Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
tomking

Nowy zegarek na Nowy Rok! 3k-4k

Recommended Posts

Cześć i przy okazji wszystkiego wspaniałego w Nowym roku 2020 :)

 

Próbuję znaleźć dla siebie automat. Założyłem watek w Hamiltonach, ale nie chcę zaśmiecać tam treści, a widzę że nie jestem jednak w pełni przekonany do amerykańsko-szwajcarskich zegarków i błądzę szukając innych firm nie mam wiedzy nt. jakości, trwałości wykonania, serwisu itp.

 

Moje kryteria to nowy zegarek o klasycznym wyglądzie (może być styl wojskowy, ale nie nurek ;) ), który będzie pasował do typowego stroju codziennego jak casual. Ma mieć wodoodporność co najmniej 10 ATM, szkło szafirowe i wolał bym jednak bransoletę. Budżet 2k - 4k, ale jestem nieznacznie elastyczny w górę. Poniżej wytypowałem modele, które może jakoś naprowadzą tych z Was, którzy zechcą mi pomóc.

 

Hamilton Khaki Field Automatic model H70515137

Hamilton Khaki Field Automatic model H70555523
Hamilton Khaki Field Day Date Automatic model H70535131
Seiko Presage Automatic model SPB059J1
Seiko Presage Automatic model SPB035J1
Seiko Presage Automatic model SPB037J1
Victorinox Airboss Automatic model 241507
Victorinox Airboss Automatic model 241508
Epos Passion Automatic model 3401.132.20.55.30
Aviator Airacobra Automatic model V.3.21.0.139.4
Orient Star Sports Automatic model RE-AU0203B00B
 
Który z nich wybrać... firma? A może coś jeszcze innego o podobnym wyglądzie wartego rozważenia?
 
Wszystkim bardzo dziękuję za merytoryczne porady.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takiego możesz mieć aktualnie w cenie poniżej 4000 pln (z rabatem ze strony dokładnie 3870 pln). Spełnia wszystkie Twoje wymagania, a do tego ma tryt. I wiwrz mi, w tym budżecie ciężko o lepszy nowy zegarek ;-)

 

https://dolinski.pl/ball-fireman-enterprise-nm2188c-s5j-bk/

post-34987-0-05306800-1577735938_thumb.jpeg

Edited by fidelio

"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega chciał klasycznego wyglądu i zegarka pasującego do casual, a te wymagania, przynajmniej na mój gust, Ball spełnia :-) A jak nie Enterprise, to w kopercie Fireman jest jeszcze typowe EDC, czyli Racer ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie przekozak. Właśnie przez tą odwagę w kolorach ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie. Właśnie o taką dysputę mi chodziło. Z tym że ja jestem bliski ukończenia półwiecza i nie mam za sobą jak wspominałem wiedzy zegarkowej. Wychowałem się na takich markach jak Atlantic, Delbana, Tissot, Seiko i inne znane i słyszane. Takie marki jak Ball, Stowa a nawet wymieniony przeze mnie Orient nie są mi znane. O Aviatorze chyba nic nie słyszałem, ale mi się spodobał. Nie chodzi mi też o jakiś ogromny prestiż, tylko o wygodę wygląd i dokładność, serwis czyli musi być chemia i spokój w działaniu. Do tego miło będzie jak na tarczy będą arabskie cyfry a nie tylko indeksy w formie kreski czy punktu. Co do budżetu to jednak niewiele ponad 4k, a ów Racer z czerwonym akcentem niestety nie trafia w moje warunki brzegowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przejrzyj nasz bazarek - dział SPRZEDAM. Może tam znajdziesz coś ciekawego? W tej kasie warto szukać np. Eterny KonTiki Date, czy może zegarków z linii Airman od Glycine (np. SST12, który na meshowej bransolecie wygląda bardzo zacnie). Dodatkowo pod rozwagę poddaję Longinesa z modelem Conquest Automatic.

Edited by fidelio

"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może Epos 3402.142.20.36.30 (mam nowiutkiego, gdybyś chciał dużo taniej niż w sklepie, nieużywany, na gwarancji, komplet sklepowy) wink.png

Edited by Passionat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znana i ceniona marka z Niemiec. Stosunkowo młoda, ale już z własnymi werkami.


