Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Valygaar

Światowy Dzień Otyłości

Rekomendowane odpowiedzi

Kluczem jest struktura diety, bilans kaloryczny, ruch itd.

 

Nie każdy ma czas na jedzenie regularne w pracy.

Oczywiście może zastosować dietę białkowo-tłuszczową ale to nie jest rozwiązanie na dłużą metę.

 

Mam siedzącą pracę i czas na posiłki i też delikatnie przytyłem. Minimalnie za dużo węgli (chleba żytniego) i się odkładało. 

Brakowało mi jakiegoś wypełniacza który utrzymałby sytość i pozwolił zmniejszyć ilosć węgli.

No i wprowadziłem gotowaną marchewkę / brokuł. 

Aby zrzucić l-karnityna i godzinne marsze/spacery.

Zeszło sporo.

 

Jak miałem psa to dwa spacery dziennie rozwiązywały sprawę

 

Dwa inne przypadki na odchudzanie, tym razem z bardzo dużą redukcją:

- Treningi interwałowe z trenerem personalnym (na początku). 

- zastrzyki Ozempik. (mogą być jakieś skutki uboczne)

 

Czytałem że w UK dofinansowują tym bardzo otyłym zastrzyki.

Czytałem że niedawno wprowadzono odpowiednik w tabletkach.  

 

Może niedługo będzie jeszcze łatwiej o redukcję masy tłuszczowej.

Albo nawet zapobieganiu w jej odkładaniu.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, GostRado napisał(-a):

Jest taka sprawdzona, filozoficzna maksyma na tycie i niesamowicie skuteczna: "MŻ" co znaczy "Mniej żryj!!"

Kolego, cenię sobie niesamowicie Twoje porady w temacie kawowym, ale dawno nie słyszałem większego uproszczenia. Niestety ale metoda MŻ ma jakiś sens jak jesteś szczupły i nie chcesz utyć. W sytuacji kiedy chcesz schudnąć ta metoda niestety nie zawsze działa skutecznie , bo o czym powie Ci każdy normalny dietetyk nie możesz jeść za mało bo efekt będzie przeciwskuteczny. 

1 godzinę temu, Remy napisał(-a):

Kluczem jest struktura diety, bilans kaloryczny, ruch itd.

Dokładnie tak. Mogę mieć idealny bilans kaloryczny składający się z mc zestawów i obawiam się że raczej nie schudnę (pomijam już to że będę wiecznie głodny 😂)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Olo_H napisał(-a):

Kolego, cenię sobie niesamowicie Twoje porady w temacie kawowym, ale dawno nie słyszałem większego uproszczenia. Niestety ale metoda MŻ ma jakiś sens jak jesteś szczupły i nie chcesz utyć.

Ależ Kolego, to miałem na myśli i to napisałem: "maksyma na tycie", a nie po już utyciu.

Edytowane przez GostRado

=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, GostRado napisał(-a):

Ależ Kolego, to miałem na myśli i to napisałem: "maksyma na tycie", a nie po już utyciu.

👍👍👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale co , gdzie , jak , przecież Trump je prawie codziennie z McDolands - x2 Big Mac i szejk czekoladowy- i pije ponad dziesięć puszek Coca Colę dziennie , ma 79 lat , jest w trakcie prowadzenia kolejnej wojny , a jak zaczął karierę polityczną , to chudzielec Obama szedł na emeryturę 

a Warren Buffett od pięćdziesięciu lat je codziennie śniadanie w McDonalds , obecnie ma 95 lat i ma się całkiem dobrze   

proszę nie traktować mojego wpisu jak Evidence Baced Medicine 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.03.2026 o 16:17, Remy napisał(-a):

Kluczem jest struktura diety, bilans kaloryczny, ruch itd.

 

Nie każdy ma czas na jedzenie regularne w pracy.

Oczywiście może zastosować dietę białkowo-tłuszczową ale to nie jest rozwiązanie na dłużą metę.

 

Mam siedzącą pracę i czas na posiłki i też delikatnie przytyłem. Minimalnie za dużo węgli (chleba żytniego) i się odkładało. 

Brakowało mi jakiegoś wypełniacza który utrzymałby sytość i pozwolił zmniejszyć ilosć węgli.

