/zegarki/zenith/defy/6421?gclid=CjwKCAiAob3vBRAUEiwAIbs5TjumVQw12yiGgMEStivdV71duMaWt_qvyCfsBnp_3StrMzHZmFOhaBoCDpIQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds ) tutaj nie wiem jak z utratą wartości bo często widuję Zenithy z drugiej ręki w "przystępnych" cenach
      3. Omega Aqua Terra 150M GMT ( https://wkruk.pl/zegarki/omega/zegarek-omega-seamaster-aqua-terra-150m-1 )
      Macie może jakieś inne propozycje? Może ktoś miał okazję obcować z każdym z nich i podzieliłby się spostrzeżeniami? 
       
    • By StaryWilk
      Dyskusja, która powstała  w temacie Nowości - A. Lange & Söhne Odysseus, sprowokowała we mnie ciekawość odnośnie roziązań konstrukcyjnych stosowanych w zespołach balansów.
       
      Choć w obcych językach jest trochę na ten temat (linki poniżej) do wygoolowania to chciałbym poczytać naszą dyskusję.
       
      Tytułem wstępu:
      https://monochrome-watches.com/technical-perspective-guide-regulating-organ/
      Wady i zalety obu rozwiązań:
      https://www.watchprosite.com/?page=wf.forumpost&q=&fi=17&ti=587501&pi=3662881
      https://forums.watchuseek.com/f2/disadvantages-free-sprung-balances-1017421.html
       
      Z tego co zauważyłem większość topowych producentów stosuje "włos swobodny", jednak np. Lange dopiero od niedawna - mniej więcej od 2015 roku sukcesywnie "wchodzi w włos swobodny" (w podlikowanym wpisie na forum jest odnisienie do testu 3 garniturowców, z których to jedynie Lange został wyposażony we włos regulowany przesuwką, artykuł z 2014 roku.)
       
      Lange 1, sprzed 2015:

      Lange 1, po 2015 - zespół balansu nowej, własnej konstrukcji - z włosem swobodnym:

       
      Podobną drogą poszedł Breguet w modelu Marine - widzę, że jest wersja z przesuwką i włosem swobonym:
       
      2009 rok - przesuwka:
      https://www.zeitauktion.com/en/breguet-marine-steel-automatic-kal-517gg-150122

       
      2014 rok - włos swobodny:
      https://www.watchclub.com/breguet/marine/39mm-grande-date-full-set-ref-5817st-92-5v8-year-2014

       
      Czy to jest jakaś tendencja ostatnich lat/ idąca moda / postęp na tzw. must have?
       
      Włosa swobodnego nie widzę np. w Chopard Alpine Eagle, Piaget Polo S, GP Laureato i wielu zacnych, nietanich zegarkach. 
       
      Schodząc w dół - włos swobodny od dawna stosuje Rolex i Omega.
       
      Jeszcze nizej - Tudor w kalibrach MTxxx - i chyba jest to najtańszy sposób na kupno zegarka z włosem swobodnym? Są jakieś alternatywy? 

       
      Przejdźmy teraz do podróbek i klonów - Oprócz ogólnie gorszej jakości wykonania całości, imitacji pewnych technicznych / konstrukcyjnych rozwiązań oryginału, balans z włosem swobodnym wydaje się ostatnim bastionem nie podbitym przez twórców klonów werków, który na pierwszy rzut oka, "z daleka" pozwala odróżnić klon od oryginału. 
       
       
       
       
      Czy rzeczywiście jest to tak drogie w wykonaniu rozwiązanie , nie do przeskoczenia dla producentów podróbek?
      Oryginalny Tudor, do kupienia, z niemałą marżą, już od ok 10 tyś zł, by temu raczej przeczył.
      Być może w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się lepszych super klonów z włosem swobodnym? 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.