Gość Szymon. Opublikowano 3 Stycznia 2016 #1801 Opublikowano 3 Stycznia 2016 Halo Warszawa, chodzi mi o dobry sklep z bardzo dużym wyborem ciuchów motocyklowych. Rzucicie jakiś adres? W Motostylu chyba jest dość sporo (Targowa 7). No i w MCS jest faktycznie nieźle z wyborem.
tatt 0 Opublikowano 9 Stycznia 2016 #1802 Opublikowano 9 Stycznia 2016 A ja swoje dwa brzydale (KTM 990 ADv i Superduke), które prezentowałem tu jakiś czas temu, w sezonie 2015 zamieniłem na coś takiego : Cały sezon przelatałem i stwierdziłem, że w sezonie 2016 będzie coś innego ... :-)
Prof.Woland 0 Opublikowano 11 Stycznia 2016 #1803 Opublikowano 11 Stycznia 2016 A to pochwale sie i ja, moja Avantura Si vis pacem, para bellum.
Prof.Woland 0 Opublikowano 11 Stycznia 2016 #1805 Opublikowano 11 Stycznia 2016 Hogg to jest jednym slowem wscieklizna Si vis pacem, para bellum.
bartq88 3 Opublikowano 14 Stycznia 2016 #1806 Opublikowano 14 Stycznia 2016 Panie tatt, piękna sztuka ta FZ1
bart146 7 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1807 Opublikowano 7 Lutego 2016 Dziś już pierwsze km tego sezonu zrobione.
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1808 Opublikowano 7 Lutego 2016 Bartek, tak jednodniowo też jeździsz z bocznymi kuframi?
bart146 7 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1809 Opublikowano 7 Lutego 2016 Nawet ich nie złożyłem, jakoś mi nie przeszkadzają. Zrobiłem nim ponad 20K km praktycznie ich nie ściągając
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1810 Opublikowano 7 Lutego 2016 A one stawiają spory opór, szczególnie tak powyżej 140-tu km/hJa miałem wrażenie, że przód z kuframi był mniej stabilny przy większych szybkościach i musiałem go utwardzać.
bart146 7 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1811 Opublikowano 7 Lutego 2016 (edytowane) Tomku, faktycznie przy prędkościach powyżej 150km/h zwłaszcza w górnych prędkościach obrotowych dostaje zawirowań. Do 120km/h jest ok. Edytowane 7 Lutego 2016 przez bart146
Hogg 891 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1812 Opublikowano 7 Lutego 2016 Dziś już pierwsze km tego sezonu zrobione. Na tej focie nie widać dobrze ani moto, ani zegarka Gratki przejażdżki, ja czekam na ciepełkoooooo
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1813 Opublikowano 7 Lutego 2016 Bartku, życzę udanego sezonu. Ja niestety już bez moto i tak już chyba zostanie...
bart146 7 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1815 Opublikowano 7 Lutego 2016 (edytowane) A czemuż to? Edytowane 7 Lutego 2016 przez bart146
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1816 Opublikowano 7 Lutego 2016 Definitywnie, to świadoma decyzja.Długo by opowiadać dlaczego, nie było jednego decydującego powodu.Nałożyły się na to: brak czasu, coraz większa pewność siebie w czasie jazdy, która zaczynała być niepokojąca (ponosiło mnie), zbyt wiele wypadków wśród znajomych (w tym dwa śmiertelne) i chęć zmian - po 20 latach na moto jeździłem już prawie wszystkim, a kabrioletem jeszcze nigdy Ale kask i ciuchy zostały, jakby co...
bart146 7 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1817 Opublikowano 7 Lutego 2016 Ja miałem 3 letnią przerwę, jak sprzedałem Yamahe R1 też mówiłem, że to koniec kariery motocyklisty. Po roku już mnie nosiło, po dwóch wiedziałem, że kupuje kolejne moto. Traz wiem jedno, nigdy nie mów nigdy.
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1818 Opublikowano 7 Lutego 2016 Ja już raz wytrzymałem prawie dwa lata...Tym razem twardy będę.
ptaku 102 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1819 Opublikowano 7 Lutego 2016 Ja na wiosnę też sprzedaje swoje 2oo, w 2011 i w 2013 miałem lekkie dzwony (nie z mojej winy) w 2015 zauważyłem że mam troszkę za dużo pewności siebie. Jak to mówią do trzech razy sztuka, więc nie będę kusil losu.
krisu2 2221 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1820 Opublikowano 7 Lutego 2016 Panowie, a może po prostu nadszedł czas na choppera? Na takim moto fantazja nie ponosi, a radości z jazdy nie mniej.
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1821 Opublikowano 7 Lutego 2016 (edytowane) Choppera już miałem, Yamahę Dragstar 1100.No bezpiecznie to na nim nie było, szczególnie jak złapałem gumę w przednim kole (opony dętkowe).No i emocji tyle, co przy jeździe skuterem 50 cm... Edytowane 7 Lutego 2016 przez Tommaso
krisu2 2221 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1822 Opublikowano 7 Lutego 2016 Z emocjami to jest tak że jak się przesiądziesz że ściga/turystyka czy nawet nakeda, to rzeczywiście to ani nie jedzie, ani nie skręca, ani nie hamuje. Przyznaję rację. Chyba że przycelujesz w Raidera, Vulcana 2000 czy Triumpha Rocketa III. Te, uwierz, potrafią adrenaliny dostarczyć. I to większej niż ścigi bo nie problem się rozpędzić, problem takiego mastodonta wyhamować Są natomiast motocykle które potrafią skręcać i hamować, jednak nie powodując wielkich chęci do odkręcania manetki. Na myśli mam np. Triumpha Bonneville. Klasyka w czystej postaci.Ja nauczyłem się czerpać radość z samej jazdy, przestało mi zależeć dobrym przyspieszeniu, byciu pierwszym z każdych świateł, czy dziennym przebiegu powyżej 500km bez bólu tyłka i w szybkim czasie. Ale rozumiem że nie każdemu może to przynosić radość. Ja w każdym razie chyba nieuleczalnym typem jestem bo jeździć przestać zamierzam dopiero wtedy gdy nie będę mógł wsiąść na moto. Za dużo frajdy mi to przynosi.
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1823 Opublikowano 7 Lutego 2016 Ja odkryłem, że jazda małym, mocnym i lekkim roadsterem z tylnym napędem daje mi praktycznie tyle samo radości. A jest znacznie bezpieczniej...Jeździłem trochę Triumphem Thunderbirdem Stormem i to jednak nie moja bajka.
krisu2 2221 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1824 Opublikowano 7 Lutego 2016 I w tym rzecz aby robić to co sprawia radość.Dla mnie jednak to nie ta sama bajka, samochodem się w zakręcie nie złożysz
Tommaso 2418 Opublikowano 7 Lutego 2016 #1825 Opublikowano 7 Lutego 2016 No, wszystko ma jakieś minusy. Motocyklem za to nie pojedziesz w poślizgu tyłem...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się