Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość Ati

Recenzja - ORIENT ?Mako? CEM6500.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ati

ORIENT ?Mako? CEM6500 ? Recenzja

 

ef98a80fa140b01f.jpg

 

 

1. Wstępniak

 

5182bb291f6df087.jpg

 

Będzie to już trzecia recenzja zegarkowa w moim wykonaniu. Nie skłamię jeśli powiem , że lubię je pisać. Nie to, że potrafię? ale lubię. Ach, jeszcze gdyby mieć stałe dostawy zegarków do testowania. Fajnie byłoby zadzwonić do przedstawicieli, dajmy na to Breitlinga, żeby wypożyczyli coś do testowania. Jeszcze jak zafundują lunch, to będzie pełnia szczęścia! Póki co moje znajomości wystarczają do zamówienia katalogu, ale pracuję nad tym. Z drugiej jednak strony patrząc: testować, to nie to samo co mieć. Natomiast patrząc z każdej strony, mieć jest zdecydowanie najfajniej. Tak więc, w końcu mam! Chciałem divera i mam! Jak niektórzy może pamiętają przed zakupem założyłem stosowny wątek na forum. Miałem kilka pomysłów, niewielki budżet, ale dopiero dzięki Waszej pomocy wybrałem dokładnie to co chciałem. Zanim zapytałem się Was o zdanie, na siłę przekonywałem się raz do jednej, a raz do drugiej, czy trzeciej opcji. Ale gdy w wątku pojawił się on, wiedziałem, że to jest właśnie to czego szukam. Swoją drogą to fantastyczne uczucie. Tak jak z kobietami. Przez lata, próbujesz przekonywać się do niektórych z nich, próbujesz nie zauważać ich wad, patrzeć na nie do góry nogami, albo przez szklankę z wodą? aż tu pewnego dnia ?TRACH PACH? i pozamiatane. Dostałeś olśnienia i wiesz, że to właśnie ta. Dokładnie to samo uczucie miałem, gdy Miller wrzucił zdjęcie Mako na forum. Miłość od pierwszego wejrzenia i wszystkie objawy z nią związane. Szybkie szukanie w Google i kilka dni później, zaczęło się oczekiwanie. Swoją drogą - nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja zawsze składam zamówienie w najmniej odpowiednim momencie. Jeszcze mi się chyba nie zdarzyło, żeby nie kupić czegoś przed samym weekendem. Tym sposobem wysyłka w 1-2 dni robocze, zahacza o weekend i czekanie wydłuża się do około 3 lat. No ale w końcu przyjechał. Kurier musiał mieć dziwną minę jak wyszedłem z bananem na twarzy przed dom, no ale mniejsza z tym. Bieg do domu, roztrzęsione ręce, i ta niepewność? na żywo się spodoba, czy nie? Uff, jest? za***isty. Takie było moje pierwsze odczucie i chciałem dosłownie je wam przekazać. Szybki bieg po aparat, co by jak najszybciej na forum wrzucić, żeby się cały świat dowiedział o mojej nowej miłości od pierwszego wejrzenia. Zegarek przyjechał w ładnym czarno-aluminiowym pudełku, w środku obłożonym miękkim materiałem. Od wewnątrz jak i od zewnątrz oznaczony jest on logo Orienta. Dzięki zakupowi w Polsce, dostałem również 3letnią gwarancję autoryzowanego serwisu Zodiak. Dziś minęło, o ile dobrze pamiętam jak się dodaje, 53 dni odkąd do mnie przyjechał. Niestety nie zdążyłem z recką na jubileuszowe 50, ale i tak jest fajnie. Chciałbym w tym miejscu napisać, że przez taki czas znalazłem wiele wad, których nie widziałem z początku, ślepo zapatrzony i świeżo zakochany, ale skłamałbym. Ciekawe czy to się kiedyś zmieni. Przepraszam, że się tak rozpisałem, ale akurat ten zegarek jest dla mnie szczególnym zakupem. No, ale już przechodzimy do konkretów.

