TomcioMiki 78478 #9951 Napisano 2 Stycznia A może to Was zainteresuję 🤔🤔🤔 1 godzinę temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): Chociaż mnie wybitnie wk***ia stawianie pytań bez znaku zapytania, udzielę Ci drugostyczniowej absolucji i odpowiem: "TAK, BARDZO LUBIĘ Jima". ????? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9952 Napisano 2 Stycznia 8 godzin temu, TomcioMiki napisał(-a): No w końcu temat filmowy, chyba nic złego nie robimy 🤔🤔🤔 A i dzisiaj też idę do kina , na to 😁😁😁 Na tych filmach w nagłówku też byłem 😁😁😁 Taki se, jakoś zmęczyłem 😁😁😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Sławol 2440 #9953 Napisano 2 Stycznia (edytowane) Obejrzałem tę "Jedną bitwę po drugiej". No i co by tu... Nie wiem nawet, jak się zabrać za opis tego filmu. Pierwsza godzina prawie mnie położyła do łóżka ze znudzenia, ale powiedziałem sobie, że wytrzymam; potem się trochę rozkręciło. Wyglądało to momentami, jak pomieszanie Rodrigueza z Tarantino, ale marne to były próby - o ile takowymi miały być. Fabuła to zlepek przenikających się wątków, jako tako poskładanych w całość, ale z początku to wszystko rozlazłe i rozstrzelane na wszystkie strony. Dialogi bardzo słabe, w większości prymitywne i prostackie wręcz, jakby robione pod typową amerykańską publiczność, która się będzie śmiać z wulgarnych odzywek i zachowań na poziomie pornografii czasami. A można przecież i mięchem rzucać tak, że człowiek się będzie śmiał nawet po latach - vide "Pulp Fiction". Tutaj nie wypaliło. Polityka i bunt na ulicach, rewolucje, to chyba nawiązanie do różnych sytuacji i problemów typowych tylko dla USA i rozwiązywania ich w typowy przez USA sposób. Nawet parę razy wydawało mi się, że polują na Che Guevarę w tym filmie, taki klimat tam panował. Do tego wplecione wątki ideologiczne, imigracji, mniejszości narodowych, równości, a także wojenek damsko-męskich, problemów w związkach i całego tego pustego gadania w stylu wszelkiej maści ekspertów i samozwańczych analityków rzeczywistości, które można znaleźć w Internecie, a od którego młodym ludziom się zwyczajnie miesza w głowach, bo często nie sięgają po inne źródła wiedzy. Ukazane zostały nawet osoby "niebinarne", wszelkie "ona/jego", chyba po to, by nadążać za prawdziwym światem. Nawet jeśli twórca filmu chciał je jakoś tam wcisnąć i widzom coś uświadomić - to zrobił to po łebkach i w dość płytki sposób. Ani to wartościowe, ani przesłania ze sobą nie niosło. Woda na młyn dla wszelkiego "lewactwa", "prawaków", "libków" i innych w Internecie - mogą się przy okazji kolejnego filmu tłuc w komentarzach. Ale momentami się uśmiechnąłem, a nawet zaśmiałem. DiCaprio nawet w takim miałkim filmie pokazał warsztat, tym razem komediowy momentami, bo dramatycznych bohaterów odgrywać umie. Na początku dojrzały już aktor nie pasował mi do buntownika biegającego z bombą w plecaku, choć starał się jak mógł. Na szczęście to tylko początek filmu. Potem pokazał, co potrafił. Zagubiony i często nieporadny ojciec, który chce jak najlepiej wywiązać się ze swojej roli i zadbać o swoje i córki bezpieczeństwo. No i bez ego, bez pozy, za to przez większość czasu w szlafroku i z fryzurą jak u Jacka Nicholsona. Jego twarz gra sama, a jak dołoży do tego całą swoją osobę i dialogi - no mistrz. Do tego Benicio del Toro mistrzowski, przy nim uśmiałem się naprawdę nieźle, a zwłaszcza w duecie z Leonardo. Gdy się przy filmie