marceliboczar 1 #8826 Napisano 5 Października 2013 Problem jest tylko jeden. Dodam dla jsności, że poboczny. W " czerdżeże" wnętrze wykonane na poziomie pomiędzy wartburgiem, a polonezem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Głowa69 0 #8827 Napisano 5 Października 2013 Spalanie na poziomie camaro 6.2 czy bliżej 30/100? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kono 0 #8828 Napisano 5 Października 2013 Problem jest tylko jeden. Dodam dla jsności, że poboczny. W " czerdżeże" wnętrze wykonane na poziomie pomiędzy wartburgiem, a polonezem. nasłuchałeś się BZDUR !! z tak bzdurnej wypowiedzi śmiem twierdzi , że nigdy nawet na oczy nie widziałeś SRT8 a tym bardziej Twoje oczy nie widziały środka tego auta w realu PScały czas jeździłem A8 D3 i powiem Ci że materiały wykończeniowe w Dodge są oczywiście o niebo gorsze od najwyższej półki z niemiec , ale już fotele w SRT8 są zdecydowanie bardziej wygodne niż kubły w A8 , wszystko jest tam gdzie powinno , mega wydajna klima i co ważne żarówkę se Panie sam wymienisz w pól minuty nie trzeba reflektora wyciągać poza tym w środku podczas jazdy żaden plastik i nic , ale to absolutnie nic , nie wydaje żadnych dzięków gdzie w A8 podłokietnik doprowadzał mnie nieraz do kurw..cy kiepskie foto środka mojego SRT jeszcze przed wielkim praniem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
nash13 16 #8829 Napisano 5 Października 2013 Kono, miałem JGC SRT-8 zrobionego na 510 KM. Spokojnie dawał radę Cayenne Turbo S, RS6, M5, a brzmiał o niebo lepiej więc wiem o czym piszesz Jesli dawal rade RS6 to niestety to raczej chyba wina kierownika, malo co jest zostawic w tyle RS6 z dobrym kierowca 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kono 0 #8830 Napisano 5 Października 2013 Spalanie na poziomie camaro 6.2 czy bliżej 30/100? zależny jak sobie życzysz , myślę że ja trzeba to i 40/100 by połkną , ale ogólnie taka średnia wychodzi w granicach 20/100 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
akism 1204 #8831 Napisano 5 Października 2013 Amerykańskie auta od europejskich dzieli jakościowa przepaść(na korzyść tych drugich),to żadna tajemnica.Co do osiągów to najszybsze auta też konstruowane są na starym kontynencie.SRT fajny powóz,ale jako drugi w stajni. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kono 0 #8832 Napisano 5 Października 2013 (edytowane) Jesli dawal rade RS6 to niestety to raczej chyba wina kierownika, malo co jest zostawic w tyle RS6 z dobrym kierowca na torze w ciasnych zakrętach zapewne RS6 będzie zdecydowanie lepsze , fabryczne przyśpieszenia są praktycznie na tym samym poziomie zaledwie 0,2sek na korzyść rs6 , ale już na bardziej prostej lekko pomodzone SRT8 bez problemu "wciągnie" rs6 auto troszkę inne ale silnik taki sam lub Edytowane 5 Października 2013 przez kono 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Głowa69 0 #8833 Napisano 5 Października 2013 Ok tylko lekko ponoszone rs6 po 04r robi już 97% aut na naszych drogach . Spalanie w miarę ok myślałem ze te silniki Hemi wypadają gorzej na tle rodziny LS 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hiob 231 #8834 Napisano 5 Października 2013 Zdumiewające jest, jak marną opinię o dzisiejszych amerykańskich autach mają Polacy. Myślę, że to bazuje na tym, co widzą, a widzą