Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Wheliin

Pierwszy zegarek

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim!

 

Z okazji moich nadchodzących 27. urodzin postanowiłem sprawić sobie pierwszy konkretny zegarek.
Bardzo podobają mi się zegarki marki Tissot i to właśnie w ich ofercie szukam swojego pierwszego modelu.
Mam jednak kilka pytań i liczę na Waszą wyrozumiałość – jestem całkowicie początkujący, więc z góry przepraszam, jeśli niektóre kwestie wydadzą się Wam oczywiste.
Mój nadgarstek ma 20-21 cm 
Budżet jaki planuję przeznaczyć 2.500-4.500zł Może wystawać trochę poza kwotę 

podeślę wam zdjęcia w które podobają mi się model 

- Tissot Seastar 1000 40mm
Tissot Seastar 1000 43mm

 

Pytania .

1. Mieszkam w Krakowie byłem w galeriach Handlowych gdzie chciałem zobaczyć na żywo w Apart zegarek ten który wysłałem w złączniku na stronie jest napisane że koszt zegarka to 3500zł w Apart koszt tego zegarka 4700zł 

może w tym zegarku jest inne szkło lub inna bransoletka pytam bo nie chciałbym się nadziać na minę za 1 tyś złoty + Pytałem panią sprzedawczynie żeby mi opowiedziała o tym zegarku nie potrafiła  za bardzo wytłumaczyć mi 

o tym zegarku nic niż podstawowe nazwę średnice itp + ten zegarek nie chodził 

2. gdzie najlepiej zamówić zegarek Tissot lub zobaczyć te modele na żywo jestem z Krakowa 

3. czy te zegarki co wam pokazałem będą do użytku na co dzień 

download.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ten zegarek nie chodził, bo miał wyciągniętą koronkę. To widać na zdjęciu. Wyciągnięcie koronki zatrzymuje pracę mechanizmu. Poza tym to zegarek automatyczny. Musi być noszony lub nakręcony, żeby sprężyna w środku miała energię do poruszania mechanizmu. Na nadgarstek powyżej 20 cm na pewno lepiej będzie pasował rozmiar 43 mm. Rozmiar nadgarstka 21 cm, to bardzo duży nadgarstek.

 

Jeżeli zupełnie się do tej pory zegarkami nie interesowałeś, to poczytaj sobie o zegarkach kwarcowych i o automatycznych. O różnicach między nimi oraz o zaletach i wadach obu rodzajów zegarków.

Tissot Seastar 1000 to porządny zegarek. Można go kupić zarówno w wersji z mechanizmem kwarcowym jak i z automatycznym. Jak już się zdecydujesz, czy chcesz zegarek kwarcowy, czy automatyczny, to wtedy dobierzesz sobie kolor itp...

W Krakowie zegarki Tissot możesz sobie zobaczyć w sklepach W.Kruk (n.p. w Bonarce na parterze), Jubitom, Doliński.

 

Budżet 4.500 zł to sporo. Można wiele różnych zegarków w tej cenie kupić. Na tego Tissota to aż nadto. Szczególnie, że ceny zegarków można negocjować, zarówno w salonach jak i w sklepach internetowych.

 

 

Edytowane przez Perpetuum Mobile

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Wheliin napisał(-a):

Cześć wszystkim!

 

Z okazji moich nadchodzących 27. urodzin postanowiłem sprawić sobie pierwszy konkretny zegarek.
Bardzo podobają mi się zegarki marki Tissot i to właśnie w ich ofercie szukam swojego pierwszego modelu.
Mam jednak kilka pytań i liczę na Waszą wyrozumiałość – jestem całkowicie początkujący, więc z góry przepraszam, jeśli niektóre kwestie wydadzą się Wam oczywiste.
Mój nadgarstek ma 20-21 cm 
Budżet jaki planuję przeznaczyć 2.500-4.500zł Może wystawać trochę poza kwotę 

podeślę wam zdjęcia w które podobają mi się model 

- Tissot Seastar 1000 40mm
Tissot Seastar 1000 43mm

 

Pytania .

