Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość

Temat inny niż wszystkie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość tessio

To ja nie będę ryzykował, bo jest jeszcze kilka rzeczy do zrobienia i parę zegarków do kupienia :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tessio

Znałem, ale dobre 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super czapeczka :!:

Gdzie taką można dostać :?: :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

b_mada - gdzie jak gdzie, ciekawe ZA ILE ? :D


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

"Jak oni muszą się męczyć w tym basenie! Jaka ta woda mokra!" (z zawodów pływackich podczas Igrzysk Olimpijskich w Seulu 1988)

 

 

"Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów." (Bohdan Tomaszewski)

 

"W drugiej połowie prawdopodobnie wejdzie na boisko dwóch piłkarzy, którzy do tej pory grali na ławce rezerwowych." (Dariusz Szpakowski, TVP)

 

"Dobre okazje można policzyć na palcu." (Jan Ciszewski, TVP)

 

"Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej." (Bohdan Tomaszewski)

 

"Ja z mieszanymi uczuciami podglądam panie." (Monika Lechowska, TVP)

 

"Włodek Smolarek krąży jak elektron koło jądra Zbyszka Bońka." (Dariusz Szpakowski, TVP)

 

"Jest tak gorąco, że piłkarze oddychają." (Dariusz Szpakowski,TVP)

 

-------------------------------------------------------------------------

 

Rozmawiają dwie panienki.

- Wczoraj poszłam z moim chłopakiem nad rzekę żeby zrobić "to" pierwszy raz.

- No i jak było?

- Nie dało się nic zrobić, bolało jak cholera. Ale następnym razem wezmę parasol.

- Zwariowałaś? A co ci parasol na to pomoże???

- No przecież mówiłam: bo lało jak cholera.

 

 

 

 

Robert Korzeniowski zauważył w sklepie nową markę

prezerwatyw "Kondomy

olimpijskie". Zaintrygowany, postanowił je kupić. Po powrocie do domu

powiadamia żonę o zakupie.

- "Kondomy olimpijskie"? I czym różnią się od zwykłych? -

pyta połowica.

- Są w trzech kolorach: złotym, srebrnym i brązowym. Jak

medale olimpijskie.

- I jaki kolor założysz dziś w nocy?

- Złoty, naturalnie - oświadcza dumnie Korzeniowski

- Naprawdę? A nie mógłbyś założyć srebrnego? Przynajmniej

raz doszedłbyś jako drugi...

 

 

 

W celi siedza razem: gwalciciel, zoofil, pedofil,

gerontofil,

sadysta,

nekrofil i masochista

gwalciciel: - Eh, jak bym kogos zgwalcil

zoofil: - kotka na przyklad

pedofil: - tak, tylko mlodego, dwumiesiecznego

gerontofil: - a potem poczekac jak sie zestarzeje

i jeszcze raz

sadysta: - Aha, tylko lapy mu jeszcze polamac,

przypalic troszke

nekrofil: - A kiedy umrze bedzie najlepiej

masochista: - Miau...

 

 

- Zieemiaaa - zakrzyczeli radośnie rozbitkowie...

- Jedzeeniee - zakrzyczeli radośnie tubylcy...

 

 

Żona do męża:

- Kochanie, powiedz mi coś słodkiego...

- Nie teraz, jestem zajęty.

- Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...

- Naprawdę, teraz nie mam czasu.

- Ale kochanie, chociaż jedno słówko...

- Miód do ku**y nedzy i odpi**ol się!

 

Przychodzi dziadek do lekarza i mówi:

- Panie doktorze podczas uprawiania sexu słyszę gwizd w uszach

- Proszę Pana a co Pan w tym wieku chciał słyszeć? Oklaski?

 

Biegnie Jezus przez jezioro i woła:

- "Tato, Tato - daj popływać!!!"

 

Idzie turysta górskim szlakiem i nagle spotyka płaczącą dziewczynkę:

- Co się stało dziewczynko?