to, co jest, czyli stary import z lat osiemdziesiątych. Ale w latach osiemdziesiątych to ja miałem np. Mustanga GT, miałem też nowego Nissana i Hondę, sąsiad miał Mercedesa "beczkę" i z tych aut Mustang zdecydowanie był najlepiej wykonany, jeśli chodzi o jakość materiałów wnętrza. Mercedes może robił lepsze wersje, ale ta, którą miał sąsiad, sprowadzona z Niemiec, była tragiczna, jeśli chodzi o jakość plastików używanych we wnętrzu auta. Ja dziś radzę każdemu porównać wnętrze dzisiejszego Forda F150, dużego pickupa w topowej wersji i bestsellera na amerykańskim rynku (sprzedaję się lepiej od każdego "normalnego" auta) z czymkolwiek z Europy, nie wyłączając Audi i innych "niemców". Niemcy odjadą z takiego porównania skomląc, z podwiniętym ogonem. A ja gratuluję koledze Chargera, w Polsce musi on robić niesamowite wrażenie. Tutaj jest to także bardzo popularny samochód (choć, rzecz jasna, wersja SRT jest niezbyt często spotykana) i jest to chyba jedyny czterodrzwiowy, amerykański sedan, który jest bardzo "cool". Auto często modyfikowane. Ja bym jedynie był ostrożny w dobieraniu kół. 22 cale to może być lekka przesada. Pogorszy osiągi auta (zwiększona nieresorowana masa, zwiększona inercja kół), a do tego jeśli to podniesie cały samochód, to także zepsuje jego wygląd. A w mojej stajni doszedł nowy samochód. Obok M3 ... ...doszedł prawdziwy rarytas. Jeden z nielicznych aut w USA, najbliższy podobny mu znajduje się dobre 500 mil od niego. Zabawne jest, gdy jednego dnia się jeździ autkiem mającym 600 KM i osiągającym 200 km/h w 12 sekund i autkiem, które ma (podobno) 24 KM i do pierwszej setki rozpędza się w minutę. Jak ma dobry dzień i wiatr w plecy. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Głowa69 0 #8835 Napisano 5 Października 2013 Hiob to dlaczego cała rodzina która mam w stanach polecała mi auta japońskie jak acura,infiniti czy Honda a odradzala wszelkiej maści mustangi, chryslery itp.. Co do wykonania mustanga to lepiej przemilczeć jakość wykonania.. Mercedesy ze stanów w pewnym okresie zdecydowanie różniły sie od swoich europejskich odpowiedników, np ML 02r miał spasowanie plastików na poziomie Japończyków z lat 80.. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hiob 231 #8836 Napisano 6 Października 2013 (edytowane) Głowa69, Mercedes sąsiada był sprowadzony z Niemiec, w tamtych latach opłacało się to zrobić i on go sprowadził na sprzedaż. Oczywiście kupił w Niemczech tanią wersję, "taksówkarską", 240D. Po koniecznych przeróbkach prawdopodobnie nie zarobił nic, a pewnie trochę kasy stracił, bo choć Mercedesy były tutaj drogie, to jednak wersja 300 TD, jedyny model tu oficjalnie sprzedawany, był znacznie mocniejszy od 240D. Czasy Acury i Infiniti są trochę późniejsze, poza tym nie można porównywać aut zupełnie innej klasy. Nie zapominajmy, że Mustang, choć ma osiągi BMW M3, to kosztuje tyle, co dobrze wyposażony Golf. Można go już kupić poniżej 30 tys dolarów, czyli 90 tys zł: http://www.cars.com/go/search/detail.jsp?tracktype=newcc&csDlId=&csDgId=&listingId=113606299&listingRecNum=62&criteria=sf1Dir%3DDESC%26mkId%3D20015%26stkTyp%3DN%26mdId%3D21712%26rd%3D30%26crSrtFlds%3DstkTypId-feedSegId-mkId-mdId%26zc%3D28105%26rn%3D50%26PMmt%3D1-1-0%26stkTypId%3D28880%26sf2Dir%3DASC%26sf1Nm%3Dprice%26sf2Nm%3Dlocation%26isDealerGrouping%3Dfalse%26rpp%3D50%26feedSegId%3D28705&aff=national&listType=1 