1. Mieszkam w Krakowie byłem w galeriach Handlowych gdzie chciałem zobaczyć na żywo w Apart zegarek ten który wysłałem w złączniku na stronie jest napisane że koszt zegarka to 3500zł w Apart koszt tego zegarka 4700zł 

może w tym zegarku jest inne szkło lub inna bransoletka pytam bo nie chciałbym się nadziać na minę za 1 tyś złoty + Pytałem panią sprzedawczynie żeby mi opowiedziała o tym zegarku nie potrafiła  za bardzo wytłumaczyć mi 

o tym zegarku nic niż podstawowe nazwę średnice itp + ten zegarek nie chodził 

2. gdzie najlepiej zamówić zegarek Tissot lub zobaczyć te modele na żywo jestem z Krakowa 

3. czy te zegarki co wam pokazałem będą do użytku na co dzień 

download.jpg

Witamy na forum oraz wśród uzależnionych od czasomierzy. Na początku trzeba abyś odpowiedział sobie ma jedno kluczowe pytanie:

 

A potem działamy. Budżet masz fajny. Tissoty to dobre zegarki. Ciągnie Cię w stronę zegarków nurkowych tzw "diverów". To jedne z najpopularniejszych zegarków.  Przejżyj sobie podlinkowany niżej wątek. Ledwie 14 stron ale czytanie, polowanie, dylematy i inne dramy przed zakupem to część zabawy. W razie czego pisz tutaj, pomożemy :D Najlepiej przymierzyć w galerii handlowej i tam kupić albo przez net żeby mieć 14 dni na zwrtot. I zawsze pytać o rabat!

 

 

 


quartz bandit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Raczej bym odradzał tego Tissota bo to masówka, nie jest wart ceny którą kosztuje (marża to jakieś 80% jego ceny), jest dość topornie wykonany, gruby, ciężki i nie ma mikroregulacji w bransolecie.

 

W tej cenie wolałbym np. MIDO Ocean Star 200C. https://www.midowatches.com/en/watches/collections/ocean-star/ocean-star-200c.html


Z tańszych ciekawe są Nodus Sector Deep i Zelos Great White 43mm Ti Arctic (duży i gruby, ale lekki bo tytanowy).

https://www.noduswatches.com/sector-deep

https://www.seriouswatches.com/collections/zelos/products/zelos-great-white-43mm-ti-arctic

 

Jeśli chcesz dołożyć więcej to warte uwagi są Christopher Ward C60 Trident Pro 300 i Echo Neutra Cristallo

https://www.christopherward.com/c60-trident-pro-300/C60-42ADA31S0KW1-B0.html

https://echoneutra.com/collections/cristallo

 

Na nadgarstek 20-21 cm pasuje zegarek 43-44 mm.
Ale powinien być płaski i w miarę możliwości lekki, żeby nie przeszkadzał na codzień. Tytan jest znacznie lżejszy od stali.

Edytowane przez Adam53

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Adam53 napisał(-a):

 

Mido to taka sama "masówka" jak Tissot, kto wie czy nie z tej samej fabryki. :)

Nie wiem skąd masz informacje o marży w wys. 80% ceny zegarka???

Cena tego Tissota (automat)  w sklepach bez jakichkolwiek negocjacji to ok. 3100-3500 zł, czyli według Ciebie powinien kosztować 620-700 zł. 🤣

 

Edytowane przez Altus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Adam53 napisał(-a):

Raczej bym odradzał tego Tissota bo to masówka, nie jest wart ceny którą kosztuje

 

Volkswagen Passat to też masówka, co wcale nie oznacza, że należy go odradzać i unikać. "Masówka" ma wiele plusów. Łatwość serwisu, dostępność części, standaryzacja. Tissot to oczywiście masówka, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Żadna inna szwajcarska marka nie sprzedaje tylu zegarków na świecie.

 

7 godzin temu, Adam53 napisał(-a):

W tej cenie wolałbym np. MIDO Ocean Star 200C.

 

To taka sama masówka jak Tissot, tylko mniej masowa 😉

W środku są te same mechanizmy. Obydwie marki są z Grupy Swatch i podobnie są w niej pozycjonowane. Tyle, że jedna jest popularniejsza od drugiej. 

 

7 godzin temu, Adam53 napisał(-a):

nie jest wart ceny którą kosztuje (marża to jakieś 80% jego ceny)

 

3 godziny temu, Altus napisał(-a):

Nie wiem skąd masz informacje o marży w wys. 80% ceny zegarka???

