Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Perezzz

Atlantic Worldmaster 52781.41.21

Rekomendowane odpowiedzi

Zegarek Atlantic Worldmaster 52781.41.21. Klasyczny styl z białą tarczą.
Stan zegarka oceniam na bardzo dobry 9 na 10, możliwe ryski włosowate.
Mechanizm automatyczny Sellita sw200-1 (COSC)
Szerokość koperty 42mm
Rodzaj szkła szafirowe
Wodoszczelność 50 m

 

Cena 2700 zł 2500 zł plus 20 zł na wysyłkę

Nie wysyłam za pobraniem

Możliwy odbiór osobisty w Warszawie

IMG_2543.JPEG

IMG_2546.JPEG

IMG_2547.JPEG

447826543_7383863295070122_8163801438068304378_n.jpg

IMG_2540.JPEG

Edytowane przez Perezzz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez PistolPete
      Sprzedam zegarek Eterna Kontiki Four Hands- ref. 1592.41.40
      To już coraz trudniejszy do znalezienia w tak rewelacyjnym stanie „youngtimer”. UWAGA! Z dodatkową jasną tarczą oraz ringiem, gdyby ktoś zechciał kiedyś zmienić obliczę Eterny.
       
      Eterna KonTiki Four-Hands to szwajcarski zegarek automatyczny inspirowany słynną wyprawą Thora Heyerdahla przez Ocean Spokojny z 1947 roku. Jego cechą charakterystyczną jest centralny datownik wskazówkowy (czwarta wskazówka), który wskazuje aktualny dzień miesiąca na wewnętrznym pierścieniu tarczy.
      Tarcza jest bardzo czytelna, z charakterystycznymi dla linii KonTiki dużymi, trójkątnymi indeksami pokrytymi masą luminescencyjną (Super-LumiNova) na godzinach 12, 3, 6 i 9. Wewnętrzny krąg zajmuje skala datownika od 1 do 31. Na odwrocie koperty znajduje się piękny, głęboki grawer przedstawiający tratwę Kon-Tiki, którą Thor Heyerdahl przepłynął Pacyfik.
       
      Dane techniczne:
      Średnica koperty:                  42mm
      Grubość koperty:                  ok. 12mm
      L2L:                                          46mm
      Mechanizm:                           Automatyczny, Eterna Caliber 3914A (baza: ETA 2836-2 lub nowsza Sellita SW220-1)
      WR:                                          120m
      Koronka:                                 Zakręcana
      Szkiełko:                                 Szafirowe z powłoką antyrefleksyjną (bardzo dobrym AR)
       
       
      Zegarek był pierwotnie kupiony w Niemczech w 2006r. Jestem jego drugim właścicielem. Eterna przeszła pełny serwis na przełomie 20225/2026 roku.
       
      Zegarek jest sprzedawany w całym oryginalnym zestawie. Zestaw jest zadbany ale niestety pudełko skórzane, w związku ze swoim wiekiem, się nieco łuszczy. Efekt znany m.in. z pudełek Omegi.
       
       
      Stan zegarka, wizualny oraz mechaniczny, oceniam na doskonały. Myślę, że nawet 9/10. Podczas noszenia i wstępnego oglądanie nie rzuciły mi się w oczy żadne ewidentne ślady noszenia. Szkło jest czyste. Obecnie bransoleta jest ustawiona na nieco ponda 19,5cm nadgarstek. W zestawie znajdują się dodatkowe 2 ogniwa.
       
       
      Cena:  6200PLN, wysyłka z Austrii w cenie.
      Istnieje (dość ograniczona ale jakaś jest) możliwość odbioru zegarka z Polski.
       
      Z tego co sprawdziłem to jedna z lepszych ofert na rynku.
      Jestem jednak otwarty na rozsądne propozycje poparte właściwymi argumentami. Zapraszam do kontaktu.













    • Przez Z_bych
      1. Męski szwajcarski zegarek mechaniczny DOXA GRAFIC AUTOMATIC vintage lata 70-te XX w. RARYTAS KOLEKCJONERSKI
      Stan 6/10 - patrz opis i zdjęcia (moje, nieretuszowane)
      Cena 1800 zł + koszt wysyłki
       
      Bardzo ładny, męski, klasyczny zegarek szwajcarskiej marki DOXA model GRAFIC. 
      Koperta jest pozłacana. Zegarek jest w 100% oryginalny. Mechanizm z automatycznym naciągiem sprężyny.
      Szkło nosi ślady używania. Zegarek jest sprawny, ale zatrzymuje się po kilku godzinach, ale nie znam historii serwisowej zegarka, z pewnością serwis mu się przyda jeśli miałby być noszony. Pasek nosi wyraźne ślady używania, ale jest w dobrym stanie, z naturalnej skóry. To piękny zegarek, jedna z ikon lat 70-tych ub. Wieku.
      Specyfikacja:
      Marka: DOXA Model: GRAFIC Kraj pochodzenia: Szwajcaria Mechanizm: automatyczny (z automatycznym naciągiem sprężyny) Wskazania: godzina, minuta, sekunda Szerokość: 31 mm Szerokość paska: 20 mm Koperta złocona Stan wizualny dokładnie pokazują nieretuszowane zdjęcia. Możliwe jest wykonanie pełnego serwisu zegarmistrzowskiego (za opłatą).
       
      2. Zegarek męski Atlantic Beachboy pierwsza wersja vintage
      Stan 4/10 - patrz opis i zdjęcia (moje, nieretuszowane)
      Cena 300 zł + koszt wysyłki
       
      Zegarek męski marki Atlantic model Beachboy w pierwszej wersji.
      Zegarek jest używany, w dokładnie takim stanie, jak na zdjęciach.
      Mechanicznie po kilku obrotach koronki zegarek rusza. Data przeskakuje, ale nie znam historii serwisowej.
      Mechanizm manualny FHF 96-4N
      Zegarek zachowany w stanie oryginalna, nie odnawiany z wyjątkiem nowego szkła.
      Zachowana oryginalna koronka i bransoleta z kompletem ogniw.
      Średnica zegarka 37 mm
      UWAGA: zegarek jest sprzedawany jako NIESPRAWNY
       
       




















    • Przez SLAWEK 01
      Witam,
      Jak w tytule poszukuję mechanizmu AS 1950/1951 kompletny i sprawny.
      Jak coś to zapraszam na PW. 
      Pozdrawiam 
    • Przez rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma ma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • Przez pytam
      Cześć. Mam Atlantica Worldmastera, mechanizm automatyczny. Zegarek jest +/- z połowy lat 90-ych.
      Stan wizualny perfekcyjny. 
      Zegarek nie jest używany od około 10 lat.
      Szukam osoby/miejsca gdzie można zrobić serwis mechanizmu.
      Najlepiej centralna Polska
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.