Ja miałem nowego Nissana Sentrę z 1983 roku i nową Hondę Civic 1984. Obydwa samochody w wersjach podstawowych, z winylowymi siedzeniami i twardymi plastikami na desce rozdzielczej i w obydwu po kilku latach w słońcu Karoliny te plastiki pękały, twardniały i trzeszczały na każdej nierówności drogi. W 86 i 87 kupiłem swoje Mustangi i w porównaniu do japończyków był to niesamowity skok, zarówno jeśli chodzi o osiągi, jak i o jakość wykonania. Ale też była to inna klasa samochodu, Jasne, że np. Corvette nie ma takiej jakości wykończenia, jak Porsche 911, czy Ferrari, ale też faktem jest, że mając podobne osiągi kosztuje frakcję ich ceny. Niech Włosi, czy Niemcy zrobią swoje auta w cenie 50 tys dolarów, bez obniżania ich osiągów i wtedy porównamy jakość skóry i miękkość plastików na desce rozdzielczej. Coś za coś, panowie. Nie każdego stać na M3, ale każdy może sobie tu pozwolić na Mustanga z silnikiem V8, mającego ponad 400 KM i osiągającego setkę poniżej 5 sekund. I nie piszcie mi, że Mustang nie skręca, ma co najmniej tak dobre zawieszenie, jak moje M3, mimo sztywnej osi, a jeśli ktoś nie wierzy, niech zobaczy np. ten film: Na pewno wkrótce będzie powtórka, nowy Mustang GT i M4 i wcale bym się nie zdziwił, jeśliby Ford wygrał to porównanie, bo BMW wsadzając coraz mniejsze silniki i stosując elektryczne wspomaganie kierownicy obrało, na mój gust, zły kierunek rozwoju. Edytowane 6 Października 2013 przez hiob 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jędrek_38 19 #8837 Napisano 6 Października 2013 Hiob, szkoda czasu na tlumaczenia. Amerykanskie samochody sa zle, od siedzenia na cemencie dostaje sie wilka. To nic ze nikt go nigdy nie dostal, to nic ze 99% piszacych w amerykanskim aucie nie siedziala. Wujek kiedys na weselu tak mowil, to tak musi byc. Mam trzecie amerykanskie auto, niedlugo kupie kolejne. Moze jakosc wykonczenia wnetrza nie jest na poziomie Mercedesa S klasy, ale pisanie o tandecie to glupota czystej postaci. Zaden z moich samochodow nigdy sie nie zepsul, poza materialami eksploatacyjnymi nie robie nic. Ale i tak u nas 14 letnie Audi bedzie uwazane za lepsze, i niech tak zostanie. U mas mosi byc niemiec i dyzelek, reszta nie ma znqczenia. A juz najmniej takie, z ilu egzemplarzy jest sklejony. Wiadomo ze lepszy Passat, malo pali, czesci na szrocie kupa. Ide wlasnie do garazu do mojego grata. Na szczescie jak odpale V8, to nie slysze jak mi plastiki trzeszcza. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
akism 1204 #8838 Napisano 6 Października 2013 Jedyne czego nie można odmówić amerykańskim autom to wygoda.Jeździłem ostatnio dość świeżą pacyfiką i powiem szczerze auto przestronne i wyposażone fulowo.Jedynie zawieszenie do kitu-zbyt miękkie.Z drugiej strony sami amerykanie mają do własnej motoryzacji negatywny stosunek.O statnio był u mnie znajomy z USA(z tej samej miejscowości co hiob)i gdy mu pokazałem pacyfikkę skrzywił się mówiąc łee "krysler" :)Dużo bardziej cenione są europejczyki w szczególności auta niemieckie.. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bartek79 1697 #8839 Napisano 6 Października 2013 Hiob witam na forum, jestem tu od 3 lat ale Ciebie nie widziałem. Znam Cię z innego forum Żeby nie było OT: ja na na codzień śmigam grzebniętym Mini Cooper S( a miał być dla żony ) natomiast w trasy BMW E91 330d (też dłubnięte ) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