Cena tego Tissota (automat)  w sklepach bez jakichkolwiek negocjacji to ok. 3100-3500 zł, czyli według Ciebie powinien kosztować 620-700 zł. 🤣

 

Tutaj akurat bym się nie zdziwił, gdyby (po odłożeniu na bok podatku VAT) tak mniej więcej było, gdyby liczyć tylko koszty produkcji, bez wydatków na reklamę i bez kosztów handlowych. Krążą po internecie informacje, że iPhone produkuje się w Chinach za 100 USD, co nie przeszkadza Apple sprzedawać go za 1.000 USD. Po cenach chińskich niedrogich, ale dobrze wykonanych marek (San Martin, Steeldive itp...) widać, że można zrobić porządny (choć wtórny) zegarek mechaniczny i sprzedać go za 150 - 200 USD z zyskiem. Chińska kopia Seiko Captain Willard z mechanizmem Seiko w środku kosztuje poniżej 100 USD już z VAT'em i z wysyłką do Polski. To ile kosztuje jego wyprodukowanie? A to całkiem przyzwoicie zrobiony zegarek.

Christopher Ward ma zasadę (i nią się chwali), że sprzedaje swoje zegarki po cenie trzykrotnie wyższej niż wynosi koszt ich produkcji. I to ich zdaniem jest bardzo tanio na tle całej branży 😉. A kosztują te zegarki (w większości) w okolicach 1.000 EUR. Koszty produkcji mają raczej wyższe niż Tissot.

 

 

Zaś wracając do tematu wątku, to jeżeli Tissot Seastar się koledze podoba, to nie ma powodu, żeby mu ten zegarek odradzać. Szczególnie, że kolega nie jest jakoś specjalnie "wkręcony" w zegarki i zakup wszelkiej maści mikrobrandów i marek niszowych mogą być dla niego w dłuższym okresie czasu kłopotliwy. Te zegarki mogą być całkiem ciekawe i technicznie czasem lepsze i tańsze, ale Tissota będzie dużo łatwiej serwisować, naprawiać i wymieniać jakieś zepsute elementy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

Krążą po internecie informacje, że iPhone produkuje się w Chinach za 100 USD

Napisać można wszystko.

12 minut temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

Po cenach chińskich niedrogich, ale dobrze wykonanych marek (San Martin, Steeldive itp...) widać, że można zrobić porządny (choć wtórny) zegarek mechaniczny i sprzedać go za 150 - 200 USD z zyskiem

 

Pozwolę sobie nie zgodzić się, w porównaniu do Tissota, Mido czy Hamiltona te chińskie zegarki nie są ani porządne, ani dobrze wykonane.

Ten zysk to chyba też raczej bardziej "legendarny",na aliexpres bez problemu kupi się np bransolety stalowe z pełnych ogniw za kilka/kilkanaście złotych razem z przesyłką, czy uważasz, że ktoś na nich zarabia???

16 minut temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

Christopher Ward ma zasadę (i nią się chwali), że sprzedaje swoje zegarki po cenie trzykrotnie wyższej niż wynosi koszt ich produkcji.

 

Bardzo słusznie się "chwali", koszt produkcji w normalnej fabryce, to z reguły 1/3 ceny towaru i jest to jak najbardziej prawidłowe, należy pamiętać o kosztach projektu, wdrożenia, dystrybucji, gwarancji itd.

20 minut temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

Chińska kopia Seiko Captain Willard z mechanizmem Seiko w środku kosztuje poniżej 100 USD już z VAT'em i z wysyłką do Polski.

 

Osobna kwestia to jakość użytych podzespołów przez chińskich producentów, czy np. owo "Seiko" w środku na pewno jest pełnowartościowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Altus napisał(-a):

 

Mido to taka sama "masówka" jak Tissot, kto wie czy nie z tej samej fabryki. :)

Nie wiem skąd masz informacje o marży w wys. 80% ceny zegarka???

Cena tego Tissota (automat)  w sklepach bez jakichkolwiek negocjacji to ok. 3100-3500 zł, czyli według Ciebie powinien kosztować 620-700 zł. 🤣

 

Nie taka sama bo MIDO ma mikroregulację w bransolecie.

 

600-700 zł to koszt produkcji takiego Tissota.

Producent ma marze, sklep ma marże, trzeba opłacić VAT i cło.

Edytowane przez Adam53

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Adam53 napisał(-a):

Nie taka sama bo MIDO ma mikroregulację w bransolecie.

 

600-700 zł to koszt produkcji takiego Tissota.

Producent ma marze, sklep ma marże, trzeba opłacić VAT i cło.

Skąd masz informacje o kosztach produkcji takiego Tissota?

Z palca wyssałeś?

Mikreregulacja o której piszesz to nic tak bardzo szczególnego ani strasznie ciekawego, ani tym bardziej nie świadczy o klasie zegarka.

