Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Oszczędne, dosyć mocne silniki benzynowe wymyślono już w 1989r.

Honda wprowadziła na rynek silnik 1.6 DOHC VTEC mający 150KM. Projekt rozwijali dalej i pojawiło się mnóstwo wariantów z pojemnościami od 1.5 do nawet 3.2

Wszystkie palą stosunkowo mało jak na swoje osiągi. Bez żadnych eko dupereli i przerekalmowanego FSI.

Podam kilka danych z życia (nie z gazet, spalanie mierzone w Warszawie przy normalnej dynamicznej jeździe):

 

1.6 SOHC VTEC 125KM 9/100km

1.6 DOHC VTEC 160KM 9-10/100km

2.0 DOHC VTEC 200KM 10-11/100km

 

Mój 1.6 SOHC VTEC TURBO 250-330KM (oczywiście nie seryjny) w zależności od ustawień -> 10-13/100km

 

Honda faktycznie wypada na tym poletku lepiej. Ale w autach entry level tez pakują kichę ( jazz, city).

Edited by marcomartin

Share this post


Link to post
Share on other sites

25 koni w wolnossącej 2.0 jednostce napędowej po programie?Bez problemu?Wolne żarty...

 

Ja mówię ogólnie, nie znam się na samochodach ani tym bardziej silnikach od strony mechanicznej, ale według tego artykuły po optymalizacji Audi A2 z silnikiem 1.4 zyskało 25KM:

http://www.e-autonaprawa.pl/artykuly/587/softwareowa-optymalizacja-silnikow.html


Lubię małe zegarki…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mówię ogólnie, nie znam się na samochodach ani tym bardziej silnikach od strony mechanicznej, ale według tego artykuły po optymalizacji Audi A2 z silnikiem 1.4 zyskało 25KM:

http://www.e-autonaprawa.pl/artykuly/587/softwareowa-optymalizacja-silnikow.html

To jest diesel z turbiną..kolega faktycznie nie w temacie.

Z 2.0 FSI tyle osiągnąć sama drogą "optymalizacji" (czytaj programem:)) to niemozliwe.

25 KM zmianą oprogramowania to kolega osiągnął w 4.2 V8 Audi..a chyba nawet tyle nie było...Myślę że tuner czarował.( nie sprawdziliśmy na hamowni bo ważniejsze były inne przeprowadzone modyfikacje na których mu zależało.)

Edited by pawel1380

Share this post


Link to post
Share on other sites

Że TDI to turbodiesel to wiem, ale FSI to mi się kojarzy tylko z FSO ;) Nie wiedziałem że TDI są bardziej podatne na tego typu modyfikacje niż (nie)zwykłe silniki benzynowe, chociaż samo ?Turbo? już coś mówi


Lubię małe zegarki…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy, mieliście jakąś styczność z mniej popularnymi modelami Porsche, takimi jak 924, 944, 928, 968? Co o nich myślicie?


Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

944 warto kupić

928 zabija kosztami utrzymania

 

reszta nie wiem

 

Nie wiem czy planujesz kupić czy nie ale pamiętaj o tym że są to stare sportowe samochody pochłaniające małą fortunę na utrzymanie


[Tissot Couturier Chrono / Seiko FFF / Kentex Skyman Pilot]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy planujesz kupić czy nie ale pamiętaj o tym że są to stare sportowe samochody pochłaniające małą fortunę na utrzymanie

 

Nawet jako drugi/trzeci samochód, odpalany w niedzielę?


Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zalezy jakie masz 2 pozostale ;)

A powaznie mowiac - zalezy jakie koszty utrzymania sa dla Ciebie graniczne. Ja bym sie przyjrzal 928, zwlaszcza, ze w Polsce sa nieprzyzwoicie tanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy, mieliście jakąś styczność z mniej popularnymi modelami Porsche, takimi jak 924, 944, 928, 968? Co o nich myślicie?

 

924, 944 i 968 to w większości silnikowo Audi. 944 [też transaxle] jest następcą 924 mimo, że lata produkcji zachodziły na siebie a jego 968 [też cabrio].

Zawieszeniowo też [poprawcie mnie if I am wrong]. Auto jeżeli kupisz w jakimś normalnym stanie jest bardzo sympatycznym dupowozem.

Oczywiście kosztowo to nie jest Golf II

 

 

928 to zupełnie inne auto - taka próba następcy 911.

Silniki V8, układ trnasaxle.

Ogólnie skarbonka.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej podoba mi się 968 ;)

 

Nie kupuję żadnego z nich, zbyt mało o nich wiem, po prostu chciałbym mieć jakiegoś fajnego klasyka do pucowania na glanc i zabierania na przejażdżkę w pogodne niedzielne popołudnie :P. Pomyślałem, że to dobry materiał na taki samochód - są ładne, rzadkie, zawsze mi się podobały, no i to Porsche. Z jakimi kosztami wiąże się posiadanie takiego samochodu, zakładając, że mamy już wychuchany egzemplarz i nie mówimy o kosztach renowacji?


Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś w błędzie. 944/968 nie ma zbyt wiele wspolnego z Audi. 968 jest swietnym "dupowozem" z jednym zastrzezeniem - brak do niego jakichkolwiek czesci blacharskich, wiec drobna stluczka moze okazac sie problemem, ktory bedzie sie ciagnal miesiacami...

Ogolnie 968 jest uzywane przez wielu fanow marki, jako auto do codziennej jazdy, do ktorej srednio nadaja sie 911 chlodzone powietrzem.

 

Mozesz tez zastanowic sie nad 911, model 996 przed liftingiem, to dobre, kompletnie niedoceniane auta, ktore w miare sprawdzaja sie w codziennej jezdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy w jakim stanie kupisz, jeżeli w "takim se" to roboty początkowe doprowadzenia wszystkiego do ładu mogą być faktycznie spore, ale tak jest ze wszystkimi ciekawymi samochodami. Duże koszty utrzymania tych modeli to mit, są na normalnym poziomie przez dobrą dostępność części i łatwość naprawy. Może coś się zmieniło teraz, zainteresowany byłem z 6 lat temu tymi prosiakami. Oczywiście 928 wyjdzie ze wszystkim drożej, ale i fun z posiadania o wiele większy, rozpatrując te dwa modele to 944 w ogóle bym sobie darował.


(...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku 968 nie ma zadnych kosmosow cenowych przy normalnej eksploatacji. Paliwo, opony, klocki, swiece, filtry. Trzeba pamietac, ze Porsche, jak na swoje osiagi, sa dosc ekonomiczymi autami. 360-konna 911 996 spala w trasie 9-12 litrow, w miescie to 13-18 litrow. Subaru Impreza STI 2.0 jest znacznie bardziej zarloczna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

968 jest swietnym "dupowozem" z jednym zastrzezeniem - brak do niego jakichkolwiek czesci blacharskich, wiec drobna stluczka moze okazac sie problemem, ktory bedzie sie ciagnal miesiacami...

 

Widziałem na stronie producenta, że funkcjonuje coś takiego jak Porsche Classic. Jest to kompleksowa obsługa wszystkich nieprodukowanych już modeli. Dział ten, poza tym, że może na zlecenie odrestaurować auto do stanu praktycznie fabrycznego, oferuje też pełne katalogi części zamiennych, dokumentacji itd. Domyślam się, że wszystko to słono kosztuje, ale jest to jeden z powodów dla których zastanawiam się właśnie nad Porsche jako takim niedzielnym klasykiem.


Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezeli myslisz, ze to wszystko kosztuje "słono" to pomnoz to x100 ;)

 

Uszczelnienie silnika modelu 911 964 kosztuje 10 tys zl. Nowy silnik do modelu 996/997 - 100 tys zl - nie sa to ceny z Classica - tylko normalne, "produkcyjne".

 

Mercedes tez ma swoj Classic Center jednak zakupy czesci z tego zrodla to "ostateczna-ostatecznosc".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko rozbija sie o budzet, jaki chcesz przeznaczyc na ten cel.

Fajne, niedzielne klasyki to tez Mercedes R107, BMW 635 CSI i tak mozna... godzinami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W każdym normalnym warstacie zrobisz to samo wszystko pewnie za 1/4 ceny bo w zadbanym egzemplarzu to żadna filozofia, a części bez problemu sam zamówisz negocjując rabaty. Koszty takiego auta weekendowego jak już będzie odpicowany to w skali roku (z samym OC bez AC), wyniosą pewnie ze wszystkim jakieś 1200zł/miesiąc, przy założeniu że wyjeżdżasz tylko w weekendy, ale za to nie jeździsz jak ciotka ;)


(...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sąsiad bardzo ciekawie piszesz...

 

Naprawa w wiekszosci polskich "normalnych warstatow" zakonczy sie obnizeniem wartosci kolekcjonerskiej tego auta o 50%. Chcialbym rowniez zobaczyc jak negocujesz rabaty na oryginalne czesci zamawiane przez Porsche Classic, czy tez oddzialy obslugi samochodow zabytkowych innych koncernow.

 

Najwieksza zagadka jest dla mnie wyliczenie miesiecznych kosztow uzywania tego samochodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kocu wlasne foty

;)

 

IMGP0002-1.JPGIMGP0008-1.JPG

IMGP0012-1.JPG

 

IMGP0009-1.JPG


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wyraziłem się precyzyjnie, pisałem o (928) weekendowym w bardzo dobrym stanie, ale nieo kolekcjonerskim egzemplarzu, bo nie doczytałem by kolega napisał że taki chce posiadać i nie określił kwoty zakupu. Nie miałem też na myśli bezpośredniego zakupu gratów w PC, tylko części eksploatacyjne dostępne normalnie na rynku.