carlito1 59 #8840 Napisano 6 Października 2013 (edytowane) Kolega Hiob się już udzielał w tym wątku niejednokrotnie, przeglądnij temat. Wstawiał też fajne filmiki, warto zobaczyć Edytowane 6 Października 2013 przez carlito1 0 "Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość romseyman #8841 Napisano 6 Października 2013 (edytowane) Jak sie sprawuja te Cheeroki? Fajny Mam go pare m-cy wiec trudno ocenic obiektywnie, ale poki co jestem zadowolony. Silnik dosc mocny ( diesel, 218KM i 510Nm ), moment dostepny nisko. Fajna kultura pracy - to dlatego , ze V6, spalanie tez nie najgorsze jak na ciezki samochod ( 10,5 - 12 w cylku mieszanym ). Wyposazenie Overland wiec nic mu wlasciwie nie brakuje. Moglby sie nieco lepiej zachowywac na poprzecznych nierownosciach. Edytowane 6 Października 2013 przez romseyman 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kono 0 #8842 Napisano 6 Października 2013 (edytowane) A ja gratuluję koledze Chargera, w Polsce musi on robić niesamowite wrażenie. Tutaj jest to także bardzo popularny samochód (choć, rzecz jasna, wersja SRT jest niezbyt często spotykana) i jest to chyba jedyny czterodrzwiowy, amerykański sedan, który jest bardzo "cool". Auto często modyfikowane. Ja bym jedynie był ostrożny w dobieraniu kół. 22 cale to może być lekka przesada. Pogorszy osiągi auta (zwiększona nieresorowana masa, zwiększona inercja kół), a do tego jeśli to podniesie cały samochód, to także zepsuje jego wygląd. Witam Hiob , dzięki i dokładnie jak piszesz , SRT trzeba zobaczyć na żywo , auto na drogach w PL , robi mały "szał" przeważnie to komórki idą w ruch i lecą foki na fejsa co do samej felgi 22" to średnica zewnętrzna toczenia wraz z oponą będzie większa tylko o 1,6cm , ale to już fajniej wypełni nadkole , dodatkowa auto będzie delikatnie posadzone około 2cm na springach EIBACHA ,myślę że wpłynie to zdecydowanie na jego korzyść Hiob, szkoda czasu na tlumaczenia. Amerykanskie samochody sa zle, od siedzenia na cemencie dostaje sie wilka. To nic ze nikt go nigdy nie dostal, to nic ze 99% piszacych w amerykanskim aucie nie siedziala. Wujek kiedys na weselu tak mowil, to tak musi byc. Mam trzecie amerykanskie auto, niedlugo kupie kolejne. Moze jakosc wykonczenia wnetrza nie jest na poziomie Mercedesa S klasy, ale pisanie o tandecie to glupota czystej postaci. Zaden z moich samochodow nigdy sie nie zepsul, poza materialami eksploatacyjnymi nie robie nic. Ale i tak u nas 14 letnie Audi bedzie uwazane za lepsze, i niech tak zostanie. U mas mosi byc niemiec i dyzelek, reszta nie ma znqczenia. A juz najmniej takie, z ilu egzemplarzy jest sklejony. Wiadomo ze lepszy Passat, malo pali, czesci na szrocie kupa. Ide wlasnie do garazu do mojego grata. Na szczescie jak odpale V8, to nie slysze jak mi plastiki trzeszcza. +10 Jędrek_38 dokładnie szkoda się produkować , fachowcy od takich opinii w życiu nie mieli styczności z dobrymi - kultowymi autami z USA , to są ludzie pokroju mojego szwagra MECENASA do DYZLA 1,9 TDi ...jak usłyszał o amerykańcu to .... że co ?? co Cię poje..ło ?? to nie jeżdi !! to nie skręca !! to się psuje !! cześć drogie trzeba sprowadzać !! to z plastiku !!a jak dwa tygodnie temu zobaczył i usłyszał SRT8 ...to facet do dziś chodzi z rozdziobaną gębą jak karpik wigilijny po mocniejszej przejażdżce na fotelu pasażera , przeżywał jak mały chłopczyk i troszkę się przypocił Edytowane 6 Października 2013 przez kono 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