- Mamusia spadła w przepaść!

- A tatuś?

- Też spadł w przepaść!

Turysta ogląda się na wszystkie strony, rozpina rozporek i mówi:

- To masz dziś pecha mała!

 

Niewidomy mężczyzna wszedł do baru. Właściciel podaje mu menu, ale niewidomy mówi:

- Jak pan widzi jestem niewidomy - nie mogę przeczytać waszego menu, ale proszę mi przynieść kilka brudnych widelców po poprzednich gościach, to coś sobie wybiorę...

Nieco zdziwiony właściciel poszedł na zaplecze i przyniósł kilka nieumytych

sztućców. Podał je niewidomemu, który po kolei przykładał je do nosa i

wąchał.

- Już wybrałem - poproszę ziemniaki puree z kotletem mielonym.

Po otrzymaniu posiłku niewidomy go zjadł, zapłacił i wyszedł...

Kilka dni później znów wstąpił do tego baru i gdy podano mu menu powiedział:

- Nie poznaje mnie pan ?? Jestem tym niewidomym, który był tu kilka dni

temu...

- Och, najmocniej przepraszam już biegnę po brudne sztućce...

Tym razem po obwąchaniu kilku widelcy i noży niewidomy zamówił spaghetti z serem i brokułami

Gdy po kilku dniach właściciel zauważył, że niewidomy ponownie wchodzi do baru szybko pobiegł na zaplecze, wziął kilka sztućców i zaniósł je do

kucharki (którą była jego żona)

- Mary, znów jest tu ten niewidomy facet, o którym Ci opowiadałem, weź te widelce i wytrzyj je w swoje majtki - sprawdzimy jak sobie teraz poradzi...

Już po chwili podszedł do klienta i mówi:

- Witam ponownie - dzisiaj mam już dla pana przygotowane sztućce - proszę wybierać...

Facet wziął pierwszy z brzegu powąchał i mówi:

- Ooo!! Nie wiedziałem, że Mary tu pracuje ...

 

W gabinecie na fotelu siedzi facet z rozdziawioną paszczą, a dentysta

mu grzebie.

- Co słychać u pana żony? - pyta dentysta.

- Ble ghy wmyn - odpowiada facet.

- O zrobiła prawo jazdy. A co u dzieci?

- Wlymi gnyfy mlio.

- Najstarsze ma 13 lat, patrz pan jak ten czas leci. Dobrze proszę popłukać

i wypluć.

- Panie doktorze kiedy następna wizyta? - pyta facet.

- Słucham?

- Kiedy mam przyjść!?

- Nie rozumiem...

- Wzsmi ghle?

- Aaa, za tydzień w środę o 8...

 

Panie pracujące na poczcie z nudów zaczęły w okresie świąt przeglądać listy i przeczytały list biednego sieroty Jasia: "Kochany Mikołaju! Proszę, przyniś mi klocki lego, misia i rowerek". Panie z poczty wzruszyły się, zrobiły zrzutkę i kupiły klocki lego oraz misia, które przesłały Jasiowi.

Dokładnie za rok znalazły kolejny list Jasia: "Kochany Mikołaju! Dziękuję za klocki lego i misia. Nie dostałem rowerka, pewnie te wredne małpy z poczty ukrady".

 

Pewnego dnia cisze przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oswiadczajac

powaznie:

- "Nie jestem juz dziewica".

Po tych slowach zapada calkowita cisza. Pozbierawszy sie ojciec mowi do

matki:

- "Marta, ty tu jestes winna! Jestes dziwka! Ubierasz sie tak frywolnie,

ze faceci ogladaja sie za toba i gwizdzą! Malo tego, zachowujesz sie

obscenicznie przy naszej córce!"

Do starszej 20-letniej córki krzyczy:

- "I ty, ty tez tu jestes winna! Tak samo jestes dziwka! Pieprzysz sie z

pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu !

I to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazlem na poduszce slady

spermy! I nie mysl sobie, ze nie wiem o tym, ze masz w szafce nocnej

wibrator! Brudna szmato!"

Na to wsciekla matka wrzeszczy na ojca:

- "Zamknij sie, do licha! To wlasnie ty powinienes uwazac na to co mówisz.

To wlasnie ty wydajesz pól wyplaty na prostytutki! To ty spacerujesz po

dzielnicy czerwonych latarni z nasza mala córeczka ! A odkad mamy

telewizje kablowa caly czas ogladasz pornole, nawet przy malej! Zeby juz

nie wspominac o twojej szmatlawej sekretarce, która systematycznie robi ci

loda i której nie wystarcza nawet to, ze ja normalnie stukniesz, a ty

dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim glosikiem rozmawiasz nawet z

nasza córka!"

Zaszokowana i pelna zwatpienia matka zwraca sie do córeczki:

- "Ale jak to sie stalo, skarbie? Zostalalas zgwalcona czy dziabnął cie

kolega z klasy?"

Mala patrzy duzymi oczyma na matke i mówi:

- "Ale nie mamo, pani zmienila mi role w jaselkach, nie jestem juz

dziewica tylko pastereczka."

 

 

Mężczyzna jedzie w przedziale z ładną dziewczyną. Po dłuższej chwili milczenia mężczyzna pyta:

- Czemu Pani milczy?

- Bo chcę! - odpowiada bończucznie dziewczę

- Chcesz i milczysz? - dziwi się facet

 

 

Podczas powodzi w Londynie woda zalała ulice i zaczęła

wdzierać się do rezydencji milorda. Lokaj otwiera drzwi do gabinetu i anonsuje z godnością:

-Milordzie,Tamiza!

 

Dwóch starszych panów siedzialo w parku i rozmawialo o swoim zyciu

seksualnym. Jeden juz nie mógł, drugi wrecz przeciwnie - tryskał

witalnością. Zapytany o swój sekret wyjaśnił, że codziennie jada żytni chleb

i to znakomicie wpływa na jego potencję. Podekscytowany drugi dziadek szybko

udał sie do spożywczego.

- Poproszę chleb żytni! - woła.

- Cały bochenek czy krojony? - pyta sprzedawca.

- A co za różnica?

- Jak będzie pokrojony, to szybciej panu stwardnieje.

- k****! - złości sie dziadek - To znaczy, ze wszyscy znali tę metodę

oprócz mnie?

 

Zły pedał trafia do piekła.Belzebub po kuszeniach na ziemi wraca do

piekła.Tam zimno i kotły wygaszone. Pyta napotkanego diabła:

- Czemu kotły się nie palą?!!!

- Spróbuj się schylić po drewno...

 

Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnią szansą aby otrzymać promocję do

drugiej klasy.

Przepytuje je dyrektor:

- Jasio, przeliteruj słowo TATA

- T-A-T-A

- Świetnie! Zdałeś!

- A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA

- M-A-M-A

- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...

- A teraz ty Ahmed...

- Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH PRAW

KONSTYTUCYJNYCH....

 

Nauczycielka do Jasia:

- Jesli dam ci 200 złotych, a ty dasz 50 złotych Marysi, 50 Małgosi i 50

Ani, to co bedziesz miał?

- Orgię, proszę pani.

 

Jas miał 15 lat i dalej sie moczył wiec mama postanowiła mu powiedzieć jak

sie robi siku.

1 rozpinasz rozporek

2 wyciagasz siusiaka

3 podwijasz skórke

4 sikasz

5 naciagasz skórke

6 chowasz siusiaka

7 zapinasz rozporek

Po paru tygodniach mama domna ze synek juz sie nie moczy postanowiła

sprawdzic jak jas sika gdy ten weszedł do ubikacji przyłozyła ucho do drzwi,

a Jaś:

- 5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5

 

Policyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje się przy TIR'ówce.

Uchyla się szybka.

- Ile?

