Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skórzany pasek też ma całkiem sens przy tym zegarku, przy założęniu,że jest to elastyczna skóra a nie taki stockowy crap. Jak ubrałem zegarek po otwarciu opakowania, to wskutek sztywnego paska odstawał o centymetr nad nagarstek. Ciekawe ile osób sie zniesmaczyło zaraz po czymś takim.

Aktualnie jest to jedyny zegarek w mojej kolekcji, do którego pasuje cos innego niż bransoleta. Nie nosiłem skórzanych pasków, nie wierze w nie ponieważ nie są wodoodporne (a może są?) ale rozważam zakupienie jakiegoś z watchgecko.

Opublikowano

Fabryczny pasek od razu zdemontowałem. Nie nadaje się do noszenia. Zamówiłem sobie miękki ze skóry. Do czasu jego przyjścia noszę Alpinista na skórzano- zamszowym . Jest miękki i dobrze dolega.

post-110877-1574453804,9982_thumb.jpg

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano (edytowane)

Panowie,

mam wrażenie że uderzyło we mnie moje „szczęście”. Miesiąc temu dostałem upragnionego Alpinista, radościom nie było końca, ach i och. Niestety niepokoi mnie jedna sprawa. Stety-niestety dni pracy są raczej nieruchawe i monotonne - 3 minuty spaceru, tramwaj, autobus, mocno nieruchawa praca przy komputerze, autobus, tramwaj, 3 minuty spaceru i zegar trafia do szuflady. W zeszłą niedzielę dostał 8 obrotów koronką na rozruch i był zakładany każdego dnia do pracy. Ze zdziwiem odkryłem w czwartek rano że zegarek stanął o 4 nad ranem. Pierwsza myśl, wina nieruchawego dnia pracy, automat nie ma kiedy się dokręcić.

Niestety wczoraj, gdy założyłem go koło 10-11, był na nadgarstku do 17, towarzysząc w zakupach, wycieczce po paczkę, domowych obowiązkach (załadowanie - rozładowywanie zmywarki, gotowanie itp) więc zakładałem że rano założę żywą maszynę...niestety znów zatrzymał się koło 4 nad ranem.

Co dziwne po dokręceniu koronką 8 razy nie ruszył. Dopiero gdy zrobiłem nim 1 ruch wahadłowy ruszył.

 

Podejrzewam że jest z nim jakiś problem. Czy macie pomysł na bardziej dociekliwą weryfikację? Teoretyczna rezerwa chodu to 52h!!!

 

Czy ktoś jest w stanie polecić Wrocławskiego speca od japońskich mechanizmów? Takiego który już przy okazji wyreguluje mechanizm i zapewni przy tym zachowanie szczelności. Spodziewam się że trzeba będzie oddać zegar na przegląd :/

Edytowane przez BaronRicks
Opublikowano (edytowane)

Na Szewskiej naprzeciwko Kameleonu jest dobry zegarmistrz, ale na dzień dobry zabijał zawsze ceną, jak pytałem i terminami. Koledzy mówili, ze gdzieśmy na Ładnej bodajże jest dobry spec. Możesz też spróbować u jubilera w Galerii Dominikanskiej na samym dole, zaraz przy wejściu od przejścia podziemnego. Na zapleczu ma swój warsztat.

Edytowane przez tommly

..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Opublikowano

Daj mu jeszcze kilka dni obserwacji.

Noś cały dzień a nie kilka godzin i zobacz jak się zachowuje.

Przyda się też jakiś dłuższy spacer niż 3 minuty.

Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...

Opublikowano

Swojego mam od tygodnia. Na ręku tak od 7 do 17. W czasie dnia i trochę chodzenia i trochę siedzenia, ale od 17 do rana następnego dnia chodzi z rezerwy. Zauważyłem, że łapie odłożony na noc trochę przyspieszenia, a na ręku się trochę późni. Jeszcze się to nie bilansuje, przewaga przyspieszenia. Dodatkowo dość głośno chodzi mechanizm automatycznego nakręcania. W tej chwili jest to najgłośniejszy mechanizm automatyczny w mojej kolekcji. Macie podobnie? Co do dokładności to wydaje mi się, że jeszcze za wcześnie mówić.zegareczek musi się rozchodzić trochę.

 

Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Mam kilka zegarków z 6r15 i w sumie żaden nie jest za specjalnie dokładny ~ 10s/d. Z rezerwą nigdy nie miałem problemu ~50h.

