Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Master Yoda

Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)

Rekomendowane odpowiedzi

Zielony pieprz poproszę :)

Na patelni po obsmażeniu mięsa ( w sensie te trochę tłuszczyku) wlać troszkę śmietanki i marynowanego zielonego pieprzu (mały słoiczek przeważnie) rozprowadzić aż sos zgęstnieje i tyle. Sól i pieprz do smaku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W związku z pewnym wydarzeniem:

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/126288-nie-jest-ok/page-569?do=findComment&comment=1584594

mam prośbę o mały podwątek i porady co teraz jeść a czego unikać :-)  aby wspomóc organizm w szybszym powrocie do zdrowia.

 

Z tego co zdołałem ustalić to dużo wapnia jest w roślinach straczkowych, m.in. gotowana kapusta; sardynkach i szprotkach, migdałach i orzechach, jarumużu i wielu innych.

Co dziwne, nie jest polecane opychanie się nabiałem.

 

Radzono mi również galaretkę mięsną tzw zimne nóżki (lub jak powiedziała moja pięciolatka: zimne stópki), najlepiej z cielęciny.

 

Do tego mozna się wspomóc witaminą D i np. raz na jakiś czas herbatką z Si (krzemionką).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wbrew przekonaniom wapno to nie jest to co najbardziej jest tu potrzebne, żeby kości się dobrze zrastały najpotrzebniejszy jest kolagen, czyli galaretka, zimnie nóżki, gicz cielęca, itp


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co dziwne, nie jest polecane opychanie się nabiałem.

Napisales to tak jakby ten nabial mial Ci zaszkodzic ;)

Zolty ser mozesz jesc bez _"obawien" jest bogatym zrodlem dobrze przyswajalnego wapnia. W technologi produkcji tego sera celowo nawet dodaje sie chlorek wapnia aby poprawic wydajnosc tego procesu i uzyskac bardziej zwiezly skrzep. Natomiast rzeczywiscie np. twarog czy bardzo popularne mleko UHT nie sa najlepszym zrodlem wapnia (przy okazji ograniczeniu ulega ilosc witamin, zwiazkow mineralnych, kwasu foliowego, betakarotenu ...) poniewaz wapn zawarty w twarogu jest dosc trudno przyswajalny, a w mleku UHT podczas procesu sterylizacji jest wytracany (jest pozniej jedna z przyczyn powstawania tzw. kamienia mlecznego w instalacji do sterylizacji). W tym przypadku bardziej wskazane jest mleko pasteryzowane i tzw. galanteria mleczarska (jogurty, kefir ...)

Witamina D ma tu podwojne zastosowanie. Podstawowe w Twoim przypadku jest takie, ze ulatwia przyswajalnosc wapnia przez organizm. Druga dotyka wiekszosc z nas podczas okresu jesienno-zimowego. Z uwagi na ograniczona ekspozycje naszych organizmow na slonce cierpimy na jej niedobor, czesto nie zdajac sobie z tego sprawy, warto wiec uzupelniac jej braki suplementami. Niestety badanie poziomu witaminy D w organizmie jest stosunkowo drogie poniewaz z tego co kojarze to kiedys kosztowalo to chyba okolo 50 zl.


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wbrew przekonaniom wapno to nie jest to co najbardziej jest tu potrzebne, żeby kości się dobrze zrastały najpotrzebniejszy jest kolagen, czyli galaretka, zimnie nóżki, gicz cielęca, itp

Czym więcej się czyta tym gorzej:

http://kolagendlakobiet.pl/kolagen-w-jedzeniu/#comment-1105

Mam nadzieję, że rzeczywiscie w tych produktach będzie (jeszcze) zawarty kolagen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolagen to jest białko, które w czystej postaci nie jest przyswajalne, ale po rozłożeniu przez przewód pokarmowy to już tak. Organizmowi nie jest potrzebny kolagen, bo go sobie sam wyprodukuje, a tylko składniki. Gdy miałem zerwane wiązadła, to lekarze zalecali mi obgryzać wręcz kości z chrząstek i ścięgien.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolagen to jest białko, które w czystej postaci nie jest przyswajalne, ale po rozłożeniu przez przewód pokarmowy to już tak. Organizmowi nie jest potrzebny kolagen, bo go sobie sam wyprodukuje, a tylko składniki. Gdy miałem zerwane wiązadła, to lekarze zalecali mi obgryzać wręcz kości z chrząstek i ścięgien.

To z Pana, Panie Piotrze, to taki mały barbarzyńca  :D  :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To z Pana, Panie Piotrze, to taki mały barbarzyńca  :D  :P

No nie wiem czy mały 185 cm i 112,6 kg.  :D


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymon.

Czym więcej się czyta tym gorzej:

http://kolagendlakobiet.pl/kolagen-w-jedzeniu/#comment-1105

Mam nadzieję, że rzeczywiscie w tych produktach będzie (jeszcze) zawarty kolagen.

 

Jeśli chodzi o kolagen, to w formie hydrolizatu już jest sensowny (bo to właśnie jest taki już wstępnie strawiony). 