śmiałem, to dlatego, że kojarzył mi się montażem i niektórymi gagami typowymi dla Tarantino, a gdy było dramatycznie i bardziej melancholijnie - to DiCaprio królował. No i na podium oczywiście Sean Penn, chory z ambicji aż do przesady i z poważnymi zaburzeniami osobowości zdesperowany dowódca pragnący uznania i najwyższych zaszczytów; wiecznie niespełniony. Typowy trep/policjant, taki skrzywiony na amen. No zagrał świetnie, momentami przypominał mi Gary'ego Oldmana z "Leona zawodowca", który ciągle był na prochach i nie panował nad odruchami. Z kobiecych ról - córka Willa, Chase Infiniti, ta młoda aktorka dobrze sobie poradziła z rolą przedwcześnie dojrzałego dziecka z dysfunkcyjnej rodziny, więc tutaj brawa dla niej. Perfidia - jej matka była słaba jak renta, ciężko się oglądało jej grę, nawet jeśli aktorka tak miała napisaną postać. Pewnie była indoktrynowana od małego i możliwe, że wychowana w takim rewolucyjnym duchu, jak to zresztą w filmie wspomniano. Mimo wszystko była sztuczna i egzaltowana, choć bardzo chciała wyglądać bojowo i stanowczo. No nie, ale dość szybko zniknęła z ekranu. Na szczęście. Pozostałe postacie drugoplanowe to mieszanka wszystkiego - i tak samo szybko zapomniana, niestety. Muzyka wszechobecna i ciągle irytująca. Przy większości scen coś tam brzdękało, coś piało, coś wyło, ale ani mi to do scen nie pasowało, ani do aktorów. Wnerwiała mnie ta muzyka przez cały film. Końcówka jak gdyby przyspieszona i wszystko rozwiązało się w paru ruchach. Pełno nagród i nominacji - także dla wyżej wymienionych, więc zostali docenieni. Dla Penna, del Toro i DiCaprio można obejrzeć. Ale 3 godziny to jednak strata czasu. Edytowane 3 Stycznia przez Sławol Literówki. 3 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9954 Napisano 3 Stycznia Może kogoś zainteresuje 🤔🤔🤔 Postaram się młodego wyciągnąć. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9955 Napisano 3 Stycznia 40 minut temu, TomcioMiki napisał(-a): Może kogoś zainteresuje 🤔🤔🤔 Postaram się młodego wyciągnąć. 😁😁😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 74184 #9956 Napisano 3 Stycznia Czasem każdy z nas musi chwilę pogadać z kimś, kto na pewno go rozumie… nawet jeśli to on sam. 😆 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
satanic 18306 #9957 Napisano 3 Stycznia Spokojnie to się leczy😉 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 15139 #9958 Napisano 3 Stycznia (edytowane) 8 godzin temu, TomcioMiki napisał(-a): 😁😁😁 Przypomniał mi się scenariusz filmu: Ja,Irena, i Ja. Tomek to spokojny, sympatyczny użytkownik forum zegarkowego. Ma chłopięce usposobienie i przyjazne nastawienie. Na forum występuje pod Nickiem: TomcioMiki i udziela się głównie w dziale: kulinarnym i filmowym. Tomek potrafi zachwycić się nawet: "Śmiercią w Wenecji". Bez względu na gatunek, zawsze bawi się dobrze. Jednak Tomek skrywa tajemnicę... Ma bowiem drugą twarz - swoje alter ego: Romka. Agresywnego, grubiańskiego i wybuchowego zakapiora. Na dzielnicy znanego jako: RomcioKiki. RomcioKiki ujawnia się zawsze po przekroczeniu progu domu. Tomek zakłada kurtkę, mówiąc sam do siebie, że "idzie do kina", ale w rzeczywistości trafia na ulicę, gdzie Romek bierze górę. Tam przebija opony, wybija szyby i pluje staruszkom w twarz. Romek to postrach na dzielnicy! Gdy tylko wraca do domu, wszystko się zmienia - Romek znika, a jego miejsce zajmuje znów Tomek - łagodny, uśmiechnięty, gotowy