 

2. Koperta i szkło

 

aea8af296ee92e78.jpg

 

Ważną cechą każdego zegarka jest jego wielkość. Mówią nam, że rozmiar nie ma znaczenia, ale mimo to, nikt nie chce w to do końca wierzyć. Jednak moim zdaniem zegarek w przeciwieństwie do niektórych części ciała wcale nie musi być jak największy. Może wydam się Wam staromodny, albo dziwny, ale nie przemawia do mnie idea noszenia na ręku zegara dworcowego, czy też budzika. Oczywistą oczywistością jest, że rozmiar zegarka na jaki można sobie pozwolić zależy przede wszystkim od wielkości ręki jaką dysponujemy. Tak też 42mm Orienta na moim ręku wyglądają wprost idealnie. Koperta grubości 13mm bardzo dobrze dopasowuje się do ręki . Po prostu uwielbiam jak ten zegarek wygląda na ręku. Jest jak dobrze skrojony garnitur. Niestety (a może stety?) na moim nadgarstku większy zegarek wyglądałby zapewne jak szerokie spodnie, gdzie krok kończy się w kolanach, a żeby spodnie ruszyły z miejsca trzeba wykonać kilka kroków (to tak odnośnie porównania do garnituru).

Sama koperta wykonana jest poprawnie i nie zauważyłem niczego, co mogło by się nie spodobać. Od boków, jak i między uszami jest ona polerowana, natomiast od góry, lekko szczotkowana (poprawcie mnie jeśli to się tak nie nazywa). Z prawej strony zegarka wystaje sygnowana, zakręcona koronka ? dodatkowo chroniona dwiema osłonami. Nad nią znajduję się również zakręcany przycisk zmiany dnia tygodnia? i nie obchodzi mnie czy jest to praktyczne rozwiązanie - ważne, że świetnie wygląda. Pełny, zakręcany dekiel daje nam wodoszczelność rzędu 200m, co spokojnie wystarcza do wszystkiego, co taki zwykły człowiek jak ja, może robić z tym zegarkiem w wodzie. Niestety tył zegarka nie został przyozdobiony żadnym wymyślnym grawerunkiem nurka, żeglarza, czy też rybki Nemo - ale skoro póki co nie schodzi z nadgarstka, więc za bardzo się tego nie zauważa. Szerokość między uszami to pełne 22m, które Orient w standardzie zapełnia gumowym paskiem, bądź za dopłatą ? stalową bransoletą. Wybrałem opcje tańszą, bo wolę paski, a przede wszystkim dlatego, że była tańsza. Taki rozstaw uszu daje nam bardzo dużo możliwości w dobieraniu, czy też tworzeniu pasków do naszego Mako. Szkło w tym modelu jest mineralne i wystaje lekko ponad kopertę. Na szczęście póki co udało mu się nie złapać jeszcze żadnej rysy, z czego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. Wisienką na torcie jest tutaj bezel, który świetnie pasuje do ogólnej stylistyki i wyglądu zegarka (mam tu na myśli przede wszystkim tarczę). Jest minimalnie mniejszy od koperty, opisany bardzo zgrabną czcionką, a smaku dodają również co ?10-cio minutowe? wcięcia. Niestety ma on też swoje minusy, gdyż przez swoją wielkość czasami może sprawiać kłopot przy ustawianiu. Jednak szczerze powiem, że po przeczytaniu kilkunastu opinii na temat bezela w Mako spodziewałem się, że będzie trzeba obracać go obiema rękoma, zapierając się w tym samym czasie nogami. Mimo to w moim modelu pierścień chodzi bez większych problemów i nawet pod wodą byłem w stanie bez problemu go ustawić. Jedyny moment kiedy ciężko się nim operuje, to gdy zegarek bądź palce są lekko tłuste i śliskie. Przydaje się wtedy skorzystać z paznokcia i wspomnianych już prędzej ?10-cio minutowych?, głębszych rowków. Bezel jest ?60cio-klikowy?.