.misha. 14 #8843 Napisano 6 Października 2013 (edytowane) A tu moja aktualna parka: Camaro v8 a wranglerek w wersji EU z dieslem 2,8l od Iveco ;-) czyli Ameryka spotyka Europę... (Jeep należy do Fiata) Edytowane 6 Października 2013 przez .misha. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kono 0 #8844 Napisano 6 Października 2013 A tu moja aktualna parka: Camaro v8 a wranglerek w wersji EU z dieslem 2,8l od Iveco ;-) czyli Ameryka spotyka Europę... (Jeep należy do Fiata) .misha. pod wrażeniem Twojego CAMARO to byłem już z ponad pół roku temu V8 ze stanów to nie są popierdółki , turbinki , elektronika i inne "sztuczne" napędzanie mocy , amerykańska V ósemka to auto dla ludzi którzy naprawdę wiedzą o co w tej "zabawie" chodzi 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hiob 231 #8845 Napisano 6 Października 2013 ... amerykańska V ósemka to auto dla ludzi którzy naprawdę wiedzą o co w tej "zabawie" chodzi Mało kto wie, jakie są zalety silników OHV. w Europie panuje powszechne przekonanie, że to już zamierzchła historia i wraz z dwusuwami i wanklem powinny spocząć w muzeach techniki i na śmietniku historii, tymczasem silniki OHV mają dwie kolosalne zalety: Są małe, a więc także lekkie i są tanie w produkcji i naprawie. Pozwólcie, że wyjaśnię. General Motors ma silniki V8 DOHC i OHV. w Cadillacu CTS-V był planowany silnik DOHC, ale się nie zmieścił. Wsadzono więc silnik o większej pojemności, ale o mniejszych gabarytach. Wszyscy bowiem wiedzą, że silnik OHC, a zwłaszcza DOHC ma większą moc z litra pojemności skokowej, ale z punktu widzenia konstruktora samochodu większe znaczenie mają wymiary silnika, niż jego pojemność, a tu 7-litrowy silnik OHV może mieć przewagę nad czterolitrowym silnikiem DOHC. Po prostu cały ten osprzęt zajmuje miejsce i waży. Ponadto silniki OHV są proste w konstrukcji i naprawi je każdy mechanik w USA. zajmie mu to też mniej czasu, więc koszty klienta będą zdecydowanie mniejsze, niż w przypadków silników DOHC. Jeśli dodamy do tego fakt, że w USA nie ma żadnych podatków, czy opłat zależnych od pojemności skokowej silnika, to nic dziwnego, że Camaro i Corvette, nie wspominając Vipera, Cadillaca CTS-V, Dodge Challengera i paru innych modeli nadal używa silników o takiej konstrukcji. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #8846 Napisano 6 Października 2013 Ale jak rozumiem, ze Twoje auto nie jest doładowane a na filmie już tak? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #8847 Napisano 6 Października 2013 Zdumiewające jest, jak marną opinię o dzisiejszych amerykańskich autach mają Polacy. Myślę, że to bazuje na tym, co widzą, a widzą to, co jest, czyli stary import z lat osiemdziesiątych. Ale w latach osiemdziesiątych to ja miałem np. Mustanga GT, miałem też nowego Nissana i Hondę, sąsiad miał Mercedesa "beczkę" i z tych aut Mustang zdecydowanie był najlepiej wykonany, jeśli chodzi o jakość materiałów wnętrza. Mercedes może robił lepsze wersje, ale ta, którą miał