Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
eye_lip

Co nam w ....CD (i nie tylko) gra?

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, GostRado napisał(-a):

Nie przepadam za ZZ TOP, ale właśnie kupiłem od Japończyków Greatest Hits zespołu 🙂

Ja za to ich bardzo lubię 🤗🤗🤗

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uriah Heep z Byronem, czyli z ich najlepszych lat. Świetne materiały (niedawno się pojawiły na youtube). Jestem "po lekturze" pierwszego (z Wettonem) i gorąco polecam. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już 16 lat.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, GostRado napisał(-a):

20260414_152715.jpg

20260414_152732.jpg

Nie japońskie wydanie ale też mam 👍👍👍

A dzisiaj na tapecie to 😁😁😁

IMG_20260414_181204.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Ten numer narobił mi mega ochoty na całą płytę, podobno ma być w tym roku.

Edytowane przez kingcrimson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, kingcrimson napisał(-a):

Ten numer narobił mi mega ochoty na całą płytę, podobno ma być w tym roku.

 

Ciekawie się zapowiada, to prawda.

 

A tu trochę Italii innej niż Eros R. i San Remo.  ;) 

 

 

 

 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.04.2026 o 19:11, kingcrimson napisał(-a):

Psychodeliczno - improwizatorski muzyczny odlot.

 

Znakomita płyta, rewelacyjny Incident At Neshabur. 

 


 
 
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulubiony film mojej żony, cała saga zresztą, a utwór (mój ulubiony Scorpions'ów) adekwatny do zdrady Belli wobec Wilka dla Wampira 😅

 

 

And there was a time when we sailed on together
Once had a dream that we shared on the way
And there was a place where we used to seek shelter
I never knew the pain of the price I would pay
You led me on with a cloak and a dagger
And I didn't know you had made other plans
You had me believe we were meant for forever
I really thought my heart would be safe in your hands
Lorelei

My ship has passed you by
And though you promised me to show the way
You led me astray
You were my Lorelei
What kind of fool was I
'Cause I believed in every word you said
And now I wonder why
Lorelei
 
And there was a time when we helped one another
Baring our souls in the light of the flame
Those were the days, now I've lost my illusions
Sometimes I wake in the night and I call out your name
Lorelei 

My ship has passed you by
And though you promised me to show the way
You led me astray
You were my Lorelei (Lorelei)
What kind of fool was I
'Cause I believed in every word you said
And now I wonder why
Lorelei
 
Now there's a light that shines on the river
Blinding my eyes from so far away
Shot through the heart, but now I know better
As hard as it is to resist the song that you play
Lorelei 

My ship has passed you by
And though you promised me to show the way
You led me astray
Oh, Lorelei 

What kind of fool was I
'Cause I believed in every word you said
And now I wonder why
Lorelei
 

=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Nieznośnej lekkości bytu Milana Kundery było dużo Muzyki. Zwłaszcza późnych kwartetów smyczkowych Beethovena. O rocku jedna z bohaterek wyrażała się jako o hałasie udającym Muzykę , czy jakoś tak. 

Gombrowicz sławił późne kwartety Beethovena. O Bachu mówił "nudny". Cenię niesłychanie Beethovena. Za twórczość, bezkompromisowość, postawę życiową. Mój mózg przy intelekcie Gombrowicza jest na poziomie wypławka. Niemniej śmiem twierdzić, że wobec Bacha wszystko inne, w tym Beethoven, to hałas udający Muzykę.. Howgh.

 

 Cytuj Edytuj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie teraz klasyka...

spacer.png

Od dobrych kilku lat nie sięgałem do debiutu Mety, a dzisiejszy odsłuch tej płyty okazał się więcej niż udany. Mój Pass Labs zrobił konkretną rozpierduchę wyciskając z każdego dźwięku wszystko, co najlepsze. Fajnie jest sięgnąć do płyt, które latami zalegały na półce, aby po zmianach w systemie audio docenić je bardziej niż kiedyś. Petarda.

 

Edytowane przez McIntosh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.02.2026 o 19:28, Lincoln Six Echo napisał(-a):

Dzisiaj dzień bezpowodowego zachwycania się Tommym Victorem. No ok – jest pewien powód, ale… nie zdradzę go tutaj. Nie ma potrzeby. :D 

Dla mnie Tommy Victor to nie jest po prostu gitarzysta - to jest instytucja. Jestem z Prong od „Force Fed” z 1988 roku i pamiętam, jak ta muzyka brzmiała – jak yebany beton wylany prosto na giry makaroniarza, którego miano zrzucić z Brooklyn Bridge, aby rozpoczął sen z rybkami a’a Luca Brasi. ;) A bardziej serio: brzmiało to potężnie, surowo, bez kompromisów, bez pół łyżeczki wizerunkowego picu, czy lukru. Victor miał zawsze ten swój charakterystyczny, „mechaniczny” riff, który tnie jak piła taśmowa, a jednocześnie buja jak najlepszy groove z Nowego Jorku, godny Ace’a Frehleya. W czasach, gdy wszyscy kombinowali z wizerunkiem, cudowali, malowali, polewali, kopali, grzebali, podpalali, świrowali, etc., on stał z gitarą i wyglądał, jakby właśnie wrócił z roboty na nocce w hucie - i to było autentyczne, tym mnie m.in. kupił na forever and ever. ;) 
Potem przyszły współprace z Danzig i Ministry - i nagle się okazało, że ten „gość od Prong” potrafi odnaleźć się w każdym cięższym klimacie, a nawet i daleko poza nimi, nie tracąc własnej tożsamości. On nie gra miliona nut na sekundę - on gra JEDNĄ, ale taką, że czujesz ją w centrum kręgosłupa i na końcu okrężnicy. Dla mnie to esencja industrialno-thrashowo-hardcore’wej estetyki: precyzja, moc, rytm i zero udawania. Uwielbiam to, że mimo dekad na scenie wciąż stara się, jakby brał udział w konkursie na najlepszą kapelę na dzielni. :) 

 

 

 

 

 

 

 

 


No proszę, a mnie ktoś tu niedawno napisał, że „dzielę się nadmiarem refleksji w ilościach hurtowych”, czy jakoś tak 😛

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.