Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
rafi

Orient Star Classic EL05002B vs Seiko Sarb 033

OS Classic vs Seiko SARB  

80 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Cześć,

Zapraszam do zabawy :)

Dwa japońskie dress-watche, obydwa są na rynku już pewien czas, obydwa są wciąż dostępne "z pierwszej ręki". Są podobieństwa, są też różnice. Który i dlaczego Waszym zdaniem lepszy, fajniejszy, ciekawszy, etc. 

Oczywiście obydwa zegarki mają też białe wersje kolorystyczne - kto woli, może właśnie te porównywać.

 

Fotki pożyczone z sieci

 

 

 

 

Zapraszam do głosowania w ankiecie, uzasadniania w temacie, dyskusji.

Rafał

post-26014-0-30227600-1468847438.jpg

post-26014-0-18575800-1468847439_thumb.jpg

Edited by rafi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej

 

Jutro będę miał te dwa zegarki to może wrzucę jakieś fotki porównawcze :)

 

Sarb z pewnością jest bardziej uniwersalny, lepiej wykonana koperta i bransoleta, orient jak to zwykle bywa,  pewnie ma lepiej dopracowaną tarczę i wskazówki, ale jutro będę się mógł oprzeć na faktach.

Edited by anger76

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwielbiam OSy. Ale tu wybieram sarba ze względu na szafir.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właściwe porównanie powinno się odbyć pomiędzy Sarb033 a Orientem DV02002B, gdyby ten drugi miał normalną fakturę tarczy, a nie carbon (wg. mnie kompletnie niepotrzebnie) . Z tych dwóch w temacie, to Sarb033, za szafir, ciekawe szlify koperty, tarczę która nie jest tak naprawdę czarna i matowa i powoli rosnący status kultowego zegarka od Seiko. Orient przy nim wypada poprawnie, jest jednak mniej uniwersalny. Moim zdaniem wygląda natomiast lepiej na pasku, chociaż i Sarb033 na dobrze dobranej skórce robi pozytywne wrażenie.

Edited by MasterMind

ng6mnrm.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się, że karbon w DV0 zepsół zegarek :(

Edited by anger76

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby podobne a jednak dwa zupełnie inne zegarki :P miałem oba to sie wypowiem :D

Seiko ma zdecydowanie ciekawsza kopertę i szafir, OS ma dużo lepszą tarczę wskazówki i indeksy które się świetnie mienią w świetle. Seiko ma zdecydownie lepszą bransoletę która w OS jest po prostu słaba...

Seiko jest bardziej uniwersalny ale zdecydowanie lepiej mu na bransolecie natomiast OS wygląda też fajnie na pasku...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby podobne a jednak dwa zupełnie inne zegarki :P miałem oba to sie wypowiem :D

Seiko ma zdecydowanie ciekawsza kopertę i szafir, OS ma dużo lepszą tarczę wskazówki i indeksy które się świetnie mienią w świetle. Seiko ma zdecydownie lepszą bransoletę która w OS jest po prostu słaba...

Seiko jest bardziej uniwersalny ale zdecydowanie lepiej mu na bransolecie natomiast OS wygląda też fajnie na pasku...

No dobra, ale gdybyś musiał wybrać jeden :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dobre pytanie, muszę się zastanowić :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbujcie sobie wyobrazić, że macie więcej niż jeden zegarek ;) Wtedy szeroko pojętą uniwersalność schodzi na dalszy plan i zaczynamy rozmawiać o szczegółach :)

Póki co Sarb wygrywa kopertą, szafirem, bransoletą. Ma też wyższą WR i dłuższą PR. W OS lepsze wskazówki, indeksy, tarcza. Co tam dalej?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest vitriol

Właściwe porównanie powinno się odbyć pomiędzy Sarb033 a Orientem DV02002B, [...]

 

Też tak uważam. Wtedy wybrałbym DV za świetny AR, ciekawszą kopertę i właśnie za carbon. 

 

@rafi, dopuszczasz Orienta FFD0F001B0 ?