napisać na forum, że "film może i słaby, ale klimat był fajny". Sąsiedzi - pewnie mniej zadowoleni… Tomek, możesz mi zapłacić - diagnoza pewna. To - rozdwojenie jaźni 😉 Potraktuj to oczywiście z humorem. Jak zobaczłem, że komentujesz swój post, to skojarzenie z Jimem Carreyem było błyskawiczne. Edytowane 3 Stycznia przez Autor1984 3 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9959 Napisano 3 Stycznia (edytowane) 19 minut temu, Autor1984 napisał(-a): Przypomniał mi się scenariusz filmu: Ja,Irena, i Ja. Tomek to spokojny, sympatyczny użytkownik forum zegarkowego. Ma chłopięce usposobienie i przyjazne nastawienie. Na forum występuje pod Nickiem: TomcioMiki i udziela się głównie w dziale: kulinarnym i filmowym. Tomek potrafi zachwycić się nawet: "Śmiercią w Wenecji". Bez względu na gatunek, zawsze bawi się dobrze . Jednak Tomek skrywa tajemnicę... Ma bowiem drugą twarz - swoje alter ego: Romka. Agresywnego, grubiańskiego i wybuchowego zakapiora. Na dzielnicy znanego jako: RomcioKiki. RomcioKiki ujawnia się zawsze po przekroczeniu progu domu. Tomek zakłada kurtkę, mówiąc sam do siebie, że "idzie do kina", ale w rzeczywistości trafia na ulicę, gdzie Romek bierze górę. Tam przebija opony, wybija szyby i pluje staruszkom w twarz. Romek to postrach na dzielnicy! Gdy tylko wraca do domu, wszystko się zmienia - Romek znika, a jego miejsce zajmuje znów Tomek - łagodny, uśmiechnięty, gotowy napisać na forum, że "film może i słaby, ale klimat był fajny". Sąsiedzi - pewnie mniej zadowoleni… Tomek, możesz mi zapłacić - diagnoza pewna. To - rozdwojenie jaźni 😉 Potraktuj to oczywiście z humorem. Jak zobaczłem, że komentujesz swój post, to skojarzenie z Jimem Carreyem było błyskawiczne. Oj tam oj tam, coś w nocy nie mogłem spać, wchodzę na kino a tu takie coś, po chwili już kliknąłem bilet, no i tak wyszło, jeszcze młodemu muszę bilet kupić ale muszę się sam pofatygować żeby mieć dla niego tani bilet. A tak w ogóle fajnie rok się zaczyna, młody dostał stypendium artystyczne na 2026r jestem dumny i się cieszę 🥳🥳🥳 51 minut temu, satanic napisał(-a): Spokojnie to się leczy😉 Nie da rady, kinomaniak 😁😁😁 8 minut temu, TomcioMiki napisał(-a): Oj tam oj tam, coś w nocy nie mogłem spać, wchodzę na kino a tu takie coś, po chwili już kliknąłem bilet, no i tak wyszło, jeszcze młodemu muszę bilet kupić ale muszę się sam pofatygować żeby mieć dla niego tani bilet. A tak w ogóle fajnie rok się zaczyna, młody dostał stypendium artystyczne na 2026r jestem dumny i się cieszę 🥳🥳🥳 Nie da rady, kinomaniak 😁😁😁 I żeby nie było 😁😁😁 Edytowane 3 Stycznia przez TomcioMiki 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Sławol 2440 #9960 Napisano 3 Stycznia (edytowane) Godzinę temu, Autor1984 napisał(-a): ...jednak Tomek skrywa tajemnicę... Ma bowiem drugą twarz - swoje alter ego: Romka. Agresywnego, grubiańskiego i wybuchowego zakapiora. Na dzielnicy znanego jako: RomcioKiki. Dr Jekyll & Mr Hyde A poza tym: Edytowane 3 Stycznia przez Sławol Literówki. 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 90682 #9961 Napisano 3 Stycznia Kurna, mamy chyba międzynarodowy skandal. No bo to... Grupa Wagnera! 1 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