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przebaczcie nie zaryzykuję owego Nomosa. Nie znam, nie słyszałem i szukając bardzo mało znalazłem. Do tego sekundnik w tej formie to IMO pomyłka. Gdyby był w tym pomarańczu, ale klasyczny zatrzymał bym oko ;)

 

Przejrzałem bazarek, ale jakoś nie zauważyłem nic co by mnie zainteresowało zwłaszcza że jestem wybredny, ale może zbyt pobieżnie przeglądałem te wątki. Inna sprawa że oferowane modele przez kolegę Passionata są niestety na mnie za duże, bo ja nie mogę wybrać koperty większej od 42 mm to jest max. Najoptymalniej 40-41 mm. No i dodajmy że chcę nowy lub prawie nowy zegarek.

 

Teraz jestem na etapie weryfikowania konkretnych modeli w wybranych firmach. Zerknąłem już na Rado, Longines i Epos. Właśnie oglądałem Oris i bardzo mi się spodobał model 01 751 7697 4164-07 8 20 19, ale zauważyłem że mocno przekroczył bym budżet.

Będę jeszcze wertował Eternę i nie wiem jeszcze jakie inne firmy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To, że nie znasz i nie słyszałeś to nie znaczy że nomos jest 'zły' to świetna firma ;)

 

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

To, że nie znasz i nie słyszałeś to nie znaczy że nomos jest 'zły' to świetna firma ;)

 

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka

 

 

Oczywiście... z pewnością! Ja nie twierdzę że zła. Nic takiego nie napisałem. Po prostu na tyle mało znana (jak dla mnie) że z potencjalnym serwisem czy nawet konserwacją będę się niepotrzebnie bujał.

@fidelio wróciłem do tego BALL'a, coś jakby zaczęło iskrzyć ;)

 

Tryt wprawdzie świeci do 10 lat, ale nie kupuję zegarka na więcej niż 5 lat, bo się pewnie po 2 latach znudzi ;)

 

Czy ktoś może mi powiedzieć/wskazać coś na temat firmy Ball, bo jestem zielony... są znani z jakiejś linii?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że stoisz przed podobnym dylematem jak ja w osobnym temacie :) Zerknij jeszcze na Emile Chouriet Ice Cliff.

 

Wysłane z mojego OnePlus6 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

@fidelio dzięki za materiał i info. Ball coraz bardziej mnie przekonuje, ale jeszcze muszę poszperać i poczytać.

 

Co do Emile Chouriet Ice Cliff to jakoś muszę zapoznać się z tematem, ale dla mnie kompletna nowość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto sprawdzić również zegarki marki Sinn.

 

Diveropodobny:

https://www.sinn.de/en/Modell/104_St_Sa_I_B.htm

 

Bardziej klasyczny field / pilot (?):

https://www.sinn.de/en/Modell/556_I_B.htm

 

Gdy pierwszy raz mi je polecono nie zrobiły wrażenia. Od tego czasu widziałem kilka filmów, art-photo czy shotów nadgarstkowych i zmieniłem zdanie :)

 

Co prawda nie mam (jeszcze?) żadnego. Niemniej miesiąc temu zakładałem że żaden z moich zegarków nigdy nie przekroczy magicznej kwoty jaką stanowi równowartość Stowa Marine Klassik 36 na którą obecnie zbieram...a już oglądam / czytam recenzje zegarków Ball czy Sinn właśnie ;)

Edited by BaronRicks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten klasyczny Sinn bardzo, bardzo i jest to kolejna nowość.

Zastanawia mnie jednak jak jest z serwisowaniem tych zegarków bądź co bądź mniej znanych firm lub po prostu nie tak powszechnych u nas w Polsce. Ball, Sinn, Nomos, gdzie z nimi do przeglądu czy serwisu?