 

FFD0F001B0-510x652.png

 

Z zaproponowanych przez Ciebie - Sarb. Za ciekawszą kopertę, ale to jest bardzo subiektywne bo generalnie nie lubię nawiązania do vintydżu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sarb033 ma lumę. Mało jej tam ale od Seiko więc ładnie świeci.


ng6mnrm.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest vitriol

Luma w dresswatchu imo to minus. W Sarbie jest jej tak mało, że w ogóle nie miałem wrażenia że to Seiko, w sumie u mnie miał za to dwa minusy :D

Edited by vitriol

Share this post


Link to post
Share on other sites

@vitriol, utworzyłem wątek ot tak, dla zabawy :)

Jestem właścicielem OSa, zastanawiałem się co prawda nad wymianą na SARBa, ale chyba mi przeszło. Paradoksalnie właśnie ze względu na jego uniwersalność :) Teraz rozważam ewentualnie opcję dokupienia 035, bo nigdy nie miałem nic na 6R15.

Zestawiłem 033 z Classicem z dwóch powodów - po pierwsze Date jest większy, ma 41mm kopertę i dość długie uszy - przy moim nadgarstku słaby z niego dress-Watch. Po drugie, pomijając rozmiar, Date zjada SARBa na śniadanie - jest lepiej wykonany i ma niesamowity AR, ergo nie byłoby zabawy :). Kilkakrotnie przymierzałem się do białego, bo to super zegarek jest, ale jakoś nie leży mi na nadgarstku. Co do lumy zgadzam się w 1000% z Kolegą @Vitriol, w tego typu zegarkach jest totalnie zbędna i psuje ich ogólny odbiór, tym bardziej, że przeważnie i tak nie spełnia swojej funkcji.

Dzięki Panowie za udział w dyskusji, mam nadzieję, że to nie koniec.

 

Edit: Ja akurat lubię nawiązania do Vintage :)

Edit2: FFD bardzo fajny, kiedyś intensywnie o nim myślałem.

Edited by rafi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z kolei mam 033 i przymierzałem się do ELO ale już mi przeszło. W zasadzie zegarki  te są tak różne, że trzeba by mieć oba. Ale po co mieć oba skoro są do siebie w sumie takie podobne :)

Edited by anger76

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokladnie. Dlatego myślę o dorzuceniu białego SARBa - zawsze to jakaś odmienność ;)

Ogólnie jeśli chodzi o moje odczucia, to OS jest bardziej klimatyczny, SARB z kolei zdecydowanie lepiej nadaje się na EDC.

Największą wadą OSa jest jego grubość. Wiadomo, wypukłe szkło, jednak nad grubością koperty mogliby popracować. Tylko że raczej nie popracują, chyba uważają, że tak jest lepiej :/

Edited by rafi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zagłosowałem na sarba, bo po cichu na niego w myślach poluję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokladnie. Dlatego myślę o dorzuceniu białego SARBa - zawsze to jakaś odmienność ;)

Ogólnie jeśli chodzi o moje odczucia, to OS jest bardziej klimatyczny, SARB z kolei zdecydowanie lepiej nadaje się na EDC.

Największą wadą OSa jest jego grubość. Wiadomo, wypukłe szkło, jednak nad grubością koperty mogliby popracować. Tylko że raczej nie popracują, chyba uważają, że tak jest lepiej :/

Grubość koperty jest warunkowana grubością mechanizmu, podobnie jak w Seiko. Zgadzam się w całej rozciągłości, OS jest klimatyczny, a Sarb uniwersalny. Tego się nie da pogodzić w jednym zegarku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jasne, ale mam np vintage Seiko na 5606 - mechanizm automatyczny z dokręcaniem, stop sekundą i podwójną datą. A koperta ma zdaje się mniej niż 10mm wysokości. Współczesne chyba poniżej 11 się nie zdążają. Czyli Japończycy uznali, że grubsze mechanizmy --> zegarki wyglądają lepiej ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam oba zegarki (SARB w wersji z jasnym cyferblatem)  i gdybym miał wybrać jeden z nich to zdecydowanie SARB.

 

Sarb jest świetny na codzień ale przy bardziej eleganckiej okazji wstydu też nie przyniesie :)

W szczególności na plus:

- ładna koperta, co doceniłem dopiero po pewnym czasie

- czytelna i ładna tarcza, w słońcu indeksy wyglądają bardzo dobrze

- szafir

- 50 godzin PR

Generalnie w tym zegarku nie mam się do czego przyczepić.

 

Co do OS, to bardziej klasyczny desing dobrze wygląda - ale tutaj jest już kilka szczegółów które mi się nie podobają.

W szczególności na minus:

- Okienko daty jest białe (tak jak przy wersji z białą tarczą). Lepiej wyglądałoby czarne.