 

3. Tarcza

 

3133e6c6acd11cc1.jpg

 

Tarcza zegarka, jak widzicie na zdjęciach, jest czarna. Nie jest to tak głęboka czerń jak na bezelu, jest taka bardziej matowa. Minutowe indeksy znajdują się na wewnętrznym ringu, natomiast duże, godzinowe na tarczy. Tylko godziny ?12sta?, ?6sta? i ?9ta? są oznaczone cyframi, natomiast wszystkie indeksy otoczone są aluminiową ramką, co daje przepiękny efekt patrząc na nie w słońcu. Taką ramką ozdobiony jest również podwójny datownik znajdujący się na godzinie trzeciej. Bardzo podobają mi się duże, szerokie wskazówki. Tak samo jak indeksy są one wypełnione luminovą ? i świecą jak, nie przymierzając, moja latarka ultrafire?a. Czyli naprawdę długo i pięknie. Końcówka sekundnika pomalowana jest na czerwono. Kolejną rzeczą, która wywołuje u uśmiech na mojej twarzy jest ślicznie wykonane logo z czerwonym herbem. Tarcza sama w sobie jest bardzo czytelna i nie jest napaćkana zbyt dużą ilością napisów, jak to bywa w niektórych modelach.

 

4. Mechanizm

 

makomovt.jpg

Źródło:kymwatchlog.blogspot.com

 

Serce Orienta to 21-kamieniowy werk z oznaczeniem 469; o częstotliwości 21.600 drgań na godzinę, rezerwą chodu wynoszącą co najmniej 40h oraz posiadający dwustronny rotor. Producent podaje jego dokładność jako wahającą się od -15 do +25 sekund na dobę, co nie jest niestety mistrzostwem świata. Mój egzemplarz ewidentnie mieści się w tych normach, ale regularnie codziennie trochę się spieszy. Skutkuje to tym, że co jakiś (co prawda dłuższy) czas minutę, czy dwie muszę go cofnąć. Będę musiał znaleźć pozycję w jakiej odkładać go na noc, co by gubił kilka sekund. Na szczęście nie przywiązuję, aż tak dużej wagi do dokładności mechanizmu, ale mimo to mam nadzieję, że werk jeszcze się dotrze. Werk urodą nie grzeszy więc producent zdecydował się go zakryć pełnym deklem. 469-tka oprócz wskazań czasu (a to dopiero ciekawa funkcja, co nie?) pokazuje również datę, wraz z aktualnym dniem. Obsługa wszystkiego jest prosta i intuicyjna. Z opinii wyczytanych na zagranicznych forach, kaliber ten charakteryzuje się bardzo dużą bezawaryjnością. To zdecydowanie mi się podoba.

 

5. Pasek

 

bbfbd0808dcc4c4d.jpg

 

Jak zapewne pamiętacie Mako można wybrać bądź z bransoletą, bądź z gumowym paskiem. O bransolecie Wam nic nie powiem bo jej nie mam. Pasek natomiast wykonany jest bardzo ładnie. Z 22mm zwęża się do 20mm przy klamrze. Natomiast przy samych uszach jest dodatkowo poszerzony do 26mm, aby szerokość koperty przy uszach pasowała do szerokości paska tuż za nimi. Pach jest bardzo miękki, i co może wydać się śmieszne ładnie pachnie. Na jego karbowanej części Orient umieścił dwa goniące się delfiny, cokolwiek miałoby to oznaczać. No chyba, że ma to rekompensować brak grawera na deklu? wolę grawer. Gdy pierwszy raz założyłem zegarek na tym pasku, wydawało mi się, że nie wygląda to atrakcyjnie, a na dodatek jest trochę niewygodnie. Jakby to powiedzieć? zmieniłem zdanie. W lecie ten pasek spisuje się znakomicie! (O wodzie nie wspominając.) Jego jedynym mankamentem jest fakt, że posiada tylko jedną szlufkę. Przez to na tak wąskim nadgarstku jak mój, końcówka paska, brzydko odstaje od ręki.

 

 

6. Design i wykonanie

 

7ce1a4e38827bffd.jpg

 

Mako to klasyczny zegarek nurkowy. Taki trochę ?dress diver?. Mam na myśli to, że pasuje i do pianki, i na co dzień do t-shirtu i jeansów. Jeśli chodzi o jego design, moim zdaniem Orient odwalił kawał dobrej roboty, wszystko do siebie pasuje, nic za bardzo nie kontrastuje, a sam zegarek sprawia wrażenie bardzo przemyślanego i spasowanego. Takie dzieło skończone. Ba, subiektywnie mówiąc jest po prostu piękny. Co ciekawe codziennie wygląda trochę inaczej. Zależnie od światła różnie wyglądają indeksy, a w zależności od kąta patrzenia inna część zegarka jest najbardziej eksponowana, a całość dzięki temu też wygląda zupełnie inaczej. Patrzenie na niego chyba nigdy się nie znudzi. A co do wykonania? jestem bardzo zdumiony. Ale tak pozytywnie. Weźmy pod uwagę chociażby sygnowaną koronkę. Tak mała rzecz, a jak cieszy. W dodatku w zegarku za taką cenę. Wskazówki o godzinie 12stej idealnie się na siebie nakładają, indeksy na tarczy są co do milimetra spasowane z tymi na wewnętrznym ringu. To samo tyczy się dopasowania indeksów na bezelu. Naprawdę, w dużo droższych zegarkach zdarzały się niedoróbki w tych kwestiach. Tu Orient, mega-pozytywnie mnie zaskoczył. To samo można powiedzieć o zakręcanej koronce i przycisku. Gwint chodzi gładko, nie ma żadnych luzów, a zmiana pozycji koronki i jej zakręcanie to czysta przyjemność. Naprawdę, nie żartuję! No ale nie ma róży bez kolców, chociażby takich małych. Jeśli chodzi o wykonanie tak naprawdę mogę przyczepić się tylko do dwóch rzeczy. Do bezela, którym czasem ciężko się operuje ? ale o tym już było pisane wyżej, oraz do sekundnika na którego końcu jest bardzo małe zabrudzenie. Jest naprawdę małe, bo zauważyłem je dopiero po 2 tygodniach, ale jest. No i wady się skończyły. Cudownie, czyż nie?

 

7. Wygoda użytkowania

 

21aa83c273ef54de.jpg

 

CEM6500 świetnie układa się na przegubie. Nie za duży, nie za mały a w sam raz. Kolejnym ważnym aspektem jest przejrzystość tarczy, oraz datownik, które to rzeczy bardzo ułatwiają codzienne użytkowanie zegarka. No i luminova. Spokojnie możecie zwiedzić jaskinię Mylną w Tatrach mając na ręku tylko ten zegarek.

 

8. Podsumowanie

 

211e9b6ba7dec908.jpg

 

Na koniec chciałem podziękować wszystkim tym, którzy dotrwali do tego momentu. Wiem, że recenzja jest trochę przydługa i zdecydowanie nie obiektywna? ale nie obchodzi mnie to. Mój stosunek do tego zegarka jest w 100% subiektywny i mimo, że bardzo się starałem, na pewno to w tym tekście widać. Z drugiej jednak strony, to chyba dobrze. W końcu dla nas zegarki to coś więcej niż tylko przedmiot codziennego użytku. One faktycznie mają duszę i bardzo łatwo można to odczuć. Mimo, że Mako ma kilka wad, które udało mi się przez ten czas odkryć, nic nie jest w stanie zasłonić mi zalet tego zegarka. Frajda z jego posiadania jest tak ogromna, że jeszcze długo nie zamienię go na nic innego. Jak dla mnie, to mógłby w ogóle nie pokazywać godziny, a i tak bym go uwielbiał. Na dzień dzisiejszy, uwzględniając również stosunek cena/jakość mam dla siebie zegarek idealny. I mimo jeszcze tylko naprawdę kilku(nastu) kolejnych zegarków nic mi już więcej do szczęścia nie potrzeba. Jak ktoś się jeszcze wacha przed zakupem? polecam, bo na pewno nie będziecie nim zawiedzeni.

