Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość GORKY 8

temat o rowerach

Rekomendowane odpowiedzi

...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Giant spawa teraz sam, na przykład dla Scotta :P

 

 

A właściwie kto, co i dla kogo robi to ciężko wyniuchać. Chyba w światku rowerów mniejszą wagę przykładają do mehanizmów in-house :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piasta moż być ciężka bo jest blisko osi. Podlicz ile waży tradycyjny napęd. Do Turystyki to monstrum jest świetne. Bije wszystkie XTR na głowę bezobsługowością (raz na rok zmienia się olej) i trwałością. Przykład idealnego roweru na kilkudniowe wyprawy w dziczy:

http://www.ktm-bikes.at/2006/_bikes/AlpCha...53_alpakas6.gif

 

Wiem do czego zmierzasz (masa rotowana), ale i tak nie jestem przekonany. Co do tego KTM'a - to wybitny rower, projektowany z myślą o Transalp Challenge, ma jednak dwa minusy: Thudbuster'a i HS33. Faktem jest, że przy dobieraniu komponentów do swojego bika towarzyszy mi podobna idea (bezobsługowość i trwałość). Kupiłem nawet HS33 i nie polecam ich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj KTM musiał "porzeźbić" z hamulcami, ponieważ zastosowanie piasty wielobiegowej wymusza poziome haki koła tylnego i co za tym idzie możliwaść przesuwania osi koła - tarczówek się nie da założyć. Niektórzy producenci omijają to napinając łańcuch ruchomym suportem, ale to IMO dziwaczne rozwiązanie. Pokazany przeze mnie rowerek w fabrycznej konfiguracji waży 13,8 kg. Myślę, że używając karbonowej sztycy i kokp[itu, normalnych Vek, lżejszego siodła można z tego urwać ze 2 kilo.

Jeździłem rowerem z taką piastą, zrobionym na lekko (na ramce RB), jak chodzi o napę to miód. Nie brakuje przełożeń (tylko 14 ale nic się nie dubluje). Tylko pod moją (zdecydowanie zbyt dużą) masę amor był za "miętki".

 

 

Co do hamulców to mam dylemat. Próbowałem hydraulicznych tarczówek i mi się ich praca podoba. Ale sie boję, bo z linką, pancerzem itd. to sobie na zadu... poradzę jakoś. A jak zerwę gdzieś przewód hydrauliczny to po ptakach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tutaj KTM musiał "porzeźbić" z hamulcami, ponieważ zastosowanie piasty wielobiegowej wymusza poziome haki koła tylnego i co za tym idzie możliwaść przesuwania osi koła - tarczówek się nie da założyć. Niektórzy producenci omijają to napinając łańcuch ruchomym suportem, ale to IMO dziwaczne rozwiązanie. Pokazany przeze mnie rowerek w fabrycznej konfiguracji waży 13,8 kg. Myślę, że używając karbonowej sztycy i kokp[itu, normalnych Vek, lżejszego siodła można z tego urwać ze 2 kilo.

Jeździłem rowerem z taką piastą, zrobionym na lekko (na ramce RB), jak chodzi o napę to miód. Nie brakuje przełożeń (tylko 14 ale nic się nie dubluje). Tylko pod moją (zdecydowanie zbyt dużą) masę amor był za "miętki".

Cóż, zawsze można zastosować hamulce rolkowe. ;-) Priorytetem w tym KTM'ie na pewno nie była masa, a zastosowanie karbonowych komponentów do sprzętu wytrzymałościowego nie ma specjalnie sensu. 13,8 to nie tragedia, chociaż nawet rowery na wspaniałych, stalowych ramach (która i tutaj byłaby wskazana wg mnie ze względu na zmęczenie aluminium) bywają lżejsze. Faktem jest natomiast, że komponenty i ideologia, które proponuje KTM w Alp Challenge są godne uwagi i nietuzinkowe.

Co do hamulców to mam dylemat. Próbowałem hydraulicznych tarczówek i mi się ich praca podoba. Ale sie boję, bo z linką, pancerzem itd. to sobie na zadu... poradzę jakoś. A jak zerwę gdzieś przewód hydrauliczny to po ptakach.

Jakich tarczówek próbowałeś? Jeśli Shimano (zakładam, że nie XTR'y i XT 2003) to nic dziwnego. Zobacz soczyste Avidy, Hayesy lub z droższych Magury czy Hope.

