Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

tarant

Nie jest OK...

Rekomendowane odpowiedzi

Ja proponuję żeby się dołączyć do Mongolii. Oni mają sposób na budowę tanich domów. :P  :D  :D

 

Edit. A socjalistyczne molochy musiały być rozwalone bo były niewydajne, żle zorganizowane, żle zarządzane i w większości przestarzałe technologicznie. :)

Czasem lepiej jest coś wybudować od nowa niż modernizować stare. :P

Te które nadawały się do dalszej "używalności" to przetrwały i zostały sprzedane a kasę ze sprzedaży wsadziliśmy do budżetu i my wszyscy żeśmy to przebalowali i przeżarli. Faktem jest, że jedni balowali i żarli więcej i częściej a inni mniej. 


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajcie Koledzy, ze Wy w większości jesteście ustawieni dzięki byłemu systemowi, zapewne nie jesteście główymi czy nawet dalszymi w kolejności beneficjentami ale bierzcie pod uwagę, że są ludzie którzy poswiecili całe zycie dla tych wzniosłych idei i po latach okazło się, ze są normalnie głupcami i dali się wy...mać bez niczego i dzisiaj są dziadami .

mongolia jest chyba OK nigdy nie byłem więc z chęcią zostanę przyłączony :D to w końcu będę


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za komuny w Piasecznie było kilka dużych fabryk które upadły bo nie było innego wyjścia i nikt nie miał żadnego pomysłu co z tym dalej zrobić. Więc jedną fabrykę rozebrali i zaorali, a drugą zamknęli i budynki sprzedali Hindusom a ci wynajmują powierzchnię w halach komu się da po 12 zł za m2.

Jedynie Lamina się ostała i coś jeszcze w jednej hali produkuje w kooperacji z Japończykami.

 

 

 

Edit. Piotrek, każda partia ma swoich ideowców których działacze najwyższego  szczebla rypią równiutko. Tak było kiedyś i tak jest obecnie.  

 

Widać to nawet na tym forum. Są tu tacy co by dali się pociąć za PO i PSL i są tacy którzy ślepo wierzą w to co mówi Pan Kaczyński z Panem Macierewiczem. 

Po prostu, takie życie i tego nie zmienisz. 


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za komuny w Piasecznie było kilka dużych fabryk które upadły bo nie było innego wyjścia i nikt nie miał żadnego pomysłu co z tym dalej zrobić. Więc jedną fabrykę rozebrali i zaorali, a drugą zamknęli i budynki sprzedali Hindusom a ci wynajmują powierzchnię w halach komu się da po 12 zł za m2.

Jedynie Lamina się ostała i coś jeszcze w jednej hali produkuje w kooperacji z Japończykami.

 

 

Byłem co najmniej 6 razy "na serwisie" gdy jeszcze działal Thomson Polcolor na dziale produkcji kineskopów. Jakoś strasznie żle to nie wyglądało...

Polcolor kiedyś współpracował z Warszawskimi Hutami Szkla kwarcowego, gdzie moj dziadek od 1912 był hutnikiem a pozniej pracowała tam matka i ojciec a ja będąc małym chlopakiem bawiłem się na hałdach bielutkiego piasku kwarcowego na kolejowej bocznicy. Tam też poznałem siłę karbidu itd - ogolnie miłe wspomnienia :)

 

Widać to nawet na tym forum. Są tu tacy co by dali się pociąć za PO i PSL i są tacy którzy ślepo wierzą w to co mówi Pan Kaczyński z Panem Macierewiczem. 

Po prostu, takie życie i tego nie zmienisz.

Ale ja nie chcę niczego zmieniać, Piotr coś w tym kierunku wspominał chyba.

Nie widzę opcji zmiany na lepsze, wiec po co ruszać to co jest w sensie kręci sie i tyle a pomysły na coś nowego to trzeba dobrze przemyśleć moim zdaniem.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Edit. A socjalistyczne molochy musiały być rozwalone bo były niewydajne, żle zorganizowane, żle zarządzane i w większości przestarzałe technologicznie. :)

Czasem lepiej jest coś wybudować od nowa niż modernizować stare. :P

Te które nadawały się do dalszej "używalności" to przetrwały i zostały sprzedane a kasę ze sprzedaży wsadziliśmy do budżetu i my wszyscy żeśmy to przebalowali i przeżarli. Faktem jest, że jedni balowali i żarli więcej i częściej a inni mniej. 