Jak przyjdzie bransoleta z Amazona to ponoś go kilka dni i zobacz jak z dokładnością. Ps. Bransoleta od Strapcode, czy coś innego?

Ze swoim na samym początku podobnie. Gubił 60/s na dzień i rezerwa też była w okolicy 40h. Udałem się do zegarmistrza na pierwszą regulację i po jakimś miesiącu na kolejną. Mija zaraz 5 miesiąc i nie gubi więcej niż 11 sekund na dzień.

 

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Zegarek owszem zjawiskowy, szczegołnie na jubilee ale ma mankamenty. Więc albo wybaczyć i się cieszyć albo zegarmistrz. regulacja i nadzieja na poprawę.

U mnie na ręce nie traci czasu, na rotomacie 60s/dzień, odłożony na płasko troche mniej. Rezerwa chodu w okolicach 40h, ale dopiero 2gi dzień go nosiłem, może musi się mechanizm rozruszać. Wygląda na to, że zegarek "lubi" być noszony - a to sie reszta zegarków obrazi :)

Opublikowano

No, a gdzie te mankamenty?

Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...

Opublikowano

No, a gdzie te mankamenty?

A no choćby kwestia dokładności. Mam wrażenie, że Seiko na chwile przed wycofaniem z rynku pusciło ostatnie partie zrobione ze słabszej jakości elementów. Może aby pozbyć się zapasów magazynowych.

Opublikowano

Piszesz serio czy robisz sobie jaja?

Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...

Opublikowano

Czyli dobrze rozumiem, że mankamentem jest dla Ciebie niedokładny chód, zwłaszcza oceniany na podstawie dwóch dni, oraz uważasz, że Seiko zakończyło produkcję 6R15?

Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Niestety zegar wędruje do majstra. Starałem się ponowić test chodu i po odkręceniu koronki próbowałem go nakręcić. Od razu zauważyłem że ta nie stawia żadnego oporu, nie słychać żadnego dźwięku naciągane sprężyny. Nawet koronka na 4 od nastawienia kompasu daje go więcej :/ Przekręciłem ok. 50 razy i nic, wskazówka sekundnika nawet nie drgnęła. Dopiero poruszanie trochę zegarkiem spowodowało że ożył. Niestety na krótko.

 

Takie moje szczęście. Mam nadzieję że znajdzie się we Wrocławiu ktoś kto przywróci sprawność mojemu Alpiniście. To cudowny zegar i nie wyobrażam nie posiadania go w kolekcji, oczywiście nie jako złom :(

 

Jak znacie dobrych specjalistów od Azjatów proszę o polecenie.

Edytowane przez BaronRicks
Opublikowano (edytowane)

Ciekawa sprawa.

Musiało coś być wcześniej, bo sygnalizowałeś, że wahnik chodzi głośno.

Poszukaj na forum, bo są wątki o polecanych zegarmistrzach.

Albo zapytaj w wątku ogólnym Seiko.

Edytowane przez Sol

Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...

Opublikowano

Ciekawa sprawa.

Musiało coś być wcześniej, bo sygnalizowałeś, że wahnik chodzi głośno.

Poszukaj na forum, bo są wątki o polecanych zegarmistrzach.

Albo zapytaj w wątku ogólnym Seiko.

Głośnym chodzeniem się nie spinałem bo nawet niektórzy recenzenci zwracali na to uwagę. Ale niestety leśnik zatrzymuje się i nie mam feedbacku na sprężynie (tak, kręcę w dobrą stronę).

 

Moje szczęście :/

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Zastanawiam się nad zakupem mesha/sharka do Alpinista. Która wersja będzie lepsza, z maskownicą, czy bez?

Chyba wersja nr 2 wygląda lepiej, bo nie widać tak "dziur" po bokach?

 

b36bcb0d955352552338469a78f60a99.jpg

 

Seiko-SARB017-on-a-mesh.jpg

 

 

Ewentualnie może takie cudo? Jestem ciekaw tych złotych wstawek. Choć ta jest cienka, bo tylko 1,8mm.

 

63755017427eade09dd2cf7e6060.jpg

Opublikowano

Moim zdaniem kwestia gustu.

Mnie się wersja z maskownicami podoba, ale ja nie jestem dziurofobem ;)

 

Drugi mesh jest jak dla mnie zbyt masywny jak na tak mały zegarek.

Dlatego też dałbym szansę ostatniej proporcji :)

Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.