 

PLUSY



+Uniwersalny, dopracowany design

+Cena

+DETALE i wykończenie!!!

+Luminova

+Wodoszczelność

 

MINUSY

- Czasami ciężki w użytkowaniu bezel

- Słaba dokładność mechanizmu

- Brzydki dekiel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajna recenzja ze świetnymi fotkami. Dzięki :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powtórzę to, co pisałem już w innym miejscu - po przeczytaniu Twojej recki zdecydowanie zaczął mi się podobać. A wcześniej nie bardzo :blink:

 

Producenci i sprzedawcy - odwiedzajcie takie miejsca :):)


Wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna recenzja. Jest moim zdaniem brzydszy od nowego mako ( szczególnie bezel) ale to wciąż jeden z najładniejszych orientów :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Ati. Super recenzja. Sam mam Blue Mako i lepiej nie oddałbym jego opisu i..... radochy z posiadania i noszenia :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajna recenzja :blink: fotki też fajne a i zegarek fajny :) Gratuluje nabytku.


???????? => ta choroba dobrze ROCKuje!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratuluje divera! sam na nie choruje :blink: i przymierzam sie, powoli to powoli ale zawsze, do Big Maka :) poki co wczoraj listonosz przyniosl Black Monstera, ktory idealnie sie uzupelnil z Orange Monsterem :) ale i tak Big Mak kiedys bedzie moj :)


jak zwykle pozdrawiajacy...

Łukasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie. Świeci lepiej niz Big Mako.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna recenzja - zastanawiam się nad nim w wersji Blue.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mako jest super. Niech ci długo służy. Pozdrawiam Mirek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ati

Dziękuję wszystkim za miłe słowa ;) Mam nadzieję, że niedługo uda mi się coś jeszcze napisać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ati: bardzo dobra recenzja, ubiegles mnie, bo tez sie do takowej zbieralem, ale Twoja jest lepsza, niz ja bylbym w stanie napisac. Dodam wiec pare moich spostrzezen i zdjec, mam nadzieje, ze sie nie obrazisz.

 

Orienta kupilem w jednym celu - zegarek na wyjazd z rodzina nad morze, wodoszczelny i dobra luminescencja - czyli tool watch. Do marki mam sentyment, glownie z racji "patelni" - taka sila tradycji w Polsce moze sie pochwalic niewiele marek. A ze specyfizna - mnie to sie dosc podoba, poza tym lepsza zla (czy moze raczej niecodzienna) tradycja od zadnej tradycji, przynajmniej w branzy zegarkowej.

 

Zamowilem starego Mako, nowy wygladal dla mnie na duzo za duzy. Kupilem przez ebay w USA, zaplacilem 131 USD lacznie z przesylka.

 

Uzywam go od ponad miesiaca, na nadgarstku prawie "na okraglo" (takze w nocy) - co juz jest pozytywem, bo oznacza, ze zegarek dobrze lezy na rece.

 

Pozytywy:

 

1. Dokladnosc chodu: w ciagu 38 dni przyspieszyl 2 minuty 30 sekund, co daje srednio +4s/dobe. Dosc dobra regularnosc chodu, np. przez trzy dni pod rzad przyspieszyl odpowiednio +5,+2,+3s. Na pewno mozna go lepiej wyregulowac, ale ja sie na to nie decyduje z obawy przed utrata wodoszczelnosci (BTW Ati - jestes dosc odwazny, ze zdjales dekiel IMO).

 

2. Tak jak napisal Ati bardzo dobra luminescencja - nie mialem nigy problemu z odczytaniem czasu w nocy, indeksy i wskazowki swiecily wystarczajaco wyraznie nawet nad ranem.