Taa... Budynki, tereny, zaplecze gospodarcze i tym podobny majątek trwały, był niewydajny, źle zorganizowany, źle zarządzany i przestarzały, przecież wystarczyło zaorał ekipę za to odpowiedzialną.  A gdzie Ty poza tym widzisz to budowanie nowego? Zgodnie z prawem rozgrabiono cały majątek wypracowany przez powojenne pokolenie Polaków za ułamek jego wartości i to nie tylko jakieś molochy o średniowiecznej technologi, ale również zakłady wysokiej techniki.  Zgodnie z prawem nikt za to nie odpowiada, a nawet główni odpowiedzialni zostali odznaczeni wysokimi orderami państwowymi.

 

A tu następny kwiatek, aż mnie trzęsie czasami:  http://tinyurl.com/go6saf8


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To akurat jest chore i tylko potwierdza, ze na dobre to raczej nic się juz nie zmieni ...

co do pozostalej czesci wypowiedzi - pełna zgoda !


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Korea Południowa w 1989r. miała taki sam jak Polska poziom PKB, bardzo podobną strukturę przemysłu i nie mniej trudną historię i jeszcze niższy od polskiego poziom skolaryzacji. Minęło podobno "owocne" 25 lat. Dla kogo owocne dla tego owocne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęło podobno "owocne" 25 lat. Dla kogo owocne dla tego owocne.

Ważne, że dla nas były bardzo owocne. Wiadomo, że są płaszczyzny, na których mogliśmy osiągnąć więcej - lecz lepsze jest wrogiem dobrego, a ostatnie lata Polska rozwijała się wręcz bajecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ostatnie lata Polska rozwijała się wręcz bajecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taa... Budynki, tereny, zaplecze gospodarcze i tym podobny majątek trwały, był niewydajny, źle zorganizowany, źle zarządzany i przestarzały, przecież wystarczyło zaorał ekipę za to odpowiedzialną.  A gdzie Ty poza tym widzisz to budowanie nowego? Zgodnie z prawem rozgrabiono cały majątek wypracowany przez powojenne pokolenie Polaków za ułamek jego wartości i to nie tylko jakieś molochy o średniowiecznej technologi, ale również zakłady wysokiej techniki.  Zgodnie z prawem nikt za to nie odpowiada, a nawet główni odpowiedzialni zostali odznaczeni wysokimi orderami państwowymi.

 

A tu następny kwiatek, aż mnie trzęsie czasami:  http://tinyurl.com/go6saf8

Piotrze, mam wrażenie że Ty chyba nie zauważasz postępu technicznego i technologicznego który w ostatnich latach galopuje jak nigdy w historii. 

Stare budynki, tereny (wyłączając tereny które znajdują się w centrach dużych miast) i wszelkie zaplecze gospodarcze nie mają obecnie żadnej wartości, to skansen. Nawet kur nie da się obecnie hodować w kurnikach w których 40 lat temu kury hodowały nasze babki. Świnie muszą mieć nowoczesne chlewy i nowoczesną technologię hodowli, bo muszą osiągnąć wagę 100 kg w cztery miesiące, a nie jak kiedyś rok. Dzisiaj budynki są dedykowane do odpowiedniej technologi produkcji i stawia się je w ciągu kilku tygodni i w całym procesie inwestycyjnym stanowią znikomą wartość. 


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Piotrze, mam wrażenie że Ty chyba nie zauważasz postępu technicznego i technologicznego który w ostatnich latach galopuje jak nigdy w historii.
Stare budynki, tereny (wyłączając tereny które znajdują się w centrach dużych miast) i wszelkie zaplecze gospodarcze nie mają obecnie żadnej wartości, to skansen. Nawet kur nie da się obecnie hodować w kurnikach w których 40 lat temu kury hodowały nasze babki. Świnie muszą mieć nowoczesne chlewy i nowoczesną technologię hodowli, bo muszą osiągnąć wagę 100 kg w cztery miesiące, a nie jak kiedyś rok. Dzisiaj budynki są dedykowane do odpowiedniej technologi produkcji i stawia się je w ciągu kilku tygodni i w całym procesie inwestycyjnym stanowią znikomą wartość.