Prostytutka:

- Z przodu 100, z tylu 150.

Na to głosy z głębi radiowozu:

- Dlaczego my z tyłu mamy więcej płacić ???

 

Babcia wysyła dziadka na zakupy.

- Kup chleb i mleko. Zapisać Ci?

- Zapamiętam - odpowiada dziadek

- Zapiszę Ci jednak

- No co ty. Ale trudność, chleb i mleko.

Dziadek wychodzi. Po godzinie przynosi wiaderko białej farby.

- A pędzel gdzie? - pyta babcia

 

W USA w stanie Floryda za:

"Przywiązywanie aligatorów do hydrantów lub latarnii obowiązuje kara do 5 lat pozbawienia wolności"

 

 

Jaka jest róznica między spadającym z dziesiątego piętra a z parteru?

Spadający z dziesiątego piętra robi "AAAAAAAAAAAAAAAAA! BUM!".

Spadający z parteru robi "BUM! AAAAAAAAAAAAA!".

 

Przychodzi Rusek do baru i zamawia piwo. Barman podaje piwo na podstawce. Rusek wypija i zamawia kolejny browar. Barman patrzy że nie ma podstawki. Nic... daje piwo i nową podstawkę. Rusek wypija następne piwo i zamawia kolejne. Za każdym razem barman musi podkładac nową podstawkę. W końcu daje kolejną szklankę bez podstawki. Na to rusek zdziwiony "A wafielka niet?".

 

Albo kilka o Francuzach:

-Co to jest -20 tys. rąk w górze?

-Dziesięciotysięczna armia francuska.

 

-Ilu żołnierzy trzeba do obrony Paryża?

-Nie wiadomo, nikt nie próbował

 

-Dlaczego na Polach Elizejskich rosną drzewa?

-Bo Niemcy lubią defilować w cieniu.

 

-Co jest najważniejsze we francuskim czołgu?

-Lusterko wsteczne.

 

-Jak nakłonić Francuzów do interwencji w Iraku?

-Trzeba im powiedzieć, że mogą tam znaleźć trufle.

 

-Dlaczego w EuroDisnaylandzie nie ma sztucznych ogni?

-Bo za każdym razem, keidy wybuchały, Francuzi chcieli się poddawać.

 

-Dlaczego Francuzi tak długo cieszyli się z MIstrzostwa Świata 1998?

-Bo po raz pierwszy wygrali coś bez pomocy USA.

 

- Francuski czołg ma 4 wsteczne biegi i jeden do przodu (na wypadek gdyby wróg pojawił się z tyłu)

 

Impreza w ruskim garnizonie.

Muzyka gra, "wodku" na stołach, są żołnierze, są i dziewczyny.

Ale dziewczyny siedzą w jednym końcu sali, a żołnierze w drugim i nie przejawiają ochoty aby do panien uderzyć.

W końcu jedna nie wytrzymuje, podchodzi i proponuje:

- Ej rebiata, zatańczyliby wy?

Z mięsistych żołnierskich ust pada odpowiedź:

- My nie tańcjory. My jebcy.

 

Jak kobieta poznaje, że śpi z mechanikiem samochodów formuły I?

- Bo może zmienić 4 gumy w 8 sekund.

 

Arab wsiada do taksówki i mówi do kierowcy:

- Proszę mnie wysadzić pod ambasadą

 

Zdyszany facet wbiega na peron kolejowy. Biegnie szybko za odjeżdżającym pociągiem. Ostatkiem sił wskakuje do ostatniego wagonu.

- Jaki to pociąg? – pyta podróżnych

- Niebieski

- Ale dokąd?