satanic 18306 #9962 Napisano 3 Stycznia 2 godziny temu, TomcioMiki napisał(-a): Oj tam oj tam, coś w nocy nie mogłem spać, wchodzę na kino a tu takie coś, po chwili już kliknąłem bilet, no i tak wyszło, jeszcze młodemu muszę bilet kupić ale muszę się sam pofatygować żeby mieć dla niego tani bilet. A tak w ogóle fajnie rok się zaczyna, młody dostał stypendium artystyczne na 2026r jestem dumny i się cieszę 🥳🥳🥳 Nie da rady, kinomaniak 😁😁😁 I żeby nie było 😁😁😁 Ja nie o kinie pisałem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9963 Napisano 3 Stycznia 55 minut temu, satanic napisał(-a): Ja nie o kinie pisałem. Ok . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 9022 #9964 Napisano 3 Stycznia Za mną ostatni obejrzany film w 2025 i pierwszy w 2026: - "Chopin, Chopin!" - "Filip" mi się bardzo podobał, z Fryderykiem wyszło jednak gorzej. Początek ok, Kulm dobry przez cały czas, ale odkąd pojawia się George Sand, to coraz bardziej widać statyczność scenariusza. Za to wnętrza, oświetlenie, klimat Paryża - dobry. Najfajniejsza dziewczyna to chyba Jane Stirling (Roxane Le Texier), no ale Fryderyk zawsze źle wybiera... - "Ojciec" - co tu dużo mówić: oby żyć długo, ale nigdy nie mieć etapu chowania zegarka pod wanną... Opowiada o rzeczach niby znanych, ale jednak zaskakuje. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9965 Napisano 4 Stycznia 🤗🤗🤗 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9966 Napisano 5 Stycznia To też. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Conway 842 #9967 Napisano 5 Stycznia (edytowane) Zero Dark Thirty - akurat pasuje. Wprawdzie Maduro żyje, ale akcja mogła być podobna. Edytowane 5 Stycznia przez Conway 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 90682 #9968 Napisano 5 Stycznia 1 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9969 Napisano 5 Stycznia 4 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): Poczekamy, zobaczymy 😁 😁 😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9970 Napisano 5 Stycznia 🤗🤗🤗 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 9022 #9971 Napisano 5 Stycznia Po raz trzeci, ale po raz pierwszy z synem Może nie jest zachwycony tak, jak ja byłem jako 10-latek, ale na pewno doceni za jakiś czas. No i te zegary! 3 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9972 Napisano 7 Stycznia (edytowane) 😁😁😁 Edytowane 7 Stycznia przez TomcioMiki 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
RoKoKo 577 #9973 Napisano 7 Stycznia Lekko odtwórcze, bo Zabawa w pochowanego otworzyła te drzwi (będzie kontynuacja) Ale tutaj też zapowiada się przednia zabawa. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 78478 #9974 Napisano 7 Stycznia Godzinę temu, RoKoKo napisał(-a): Lekko odtwórcze, bo Zabawa w pochowanego otworzyła te drzwi (będzie kontynuacja) Ale tutaj też zapowiada się przednia zabawa. No ja myślę, będzie rąbanka 😁😁😁 I lubię Zazie Beetz . 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 10186 #9975 Napisano 7 Stycznia "Nocą w Nowym Jorku" (oryg. "Daddio)" z Seanem Pennem i Dakotą Johnson - zaskakująco ciekawy, szczególnie rola Dakoty Johnson - udowadnia że potrafi grać nie tylko w gniotach typu serie o Greyu. Film obejrzałem na Amazon Prime. Odnośnie seriali, z wielką przyjemnością obejrzałem drugą serię Landmana (Paramount+) - trzyma poziom, a postać cynika (choć jednocześnie dobrego człowieka) grana przez Billy'ego Boba Thorntona to majstesztyk. Dziwnie się tylko ta seria kończy, ale być może będzie jeszcze jeden, dziewiąty odcinek - muszę sprawdzić. 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach