Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

MichTheOne

Użytkownik
  • Content Count

    243
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

316 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Recent Profile Visitors

529 profile views
  1. Miłość i zaufanie do pieczątek to jest chyba jakiś artefakt minionego reżimu. Pieczątka firmowa nie jest i nigdy nie była gwarancją autentyczności czegokolwiek. A już w dzisiejszych czasach, kedy każdy ma drukarkę i kserokopiarkę w domu (nie mówiąc o photoshopie, drukarkach 3d), a pieczątki wyrabia się od ręki w 10 minut w budce na bazarku, to już naprawdę trudno mieć jakiekolwiek oczekiwania. Pieczatki firmowe są narzędziami ułatwiającymi podpisywanie, żeby nie przepisywać X razy dziennie adresu i nazwy. I niczym więcej. Jedyny wyjątek to pieczęci sądowe, notarialne, tłumaczy przysięgłych, ale to jest regulowane przepisami i najczęściej jest monopol menniczy na wyrabianie takich pieczęci, co powoduje automatyczną kontrolę.
  2. Ale będzie krótsze przez słodycze
  3. Bałem się jak klikałem, ale zaskakująco dobry dowcip.
  4. Koledzy, czy jest jakiś sklep wysyłkowy, który polecacie do zgłębiania polskich kraftów? Opiłem już wszystkie piwa z pobliskich sklepów i stacji benzynowych. A sklepów specjalistycznych w pobliżu brak
  5. No proszę wydawałoby się, że jak komitet mędrców podejmuje decyzję to nie może się dobrze skończyć a jednak! Gratulacje, dobry wybór!
  6. Trochę zgaduję, ale to pewnie jest specjalne. żeby kwarcowy wyglądał ciut gorzej i tym samym skłaniał do nabycia wersji wyższej (droższej). Znana zagrywka w tym półświadku. Np. TAG też tak robi w niektórych Aquaracerach, że wersje kwarcowe nie mają kolorowego grotu wskazówki i innych kolorowanych elementów, inaczej wygląda okienko daty. Przez to kwarce wyglądają tak jakby "ciszej", bardziej płasko. I to jest celowe , żeby droższy model się wyróżniał jak leży obok tańszego w sklepie.
  7. Ja to się tylko zastanawiam, czy ktoś tak pięknie to powymyślał w tym Roleksie, jakiś geniusz wieloletniej strategii marketingowej. Bo jeśli tak - to czy jest Nobel w dziedzinie handlu detalicznego? chyba zasłużył. A może to tak po prostu, jakby, samo wyszło, jako pochodna dziesięcioleci dobrego marketingu. Machina samonakręcająca się - nie ma w sklepie zegarka, bo jest taki prestiżowy że wszyscy go chcą, więc jest jeszcze bardziej prestiżowy, więc jeszcze bardziej nie ma, więc jeszcze bardziej prestiżowy...
  8. Ciekawa sprawa. Otóż zamknięto wątek o Phoibos watch. Powodem jest (parafrazując Pana Prezesa), że wątek służył w dużej mierze jako okno wystawowe człowieka zajmującego się dystrybucją zegarków Phoibos. Zakładam, że to część szerszej akcji monetyzacji sprzedaży przez forum. Wspominam o tym tutaj z dwóch powodów. Po pierwsze, wydaje mi się że to może być ciekawe dla osób śledzących "życie forum" (a nie każdy zagląda na każde subforum). A po drugie: chciałem tylko zwrócić uwagę, że szkoda byłoby tracić zarówno sam wątek o niezwykle popularnym mikrobrandzie, a także samego użytkownika, który z racji kontaktów mógł pokazywać wiele fajnych zdjęć, udzielać insiderowych informacji itp. Jestem ciekawy jak to się skończy.
  9. dobry postulat. Poprawienie czytelności zawsze ważne. "Ah, ci producenci niezależni!"
  10. Nnooo nie wiem, nie wiem... jako smakosz forumowych gównoburz oceniam ten ciągnący się przez trzy strony wątek o hierarchii kwarcowych mechanizmów jako dramę wysokiej próby A żeby trochę zmienić temat, to zaskoczony jestem jak gorącym zegarkiem zrobił się ten nowy PRX. Co drugi kanał zegarkowy na YouTube wałkuje obecnie ten temat. Czuję w kościach, że za pół roku na różnorakich bazarkach nastąpi wysyp używanych PRXów
  11. Panowie, wszystkim Wam dziękuję za odpowiedzi co do Trufey. Zatrważające są te opinie. W pół dnia pięć negatywnych wpisów, zero pozytywnych. Pytałem bo dylemat jest taki, że zegarek mam jeszcze na gwarancji, a trapią go typowe choroby Sellit z pewnego okresu - notoryczne niedokręcanie się z ruchu wachnika, a przy nakręcaniu ręcznym niepokojące zgrzyty i kliki. Czas trzyma też średnio, więc regulacja by się przydałą. Ale mimo tej gwarancji odpuszczę Trufey. Wolę zapłacić niż się bać. A teraz choćby jakimś cudem zrobili mojego TAGa perfekcyjnie, to i tak podświadomie będę się bał że coś skopali, tlyko jeszcze nie wyszło na jaw. Do chrzanu z takim czymś. Swoją drogą... świetny sposób na ogranicznie napraw gwarancyjnych. Mieć tak fatalną opinię, że ludzie będą rezygnowali 🙃
  12. Łał, wlazłem tu przez przypadek, ale ten temat Tissota to jest kopalna złota przepychanki z dyskusji o sytuacjach kolejkowych roleksa się chowają!
  13. A własnie własnie - czy oddanie do Trruffey to jest śmierc, umarł w butach, pożegnaj się z zegarkiem? bo tyle się naczytałęm złego że aż się boję jak ktoś ma alternatywę dla serwisowania Calibre 5 w Warszawie to chętnię usłyszę sugestie.
  14. Mój rekin wylądował właśnie na bazarku, także jakby ktoś chciał to zapraszam. Na hasło "Klub miłośników Squale" otwieram bardziej życzliwe negocjacje
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.