sąsiad, sprowadzona z Niemiec, była tragiczna, jeśli chodzi o jakość plastików używanych we wnętrzu auta. Piotrze w beczce nie było plastików. Rozbierałeś kiedyś wnętrze takiego auta ? Porównanie Mustanga z tamtych lat którego środek był zrobiony ze sprasowanych worków na śmieci do beczki to nie obraź się ale porównanie picia w szczawnicy do szczania w piwnicy. Mogę się zgodzić, że plastik Hondy czy Nissana z tamtego okresu nie był niczym rewelacyjnym, ale sorry w dalszym cięgu Mustang mógł im lizać wydech. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #8848 Napisano 6 Października 2013 Witam Hiob , dzięki i dokładnie jak piszesz , SRT trzeba zobaczyć na żywo , auto na drogach w PL , robi mały "szał" przeważnie to komórki idą w ruch i lecą foki na fejsa co do samej felgi 22" to średnica zewnętrzna toczenia wraz z oponą będzie większa tylko o 1,6cm , ale to już fajniej wypełni nadkole , dodatkowa auto będzie delikatnie posadzone około 2cm na springach EIBACHA , myślę że wpłynie to zdecydowanie na jego korzyść +10 Jędrek_38 dokładnie szkoda się produkować , fachowcy od takich opinii w życiu nie mieli styczności z dobrymi - kultowymi autami z USA , to są ludzie pokroju mojego szwagra MECENASA do DYZLA 1,9 TDi ...jak usłyszał o amerykańcu to .... że co ?? co Cię poje..ło ?? to nie jeżdi !! to nie skręca !! to się psuje !! cześć drogie trzeba sprowadzać !! to z plastiku !! a jak dwa tygodnie temu zobaczył i usłyszał SRT8 ...to facet do dziś chodzi z rozdziobaną gębą jak karpik wigilijny po mocniejszej przejażdżce na fotelu pasażera , przeżywał jak mały chłopczyk i troszkę się przypocił Musisz oddzielic opinię sprzed 30 lat z czasami obecnymi. W tej chwili nie można odmówić amerykanom ani finezji, ani jakości ani prowadzenia, ale 30 lat temu mogli europie lizać buty. Tego nie podważysz. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pablo122 1316 #8849 Napisano 6 Października 2013 ... (Jeep należy do Fiata) W tym samym salonie obok siebie stoi Grand Cherokee i Punto. Świat przewrócił się do góry kołami 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #8850 Napisano 6 Października 2013 Mało kto wie, jakie są zalety silników OHV. w Europie panuje powszechne przekonanie, że to już zamierzchła historia i wraz z dwusuwami i wanklem powinny spocząć w muzeach techniki i na śmietniku historii, tymczasem silniki OHV mają dwie kolosalne zalety: Są małe, a więc także lekkie i są tanie w produkcji i naprawie. Jeżeli wkładasz je do duzego auta to pewnie tak. Weź pod uwagę kilka rzezczy. Macie o wiele większe odległości, tańsze paliwo i większe auta. Po co amerykanom w latch 40-70 tych małe auta? Zauważ ze dopiero od czasów kryzysu paliwowego weszły na rynek auta 4 cylindrowe [Honda itp.] Potem weszła ekologia a niestety wysokie spalanie jest z nią sprzeczne. Po za tym tak jak pisano system podatkowy, wytwarzanie aut na o wiele mniejszą skalę, mniejsze płace [W europie] spowodowały, ze u nas V8 jest luksusuem [bo pali jak 2x R4 i ma drożesze opłaty] Nikt nie neguje prostoty V8 szczególnie z jednym wałkiem ale odpowiedzmy sobie na pytanie - co z tego i po co? Czy Ty u siebie naprawiasz auto co 10 mil i dlatego musisz jeździć czymś prostym co każdy kowal naprawi? Jeździsz M3 ? Hipokryzja? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach