Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
vitriol

Gambit

Recommended Posts

Siedzisz sobie teraz wygodnie przed ekranem, a jak często myślisz ile pracy, ludzkich pomysłów i poświęcenia stoi za Twoim zegarkiem? Ilu ludzi go dla Ciebie stworzyło, kim są, co nimi kierowało i gdzie to wszystko miało miejsce?
Zabiorę Cię dzisiaj w jedno z takich miejsc, bo walka tam musiała być epicka…

tokyo.jpg

Słońce spokojnie przedziera się przez tokijski smog, sukcesywnie zawłaszczając coraz to więcej stołu konferencyjnego. Aiko sięga ręką do panelu i opuszcza żaluzje. Krótki ozonujący zapach równocześnie uruchomionych jarzeniówek miesza się z innymi zapachami. Z zapachem drewnianych mebli, porannej kawy i jeszcze tym ostatnim, najsłabszym, rozwijającym się słodko-żelazistym zapachem nadchodzącej krwi.

Marketingowcy bezpardonowo mówią czego bezwzględnie chcą – „-Nie opuścimy tego pokoju i to spotkanie się nie skończy dopóki nie dostaniemy dużego drewnianego pudełka, bo to jest Limited Edition”.

Wszyscy im przytakują z udawanym zrozumieniem, ale tak naprawdę mają ich gdzieś.
box0_1.jpg



Nikt nie wie, że szczwani niczym lisy Designerzy celowo przyszli dzisiaj wcześniej, każdy wypił już po dwa Red Bulle.  
Zmasowane natarcie Designerów przynosi im wygraną na polu koperty i koronki

c1.jpg

c2.jpg

c3.jpg

c4.jpg

c5-01.jpeg

Inżynierowie proponują jeden z najnowszych mechanizmów, co na chwile skupia uwagę Finansów

W międzyczasie Designerzy zajmują dodatkowo tarczę i wskazówki!

dials1.jpg

dials2.jpg

 

Finanse akceptują koszt 4R57, po czym uśmiechnięci Inżynierowie wychodzą. Dla nich dzień już się skończył i mają gdzieś co tu dalej będzie się działo. To był dobry poniedziałek, więc ich przywódca zabiera wszystkich na poranne piwo.

Designerzy mają gdzieś co napędza zegarek, ale proponują żeby wahnik był żółty, synergia z kolorami na tarczy znajduje poparcie Marketingowców.

werk.jpg

 

Uniesieni pasmem zwycięstw Designerzy chcą więcej, chcą żeby zegarek był sprzedawany z bransoletą, i paskiem! a najlepiej dwoma paskami!
Ale nie, Finanse już się połapały w tym co się dzieje. Ich oko znowu jest bystre a myśl płynna niczym rtęć.

 

„-Żadnych pasków!  Miejsce w pudełku wypełnimy np. niebieską figurką.”

box1_1.jpg

„-A bransoletą będzie oyster i to bez DiaShield.” kontynuują  Finanse.
 Marketing ich popiera, chociaż rozumie z tego tylko tyle, że zegarek będzie tańszy. Dobrze, tańszy zegarek to wyższa sprzedaż a ich bonusy są przecież uzależnione od wyników sprzedaży, całą resztę mają gdzieś.

b2.jpg

Skonfudowani Marketingowcy skupiają się na figurce. Ale jest poniedziałek rano. Weekendowe używki nie odparowały jeszcze z ich ciał i umysłów, a że myśli im się ciężko – nie znajdują żadnej sensownej historii, niebieska figurka staje się więc Niebieską Figurką Seiko.

„-...WTF?!?” równo rozbrzmiewa w myślach wszystkich zebranych w pokoju. Nie ma jednak czasu żeby się dziwić, każdy ma tutaj swój cel do osiągnięcia.

Buzująca w Designerach tauryna zaczyna obracać się przeciwko nim samym- kłócą się między sobą o kolor sub-tarczy kalendarza: złoty? navy blue! czy ocean blue?! 
Ich przywódca autorytatywnie wybiera jednak srebrny.

sd2.jpeg

sd4.jpeg

sd6.jpeg

 

Mądry człowiek bo srebrny świetnie pasuje do bransolety.

s1.jpg

s2.jpg

s3.jpg

s4.jpg

Finanse mają to wszystko gdzieś bo Budżet wciąż świeci się na czerwono…

 

math.gif

 ale wykorzystały słabszą chwilę Designerów na uderzenie w zapięcie…

clasp1.jpg

…które staje się blaszanym żartem.

clasp2.jpg

Sumienie przywódcy Finansów wrzeszczy na niego. Z siłą heavymetalowego wokalisty ubliża mu w głowie od najgorszych, ale to za mało. Jest w tej firmie zbyt długo żeby się teraz cofnąć, wie że już nie takie rzeczy im przechodziły. Poza tym Budżet jest teraz zielony.. bardzo dobrze,  całą resztę ma gdzieś. Wstaje i niczym człowiek-lód stoicko uzasadnia ten ruch „-W 99-ciu przypadkach na 100 nasze zapięcia nigdy nie powalały jakością. Kontynuujemy tradycje naszej Firmy.”