 

W szacunkowym wyliczeniu kosztów nie brałem też pod uwagę wszystkich części oryginalnych (np klocki), właśnie wychodząc z założenia że użytkowany samochód nie jest stricte kolekcjonerski, tylko weekendowe auto dla zabawy i chęci posiadania ;)

Takie auto naprawi każdy dobry mechanik za przyzwoitą cenę, o niezabytkowy samochód przy odsprzedaży nie będzie nikt dociekał gdzie był robiony, tylko oceniał jego stan faktyczny.

 

Wyliczenie to roczna suma części eksploatacyjnych (klocki, olej, świece, ich wymiana, opony seria raz na sezon, drobne usterki głównie elektryczne)+ OC + koszty paliwa (200zł/weekend), no i to wszystko podzielone przez liczbę miesięcy :P I mniej więcej tak to wychodzi przy dobrym, nie tuningowanym aucie ~300KM używanym sporadycznie.


(...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie auto naprawi każdy dobry mechanik za przyzwoitą cenę, o niezabytkowy samochód przy odsprzedaży nie będzie nikt dociekał gdzie był robiony, tylko oceniał jego stan faktyczny.

 

Widziales kiedys pasek rozrzadu do 928 - zwrociles uwage na jego dlugosc?

Wiesz, ze 928 ma czujniki napiecia paska, ktore trzeba skalibrowac po wymiane?

 

Mysle, ze wiekszosc dobrych mechanikow uprzejmie poinformuje, ze nie ma wolnych terminow. Reszta, podobnie jak Ty, nieswiadoma stopnia komplikacji zacznie "naprawiac".

 

Co do odsprzedazy 928 - niestety w Polsce praktycznie nie istnieje rynek uzywanych 928, tak wiec im wiecej "warstatow" zwiedzi, tym wieksza szansa, ze wlasciciel zostanie z nim na wieki.

 

Te sztuki sa godne zainteresowania:

http://allegro.pl/porsche-928-s-strosek-i1455629518.html

http://allegro.pl/porsche-928-s4-i1465208861.html

Edited by lewandek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie doceniasz dobrych mechaników PL ;)

 

Wyżej napisałem przecież o eksploatacji po wykończeniu auta, więc robiąc weekendowo zaledwie 200km nie chcesz chyba wymieniać raz w roku paska :P

 

Ten Strosek robi ogromne wrażenie, długo go sprzedaje, już chyba z rok temu go oglądałem. No fakt łatwo nie jest, na takie auto potrzeba amatora, normalne, i dwa trzy sezony może szukać. Ten klubowy pewniejszy się wydaje.


(...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

25 koni w wolnossącej 2.0 jednostce napędowej po programie?Bez problemu?Wolne żarty...

Osiągasz bez problemu te wartości właśnie na silnikach FSI. Tylko nowy program i tyle. Nie pisał bym tego gdyby nie zrobił i gdyby to nie była prawda poparta wykresem z hamowni. Żarty wcale nie wolne, ale żeby o tym pisać trzeba się znać...

 

Poza tym ja pisałem wyraźnie "163PS po optymlizacji". W standardzie było 150 czyli 163 - 150 = 13!!!

Skąd te 25?

 

Ale przy temacie będąc. W mojej Hondzie Type-R z silnika 2.0 wyciągnęliśmy 221PS. Sam program dał około 10 PS, ale był on strojony już na nowym wydechu Supersprinta z kolektorem Mugena (równy kanał na każdym cylindrze) plus dodatkowo przesunieto V-Teca w dół (z 6500 na 4500 o/min). Ogólnie niby tylko 21 PS, ale moment poszedł na 223NM/6800 o/min (seria ma 193NM chyba) i autko jes duużo żwawsze, a na pomiarze urwało 0,3s do 100km/h i to na nowych oponkach Toyo T1R, gdzie wiadomo, że lepsze czasy wykręci na lekko podjechanych ;)

 

Ja akurat słowa "optymalizacja" używam przy okreśalniu modu silniika wolnossącego. To troszkę inna robota nież w chipowaniu turbodiesla, gdzie w zasadzie jeden ten sam program wgrany do kilku silników da zblizone efekty. Wolnossący silnik "układa" się inaczej w użytkowaniu, stąd potrzeba zgrania programu, dopracowania go przez specjalistów, i wgranie do modułu na nowo.

 

Uwierzcie mi, że te 163PS w Altei w stosunku do tych 150 co były w serii to zupełnie inne konie. Żwawsze i dużo zrywniesze. Poprawił się przebieg krzywej momentu obrotowego i mocy. Obiektywnie autko jest połowę zrywniejsze.

Edited by Mikołaj N

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.