- Do połowy

 

Ablutophobia - strach przed myciem i kąpaniem się

Ambulophobia - strach przed chodzeniem

Anemophobia - strach przed wiatrem

Antrophobia - strach przed kwiatami

Arachibutyrophobia - strach przed masłem orzechowym przyklejonym do górnej wargi

Aritmophobia - strach przed liczbami

Barophobia - strach przed grawitacją

Batophobia - strach przed przebywaniem w pobliżu wysokich budynków

Bibliophobia - strach przed książkami

Cathisophobia - strach przed siedzeniem

Catoptrophobia - strach przed lustrami

Chaetophobia - strach przed włosami

Chionophobia - strach przed śniegiem

Chromatophobia - strach przed kolorami

Chronophobia - strach przed czasem

Chronomentrophobia - strach przed zegarkami

Cibophobia - strach przed jedzeniem

Clinophobia - strach przed kładzeniem się do łóżka

Deciophobia - strach przed podejmowaniem decyzji

Dendrophobia - strach przed drzewami

Dextrophobia - strach przed przedmiotami znajdującymi się po prawej stronie ciała

Didaskaleinophobia - strach przed szkołą

Eleutherophobia - strach przed wolnością

Ergophobia - strach przed pracą

Ereuthophobia - strach przed kolorem czerwonym

Geliophobia - strach przed śmianiem się

Geniophobia - strach przed podbródkami

Genuphobia - strach przed kolanami

Heliophobia - strach przed słońcem

Helmintophobia - strach przed rojącymi się robakami

Hemophobia - strach przed krwią

Hippopotomonstrosesquippedaliophobia - strach przed długimi słowami

Homichlophobia - strach przed mgłą

Ichthyophobia - strach przed rybami

Ideophobia - strach przed pomysłami

Kainophobia - strach przed wszystkim co nowe

Kathisophobia - strach przed sidaniem

Lachanophobia - strach przed warzywami

Leukophobia - strach przed kolorem białym

Levophobia - strach przed przedmiotami znajdującymi się po lewej stronie ciała

Melophobia - strach przed muzyką

Metrophobia - strach przed poezją

Mnemophobia - strach przed wspomnieniami

Mottephobia - strach przed ćmami

Nephophobia - strach przed chmuramiNomatophobia - strach przed imionami

Octophobia - strach przed lcyfrą 8

Ommetaphobia - strach przed oczami

Oneirophobia - strach przed marzeniami

Panophobia - strach przed wszystkim

Papyrophobia - strach przed papierem

Paraskavedekatriaphobia - strach przed piątkiem trzynastego

Peladophobia - strach przed łysymi ludźmi

Phengophobia - strach przed światłem dziennym

Phobophobia - strach przed strachem

Phronemophobia - strach przed myśleniem

Sciophobia - strach przed cieniami

Selenophobia - strach przed księżycem

Siderophobia - strach przed gwiazdami

 

Do kawiarni przychodzi koń i zamawia wodę mineralną.

- 10 zł - mówi kelner.

Koń płaci i powoli pije.

- Nieczęsto widujemy tu konie... - zagaduje zaciekawiony kelner.

- Nic dziwnego, 10 zł za wodę!?

 

Widzisz fantastyczną kobietę na imprezie. Podchodzisz do niej i mówisz: ,,Jestem świetny w łóżku!''.

To się nazywa marketing bezpośredni.

Jesteś na imprezie z kolegami, widzisz niezłą kobietę. Namawiasz jednego z twoich kolegów, by do niej podszedł i powiedział: ,,On jest świetny w łóżku!''

To się nazywa reklama.

Widzisz na imprezie ładną dziewczynę, bierzesz od niej telefon. Po powrocie do domu dzwonisz i mówisz: ,,Kochanie, jestem najlepszy w łóżku!''.

To się nazywa telemarketing!

Jesteś na imprezie, poznajesz piękną dziewczynę. Kupujesz jej drinka, zabawiasz. Proponujesz transport do domu, a na samym końcu mówisz: ,,Tak przy okazji to jestem najlepszy w łóżku!''.

To się nazywa public relations.

Jesteś na imprezie i widzisz świetną dziewczynę. Ona podchodzi do ciebie i mówi: ,,To ty jesteś najlepszy w łóżku!''.