Ja brałem coś takiego co nazywa się Artivit (własnie jest to hydrolizowany kolagen). Trzeba uważać tylko na ceny, bo w jednej aptece potrafi kosztować 36zł za opakowanie (15 ampułek) a w drugiej 75zł.

 

Generalnie trzeba po prostu dobrze się odżywiać, tak żeby organizm miał z czego czerpać składniki do regeneracji.

Edytowane przez Szymon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na patelni po obsmażeniu mięsa ( w sensie te trochę tłuszczyku) wlać troszkę śmietanki i marynowanego zielonego pieprzu (mały słoiczek przeważnie) rozprowadzić aż sos zgęstnieje i tyle. Sól i pieprz do smaku.

Dzięki wielkie :)

 

A dysponuje ktoś przepisem na marynatę?

 

Kolagen to jest białko, które w czystej postaci nie jest przyswajalne, ale po rozłożeniu przez przewód pokarmowy to już tak. Organizmowi nie jest potrzebny kolagen, bo go sobie sam wyprodukuje, a tylko składniki. Gdy miałem zerwane wiązadła, to lekarze zalecali mi obgryzać wręcz kości z chrząstek i ścięgien.

Jeżeli ktoś nie przepada za obgryzaniem chrząstek i kości, to może pomyśleć rybim kolagenem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rybi kolagen czyli?

 

Wysłane z mojego SM-G800H przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

np. w tabletkach. Tam go bedzie najwiecej, no i w stawie oczywiscie  ;)

A tak na powaznie to ty sie polamales czy masz problem ze sciegnami ?

Edytowane przez 70'

Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sandacz, szczupak, lin, łosoś. A przede wszystkim ich głowy, płetwy, kręgosłup, skóra. Stąd dobra jest zupa rybna lub galareta. O ile się nie mylę warto też zjadać "galaretkę", która gromadzi się przy ościach, kręgosłupie ryby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy stole nie gardz tez wegorzem i jesiotrem :)

Edytowane przez 70'

Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poleciłbym tez tran, przede wszystkim jako źródło witamin.

Mam takie jedno ze sztandarowych dań rybnych - leszcza w galarecie, do którego nie stosuje zupełnie żelatyny, jako galaretę stosuje tu wywar z głów, pęcherza i łusek. Galareta trochę dłużej tężeje, ale za to jest delikatniejsza, ma pyszny rybi smak.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skrzydełka z kurcząt, galareta wieprzowa,salceson,ryby.

Szlachetne części mięs wszelakich jako zródło białka,jajka,sery.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

np. w tabletkach. Tam go bedzie najwiecej, no i w stawie oczywiscie ;)

A tak na powaznie to ty sie polamales czy masz problem ze sciegnami ?

Połamałeś..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ups to przykra sprawa. Szczerze nie zazdroscze Ci Twojego "polozenia". To pewnie ze 2 miesiace polezysz w lozku  :( . Nie wiem czy lekarz rozmawiajac z Toba o diecie wspominal Ci cos o cukrze. Bo troche malo sie teraz bedziesz ruszal.


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fankaDaktarina

Mojej drugiej połowie lekarz przy złamaniu też zalecił dużo galaretek, zimnych nóg itp. A potem kurację OrtonFlexem choć podkreślał, że wszelkie suplementy jeśli pomogą to nieznacznie. To cecha osobnicza organizmu jak się boją rany i zrastają kości i niewiele można z tym zrobić. Jak już to polecił właśnie Orton Flex i też ceny są różne - przez neta ok 50zł za 30 saszetek a w aptece stacjonarnej często ok 80zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymon.

Pomyłka

Edytowane przez Szymon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co w związku z tym jeść?

Albo czego unikać by tak nie wyglądać? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po ,, wakacyjnych,, wojazach...

jak biesiadowac, to tylko w Armenii :D

szaszlyki z prawdziwego rusztu i ta suszona wolowina :)

wodka w karafkach :D

mmm az mi slinka cieknie :P

post-86437-0-61515100-1447784965_thumb.jpeg

post-86437-0-38910200-1447784977_thumb.jpeg


Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Angelo, to musiała być bardzo ciekawa podróż kulinarna. A swoją drogą mam wrażenie, że podczas Twojej nieobecności na forum byłeś dalej niż w Armenii. I nie mam na myśli odległości geograficznej. Coś się zmieniło. Ale... może tylko mi się wydaje. ;)

 

Tak, czy inaczej... wołowina wygląda przednio, a stół dobrości z drugiego zdjęcia., hmm... musiało być pysznie. :)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podroz byla bardzo ciekawa i bardzo daleka ;) choc najwazniejsze, ze juz wrocilem do domku :D

 

Wracajac do wolowiny... jadlem po raz pierwszy i napewno nie ostatni :)

Swietny smak... oderwac sie nie mozna ;)


Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę szaszłyki podobne jak w Grecji, u nich się nazywają Souvlaki serwowane z ich rodzajem chlebka. Powiem tak nigdy mi nie smakowała tak wieprzowina jak w souvlaki tak samo cielęcina. No i czerwona cebula, zwykła cebula a smaku nigdy z żoną nie zapomnimy. Coś w sobie takiego miała :) inny kraj inny klimat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.