Nie odwracaj kota ogonem, nie masz pojęcia o funkcjonowaniu fabryk i produkcji, zwyczajnie fantazjujesz.

Wiesz w ogóle co to są koszty produkcji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

 

Volkswagen Passat to też masówka, co wcale nie oznacza, że należy go odradzać i unikać. "Masówka" ma wiele plusów. Łatwość serwisu, dostępność części, standaryzacja. Tissot to oczywiście masówka, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Żadna inna szwajcarska marka nie sprzedaje tylu zegarków na świecie.

 

 

To taka sama masówka jak Tissot, tylko mniej masowa 😉

W środku są te same mechanizmy. Obydwie marki są z Grupy Swatch i podobnie są w niej pozycjonowane. Tyle, że jedna jest popularniejsza od drugiej. 

 

 

 

Tutaj akurat bym się nie zdziwił, gdyby (po odłożeniu na bok podatku VAT) tak mniej więcej było, gdyby liczyć tylko koszty produkcji, bez wydatków na reklamę i bez kosztów handlowych. Krążą po internecie informacje, że iPhone produkuje się w Chinach za 100 USD, co nie przeszkadza Apple sprzedawać go za 1.000 USD. Po cenach chińskich niedrogich, ale dobrze wykonanych marek (San Martin, Steeldive itp...) widać, że można zrobić porządny (choć wtórny) zegarek mechaniczny i sprzedać go za 150 - 200 USD z zyskiem. Chińska kopia Seiko Captain Willard z mechanizmem Seiko w środku kosztuje poniżej 100 USD już z VAT'em i z wysyłką do Polski. To ile kosztuje jego wyprodukowanie? A to całkiem przyzwoicie zrobiony zegarek.

Christopher Ward ma zasadę (i nią się chwali), że sprzedaje swoje zegarki po cenie trzykrotnie wyższej niż wynosi koszt ich produkcji. I to ich zdaniem jest bardzo tanio na tle całej branży 😉. A kosztują te zegarki (w większości) w okolicach 1.000 EUR. Koszty produkcji mają raczej wyższe niż Tissot.

 

 

Zaś wracając do tematu wątku, to jeżeli Tissot Seastar się koledze podoba, to nie ma powodu, żeby mu ten zegarek odradzać. Szczególnie, że kolega nie jest jakoś specjalnie "wkręcony" w zegarki i zakup wszelkiej maści mikrobrandów i marek niszowych mogą być dla niego w dłuższym okresie czasu kłopotliwy. Te zegarki mogą być całkiem ciekawe i technicznie czasem lepsze i tańsze, ale Tissota będzie dużo łatwiej serwisować, naprawiać i wymieniać jakieś zepsute elementy.

 

Tyle że Volkswagen nie jest największym producentem samochodów, a Passat nie łapie się nawet do top 50 najpopularniejszych modeli samochodów na świecie.

 

MIDO choć jest z tej samej grupy Swatch co Tissot to ma przewagę w postaci mikroregulacji.

 

Co do iPhone to spokojnie znajdziesz w internecie że sam koszt jego podzespołów jest grubo powyżej 100$ i wynosi około 300$, a przecież dochodzą jeszcze koszty oprogramowanie, badań rozwojowych, dystrybucji, marketingu, reklamy, serwisu, itd. Apple jest spółką giełdową i podaje że ma marżę w wysokości 40%. Czyli koszt produkcji iPhone kosztującego w sklepie 1000$ wynosi około 600$.

 

Christopher Ward ma mnożnik marży 3, podobnie jak Formex. Steinhart i Zelos mają 2. Więc są bardziej opłacalne dla kupującego niż Tissot którego cena końcowa jest 8 razy wyższa od kosztu produkcji.

 

Wiec trzeba sobie przemyśleć czy warto płacić dwa czy trzy razy więcej za lepszą markę i łatwiejszy serwis Tissota.

Może się to okazać kompletnie nieopłacalne, bo jego kupno i serwisowanie wyjdzie drożej niż kupno podobnego zegarka mniej znanej marki, a w razie jego uszkodzenia kupno nowego podobnej jakości.

 

Godzinę temu, Altus napisał(-a):

Skąd masz informacje o kosztach produkcji takiego Tissota?

Z palca wyssałeś?

Mikreregulacja o której piszesz to nic tak bardzo szczególnego ani strasznie ciekawego, ani tym bardziej nie świadczy o klasie zegarka.

Nie odwracaj kota ogonem, nie masz pojęcia o funkcjonowaniu fabryk i produkcji, zwyczajnie fantazjujesz.

Wiesz w ogóle co to są koszty produkcji?

Policzyłem sobie.

Zaryzykuję stwierdzenie że mam większe pojęcie od Ciebie, bo jestem ekonomistą z wykształcenia i mam 25 lat doświadczenia w zarządzaniu fabrykami i produkcją.

Tissot ma mnożnik marży około 8 razy czyli cena końcowa jest 8 razy wyższa od kosztu produkcji.

Seiko, Casio, Citizen około 5.

Echo Neutra, Farer, Sinn, Hanhart mają mnożnik marży około 3,5-4.

Christopher Ward i Formex 3.

Steinhart i Zelos 2.

Co ciekawe marki modowe takie jak Calvin Klein, Emporio Armani, Guess, Hugo Boss mają mnożnik marży 10 do nawet 30 razy koszt produkcji, więc paradoksalnie choć tanie to są najmniej opłacalne dla kupującego.

 

A wybór co kupić i czy warto zapłacić za znaną markę z jej wysokimi kosztami działalności, marketingiem, reklamą, ambasadorami, luksusowymi butikami należy do konsumenta. Oczywiście są marki w których duży procent marży idzie na wysoką jakość, wykonania rozwiązania konstrukcyjne czy produkcję in house.

 

Co do mikroregulacji to może nie świadczy o klasie zegarka, ale bardzo wpływa na wygodę jego użytkowania na codzień. Tak samo zresztą jak masa, stalowy zegarek na stalowej bransolecie o masie 180 czy 220 g jest sporym ciężarem. Jedni uznają to za synonim luksusu, a inni za męczarnie.

Edytowane przez Adam53

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Adam53 napisał(-a):

Zaryzykuję stwierdzenie że mam większe pojęcie od Ciebie, bo jestem ekonomistą z wykształcenia i mam 25 lat doświadczenia zarządzaniu fabrykami i produkcją.

 

Argument niesamowity, wymień te fabryki, chętnie zobaczę jak wygląda owo zarządzanie. :)

Tak w ogóle, jak ekonomista zaczyna zarządzać produkcją, oznacza to koniec przyzwoitej produkcji. 

 

17 minut temu, Adam53 napisał(-a):

Tissot ma mnożnik marży około 8 razy czyli cena końcowa jest 8 razy wyższa od kosztu produkcji.

Echo Neutra mają mnożnik marży około 4.

Christopher Ward i Formex 3.

Steinhart i Zelos 2.

 

Spytam ponownie:

Skąd takie informacje?

Wiesz co to są koszty produkcji?

21 minut temu, Adam53 napisał(-a):

MIDO choć jest z tej samej grupy Swatch co Tissot to ma przewagę w postaci mikroregulacji.

 

Mikroregulacja bransolety to żadna przewaga.

28 minut temu, Adam53 napisał(-a):

Tyle że Volkswagen nie jest największym producentem samochodów, a Passat nie łapie się nawet do top 50 najpopularniejszych samochodów na świecie.

 

Volkswagen pod względem ilości sprzedanych samochodów to drugi po Toyocie producent na świecie, a Passat to najpopularniejszy na świecie samochód klasy średniej.

Toyota to tez masówka, jak Volkswagen.

30 minut temu, Adam53 napisał(-a):

Wiec trzeba sobie przemyśleć czy warto płacić dwa czy trzy razy więcej za lepszą markę i łatwiejszy serwis Tissota.

Od czego dwa czy trzy razy więcej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry. Jeśli mogę dodać coś od siebie, faktem jest, że koszt produkcji zegarka(czyli materiały plus robocizna pracownika) to około 25% ceny zegarka. Reszta to marża producenta, dystrybutora i podatki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, rupert201 napisał(-a):

faktem jest, że koszt produkcji zegarka(czyli materiały plus robocizna pracownika) to około 25% ceny zegarka.

Skąd takie informacje?

Jak jest to faktem , to podaj wiarygodne źródło informacji, dane to potwierdzające.

Śmiem twierdzić, że tylko piszesz aby pisać. Papier (ekran) wszystko przyjmie...

Tak w ogóle, koszty produkcji to nie materiały plus robocizna pracownika.

50 minut temu, Adam53 napisał(-a):

Dla odmiany marki modowe takie jak Calvin Klein, Emporio Armani, Guess, Hugo Boss mają mnożnik marży 10 do nawet 30 razy koszt produkcji, więc paradoksalnie są najmniej opłacalne dla kupującego.