 

3. Zapiecie bransolety, paradoksalnie. Co prawda wyglada badziewnie:

 

post-10448-0-33889400-1331235001.jpg

 

ale zapina sie bezproblemowo, pewnie trzyma, nie odpina sie, nie odgniata reki.

 

4. O estetyce sie niby nie dyskutuje, ale mnie szczegolnie podobaja sie koronki. Pare osob juz mnie pytalo, do czego sluzy ta dodatkowa koronka...

 

i tu przechodze do negatywow:

 

1. Patent Orienta z nastawianiem dnia tygodnia osobna koronka uwazam za niespecjalnie udany. Ja jestem zwolennikiem klasycznego rozwiazania: koronka wyciagana do dwoch pozycji, w pierwszej szybkie przestawianie daty i dnia tygodnia, w zaleznosci od kierunku obrotu. Rozwiazanie "jednokoronkowe" uwazam za bardziej estetyczne (i ascetyczne).

 

2. Szkielko: mineralne, i jak napisal Ati, lekko wystajace nad bezel. Udalo juz mi sie je porysowac ;) w okolicy indeksu godziny 8-ej) i nic sie juz tym nie da zrobic:

 

post-10448-0-69899800-1331235005.jpg

 

na przyszlosc bede szukal albo szafiru, albo poczciwej plexi (ale czy ktos jeszcze robi divery ze szkielkiem plexiglasowym?)...

 

3. Bezel - chodzi BAARDZO ciezko (Ati, miales szczescie...). Nie jestem go w stanie nastawic na nadgarstku, musze go zdjac, trzymac mocno jedna reka, a krecic "na sile" druga reka.

 

4. Najwieksza chyba wada - zegarek bardzo wyraznie "brzeczy" na reku, slychac caly czas uderzanie metalu o metal, nawet kiedy np. prowadze samochod a reka lezy na kolanie - starczy wtedy niewielka nierownosc drogi. Przyczyna jest zla kontrukcja (badz spasowanie) maskowania bransolety przy kopercie. Jest tam duzy luz i szpara ta rozszerza sie lub praktycznie znika. Tu na zdjeciu maksymalne rozwarcie (duza szpara) ponizej koperty:

 

post-10448-0-50552600-1331235008.jpg

 

A tu praktycznie brak takiej szczeliny powyzej koperty (kiedy bransoleta dochodzi do takiej pozycji, uderza w koperte i wydaje ten szarpiacy nerwy dzwiek):

 

post-10448-0-46036500-1331235010.jpg


Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ati

Zbyszke, dzięki za Twoje spostrzeżenia :)

Co do zdjęcia ze zdjętym deklem - nie jest moje, pod spodem jest źródło.

Co do bezela, faktycznie musiałem mieć fart. Spokojnie jestem w stanie ustawić go, mając zegarek na ręku. A co do brzęczącej maskownicy... hmmm... wrzuć go na pasek :):D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gratuluje divera! sam na nie choruje :lol: i przymierzam sie, powoli to powoli ale zawsze, do Big Maka (...) ale i tak Big Mak kiedys bedzie moj :blink:

 

mialo byc kiedys, mial byc bigmak, ale choroba nie wybiera :lol: Blue Mako juz do mnie leci gdzies tam przez Polske :)


jak zwykle pozdrawiajacy...

Łukasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetna recenzja!

Co do brzęczącej bransolety - w dolnej części "maskownicy" są takie dwa motylki - wystarczy je dogiąć i problem znika.

 

Wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna recenzja.

Rozglądam się za nowym zegarkiem B) i myślę m.in o tym Oriencie :D

Tylko mam pytanie odnośnie bezla... na forum czytałem co prawda o troszke innym diverku Orienta że bezel ma luzy i troche lata na boki.... ( link do opisu - http://zegarkiclub.pl/forum/index.php?/topic/35159-nowy-nabytek-orient-cer00008d0/

 

Jak jest w tym modelu?