To się nazywa rozpoznawalność marki

 

89-letni Alfred, emeryt zmęczony i wiekiem, i samotnością udaje się do pubu, aby poderwać dziewczynę. Godzinami siedzi przy barze, ale żadna kobieta nie chce przyjąć jego propozycji wspólnego wypicia drinka. Zrozpaczony podrywa 67-letnią babcię klozetową, Leokadię. Ta z ochotą przyjmuje jego propozycję, spędzają upojną noc i razem jedzą lekkostrawne śniadanie (płatki kukurydziane na mleku). W trzy dni póˇniej Alfred zauważa, że coś złego dzieje się z jego penisem - wypływa z niego podejrzana wydzielina. Tak szybko, jak na to pozwalają mu jego lata, biegnie do dermatologa. Lekarz dokładnie ogląda członka emeryta i pyta:

- Czy ostatnio masturbował się pan lub też miał stosunek seksualny?

- Tak! - odpowiada dumnie Alfred.

- No to zjeżdżaj mi pan stąd! Za chwilę będzie miał pan orgazm!

 

Przy barze siedzi pijany staruszek i zachowuje się bardzo agresywnie. Upatrzył sobie stół, przy którym siedzą trzej potężnie zbudowani młodzi mężczyˇni. Patrząc wyzywająco na jednego z nich, krzyczy na cały głos.

— Twoja matka robiła mi laskę!

Mężczyzna przez chwilę popatrzył na starca, ale nie zareagował. Krzepki dziadek nie daje za wygraną i pokazuje ręką drugiego faceta.

— Z twoją matką robiłem to, kiedy tylko chciałem!

Drugi facet również popatrzył przez chwilę na staruszka i wrócił do rozmowy z towarzyszami. Starzec, pijany już w sztok, kieruje się w stronę trzeciego z siedzących przy stole.

— A z twoją matką to…

Mężczyzni podnoszą się nagle, dwóch z nich bierze intruza pod ramiona, a trzeci cichym głosem mówi:

— Chodz tato, na dzisiaj ci już wystarczy...

 

Z pamiętnika informatyka

Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem. A oczy u nich jakieś takie chytre. Rzucam się do komputera, faktycznie: zmienili hasło!

 

Przychodzi blondynka do lakarza i lekarz mówi:

- Jest pani w ciązy.

Blondynka myśli: męża nie mam, kochanka też - więc to nie moje dziecko.

 

 

Sala operacyjna, na stole leży pacjent. Przychodzi anestezjolog:

- To jak znieczulamy, prywatnie czy nasz koszt Funduszu Zdrowia ?

- Na koszt Funduszu.

- Aaaa, kotki dwaaaaa...

 

Idzie dwóch pijanych, z tym że jeden jest zwłaszcza bardziej. Ten bardziej pijany mówi:

- Kazziu, poszeekaj. Odlejmy szię.

- No dobra, to lejmy.

- Kazzzziu, ale wyjmij mnie fujarę, bo nie mogę znaleśśść.

No to ten grzebie, grzebie mu w gaciach i nie może jakoś znaleźć, więc pomyślał, że zrobi kawał i wyjął z kieszeni ogórka, przystawił koledze i mówi:

- No już wyjąłem. Lej!

Gość leje i leje. Wreszcie skończył. Mniej pijany mówi:

- A teraz ci go urwę! Patrz! Mam go w ręce!

- Aha!

- No i jak, co czujesz?

- No, mam pełno krwi w butach...

 

Dzwoni Sasza z Leningradu do Fiodora na Syberię:

- Ty, stary słyszałem, że u Was tęga zima - mówi Sasza.

- Jaka tam tęga. Raptem -25*C - odpowiada Fiodor.

- Tak? A ja słyszałem w telewizji, że -60*C - z zaciekawieniem rzecze Sasza.

- A, chyba, że na dworze... - mówi Fiodor

 

Izraelski czołg jedzie powoli za uciekającym pieszo Palestyńczykiem.