 

Mam jeszcze jedno branżowe pytanie. Dlaczego jedne firmy podają liczbę zastosowanych kamieni, a inne nic nie podają? Co w takim razie stosują?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Noodles
      Zegarek mam od kilku tygodni, zatem mogę cosik na jego temat skrobnąć. W poniższej recenzji nie będzie o historii samej marki Seiko za to dorzucę coś na temat całej rodziny „tuńczyków” i ich historii. Są to zegarki z bardzo charakterystyczną osłoną bezela (z angielskiego shroud).
       
      DESIGN I NAZWA
       
                                             Przydomek „Tuńczyk” został nadany temu modelowi przez fanów, którym kojarzy się z puszką tuńczyka (tuna can). Trzeba przyznać, że coś w tym jest
                                                 Forma zegarka od samego początku serii była podyktowana względami użytkowymi. Coś jak AK-47 zwany pieszczotliwie „kałachem” – ma przede wszystkim strzelać i być niezawodnym w każdych warunkach, wygląd schodzi na dalszy plan. W 1968 pan Ikuo Tokunaga, inżynier Seiko odpowiedzialny za projekty wielu kultowych zegarków sportowych i nurkowych tej marki, otrzymał skargę od jednego z klientów któremu pękło szkło w diverze. Problem polegał na tym, że przy nurkowaniach saturacyjnych z użyciem mieszanek oddechowych hel wnikał do koperty zegarka i podczas dekompresji powodował pękanie szkiełka. Trzeba było zatem zaprojektować czasomierz posiadający odpowiednią klasę szczelności tak aby mógł on znieść te trudne warunki. Zespół pana Tokunagi potrzebował na to 7 lat i w 1985 roku na świat przyszedł „Dziadek tuńczyk” (tak jest aktualnie nazywany przez fanów - grandfather tuna). Zegarek miał wiele zaawansowanych patentów. Łatwo demontowalna osłona bezela, specjalne uszczelki w kształcie litery L, dzięki którym zegarek nie potrzebował zaworu helowego oraz pofalowany, rozszerzający się pasek, umożliwiający zapięcie na kombinezonie nurkowym to tylko niektóre z nich. Generalnie cały zegarek był czymś, co z angielskiego określa się jako overengineered lub over-kill. Zbudowany jak czołg, mający precyzyjnie odmierzać czas na dużych głębokościach. Taki analogowy G-shock  
       

       

       
       
      Recenzowany model SBBN031 to duży zegarek. Jego wymiary to:
       
      Średnica: 48mm (bez koronki)
      Wysokość: 14,7 cm
      Waga: 189 g (skrócony na mój kurzy 16cm nadgarstek: 174g)
      L2l: 48.5 cm 
       
              Na papierze wydaje się być ogromny ale tutaj działa magia Seiko – nosi się go jakby był znacznie mniejszy. (na końcu recki są zdjęcia porównawcze). Jest to możliwe dzięki temu, że zegarek nie ma wystających uszu i jest świetnie wyprofilowany. Osoby z małymi nadgarstkami mogą go spokojnie nosić. Jeżeli na Twojej ręce SKX007 czy inne Sumo leżą dobrze to tutaj będzie tak samo. Ma jak dla mnie także idealną wagę – lubię czuć zegarki na ręce ale bez przesady.
       
             Jeżeli chodzi o design, od lat DNA tuńczyka jest praktycznie niezmienne. Osłona koperty jest szczotkowana, dekielek jest zakręcany, mamy na pokładzie Diashielda. Owszem, czasem Seiko da jakieś kosmetyczne zmiany np. inne wskazówki, jednak puchy z innym zegarkiem pomylić się nie da. Z resztą moja droga do spotkania z tym zegarkiem była drogą, która przeszło wielu jego właścicieli. Jak go pierwszy razem zobaczyłem pomyślałem "No paskudny gruby brzydal”. Z czasem jego wygląd mi się spodobał, zacząłem o nim czytać i w końcu wylądował w koszyku. Coś jak z jedzeniem oliwek, najwyraźniej musiałem do tego dojrzeć
        