I interesuje mnie szerokość bransolety?? Na całej długości ma 22 mm czy zwęża się ??? Bo jesli miała by 22 mm na całej długości to było by super :)


Obecnie ORIENT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I wszystko co tu napisane to najprawdziwsza prawda,ja mam model na bransolecie z niebieską tarczą i oczywiście tak jak przedmówcy podzielam zdanie że jest on najpiękniejszy z Orientów :rolleyes:

Wspaniały zegarek z duszą do codziennego użytkowania,mój też niestety lekko zarysowałem ale tylko ja wiem gdzie,szkiełko mogło by być bardziej odporne na rysy a tak uważam że jest to jedyna słaba strona tych modeli.

Potwierdzam że czytelność tarczy oraz jej zdolność świecenia są na bardzo dobrym poziomie.

A jeszcze dodam że sporo kobiet zwraca uwagę na mój model w wyraża to słowami "ale ma pan ładny zegarek" B)

Fakt-ładny jest i tyle.

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/32066-orienty-forumowiczow/page__view__getlastpost


-"bo raz tylko dany nam czas,więc żyj na huśtawce życia,ŻYJ !!!"
Życie z zegarkiem na ręku stało się jeszcze ciekawsze! B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki! Świetna recenzja Ati, świetne uzupełnienie zbyszke. Wszystkie zdjęcia w recenzji też są naprawdę świetne. Ale ode mnie jedna prośba - wrzućcie do opisu jeszcze fotkę tego brzydkiego dekla (który jakby nie patrzeć stanowi 1/3 minusów zegarka wymienianych przez Atiego :lol: ). Niech każdy będzie miał możliwość samodzielnej oceny jego brzydoty :lol:


Czas jest wielkim nauczycielem ale niestety zabija wszystkich swoich uczniów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, bedzie maly problem ze zrobieniem dobrego zdjecia, bo bransoleta zaslania, ale sprobuje ja rozpiac.


Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie popatrzeć na zdjątka i poczytać o tym zegarku. Sam medytowałem nad jego zakupem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarek jest naprawdę super, jedynie te delfiny na pasku mnie nie przekonują... Jest jakaś wersja bez delfinów, ptaków i innych zwierzaków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ati

Jest po prostu wersja z bransoletą. Ale chyba łatwiej zmienić pasek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odgrzebię temat i zabawię się w archeologa... ale nie mogę się powstrzymać.

Ostatnio dopadła mnie potrzeba (czy raczej ochota) na posiadanie nurka - w dużej mierze dzięki recenzji i fotkom kolegi wybór padł na Mako. Dzięki, Ati! :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super recenzja. I zegarek super. Automat, w świetnej cenie , 200 metrów, i elegancki wygląd na ręce. Ja mam i polecam każdemu. Ati przyczyniłes sie do zakupu, dzieki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze i cena jest dobra ale.... nie wiem moze sie czepiam ale naprawde nie wiem dlaczego Wam sie podoba to Mako.

Wg mnie nawet nie umywa sie wyglad do Big Mako- porownajcie sobie dwie fotki obok siebie...jak dla mnie ta wersja ma jakas taka nijaka tarcze, jak jeszcze wyglad wskazowek ujdzie....to te indeksy godzinowe takie jakies "chude", w dodatku z cyframi arabskimi- no nie wiem jakos mi to nie wspolgra czegos tej tarczy calosciowo brakuje jesli chodzi o wyglad...natomiast co innego Big Mako, pomijajac juz wieksza srednice ale patrzac na jego tarcze nic nie mozna zarzucic....wg mnie warto dolozyc do Big Mako...jedynie co mi sie bardziej podoba w recenzowanym modelu niz w Big Mako to ta koronka od ustawiania daty

 

6ff499a63f325fac.jpg

 

 

to jest zegarek!!!


Lorus, Omega Seamaster, Orange Monster, Orient Big Mako,Stolicznyje[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.