 

Jak kolega, bardzo doświadczony ekonomista, wytłumaczy fakt, nie wymyślone teorie, że zegarek Calvin Klein Infinite automatic,  mający ponoć "mnożnik marży" 10 do nawet 30 razy koszt produkcji, produkowany z tych samych materiałów co Tissot, w tej samej fabryce przez tych samych ludzi, kosztował nieco mniej niż analogiczny Tissot?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Altus napisał(-a):

Skąd takie informacje?

Jak jest to faktem , to podaj wiarygodne źródło informacji, dane to potwierdzające.

Śmiem twierdzić, że tylko piszesz aby pisać. Papier (ekran) wszystko przyjmie...

Tak w ogóle, koszty produkcji to nie materiały plus robocizna pracownika.

 

Jak kolega, bardzo doświadczony ekonomista, wytłumaczy fakt, nie wymyślone teorie, że zegarek Calvin Klein Infinite automatic,  mający ponoć "mnożnik marży" 10 do nawet 30 razy koszt produkcji, produkowany z tych samych materiałów co Tissot, w tej samej fabryce przez tych samych ludzi, kosztował nieco mniej niż analogiczny Tissot?

Te informacje można znaleźć w dostępnym dla wszystkich internecie. To, że większość ceny zegarka(mniej więcej 3/4) stanowią inne koszta, niż tylko cena materiałów użytych do produkcji, to jest oczywiste. Marża producenta, marża dystrybutora, marketing, podatki, badania i rozwój. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, Altus napisał(-a):

 

Argument niesamowity, wymień te fabryki, chętnie zobaczę jak wygląda owo zarządzanie. :)

Tak w ogóle, jak ekonomista zaczyna zarządzać produkcją, oznacza to koniec przyzwoitej produkcji. 

 

 

Spytam ponownie:

Skąd takie informacje?

Wiesz co to są koszty produkcji?

 

Mikroregulacja bransolety to żadna przewaga.

 

Volkswagen pod względem ilości sprzedanych samochodów to drugi po Toyocie producent na świecie, a Passat to najpopularniejszy na świecie samochód klasy średniej.

Toyota to tez masówka, jak Volkswagen.

Od czego dwa czy trzy razy więcej?

ZF Friedrichshafen AG i Knorr-Bremse AG.

 

Zobacz sobie, w obu zarządzanie produkcją wygląda lepiej niż w Izerze która nawet nie ruszyła z produkcją bo jest zarządzana przez polityków  🤭

 

Już ci pisałem, że policzyłem.


Bzdury wypisujesz bo w 2025 roku najpopularniejszym samochodem klasy średniej była Toyota Camry. Drugim była Tesla Model 3. Trzecim BYD Qin Plus. Czwartym Honda Accord. Passat zajął dopiero piąte miejsce.

 

A przecież klasa średnia do tylko jeden z kilkunastu segmentów na rynku samochodów osobowych.

 

Od marki która ma  2 czy 3 razy mniejszy mnożnik marży.

Godzinę temu, Altus napisał(-a):

Skąd takie informacje?

Jak jest to faktem , to podaj wiarygodne źródło informacji, dane to potwierdzające.

Śmiem twierdzić, że tylko piszesz aby pisać. Papier (ekran) wszystko przyjmie...

Tak w ogóle, koszty produkcji to nie materiały plus robocizna pracownika.

 

Jak kolega, bardzo doświadczony ekonomista, wytłumaczy fakt, nie wymyślone teorie, że zegarek Calvin Klein Infinite automatic,  mający ponoć "mnożnik marży" 10 do nawet 30 razy koszt produkcji, produkowany z tych samych materiałów co Tissot, w tej samej fabryce przez tych samych ludzi, kosztował nieco mniej niż analogiczny Tissot?

Z raportów giełdowych producentów i prasy branżowej.

Jak na razie to ty tu piszesz by pisać, bo koszty produkcji to mogą być tylko materiały i robocizna.

 

To bardzo proste, Calvin Klein obciął koszty do minimum produkując gotowy projekt, nie musiał finansować jego opracowania, kupować materiałów, budować fabryki. Tylko zlecił produkcję podwykonawcy. Stąd miał bardzo niski koszt produkcji, co przy nieco niższej cenie i tak skutkuje dużo większym mnożnikiem marzy.

Edytowane przez Adam53

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Adam53 napisał(-a):

ZF Friedrichshafen AG i Knorr-Bremse AG.

 

W obu zarządzanie produkcją wygląda lepiej niż w Izerze która nawet nie ruszyła z produkcją bo jest zarządzana przez polityków  🤭

 

Już ci pisałem, że policzyłem.


Bzdury wypisujesz bo w 2025 roku najpopularniejszym samochodem klasy średniej była Toyota Camry. Drugim była Tesla Model 3. Trzecim BYD Qin Plus. Czwartym Honda Accord. Passat zajął dopiero piąte miejsce.

 

Od marki która ma  2 czy 3 razy mniejszy mnożnik marży.

 

Niestety żadnych konkretnych  informacji, kolejne frazesy... co szkodzi napisać, może ktoś uwierzy. :)

 

 

12 minut temu, rupert201 napisał(-a):

Te informacje można znaleźć w dostępnym dla wszystkich internecie. To, że większość ceny zegarka(mniej więcej 3/4) stanowią inne koszta, niż tylko cena materiałów użytych do produkcji, to jest oczywiste. Marża producenta, marża dystrybutora, marketing, podatki, badania i rozwój. 

 

A może napisz coś konkretniej.

W internecie różne bzdury tez można znaleźć.

Poczytaj sobie w tym dostępnym dla wszystkich internecie co to są koszty produkcji, tylko poszukaj raczej bardziej fachowych publikacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Podałem same konkrety.

Bzdury to ty wypisujesz..

Ewidentnie nie ogarniasz, że koszty można ograniczyć do minimum co robią marki homage kopiujące znanych producentów, rezygnując z marketingu, reklamy, ambasadorów, sieci sprzedaży, serwisowej, gwarancji,  itd.

Nie trzeba mieć działu badawczo rozwojowego, projektantów, materiałów. komponentów ani nawet fabryki bo produkcję można  zlecić podwykonawcy np. w Chinach. Nie trzeba sprzedawać w butikach ani salonach jubilerskich, można bezpośrednio przez internet.

 

 

Edytowane przez Adam53

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Adam53 napisał(-a):

Podałem same konkrety.

Gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moich poprzednich postach nieudolny trollu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jesteśmy tutaj bardzo pomocni koledze w wyborze i zakupie zegarka 😉 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Specjalnie dla Kolegi doświadczonego ekonomisty:

Cena Tissota Seastara 1000 40mm w oficjalnym (drogim) sklepie - 3500 zł.

Cena proponowanego przez kolegę ekonomistę "taniego" zegarka Nodus Hector Deep - 625$ -  ok. 2300 zł + opłaty celne i VAT (ok. 29%) razem ok. 3000 zł + wysyłka 

"Tani" Zelos Great White 43 mm - cena 2459 zł + opłaty celne i VAT 713 zł Razem 3172 zł.

To są zegarki z 2-3 razy mniejszymi "marżami" niż Tissot. 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A teraz porównaj koszty ich produkcji i jakość wykonania oraz policz wysokość marźy.

 

Bo na razie to podałeś tylko ich ceny, ale nawet to błędnie.

 

Do ceny Zelosa z europejskiej dystrybucji z opłatami celnymi i VAT niepotrzebnie doliczyłeś drugi raz opłaty celne i VAT. 🤭

Edytowane przez Adam53

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

Myślę, że jesteśmy tutaj bardzo pomocni koledze w wyborze i zakupie zegarka 😉 

 

Tissot to są przyzwoite, niedrogie markowe zegarki, wbrew opiniom internetowych troli  warte polecenia.

Teraz, Adam53 napisał(-a):

A teraz porównaj koszty ich produkcji i jakość wykonania.

Nie rozśmieszaj.

Koszty produkcji i jakość tych zegarków (Zelosa i Nodusa)- typowo chińska. Nazwy mają tylko ładne, oczywiście dla niektórych.

Godzinę temu, Adam53 napisał(-a):

To bardzo proste, Calvin Klein obciął koszty do minimum produkując gotowy projekt, nie musiał finansować jego opracowania, kupować materiałów, budować fabryki. Tylko zlecił produkcję podwykonawcy. Stąd miał bardzo niski koszt produkcji, co przy nieco niższej cenie i tak skutkuje dużo większym mnożnikiem marzy.

Większych bredni nie mogłeś napisać.

Calvin Klein nic nie zlecił żadnemu podwykonawcy.

Zrozumiałeś co sam napisałeś, uzupełniłeś w wyedytowanym  wpisie? 