A mnie się zdaje, że niewiele widziałeś poza, tym co się dzieje dookoła Ciebie. Popatrz sobie chociaz na zdjęcia manufaktur zegarmistrzowskich produkujących najnowocześniejsze zegarki na świecie, niektóre używają poza nowoczesnymi budowlami budynki jeszcze z XIX w. I do tego nie za bardzo rozumiesz sedno tego co ja tu pisze, chodzi mi o zaoranie całych gałęzi przemysłu, a nie jakiś poszczególnych starych fabryk, bo to tylko symbol. Zakłady posiadające historię to ja pielęgnują i są z niej dumne, a nasi historię i to czasem całkiem długą i zaszczytna (HCP) zorali. Gdzie ty masz u nas jakieś budynki dedykowane pod odpowiednia technologie produkcji (wyjątki potwierdzają tylko regułę)? Ja widzę w zamian tylko biurowce i banki, ciekawe czym te biura zarządzają (pytanie retoryczne). A na terynach wiejskich powstają szybkie zakłady "przemysłowe" w barakach z kartonu na aluminiowym szkielecie, tyle tylko, że one przeważnie nic nie produkują, króluje logistyka i przesuwanie towarów z zachodu, do tego, zyski najczęsciej nie zasilają kont Polaków, a podatki płyną nie do naszej państwowej kasy. Jaki mianowicie przemysł cięzki byś teraz podał jako sztandarowy dla Polski? Cz\emu nasi "przyjaciele" na zachodzie nie orają, tylko kontynuują? Czemu bąka się teraz o odbudowie?
A co do kur, to rozwala się stare kurniki i buduje nowe, a nie sprzedaje się ziemię która jest pod tymi kurnikami za 1/10 ceny, pod jakiś szemrany belgijski, hiszpański czy inny interes, który szybko zarabia i znika, pozostawiając nam po sobie tylko śmietnisko (autentyk). .

 

 

Ważne, że dla nas były bardzo owocne. Wiadomo, że są płaszczyzny, na których mogliśmy osiągnąć więcej - lecz lepsze jest wrogiem dobrego, a ostatnie lata Polska rozwijała się wręcz bajecznie.


Za kredyty, bo sama nie zarobi, to co mogłoby zarobić zaorano.

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Ważne, że dla nas były bardzo owocne. Wiadomo, że są płaszczyzny, na których mogliśmy osiągnąć więcej - lecz lepsze jest wrogiem dobrego, a ostatnie lata Polska rozwijała się wręcz bajecznie.

Powiedz to ponad 400tyś. tych co mieszkają narazie "u nas w JuKeju" bo bardzo truchleją na to co mówi obecna premier Zjednoczonego Królestwa. Może dlatego, że mają zupełnie inny pogląd na tę polską bajkę i bajeczny rozwój.  

Zaznali innego traktowania ze strony państwa, w którym żyją i pracują a teraz nie chcą za nic wracać do Ojczyzny by dać się niemiłosiernie okładać aparatowi urzędniczo-prawnemu.

 

Znajomy opowiadał mi jak to w cenie złomu kupował sprzęt do processingu półprzewodników po dawnej CEMI, która mieściła się na Wołoskiej w Warszawie. Tak, to tam gdzie dzisiaj stoją biurowce koncernów, które podzieliły podbity polski rynek. No i jeszcze kilka "apartmentowców" dla tych, którzy uwielbiają pracować w "korpo" i płacić kredyty w CHF. Choć ostatnio dostali niewytłumaczalnych boleści z tym związanych. Domagając się od wszystkich pomocy zamiast płacić jak przystało na nowoczesną umowę cywilno-prawną.

Aby uciąć wszelkie spekulacje, to na rynku półprzewodników i elektroniki nie trzeba produkować super wydajnych procesorów. Wystarczy zadowolić się np. rynkiem zasilaczy. Nikt o nich nie wspomina a są w każdym komputerze. To daje rynek liczony w milionach sztuk czyli jest się na czym pożywić. IBM od dawna nie produkuje laptopów ani HDD a jedak jest na rynku i całkiem nieźle sobie radzi.

Południowi Koreańczycy wyszli z tego założenia i mimo braku pomocy ze strony UE i Komisji Weneckiej całkiem nieźle sobie radzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xylog

Siedzę sobie na tarasie domku w Chorwacji i słucham nawoływań samca, niewątpliwie zadowolonego z zażywanej kąpieli morskiej. Samec woła samicę przebywającą na innym tarasie innego domu. Samica jak to samica, reaguje powściągliwie, co tylko wzmaga tubalne odgłosy z morza.

Nie jest OK, bo liczne to towarzystwo przybyło tego samego dnia co i ja, można się więc spodziewać, że nieprędko wyjadą.

Pół miejscowości słucha gromkich dyskusji, kraszonych licznymi przerywnikami.

Dla wiadomości tych, którzy często używają argumentu o "kalaniu własnego gniazda", dodam, że wszystkie te dobiegające nas odgłosy odbywają się przy użyciu języka, który jest niestety mocno zbliżony do mojego ojczystego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prostacy 'trafiają się' wszędzie.

Dziś na patio restauracji nad Zalewem Zegrzynskim, podczas konsumpcji pan zdjął koszulkę, a pani zajęła się wyciskaniem krost na jego plecach, oczywiscie pan nie przerwał jedzenia...do czasu oczywiście.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prostacy 'trafiają się' wszędzie.

Dziś na patio restauracji nad Zalewem Zegrzynskim, podczas konsumpcji pan zdjął koszulkę, a pani zajęła się wyciskaniem krost na jego plecach, oczywiscie pan nie przerwał jedzenia...do czasu oczywiście.

Mam nadzieję, że zostali wyje...ani z baru :)


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pół miejscowości słucha gromkich dyskusji, kraszonych licznymi przerywnikami.

 

No to współczucia. Kiedyś miałem podobną akcję. Pod oknem siedziało towarzystwo i po niemiecku darło ryja. Na szczęście była to ostatnia noc pobytu. Natomiast podczas tego samego pobytu, jedyną osobą, która macała, smakowała i odkładała wyłożone do konsumpcji arbuzy, była Polka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siedzę sobie na tarasie domku w Chorwacji i słucham nawoływań samca, niewątpliwie zadowolonego z zażywanej kąpieli morskiej. Samec woła samicę przebywającą na innym tarasie innego domu. Samica jak to samica, reaguje powściągliwie, co tylko wzmaga tubalne odgłosy z morza.

Nie jest OK, bo liczne to towarzystwo przybyło tego samego dnia co i ja, można się więc spodziewać, że nieprędko wyjadą.

Pół miejscowości słucha gromkich dyskusji, kraszonych licznymi przerywnikami.

Dla wiadomości tych, którzy często używają argumentu o "kalaniu własnego gniazda", dodam, że wszystkie te dobiegające nas odgłosy odbywają się przy użyciu języka, który jest niestety mocno zbliżony do mojego ojczystego.

I  chcąc zakosztować odrobinę spokoju trzeba niestety użyć narzecza, które jest jedynie zrozumiałe dla tego typu samca i powiedzieć w jego kierunku mniej więcej te słowa... nie wiem czy mi się uda... "słuchaj ch...ju zamknij ryj, bo jak ci wypier...olę to zdechniesz z głodu w locie na marsa"... Niestety należy być również znacznie większym od wspomnianego samca :wacko: ...


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gościu z "wiochy" może wyjechać na Chorwację, "wiocha" z gościa nie wyjedzie (przepraszam rolników, bo nie o nich tu chodzi). "Z chamstwem walczymy siłom i godnosciom osobistom", kiedyś chodziłem sam, teraz wysyłam syna ok 150kg żywej wagi, wygląd zapaśnika sumo. :D


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie. Priorytety w takiej sytuacji:

post-26987-0-96328100-1472413705.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I co ciekawe, ani ja, ani syn nigdy nikomu takiemu nie musieliśmy w finale "skuć mordy, aż zęby nosem wylecom", wystarczyło obiecać. :D


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xylog

Chyba czytają forum, bo powoli cichną :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ważne, że dla nas były bardzo owocne. Wiadomo, że są płaszczyzny, na których mogliśmy osiągnąć więcej - lecz lepsze jest wrogiem dobrego, a ostatnie lata Polska rozwijała się wręcz bajecznie.

Zwłaszcza widać to zimą w Krakowie, gdy palą śmieci w piecach i palisz jakby paczkę dziennie od tego smogu ;D Co lepiej, to jak przyjedziesz to zapłacisz za to, że Cię trują opłatę klimatyczną. Poza tym pokaż mi polskiego Samsunga albo LG to pogadamy ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LG , Samsung , no rzeczywiście brak . Ale może są jakieś obiektywne przyczyny ?

Na przykład niski poziom pragmatyzmu ( żarcik taki ) , a w efekcie zamiast rozwoju albo stadiony albo marsze na kolanach .

I ta pańszczyzna przetrwała tak długo ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.