       
                  Marudy narzekają, że zegarek za bardzo odbija światło i nie ma antyrefleksu. A dla mnie jest mega czytelny, uwielbiam patrzeć jak gruby, zaoblony hardlex załamuje pod katem widok tarczy. Niestety hardlex i połączeniu z zaobleniem będzie się łatwiej rysował – mój już zarobił ryskę. No cóż, rysy na diverach tylko dodają im charakteru (kałach też wygląda fajniej jak jest trochę „przetyrany” ) Czytelność podbijają duże, nadrukowane gruba lumą indeksy oraz wielkie, długie wskazówki (lubię jak w zegarkach wskazówka minutowa sięga do chapter ringu). Na tarczy znajdziemy także nakładane logo Seiko oraz kultowy wśród kolekcjonerów napis „Marinemaster” (w nowszych modelach zstąpiony został logo X). Ciekawym detalem na tarczy jest możliwość przestawienia dnia tygodnia w datowniku na kanji – jest to cecha zegarków przeznaczonych na rynek japoński (JDM). Sam datownik ma czarne tło przez co świetnie wtapia się w tarczę. Bezel ma stalowy, lakierowany wkład i pracuje z lekkim oporem,  centruje jak trzeba (jak na Seiko jest nieźle). Fajnym detalem są wyżłobienia na nim oraz mały fragment hardlexu chroniący lumę. Podsumowując - to jest rasowy tool watch. Nosi się świetnie,  jest klimat Japonii. No i jest to model, który na stałe zapisał się na kartach historii zegarków do nurkowania.
       


       
      BRANSOLETA
              
                  Jest bardzo wygodna i wyglądem psuje do koperty zegarka. Ma szerokość 22mm przy pełnych endlinkach, zwęża się do 18 mm przy zapięciu. Pełne ogniwa łączy system pin&collar. Użytkowo jest on pewniejszy niż śrubki – raz dopasowany praktycznie nie ma prawa się wypiąć. Zapięcie jest zbudowane z tytanu co zdecydowanie zmniejsza jego wagę (znowu –zastosowano tytan ze względów użytkowych). Mamy cztery pozycje do mikro regulacji oraz rozszerzenie nurkowe (do zapinania na skafandrze). Do rozszerzenia trzeba się przyzwyczaić żeby go nie wysuwać przy odpinaniu zapięcia. Ogólnie bransoleta w połączeniu z kształtem koperty sprawia, że Tuńczyk jest jednym z wygodniejszych zegarków, które posiadam.
                  A jakby komuś nie pasowało, to bez problemu można dobrać inną bransę dlatego, że endlinki są proste. Trzeba mieć jednak na uwadze, że diashield zmienia odrobinę odcień metalu. Aftermarketowa bransa będzie odrobinę jaśniejsza od koperty. Jednym będzie to przeszkadzać innym nie. Jeżeli miałbym zaproponować pasek to postawiłbym na nato albo pasek typu marine nationale. Podsumowując – SBBN31 to tzw. paskowy potwór. Będzie dobrze wyglądał na wszystkim. Niżej wklejam linki do sprawdzonych sklepów z bransami i paskami do tuńczyka:
       
      Straight End Diver Options (uncleseiko.com) 
      Seiko MarineMaster (Tuna)– Strapcode
      The Original MN Strap by Erika's Originals
      AlphaShark - BluShark (blusharkstraps.com)
       