No i wprowadziłem gotowaną marchewkę / brokuł. 

Aby zrzucić l-karnityna i godzinne marsze/spacery.

Zeszło sporo.

 

Jak miałem psa to dwa spacery dziennie rozwiązywały sprawę

 

Dwa inne przypadki na odchudzanie, tym razem z bardzo dużą redukcją:

- Treningi interwałowe z trenerem personalnym (na początku). 

- zastrzyki Ozempik. (mogą być jakieś skutki uboczne)

 

Czytałem że w UK dofinansowują tym bardzo otyłym zastrzyki.

Czytałem że niedawno wprowadzono odpowiednik w tabletkach.  

 

Może niedługo będzie jeszcze łatwiej o redukcję masy tłuszczowej.

Albo nawet zapobieganiu w jej odkładaniu.  

 

L-karnityna to typowy fitnessowy snake oil - nie działa, nie trać (już) na to pieniędzy.

Działanie ozempicu i pochodnych ma już bogato udowodnione działanie kataboliczne również tkanki mięśniowej oraz osłabianie kośćca. Natomiast moje obserwacje znajomych stosujących tego typu preparaty to dwie sprawy: klasyka jojo oraz uzależnienie psychiczne.

 

23 godziny temu, Olo_H napisał(-a):

Kolego, cenię sobie niesamowicie Twoje porady w temacie kawowym, ale dawno nie słyszałem większego uproszczenia. Niestety ale metoda MŻ ma jakiś sens jak jesteś szczupły i nie chcesz utyć. W sytuacji kiedy chcesz schudnąć ta metoda niestety nie zawsze działa skutecznie , bo o czym powie Ci każdy normalny dietetyk nie możesz jeść za mało bo efekt będzie przeciwskuteczny. 

Dokładnie tak. Mogę mieć idealny bilans kaloryczny składający się z mc zestawów i obawiam się że raczej nie schudnę (pomijam już to że będę wiecznie głodny 😂)

Mniej żreć oczywiście, że się sprawdza. Jeśli wdrażasz zgodnie z zasadami (systematycznie i proporcjonalnie rozłożone obniżki kaloryczne), to efekty przyjdą bardzo szybko. Jeśli na wariata, to efekty też przyjdą, ale w dłuższym okresie czasu (organizm będzie się pewien czas bronił antyreakcją, ale to przejściowe).

Co do MacDonaldsa to niestety jesteś w błędzie. Obniżając bilans kaloryczny bazując tylko na macu  oczywiście, że schudniesz, ale spieprzysz sobie wiele rzeczy przy okazji, których przy przemyślanej diecie byś sobie oszczędził.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Krakus1 napisał(-a):

ale co , gdzie , jak , przecież Trump je prawie codziennie z McDolands - x2 Big Mac i szejk czekoladowy- i pije ponad dziesięć puszek Coca Colę dziennie , ma 79 lat , jest w trakcie prowadzenia kolejnej wojny , a jak zaczął karierę polityczną , to chudzielec Obama szedł na emeryturę 

a Warren Buffett od pięćdziesięciu lat je codziennie śniadanie w McDonalds , obecnie ma 95 lat i ma się całkiem dobrze   

proszę nie traktować mojego wpisu jak Evidence Baced Medicine 😉


Buffeta zapewne sol konserwuje.

”Burza śnieżna” tak opisuje jego wspólpracownik sposób w jaki soli.

 

5 godzin temu, Valygaar napisał(-a):

L-karnityna to typowy fitnessowy snake oil - nie działa, nie trać (już) na to pieniędzy.

 


Na mnie działa świetnie.

Wystarczy spacer 1h szybkim krokiem po obiedzie.

Ona działa skutecznie nie tylko na mnie ale też znajomych.

Może trafiłem na jakąś wyjątkową.

Kupuję w Kauflandzie - Activlab.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem otyłości jest złożony i ciężko prowadzić dyskusję aby nikogo nie urazić. U mnie w pracy swego czasu HR przysłał kilka osób do działu technicznego z znaczną otyłością. Nie byli Oni wstanie wykonywać swoich obowiązków, m.in. usuwania wielu typowych awarii bo nie mogli wejść do maszyny bo było zbyt ciasno dla Nich. Pozostali pracownicy nie byli zadowoleni, bo niedość że zarabiali tyle samo to musieli większość obowiązków wykonywać za osoby które nie mieściły się do maszyny.