Palestyńczyk, coraz bardziej zziajany, raz na jakiś czas odwraca się i

strzela z pistoletu w kierunku czołgu. W końcu zrezygnowany pada na

ziemie i czeka na śmierć.

Czołg zatrzymuje się przed nim, właz się otwiera, wygląda Żyd:

- Teeeeee... Arab? Czemu nie uciekasz?

- Naboje mi się skończyły...

- A chcesz kupić???

 

Rozmawia dwóch facetów:

- Ty, z której strony jest łechtaczka? Z przodu czy stylu kobiety?

- No jak to nie wiesz? Z przodu.

- Cholera, to ja się przez pół godziny bawiłem hemoroidem

 

Elegancko ubrana kobieta weszła do salonu Mercedesa i od razu jej uwagę

przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy model. Podeszła do

niego, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarną miękką

skórą. Kiedy go dotknęła, nagle niespodziewanie wymknął jej się głośny

pierd. Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby

sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał. I okazało się, że cały czas tuż za

jej plecami stał sprzedawca.

- W czym mogę pani pomóc? - zapytał

Kobieta szybko rzuciła pytanie:

- Ile kosztuje ten samochód?

- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra.

 

Rozmowa dwoch gostkow:

-Sluchaj, jak nazywa sie zupa z wielu kur?

- Nie mam pojecia.

- Rosol, Z KUR WIELU.

-Dobre, musze opowiedziec swojemu szefowi.

Drugi dzien w pracy:

-Szefie, szefie jak sie nazywa zupa z wielu kur?

-Nie wiem.

-Rosol, ty ch**!

 

Na Wydziale Chemicznym Politechniki Śląskiej, podczas laboratorium blondynka pyta się swojej koleżanki:

- A co ty tam właściwie robisz?

- A"ekstrahuje"

A blondynka na to:

-To zrób mi dwa.

 

Podchodzi pedofil do malej dziewczynki...

- Dziewczynko, czy jak dam Ci cukierka to dasz się pogłaskać po rączce?

Dziewczynka na to: a pewnie, dam.

- A jak Ci dam jeszcze jednego cukierka to dasz się pogłaskać po buźce

- No, dam.

- A jak ci dam cala torebkę cukierków to dasz się pogłaskać po pupci?

- No tak, dam.

Następnego dnia dziewczynka siedzi z koleżankami w piaskownicy. Robią babki, rozmawiają, dziewczynka opowiada koleżankom:

- Słuchajcie, poznałam faceta, fajny, taki starszy trochę, tylko k***a cukrzycy dostanę zanim mnie przeleci.

 

przychodzi MCHammer do piekarni i od progu :

- pieńćciastek!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Serdecznie,

Jako Klienta Panstwa banku jestem głęboko poruszony troską i

dbałością o mnie w tych ciężkich dla bankowosci czasach.

 

Z ogromną radością przywitałem zaproszenie do grona

WYSELEKCJONOWANYCH,WYBITNYCH i SPECJALNYCH klientów panstwa banku.

Przepustka do tego swiata VIP-ow w formie SREBRNEJ karty kredytowej

Dotarła do mnie bezpośrednio za pośrednictwem niezawodnej Poczty Polskiej.

Bycie VIP-em, osobą nagrodzoną lub wyróznioną niesie ze sobą wiele

korzyści. Taka nabilitacja sama w sobie powinna być powodem do dumy i

radości. Pewnie by i była... Jak na razie jedyna korzysc to korzysc BANKU BPH

w postaci 4,50zet za "obsługe karty"

Czymże jest jednak taka symboliczna opłata dzieki której

można stac się VIP-em.!!

Osobowością wybitną, ze zdaniem której wszyscy się liczą .. No bo jak

nie liczyc się ze zdaniem VIP-a!! .

Otoz okazuje się, iż głownie BANK BPH-a VIP-a w d*pie ma. !!!

WIELOKROTNIE informowałem, iż NIE JESTEM ZAINTERESOWANY żadna karta

kredytową!!!!

ZADNĄ oznacza ŻADNA ani dla siebie, mojej firmy, mojego kota ani

chomika!!! Po prostu zadną!!!!

Osoby nadal nie rozumiejące określenia ŻADNA odsyłam do

encyklopedi lub słownika jezyka polskiego.!!!!!

Jakiez było moje zdumienie gdy pewnego pieknego poranka otrzymałem

Poczta ten /dla niektórych/ plastikowy przedmiot pożadania.

W liscie podpisanym przez samego prezesa /sratatata/ było

stwierdzenie,iż teraz wystarczy tylko abym udal się do oddzialu

i AKTYWOWAL karte.

 

Do żadnego oddzialu się nie udałem, a aktywacja karty polegała na

przecieciu jej na poł nożyczkami i wywaleniu do kosza.

/notabene wywalam tam wszystko czego nie chce, nie chciałem i o co nie

prosilem/

Jakiez było moje zdumienie, gdy logując się w niedziele do systemu

SEZAM,zauważyłem otwarte subkonto kartowe z limitem 10tys do karty

której NIE AKTYWOWALEM i o która NIE PROSILEM i której NIE CHCIALEM!!

Co wiecej z konta osobistego zapewne "zgodnie z tabela opłat

i prowizji" ściągnięto mi 4,50 zl tytułe "obługa karty " tak, tak, tak

dokladnie tej samej karty której nie chciałem nie prosilem !!!!

Sytuacja ta jest BULWERSUJACA i wybitnie NAGANNA!!

 

W d*pie /bez przeproszenia/ mam 4,50 zeta natomiast nie zgadzam się na

traktowanie mnie jak IDIOTY i IMBECYLA.

Nie wnikam czyja to WINA. PODKRESLAM, iż z obsługi PERSONELU bankowego

do dnia dzisiejszego byłem WYBITNIE zadowolony.

Cała tę sytuację odbieram jako złodziejska praktykę banku, której to

mowie ZDECYDOWANE NIE!

NINIEJSZYM RZĄDAM i DOMAGAM SIĘ!!! / nie proszę/ Natychmiastowego

zamkniecia subkonta kartowego ORAZ Bezzwłocznego ZWROTU kwoty w

wysokości 4,50 na moje konto bankowe!!!

 

Domagam się również:

a) PISEMNYCH PRZEPROSIN !

:D usuniecia mojej zgody na otrzymywanie materiałów

REKLAMOWYCH z banku BPH.

Sugeruję SZCZEGÓLNE zajecie się moim postulatem nr B, gdyz mail ten

Zostanie przeze mnie wydrukowany i zachowany a w sytuacji gdy otrzymam

Jakakolwiek przesyłke reklamową od BANKU BPH, poinformuje o tym fakcie GIODO.

(Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych)

 

Pozdrawiam Serdecznie

Michał Owsiewski

 

 

PS

We wtorek podstawie pod siedzibe banku mojego Jeepa wraz z

kluczykami i faktura za wynajem tego auta na miesiąc! Faktura będzie

wystawiona na 2000zlotych VAT tytułem "Promocyjne WYPOZYCZENIE SAMOCHODU"

Ja wiem ze PAnstwo nie zamawialiście tej usługi. Jeepa Nie

chcecie i nie potrzebujecie wynajmowac. Ale dla Mnie jesteście prawdziwymi

mistrzami w sztuce wyłudzani kasy za niechciane usługi, ..

A każdy mistrz to prawdziwy VIP!!

I jako VIP-y za> łapaliście się na specjalna oferte promocyjna

mojej firmy: "JEEP na miesiąc za jedyne 2tysie"

Wkrotce planuje szereg nowych promocji, w których wezmiecie jako bank

Udzial wbrew swej woli.. No bo przeciez w BPH to normalne prawda ????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zdrabniamy wyroczki - LOL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.