Do pokoju wchodzi Project Manager i mówi „-Dajcie mi go.”

Dwudziestoletnia Aiko, petarda jakich mało i wschodząca gwiazda asystentek, drukuje finalną specyfikację zegarka i podaje ją Project Managerowi. Niechcący dotknęła jednak swoją piersią świeżego tuszu i zatarła słowo ‘AR’.
 

aiko.jpg

Czy powinniśmy się o to gniewać na Aiko? Cóż, chyba nie..
Słusznie Panowie, Aiko i tak najprawdopodobniej miałaby nas gdzieś.

 

Przywódca  Marketingowców ma problem, wie jakie pytanie zaraz padnie. Nie pamięta jednak kto i dlaczego w ogóle kupił te niebieskie figurki. „To miały być prezenty dla pracowników?, jakieś  sample?? Ile tego mamy?” 
Nic. Tylko pustka wypełnia jego pamięć, desperacko klika w laptopa sprawdzając stany magazynowe…

”-Ile?” pyta Project Manager.  
„-Limitacja na 3000 sztuk” rzutem na taśmę odpowiada Marketing.
„-Doskonale!” odpowiada  zadowolony i uśmiechnięty Project Manager po czym gratuluje wszystkim owocnej i udanej pracy zespołowej.


Tak właśnie narodził się Presage SSA309J1 Limited Edition. To był dobry poniedziałek i zegarek-gambit też jest bardzo udany. Jak zmienię mu zapięcie to będzie świetny.

 

sp2.jpeg

sp1.jpeg

Historia pisana pół-żartem pół-serio, ale nie mogłem się powstrzymać, bo tak właśnie  traktuję większość otoczki marketingowej. Finalnie Project Manager pokazał jeszcze, że jest top dog i wyciął Marketingowcom jakiś numer, bo Seiko sprzedaje te zegarki w kilku wariantach opakowania. Przy czym wersja z Dużym Pudełkiem i Niebieską Figurką kosztuje  $680-750… wersja wyłącznie z białym wysmukłym pudełkiem jest jakieś 45% tańsza.
Podoba mi się taka polityka, jak ktoś (tak jak ja) chce przede wszystkim zegarek to kupi z małym pudełkiem, zbieracz-kolekcjoner kupi full set. Ok, wszyscy są szczęśliwi, doceniam takie podejście.
Ale jak ktoś kupi full set… wrzuć proszę zdjęcia tych cudów wartych 1200 zł.

;)

 

Zdjęcia zegarka moje, przepraszam za paprochy, pozostałe i gif pożyczone  z neta.

Miłego wieczoru.

Edited by vitriol

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna recka/historyjka...przyjemnie się czytało...ciekawa odskocznia od zwykłych recenzji.

 

Pozdrawiam i jak to mówią, oby się nosił! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swietna recenzja  :D

Zdjecia tez swietne ...  szczegolnie Aiko  :P

 

A swoja droga, uczestniczylem pare razy w spotkaniach zespolow projektowych w Japonii i stanowczo mialy mniejsza dynamike.


jedyną stałą cechą rozwoju jest zmiana

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki chłopaki :)

Kupiłem fajne zapięcie, ale wygląda, że przesyłka zaginęła :(

 


 

A swoja droga, uczestniczylem pare razy w spotkaniach zespolow projektowych w Japonii i stanowczo mialy mniejsza dynamike.

 

Panie Tarhei, jeśli mogę - brałeś udział w projektowaniu zegarków?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mega recenzja, świetnie się czytało.. Zegar też bardzo ładny w cenie jak najbardziej atrakcyjnej (wersja bez dodatków)..

Swoją drogą w ostatnim playboyu bardzo fajny artykuł o rzeczach posiadających "magiczny" status limited edition.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super recenzja. Jak bym był w Japonii :)


Szczęśliwi Czasu Nie Liczą

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetna recenzja - czytając tekst praktycznie widać spiętych, wrzeszczących i wymachujących rękoma Japończyków ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Z występujących w tej historii postaci najbardziej zaintrygowała mnie Aiko. Czy można liczyć na to, że w kolejnej recenzji też się pojawi? ;)

 

Dzięki, fajna recenzja. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  

Marcin, świetna recenzja z jajem. Rób ich proszę więcej bo masz smykałkę :)

 

Dziękuję Bartku, będę używał tego jako argumentu w rozmowach pt. "-dlaczego powinienen kupić następny zegarek?" :D

 

Z występujących w tej historii postaci najbardziej zaintrygowała mnie Aiko. Czy można liczyć na to, że w kolejnej recenzji też się pojawi? ;)

 

Dzięki, fajna recenzja. :)

 

Jak długo będziemy w klimatach tamtych szerokości geograficznych, postaram się o nią Kolego zadbać. ;)

Problemem może być znalezienie jej odpowiedniczki dla nieco bardziej germańskich klimatów :D ale mam na to jeszcze czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.