 

Na marginesie dodam że młodzi technicy (również do przyuczenia) nie mają siły w rękach. To co ja odkręcam jedną ręką to nieraz we dwóch nie dają rady. Problemem również jest niewygodna pozycja którą nieraz trzeba przyjąć aby coś zrobić, tu kilka minut i nie dają rady ustać bo skurcze lub drgania mięśni.

 

Trzeba dalej wozić swoje dzieci samochodami do szkoły aby byli jeszcze bardziej wątli.

 

Patrzysz z boku, chłop jak dąb a przyjdzie co do czego to fizycznie nie daje rady, jednak palce od klikania w telefonie ma lepiej wyrobione ode mnie.

 

Pracując w systemie zmianowym wystarczy trzymać okno w którym spożywamy posiłki (np: 10:00-18:00) i u mnie nie ma problemu z nadwagą, stosuję od wielu lat i działa. Oczywiście są sytuacje że sobie pofolguję z jedzeniem (potrafię zjeść sernik czy szarlotkę którą upiekłem niemal w całości) ale potem lekki post i po spodniach czy koszuli widzę czy mogę coś więcej zjeść czy dalej pościć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, eustechy napisał(-a):

Problem otyłości jest złożony i ciężko prowadzić dyskusję aby nikogo nie urazić. U mnie w pracy swego czasu HR przysłał kilka osób do działu technicznego z znaczną otyłością. Nie byli Oni wstanie wykonywać swoich obowiązków, m.in. usuwania wielu typowych awarii bo nie mogli wejść do maszyny bo było zbyt ciasno dla Nich. Pozostali pracownicy nie byli zadowoleni, bo niedość że zarabiali tyle samo to musieli większość obowiązków wykonywać za osoby które nie mieściły się do maszyny.

 

Na marginesie dodam że młodzi technicy (również do przyuczenia) nie mają siły w rękach. To co ja odkręcam jedną ręką to nieraz we dwóch nie dają rady. Problemem również jest niewygodna pozycja którą nieraz trzeba przyjąć aby coś zrobić, tu kilka minut i nie dają rady ustać bo skurcze lub drgania mięśni.

 

Trzeba dalej wozić swoje dzieci samochodami do szkoły aby byli jeszcze bardziej wątli.

 

Patrzysz z boku, chłop jak dąb a przyjdzie co do czego to fizycznie nie daje rady, jednak palce od klikania w telefonie ma lepiej wyrobione ode mnie.

 

Pracując w systemie zmianowym wystarczy trzymać okno w którym spożywamy posiłki (np: 10:00-18:00) i u mnie nie ma problemu z nadwagą, stosuję od wielu lat i działa. Oczywiście są sytuacje że sobie pofolguję z jedzeniem (potrafię zjeść sernik czy szarlotkę którą upiekłem niemal w całości) ale potem lekki post i po spodniach czy koszuli widzę czy mogę coś więcej zjeść czy dalej pościć.

Ja nie mam takiego okna zmianowego i mnie 6-18 lub 18-6 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, eustechy napisał(-a):

ale potem lekki post i po spodniach czy koszuli widzę czy mogę coś więcej zjeść czy dalej pościć.

👌

Ja też stosuję tę zasadę => od kilkudziesięciu lat te same rozmiary ciuchów, choć mam obecnie bardziej dopasowane, bo po zmianie opcji treningowej przybyło mi mięśni, a trudno mi zrzucić jeszcze ze 2kg wagi, bo ciężko wyzbyć się pewnych nawyków żywieniowych, tych dla przyjemności => smakołyków 👎


=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, TomcioMiki napisał(-a):

Ja nie mam takiego okna zmianowego i mnie 6-18 lub 18-6 

Nie ma znaczenia jaki system zmianowy, tylko trzeba dopasować pod siebie przedział czasowy w którym spożywamy posiłki. Ja na nocnej 12h zmianie nic nie jem od kilku lat i żyję a często praca jest wymagająca fizycznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, eustechy napisał(-a):

Nie ma znaczenia jaki system zmianowy, tylko trzeba dopasować pod siebie przedział czasowy w którym spożywamy posiłki. Ja na nocnej 12h zmianie nic nie jem od kilku lat i żyję a często praca jest wymagająca fizycznie.

Można i tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, eustechy napisał(-a):

Nie ma znaczenia jaki system zmianowy, tylko trzeba dopasować pod siebie przedział czasowy w którym spożywamy posiłki. Ja na nocnej 12h zmianie nic nie jem od kilku lat i żyję a często praca jest wymagająca fizycznie.

 

Ciekawe.

A możesz napisać co jesz przed tą zmianą, że starcza na 12h pracy?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Remy napisał(-a):

(...)

Na mnie działa świetnie.

Wystarczy spacer 1h szybkim krokiem po obiedzie.

Ona działa skutecznie nie tylko na mnie ale też znajomych.

Może trafiłem na jakąś wyjątkową.

Kupuję w Kauflandzie - Activlab.

No jak działa... ;)
To trochę tak, jakbyś napisał, że zmieniłeś gąbkę na rękawicę i dzięki temu myjąc codziennie auto masz je notorycznie czyste.

 

Pieniądze przeznacz, jeśli jeszcze nie kupujesz, na kreatynę - jeden z niewielu suplentów, który działa i to niewspółmiernie dobrze do ceny.

 

5 godzin temu, eustechy napisał(-a):

Problem otyłości jest złożony i ciężko prowadzić dyskusję aby nikogo nie urazić.

(...)

 

Nie jestem zwolennikiem poprawności politycznej, ale w tym przypadku mam właśnie takie hamulce.

Choćby z powodu tego promila ludzi faktycznie chorych na otyłość.

 

Zakładając ten wątek miałem też z tyłu głowy pewien mechanizm typowy dla ogólnej kategorii wymókowiczów, nieważne czy to obszar ten czy tamten. Otóż takie bezrefleksyjne wkładanie ludziom otyłym do głowy, że to powszechna choroba, epidemia wręcz, nawet Dzień taki jest, pozwalamy im umościć się w sferze komfortu. No bo to przecież jakiś wirus otyłość, tylu zakażonych, olaboga. Zaczekam na szczepionkę (w sumie już jest - bardziej jako pigułka po), a jak nie pomoże to mi NFZ wytnie żołądek. A czekając na zabieg wypiszę dziecku zwolnienie z WF, zajem stres, albo się nagrodzę bo życie ciężkie i krótkie 🤷‍♂️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Remy napisał(-a):

 

Ciekawe.

A możesz napisać co jesz przed tą zmianą, że starcza na 12h pracy?.

Też jestem ciekaw 🤔🤔🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.03.2026 o 19:06, TomcioMiki napisał(-a):

Ja idę na nockę na 18 i kończę o 6, przychodzę kładę się spać coś koło 7 jak domownicy do szkoły pójdą, jak jest cicho to gdzieś do 12 śpię , tak że trochę rozpieprzony mam ten plan dnia 🤷🤷🤷

Na siłowni nie poszaleje , za bardzo też nie pobiegam, za bardzo boli, spacery, pływanie żabka, łapami też nie pomacham, życie, czasami tak jest , pod nóż nie chcę iść. 

Ale jestem ogólnie zadowolony 😁😁😁

Jestem pogodnym człowiekiem z dużym dystansem do siebie 🤗🤗🤗

 

Plywanie zabka tzn. styl klasyczny, czy tzw. zabka 'dyrektorska', czyli glowa caly czas nad powierzchnia wody? :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, fonfelinni napisał(-a):

 

Plywanie zabka tzn. styl klasyczny, czy tzw. zabka 'dyrektorska', czyli glowa caly czas nad powierzchnia wody? :) 

Ja amator samouk 😁😁😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapytalem, bo nie ma gorszego stylu na kregoslup, niz wlasnie zabka 'dyrektorska' :P  Polecam plywanie na grzbiecie, same nogi z ewentualnym wsparciem deska/osemka i wiecej kalorii spalisz, niz taka zabka, a przede wszystkim bedzie dzialac odciazajaco na kregoslup :) 

 

Pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Remy napisał(-a):

Ciekawe.

A możesz napisać co jesz przed tą zmianą, że starcza na 12h pracy?.

Pracuję w systemie 12h 4 brygadowym od 7-19 lub 19-7. Staram się jeść tylko pomiędzy 9 a 17 więc jem to co w dni wolne od pracy. Schodząc z nocki zjem np: jajecznicę, serdelki, sery zapiekane itp i idę spać. Na obiad około 16-17 albo jakaś zupa, rosół lub danie mięsne i do roboty. Mięso staram się piec lub gotować.

 

Na nocnej zmianie tylko napoje typu zioła (rumianek, mięta, morwa itp), herbata i kawa. Przed dniówką jak wstanę to tylko herbata i kawa. Na pierwszej przerwie przeważnie dwa jabłka lub gruszki i dopiero na drugiej przerwie w zakładowej stołówce jem obiad ale bez ryżu, makaronu lub ziemniaków, dodatkowo zawsze po obiedzie do kawy jakieś suszone owoce lub jakiś wafel w czekoladzie lub kawałek czekolady.

 

Staram się nie jeść pieczywa, prawie wcale nie piję kolorowych napojów, w okresie letnim herbaty na zimno i dużo wody gazowanej z saturatora popularnej marki. Lubię ciasta, raz na tydzień zawsze coś upiekę. 

 

Zdarzają się oczywiście sytuacje że naginam powyższe reguły bo jestem na jakimś wyjeździe czy jakiejś imprezie itp.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozazdrościć dyscypliny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, satanic napisał(-a):

Pozazdrościć dyscypliny.

Nie stać mnie aby przytyć, bo poza gorszym samopoczuciem niemal cała garderoba byłaby do wymiany. 
 
Nie uprawiam żadnych sportów, zawsze bardzo szybko chodzę. Po 12h na nogach nie potrzebna mi żadna inna aktywność fizyczna.

 

U mnie dieta i nawyki żywieniowe działają o wiele lepiej niż jakaś aktywność typu bieganie czy rower.

 

Tak jak pisałem powyżej ubierając się rano jestem wstanie wyczuć czy mi waga podskoczyła.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, fonfelinni napisał(-a):

Zapytalem, bo nie ma gorszego stylu na kregoslup, niz wlasnie zabka 'dyrektorska' :P  Polecam plywanie na grzbiecie, same nogi z ewentualnym wsparciem deska/osemka i wiecej kalorii spalisz, niz taka zabka, a przede wszystkim bedzie dzialac odciazajaco na kregoslup :) 

 

Pozdr

Na plecach bardzo lubię, i się relaksuję 👍👍👍 

Godzinę temu, eustechy napisał(-a):

Pracuję w systemie 12h 4 brygadowym od 7-19 lub 19-7. Staram się jeść tylko pomiędzy 9 a 17 więc jem to co w dni wolne od pracy. Schodząc z nocki zjem np: jajecznicę, serdelki, sery zapiekane itp i idę spać. Na obiad około 16-17 albo jakaś zupa, rosół lub danie mięsne i do roboty. Mięso staram się piec lub gotować.

 

Na nocnej zmianie tylko napoje typu zioła (rumianek, mięta, morwa itp), herbata i kawa. Przed dniówką jak wstanę to tylko herbata i kawa. Na pierwszej przerwie przeważnie dwa jabłka lub gruszki i dopiero na drugiej przerwie w zakładowej stołówce jem obiad ale bez ryżu, makaronu lub ziemniaków, dodatkowo zawsze po obiedzie do kawy jakieś suszone owoce lub jakiś wafel w czekoladzie lub kawałek czekolady.

 

Staram się nie jeść pieczywa, prawie wcale nie piję kolorowych napojów, w okresie letnim herbaty na zimno i dużo wody gazowanej z saturatora popularnej marki. Lubię ciasta, raz na tydzień zawsze coś upiekę. 

 

Zdarzają się oczywiście sytuacje że naginam powyższe reguły bo jestem na jakimś wyjeździe czy jakiejś imprezie itp.

 

 

No ja na rano wstaje sporo przed 5 to mi się nie chcę jeść, parę kanapek a w domciu jestem przed 18 to już obiado kolacja 🤷🤷🤷 A schodząc z nocki to mi się tylko spać chcę nawet nie wiem kiedy domownicy wychodzą do pracy , przeważnie już śpię, jak jest cicho to czasami po 13 się budzę 🤷🤷🤷

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.