- Wskazówki mają ciekawe wykończenie, połowa jest polerowana a połowa matowa. To się dobrze sprawdza bo prawie przy każdym oświetleniu i pod każdym kątem są dobrze widoczne, jak nie jedna połówka to druga. Szkoda jednak że indeksy nie są tak samo wykończone bo dzięki temu całość wyglądałaby bardziej spójnie.

- zegarek w stosunku do swojej średnicy jest trochę za gruby, to już oczywiście kwestia gustu, ale bardziej podobają mi się np. proporcje Bambino.

 

Głosuję na Sarba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z kolei mam 033 i przymierzałem się do ELO ale już mi przeszło. 

 

Czyli jednak nie będzie porównania Twojego autorstwa?

Póki co w komentarzach Sarb znajduje wyraźnie więcej zwolenników, w ankiecie niemal remis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie no będzie, dziś przejedzie OS, a sprzedaję go w pt. więc czas na fotki się znajdzie. Mam nadzieję, że za bardzo mi się nie spodoba....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zagłosowałem na Sarba - bardziej podoba mi się jego koperta, bransoleta, indeksy i czarne tło okna daty ;). Szafirowe szkiełko to kolejny atut w porównaniu do tego OS. I tak jak wszyscy podkreślają, jest bardziej uniwersalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zegarek przyszedł, pięknie zrobiony - perełka w swojej klasie. Efekt psuje bransoleta, już w sarbie nie jest jakaś rewelacyjna, ale w tym Osie sprawia wyjątkowo tandetne wrażenie w porównaniu z sarbe. Zegarki tak inne, że nie sposób je porównać.

 

Zdjęcia niewiele powiedzą, nie wczuwałem się zbytnio, ale obiecałem to wrzucam.

post-90297-0-21710400-1468946289_thumb.jpg

post-90297-0-34943600-1468946318_thumb.jpg

Edited by anger76

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Noodles
      Zegarek mam od kilku tygodni, zatem mogę cosik na jego temat skrobnąć. W poniższej recenzji nie będzie o historii samej marki Seiko za to dorzucę coś na temat całej rodziny „tuńczyków” i ich historii. Są to zegarki z bardzo charakterystyczną osłoną bezela (z angielskiego shroud).
       
      DESIGN I NAZWA
       
                                             Przydomek „Tuńczyk” został nadany temu modelowi przez fanów, którym kojarzy się z puszką tuńczyka (tuna can). Trzeba przyznać, że coś w tym jest
                                                 Forma zegarka od samego początku serii była podyktowana względami użytkowymi. Coś jak AK-47 zwany pieszczotliwie „kałachem” – ma przede wszystkim strzelać i być niezawodnym w każdych warunkach, wygląd schodzi na dalszy plan. W 1968 pan Ikuo Tokunaga, inżynier Seiko odpowiedzialny za projekty wielu kultowych zegarków sportowych i nurkowych tej marki, otrzymał skargę od jednego z klientów któremu pękło szkło w diverze. Problem polegał na tym, że przy nurkowaniach saturacyjnych z użyciem mieszanek oddechowych hel wnikał do koperty zegarka i podczas dekompresji powodował pękanie szkiełka. Trzeba było zatem zaprojektować czasomierz posiadający odpowiednią klasę szczelności tak aby mógł on znieść te trudne warunki. Zespół pana Tokunagi potrzebował na to 7 lat i w 1985 roku na świat przyszedł „Dziadek tuńczyk” (tak jest aktualnie nazywany przez fanów - grandfather tuna). Zegarek miał wiele zaawansowanych patentów. Łatwo demontowalna osłona bezela, specjalne uszczelki w kształcie litery L, dzięki którym zegarek nie potrzebował zaworu helowego oraz pofalowany, rozszerzający się pasek, umożliwiający zapięcie na kombinezonie nurkowym to tylko niektóre z nich. Generalnie cały zegarek był czymś, co z angielskiego określa się jako overengineered lub over-kill. Zbudowany jak czołg, mający precyzyjnie odmierzać czas na dużych głębokościach. Taki analogowy G-shock  
       

       

       
       
      Recenzowany model SBBN031 to duży zegarek. Jego wymiary to:
       
      Średnica: 48mm (bez koronki)
      Wysokość: 14,7 cm
      Waga: 189 g (skrócony na mój kurzy 16cm nadgarstek: 174g)
      L2l: 48.5 cm 
       
              Na papierze wydaje się być ogromny ale tutaj działa magia Seiko – nosi się go jakby był znacznie mniejszy. (na końcu recki są zdjęcia porównawcze). Jest to możliwe dzięki temu, że zegarek nie ma wystających uszu i jest świetnie wyprofilowany. Osoby z małymi nadgarstkami mogą go spokojnie nosić. Jeżeli na Twojej ręce SKX007 czy inne Sumo leżą dobrze to tutaj będzie tak samo. Ma jak dla mnie także idealną wagę – lubię czuć zegarki na ręce ale bez przesady.
       
             Jeżeli chodzi o design, od lat DNA tuńczyka jest praktycznie niezmienne. Osłona koperty jest szczotkowana, dekielek jest zakręcany, mamy na pokładzie Diashielda. Owszem, czasem Seiko da jakieś kosmetyczne zmiany np. inne wskazówki, jednak puchy z innym zegarkiem pomylić się nie da. Z resztą moja droga do spotkania z tym zegarkiem była drogą, która przeszło wielu jego właścicieli. Jak go pierwszy razem zobaczyłem pomyślałem "No paskudny gruby brzydal”. Z czasem jego wygląd mi się spodobał, zacząłem o nim czytać i w końcu wylądował w koszyku. Coś jak z jedzeniem oliwek, najwyraźniej musiałem do tego dojrzeć
        
       
                  Marudy narzekają, że zegarek za bardzo odbija światło i nie ma antyrefleksu. A dla mnie jest mega czytelny, uwielbiam patrzeć jak gruby, zaoblony hardlex załamuje pod katem widok tarczy. Niestety hardlex i połączeniu z zaobleniem będzie się łatwiej rysował – mój już zarobił ryskę. No cóż, rysy na diverach tylko dodają im charakteru (kałach też wygląda fajniej jak jest trochę „przetyrany” ) Czytelność podbijają duże, nadrukowane gruba lumą indeksy oraz wielkie, długie wskazówki (lubię jak w zegarkach wskazówka minutowa sięga do chapter ringu). Na tarczy znajdziemy także nakładane logo Seiko oraz kultowy wśród kolekcjonerów napis „Marinemaster” (w nowszych modelach zstąpiony został logo X). Ciekawym detalem na tarczy jest możliwość przestawienia dnia tygodnia w datowniku na kanji – jest to cecha zegarków przeznaczonych na rynek japoński (JDM). Sam datownik ma czarne tło przez co świetnie wtapia się w tarczę. Bezel ma stalowy, lakierowany wkład i pracuje z lekkim oporem,  centruje jak trzeba (jak na Seiko jest nieźle). Fajnym detalem są wyżłobienia na nim oraz mały fragment hardlexu chroniący lumę. Podsumowując - to jest rasowy tool watch. Nosi się świetnie,  jest klimat Japonii. No i jest to model, który na stałe zapisał się na kartach historii zegarków do nurkowania.
       


       
      BRANSOLETA
              
                  Jest bardzo wygodna i wyglądem psuje do koperty zegarka. Ma szerokość 22mm przy pełnych endlinkach, zwęża się do 18 mm przy zapięciu. Pełne ogniwa łączy system pin&collar. Użytkowo jest on pewniejszy niż śrubki – raz dopasowany praktycznie nie ma prawa się wypiąć. Zapięcie jest zbudowane z tytanu co zdecydowanie zmniejsza jego wagę (znowu –zastosowano tytan ze względów użytkowych). Mamy cztery pozycje do mikro regulacji oraz rozszerzenie nurkowe (do zapinania na skafandrze). Do rozszerzenia trzeba się przyzwyczaić żeby go nie wysuwać przy odpinaniu zapięcia. Ogólnie bransoleta w połączeniu z kształtem koperty sprawia, że Tuńczyk jest jednym z wygodniejszych zegarków, które posiadam.
                  A jakby komuś nie pasowało, to bez problemu można dobrać inną bransę dlatego, że endlinki są proste. Trzeba mieć jednak na uwadze, że diashield zmienia odrobinę odcień metalu. Aftermarketowa bransa będzie odrobinę jaśniejsza od koperty. Jednym będzie to przeszkadzać innym nie. Jeżeli miałbym zaproponować pasek to postawiłbym na nato albo pasek typu marine nationale. Podsumowując – SBBN31 to tzw. paskowy potwór. Będzie dobrze wyglądał na wszystkim. Niżej wklejam linki do sprawdzonych sklepów z bransami i paskami do tuńczyka:
       
      Straight End Diver Options (uncleseiko.com) 
      Seiko MarineMaster (Tuna)– Strapcode
      The Original MN Strap by Erika's Originals
      AlphaShark - BluShark (blusharkstraps.com)
       

       
      WERK
       
                                  7c46 to kwarcowy werk zaprojektowany specjalnie do tuńczyka i nie znajdziemy go w innych zegarkach od Seiko. Z początku kręciłem nosem („ponad 5k pln za kwarca?!”) jednak im więcej się dowiadywałem o tym mechanizmie tym więcej zyskiwał on w moich oczach. Porównywanie go z tanią kwarcową Miyotą ma mniej więcej tyle sensu co porównanie Ferrari i Poloneza bo „oba to samochody osobowe na benzynę”. Jest to werk zaprojektowany bez żadnych ograniczeń w kosztach. W pełni serwisowalny, łożyskowany na 7 kamieniach, o zwiększonej sile do poruszania dużych wskazówek. W Tuńczykach sekundniki przeważnie trafiają w indeksy (w moim bije perfekto ale loteria Seiko działa również w tym aspekcie) co jest dla niektórych osób bardzo ważne. Jeżeli chodzi o dokładność to opcje są dwie. Można trafić sztukę dokładną lub superdokładną. Mój egzemplarz robi +4sek.miesiąc co mieści się w specyfikacji (fabryka daje +/-  15 sek/miesiąc). Są egzemplarze, które mają lepsze osiągi np. 1sek/na kwartał (3 miesiące). Można trafić oczywiście gorzej (na WUS jeden kolo miał bodajże +11/miesiąc). Generalnie kwarcowe zegarki dobrze trzymają czas, nie trzeba ich korygować w dłuższej perspektywie. 7c46 jest jak wspomniany wyżej kałach. Nie do zajechania, będzie tykał bez względu na warunki. Nie straszne mu również pola magnetyczne (zaletą wszystkich kwarców jest duża odporność na nie).
                                Jeżeli chodzi o rezerwę chodu to przemyślna konstrukcja mechanizmu i specjalna bateria daje czas 5 lat działania (tyle oficjalnie daje Seiko). W praktyce te zegarki działają dłużej – 6, 7 a nawet dłużej. Smaczkiem jest nabita na dekielku orientacyjna data wymiany baterii. Przy kupnie Tuńczyka z drugiej ręki poprosiłbym sprzedającego o zdjęcie (foto) dekielka i sprawdził czy przypadkiem nie zbliża się termin wymiany  O wyczerpanej baterii poinformuje też przeskakujący o dwie sekundy sekundnik (mechanizm EOF, end-of-life).                 
                                        Jest jeszcze jeden aspekt odnośnie werku oraz całego zegarka, o którym wcześniej nie wspomniałem. Mianowicie czynnik in-house. Dla ludzi, którzy weszli w świat zegarków często znaczenie ma to, że mechanizm oraz projekt zegarka są w całości patentem producenta. Wszystko od designu, przez uszczelki na baterii kończąc podchodzi od Seiko. Ja osobiście to doceniam.
       
      7c46:

       
      tania miyota:

       
       
      LUMA
       
              W zegarkach nurkowych bardzo liczy się dla mnie jasna i długo świecąca lumą. W tym Seiko nie ma lipy. Świeci jak pochodnia, można nim biurko doświetlać (co jako nurek głównie biurkowy doceniam). Właściwie nie znam lepiej świecącego zegarka, absolutny crème-dela-crème. Z resztą zerknijcie na te zdjęcia…
       

       

       
      Dla porównania Tuna vs popularny Casio Duro:
       

       
      PORÓWNANIE Z PORZEDNIM MODELEM I CZY MOŻNA LEPIEJ
       
            W porównaniu z poprzednią generacją różnice są głównie kosmetyczne. Starsze modele (SBBN015):
       
      -mają cienszy bezel i osłonę
      -lumi brite świeci gorzej
      -białe koło dnia/daty
      -wskazówki są inne
       
       
       
                     Należało by tutaj dodać, że W ofercie Seiko znajdziemy wiele modeli, które mają tą charakterystyczną osłonę bezela. Nie są to stricte tuńczyki ale czasem określa się je tym mianem. Solar tuna, street tuna, kinetic tuna, baby tuna. Śmigają one  na automacie 4r36 , kwarcowych mechanizmach solarnych albo hybrydowym kineticu (kwarc z wahnikiem  ładującym akumulator). Do wyboru do koloru. Shroud ma także popularny Arnie. Zdjęcia poglądowe wrzucam niżej.
       
      Street Tuny i Arnie

       
      Baby Tuny

       
      Nowa generacja prawilnych Tuńczyków

       
      Solar Tuny i Tuny Kinetic

       
                   No dobrze a czy można lepiej (i drożej)? W świecie zegarkowym zawsze można lepiej i drożej. Są więc Tuńczyki kwarcowe wodoszczelne do 1000m (ciekawostka- Seiko przyczepiło kilka egzemplarzy do łodzi podwodnej. Psuły się dopiero w okolicach 4000m). Jest nowsza generacja 300m, gdzie główną zmianą jest szafir zamiast hardlexu. Są też mechaniczne Tuńczyki (Emperor tuna na werku 8l35). Naturalnie znajdziemy też limitki i edycje specjalne ale prawdziwą gwiazdą jest Spring Drive Tuna. 600m wodoszczelności i autorski mechanizm Seiko zamknięte w tytanowej kopercie. To jest moim zdaniem najfajniejszy Tuńczyk (ciężko dostępny, cena boli). Te Tuny są odrobinę większe od recenzowanego SBBN031.
       
      Spring - Drive Tuna

       
       
      Tuna Quartz 300M Padi Edition

       
      Tuna Quartz 300M (nowa generacja, ta z szafirem)

       
      Emperor Tuna Gundam Edition

       
      Tuna 55th Anniversary (SLA041J1)

       
      Emperor Tuna

       
      Tuna 1000m Quartz

       


       
      PODSUMOWANIE
       
            Drogi czytelniku, jeżeli dotrwałeś do tego momentu to gratuluję wytrwałości. Jak zatem podsumuję Seiko Marinemaster Tunę? Krótko. Wart każdej zapłaconej za niego złotówki. Fakt, trzeba go sprowadzać (Seyiajapan.com, Sakurawatches.com, Shoppinginjapan.net ->dobre, sprawdzone sklepy) i jak każdy zegarek nie jest on bez wad. Wady dotyczą jak dla mnie seikowej loterii z kontrolą jakości. Może się trafić gorsze centrowanie, problem z dokładnością lub inny feler. I wtedy trzeba odsyłać do Japonii… lub olać Niemniej jeżeli się zdecydujecie na ten model to ryzyko wtopy jest relatywnie niskie a daje on bardzo dużo radochy. Kawał nurasa z historią, nie ma drugiego takiego. Pancerny tool watch przystosowany do nurkowań saturacyjnych, któremu nie straszne mycie rąk przez takiego desk divera jak ja  Na sam koniec jeszcze kilka fotek: 
       
      Baby Tuna Srpa82k1 i  Tuna Sbbn031

       
      Dla porównania rozmiarów Casio Efv-100, 40mm średnicy

       
      Tuna i Casio Mdv-106, 44mm średnicy

       
      Sbbn031 Marinemaster Tuna

       
      @PiotrX Dzięki za ten obrazek  Tuńczyki chronologicznie

       
       
      ->Link do wątku o Tunach Marinemaster tu na forum<-
      ~

      ~
       
       
       
    • By Flapi
      Dzień dobry, witam serdecznie.
       
      Chciałbym przedstawić forumowiczom, swoje prace, prosić o opinię co sądzicie o takim pomyśle, a może ktoś chciałbym mieć takie cacko... Do sedna.
       
      Jako pasjonat zegarków, uzbierałem już swoją jakaś kolekcję i stwierdziłem, że fajnie byłoby mieć również w niej takie zegarki,  które wiem że albo nigdy u nikogo innego nie spotkam, albo ktoś ma taki sam gust jak mój 😉
       
      A może mieliście kiedyś tak jak ja, że bardzo podobał Wam się dany model zegarka, ale jeden mały detal bym zmienił...
       
      Zacząłem budować od 0, jak również przerabiać gotowe już zegarki, ulepszając je i dostosowując do swoich upodobań...
       
      Wstawiam kilka zdjęć, niezbyt skomplikowanych modów.
       
      Pozdrawiam.
      F.



    • By SthLike
      Witajcie,
      szukam do zakupu divera w stylu Seiko SNR049J1.

      Konkretnie chodzi mi o dwutonową tarczę takiego koloru oraz dwu kolorowy bezel. Gdyby miał koronkę na godz. 4 i datę to już w ogóle byłoby super. Na GMT mi kompletnie nie zależy. Czy ktoś z Koleżanek/Kolegów natrafił na coś podobnego w bardziej przyjaznej cenie, powiedzmy do 2 tysięcy, może trochę więcej?
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.