       
      WERK
       
                                  7c46 to kwarcowy werk zaprojektowany specjalnie do tuńczyka i nie znajdziemy go w innych zegarkach od Seiko. Z początku kręciłem nosem („ponad 5k pln za kwarca?!”) jednak im więcej się dowiadywałem o tym mechanizmie tym więcej zyskiwał on w moich oczach. Porównywanie go z tanią kwarcową Miyotą ma mniej więcej tyle sensu co porównanie Ferrari i Poloneza bo „oba to samochody osobowe na benzynę”. Jest to werk zaprojektowany bez żadnych ograniczeń w kosztach. W pełni serwisowalny, łożyskowany na 7 kamieniach, o zwiększonej sile do poruszania dużych wskazówek. W Tuńczykach sekundniki przeważnie trafiają w indeksy (w moim bije perfekto ale loteria Seiko działa również w tym aspekcie) co jest dla niektórych osób bardzo ważne. Jeżeli chodzi o dokładność to opcje są dwie. Można trafić sztukę dokładną lub superdokładną. Mój egzemplarz robi +4sek.miesiąc co mieści się w specyfikacji (fabryka daje +/-  15 sek/miesiąc). Są egzemplarze, które mają lepsze osiągi np. 1sek/na kwartał (3 miesiące). Można trafić oczywiście gorzej (na WUS jeden kolo miał bodajże +11/miesiąc). Generalnie kwarcowe zegarki dobrze trzymają czas, nie trzeba ich korygować w dłuższej perspektywie. 7c46 jest jak wspomniany wyżej kałach. Nie do zajechania, będzie tykał bez względu na warunki. Nie straszne mu również pola magnetyczne (zaletą wszystkich kwarców jest duża odporność na nie).
                                Jeżeli chodzi o rezerwę chodu to przemyślna konstrukcja mechanizmu i specjalna bateria daje czas 5 lat działania (tyle oficjalnie daje Seiko). W praktyce te zegarki działają dłużej – 6, 7 a nawet dłużej. Smaczkiem jest nabita na dekielku orientacyjna data wymiany baterii. Przy kupnie Tuńczyka z drugiej ręki poprosiłbym sprzedającego o zdjęcie (foto) dekielka i sprawdził czy przypadkiem nie zbliża się termin wymiany  O wyczerpanej baterii poinformuje też przeskakujący o dwie sekundy sekundnik (mechanizm EOF, end-of-life).                 
                                        Jest jeszcze jeden aspekt odnośnie werku oraz całego zegarka, o którym wcześniej nie wspomniałem. Mianowicie czynnik in-house. Dla ludzi, którzy weszli w świat zegarków często znaczenie ma to, że mechanizm oraz projekt zegarka są w całości patentem producenta. Wszystko od designu, przez uszczelki na baterii kończąc podchodzi od Seiko. Ja osobiście to doceniam.
       
      7c46:

       
      tania miyota:

       
       
      LUMA
       
              W zegarkach nurkowych bardzo liczy się dla mnie jasna i długo świecąca lumą. W tym Seiko nie ma lipy. Świeci jak pochodnia, można nim biurko doświetlać (co jako nurek głównie biurkowy doceniam). Właściwie nie znam lepiej świecącego zegarka, absolutny crème-dela-crème. Z resztą zerknijcie na te zdjęcia…
       

       

       
      Dla porównania Tuna vs popularny Casio Duro:
       

       
      PORÓWNANIE Z PORZEDNIM MODELEM I CZY MOŻNA LEPIEJ
       
            W porównaniu z poprzednią generacją różnice są głównie kosmetyczne. Starsze modele (SBBN015):
       
      -mają cienszy bezel i osłonę
      -lumi brite świeci gorzej
      -białe koło dnia/daty
      -wskazówki są inne
       
       
       
                     Należało by tutaj dodać, że W ofercie Seiko znajdziemy wiele modeli, które mają tą charakterystyczną osłonę bezela. Nie są to stricte tuńczyki ale czasem określa się je tym mianem. Solar tuna, street tuna, kinetic tuna, baby tuna. Śmigają one  na automacie 4r36 , kwarcowych mechanizmach solarnych albo hybrydowym kineticu (kwarc z wahnikiem  ładującym akumulator). Do wyboru do koloru. Shroud ma także popularny Arnie. Zdjęcia poglądowe wrzucam niżej.
       
      Street Tuny i Arnie

       
      Baby Tuny

       
      Nowa generacja prawilnych Tuńczyków

       
      Solar Tuny i Tuny Kinetic

       
                   No dobrze a czy można lepiej (i drożej)? W świecie zegarkowym zawsze można lepiej i drożej. Są więc Tuńczyki kwarcowe wodoszczelne do 1000m (ciekawostka- Seiko przyczepiło kilka egzemplarzy do łodzi podwodnej. Psuły się dopiero w okolicach 4000m). Jest nowsza generacja 300m, gdzie główną zmianą jest szafir zamiast hardlexu. Są też mechaniczne Tuńczyki (Emperor tuna na werku 8l35). Naturalnie znajdziemy też limitki i edycje specjalne ale prawdziwą gwiazdą jest Spring Drive Tuna. 600m wodoszczelności i autorski mechanizm Seiko zamknięte w tytanowej kopercie. To jest moim zdaniem najfajniejszy Tuńczyk (ciężko dostępny, cena boli). Te Tuny są odrobinę większe od recenzowanego SBBN031.
       
      Spring - Drive Tuna

       
       
      Tuna Quartz 300M Padi Edition

       
      Tuna Quartz 300M (nowa generacja, ta z szafirem)

       
      Emperor Tuna Gundam Edition

       
      Tuna 55th Anniversary (SLA041J1)

       
      Emperor Tuna

       
      Tuna 1000m Quartz

       


       
      PODSUMOWANIE
       
            Drogi czytelniku, jeżeli dotrwałeś do tego momentu to gratuluję wytrwałości. Jak zatem podsumuję Seiko Marinemaster Tunę? Krótko. Wart każdej zapłaconej za niego złotówki. Fakt, trzeba go sprowadzać (Seyiajapan.com, Sakurawatches.com, Shoppinginjapan.net ->dobre, sprawdzone sklepy) i jak każdy zegarek nie jest on bez wad. Wady dotyczą jak dla mnie seikowej loterii z kontrolą jakości. Może się trafić gorsze centrowanie, problem z dokładnością lub inny feler. I wtedy trzeba odsyłać do Japonii… lub olać Niemniej jeżeli się zdecydujecie na ten model to ryzyko wtopy jest relatywnie niskie a daje on bardzo dużo radochy. Kawał nurasa z historią, nie ma drugiego takiego. Pancerny tool watch przystosowany do nurkowań saturacyjnych, któremu nie straszne mycie rąk przez takiego desk divera jak ja  Na sam koniec jeszcze kilka fotek: 
       
      Baby Tuna Srpa82k1 i  Tuna Sbbn031

       
      Dla porównania rozmiarów Casio Efv-100, 40mm średnicy

       
      Tuna i Casio Mdv-106, 44mm średnicy

       
      Sbbn031 Marinemaster Tuna

       
      @PiotrX Dzięki za ten obrazek  Tuńczyki chronologicznie

       
       
      ->Link do wątku o Tunach Marinemaster tu na forum<-
      ~

      ~
       
       
       
    • By Flapi
      Dzień dobry, witam serdecznie.
       
      Chciałbym przedstawić forumowiczom, swoje prace, prosić o opinię co sądzicie o takim pomyśle, a może ktoś chciałbym mieć takie cacko... Do sedna.
       
      Jako pasjonat zegarków, uzbierałem już swoją jakaś kolekcję i stwierdziłem, że fajnie byłoby mieć również w niej takie zegarki,  które wiem że albo nigdy u nikogo innego nie spotkam, albo ktoś ma taki sam gust jak mój 😉
       
      A może mieliście kiedyś tak jak ja, że bardzo podobał Wam się dany model zegarka, ale jeden mały detal bym zmienił...
       
      Zacząłem budować od 0, jak również przerabiać gotowe już zegarki, ulepszając je i dostosowując do swoich upodobań...
       
      Wstawiam kilka zdjęć, niezbyt skomplikowanych modów.
       
      Pozdrawiam.
      F.



    • By SthLike
      Witajcie,
      szukam do zakupu divera w stylu Seiko SNR049J1.

      Konkretnie chodzi mi o dwutonową tarczę takiego koloru oraz dwu kolorowy bezel. Gdyby miał koronkę na godz. 4 i datę to już w ogóle byłoby super. Na GMT mi kompletnie nie zależy. Czy ktoś z Koleżanek/Kolegów natrafił na coś podobnego w bardziej przyjaznej cenie, powiedzmy do 2 tysięcy, może trochę więcej?
       
    • By CzasNaZdjecia
      Kilka fotek z sesji bardzo udanego kwarcowego zegarka Seiko model SSC081P1.
       

       

       

       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.