Jeśli koniecznie nie chcesz tarcz, to mogę powiedzieć na podstawie użytkowania moich HS33, że obawa przed zerwaniem przewodu jest nieuzasadniona, gdyż jego ścianki mają grubość około 2mm, a tworzywo jest elastyczne i twarde zarazem. Jeśli chcesz HS33, musisz mieć sztywną ramę i widelec - inaczej nie dostrzeżesz różnicy skuteczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zrozumieliśmy się: tarczówki hydrauliczne rządzą i wymiatają (jak Seiko :wink: ) ale boję się ich ogólnej komplikacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość yarhard
Nie zrozumieliśmy się: tarczówki hydrauliczne rządzą i wymiatają (jak Seiko :wink: ) ale boję się ich ogólnej komplikacji.

 

myślę, że to obawa trochę na wyrost. Wbrew pozorom, jeśli ktoś ma jakiekolwiek pojęcie o tym do czego służy śrubokręt, poradzi sobie i z regulacją, i z obsługą. Oczywiście, to nie to samo co V-brake'i, no ale w końcu skuteczność też trochę inna. Polecam.

Od dwóch lat używam Hayesów i jedyne czego się obawiałem to odpowietrzanie. Okazało się jednak, że jest to dziecinnie proste (jedynie trochę kłopotliwe - odpowiednia pozycja zacisku/roweru). W terenie są natomiast bezobsługowe i jeśli tylko nie dopuścisz żeby ci klamki "spuchły", nie będzie żadnych problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się domyślacie korci mnie wymiana sprzętu.

Proszę o opinię użytkowników ram Author, ze szczególnym uwzględnieniem Sectora z lat 2004-2006.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja właśnie idę pobrykać na rowerku :)


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tenisie mi pisać, a nie o kołach :twisted:

 

 

Marcin


"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uuffff.

 

Głupi mnie trącił żeby się dzisiaj wybrać na rower o 12:00,

 

chociaż z innej strony sauna-gratis :wink:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy jak szybko jeździsz. ;-]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na MTB 26x1,95 od 15 km/h do 40 km/h, ale standardowo +/- 20 km/h, ale od asfaltu i tak nieźle słonko dawało :wink:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem lamerskie pytanie ale zadam.

 

yarhard i inni jakie sa objawy "spuchniecia" klamek i co w takim przypadku robic?


wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak masz hamulce tarczowe, hydrauliczne i uklad się zapowietrzy to się mówi że masz spuchnięte klamki, bo ciśniesz a tu kicha, jak to z powietrzem w hydraulice bywa. Jak dotykasz opuchliznę to jest miękka.

 

Nie wiem jak Ci to inaczej opisać :roll:

 

Co robić?

 

Odpowietrzyć układ :wink:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha kumam kumam. Czyki powietrze musi sie dostac do srodka. A jak je odpowietrzyc? Wymieniac plyn hamulcowy?

 

A jakie sa objawy przegrzania?


wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie można wymienić, ale nie sądzę żeby przy rowerze zagotowało płyn.

 

Odpowietrza się jak w samochodzie.

 

Przy zacisku powinien być zaworek (na który zakładacz wężyk i dajesz go do naczynia z płynem)

 

Na kierownicy przy klamce masz zbiorniczek z którego odkręcasz dekielek (sprawdź uszczelkę bo może to być jej wina, dolewasz płynu, odkręcasz zaworek na dole, i ciśniesz klamkę, patrzysz jak wężykiem idą bąbelki, dolewasz płynu, i tak aż przestaną iść bąbelki, zakręcasz zaworek, uzupełniasz płyn w zbiorniczku, zakręcasz dekilelek i po sprawie)

 

ufffff :P


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość yarhard

najczęściej puchnięcie można zaobserwować (niestety) w terenie, trudno wtedy mówić o odpowietrzaniu. Można spróbować regulacji samej klamki, czasami pomaga też wykonanie kiilku szybkich ruchów klamką.

 

Jeśli chodzi o samo odpowietrzanie, to wszystko zależy od modelu hamulców. U mnie na ten przykład jest odwrotnie (tak zrozumiałem) niż opisał Maro66, tzn nalewasz od dołu a powietrze ucieka górą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem.

A co z przegrzaniem? Np przy ostrym zjezdzie. Jakie beda objawy, czy moze zadnych nie bedzie?

 

Dzieki.


wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość yarhard

szczerze mówiąc nie udało mi się jeszcze przegrzać moich klocków/płynu - albo za wolno jeżdżę, albo... za szybko :wink: :D

 

:arrow: nie potrafię więc kompetentnie odpowiedzieć na to pytanie.

 

spodziewałbym się jednak spadku siły hamowania z ewentualnym "zapadaniem się" klamki ...a może też puchnięciem :roll: trzeba by wiedziec jak zmienia się objętość płynu hamulcowego podczas rozgrzewania, no i dużo zależy od materiału z jakiego wykonane są klocki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.