Nie masz pojęcia o produkowanych zegarkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zacznij od poprawnego obliczenia ceny tych zegarków.

 

Tu masz ściągawkę https://www.seriouswatches.com/pages/news


Jak sobie poradzisz to oblicz wysokość marży.

 

Edytowane przez Adam53

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byle tylko kolega pytający o Tissota nie zrezygnował z zakupu, zanim roztrzygnie się spór o koszty jego produkcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma ma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • Przez Edmund Exley
      Zapraszam do zapoznania się z napisaną przeze mnie recenzją, która dostępna jest na naszej klubowej stronie:
      https://kmziz.pl/artykul/tissot-heritage-1938-automatic-cosc
       

    • Przez GostRado
      Dzień dobry 
       
      Moją pasją jest kawa i wszystko, co jest z nią związane, co widać na zdjęciu. Myślę, że osiągnąłem już w tej dziedzinie "game over", no może prawie 😉 W razie pytań związanych z ziarnami kawy, młynkami, ekspresami i kawowymi akcesoriami służę pomocą 🙂 
       
      Co do zegarków mam sprecyzowany gust. Kiedyś marzyłem o Louis Erard 1931 retrograde i Breitling blackbird. Obecnie najbardziej podobają mi się czarne zegarki: sportowe (mam Tissot Supersport Chrono i klasyczne szkieletowe ( posiadam Roamer competence skeleton). Od ponad 20 lat mam Citizena promaster, który dużo przeszedł perypetii i wciąż chodzi, jest niezniszczalny, a jedyna konserwacja to wymiana baterii.
       
      Zapisałem się do Waszego forum, aby zdobyć "zegarkową" wiedzę dla samej przyjemności oraz w celu wykorzystania w przyszłości do zakupów zegarków. 
       
      W Nowym Roku życzę Wszystkim  zdrowia, szczęścia i mnóstwa pieniędzy na zakupy wymarzonych zegarków!
       
      Grzegorz 
       
      PS
      Roamer, po zdobyciu dzięki Wam wiedzy, idzie na sprzedaż 🙂
       
       
       

    • Przez CIESLUT
      Do sprzedania swietny i duzy tissot squelette
      stan bardzo dobry- ma delikatne slady uzytkowania
      po lekkim przeczyszczeniu regulacji rozmagnesowaniu i tescie szczelnosci
      pasek silikonowy w komplecie dosc ladnie sie komponuje
      super zegarek na lato
      w skali forumowej jakies 6/10 
      sprzedaje sam zegarek z niebieskim paskiem jak na zdjeciach
       
      cena 3800zl plus przesylka 20zl paczkomatem
       
       
      drugi zegarek to porsche design eterny
      stan jak widac na zdjeciach- tarcza do regeneracji
      mechanizm czysty i w pelni sprawny
      bransoleta super wygodna na nadgarstek 18cm
      zegarek jest szczelny
      w skali forumowej jakies 5/10
      sprzedaje na oryginalnej bransolecie
       
      cena 800zl plus wysylka paczkomatem 20zl
















       
       
       
       










    • Przez Z_bych
      1. HELVETIA - WOJSKOWY ZEGAREK KIESZONKOWY
      Cena 600 zł + koszt wybranej wysyłki
      Stan 6/10 - proszę obejrzeć zdjęcia i ewentualnie pytać
       
      Pięknie zachowana, w 100% oryginalnym stanie, wojskowy zegarek kieszonkowy Helvetia.
      Zdjęcia przedstawiają dokładnie jego stan. 
      Zegarek jest na dokładnym, prawidłowym chodzie, nie przechodził „restaurowania” a tylko serwis zegarmistrzowski.
      Średnica 52 mm
       
      2. TISSOT - PIĘKNY ZEGAREK KIESZONKOWY
      Cena 600 zł + koszt wybranej wysyłki
      Stan 6/10 - proszę obejrzeć zdjęcia i ewentualnie pytać
       
      Ładnie zachowany zegarek kieszonkowy Tissot
      z okresu lat czterdziestych XX w.
      W całości oryginalny, na równym, ładnym, punktualnym chodzie.
      Zdjęcia przedstawiają dokładnie jego stan.
      Średnica 48 mm
      Stan wizualny widoczny na zdjęciach, stan mechaniczny bardzo dobry. Zegarek trzyma czas, jest na ładnym, równym chodzie. Pięknie zachowany mechanizm, tarcza, wskazówki, koperta oryginalne, nieodnawiane.























×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.