Młot Thora 147 #276 Napisano 2 Lutego 2013 (edytowane) Odsłoniłem kawałek brody od frontu, nie ma śladu ani bejcy ani politury. Wnętrze skrzyni też jest surowe. Wszystko wskazuje na to, że zegar opuścił fabrykę (są pieczęcie GB) w wersji do samodzielnego wykończenia. Do usunięcia lakieru użyję SCANSOL-u, ale zważywszy na mocno porowaty fornir (jesion?) skończy się pewnie w kąpieli z ługu sodowego. WueM napiszę dlaczego używam zmywacza do powłok "Syntilor" (zdjęcie zamieściłem wcześniej).Syntilor ma konsystęcje żelu, usuwa lazury, lakiery, farby, kity. Ma olbrzymią zaletę nie powoduje ciemnienia drewna, jest bogaty w oleje drzewne a także jest całkowicie zmywalny. Według mnie jest idealny do renowacji skrzyń zegarowych przez zalety o których napisałem wcześniej.Nie jest używany przez tzw renowatorów przedsiębiorców, mających spore powierzchnie,bo cenowo kiepsko na tym wychodzą. Nakładam pędzlem na dany element drewna, odczekam i ściągam i tak powtarzam operacje, aż do skutku. Gdy kończę pracę w danym dniu(nawet gdy element nie jest oczyszczony do końca) zawsze przemywam wilgotną szmatką a następnie wycieram do sucha.Początkowo gdy powierzchnia zaczyna się "ważyć" nadmiar zdejmuję szczotką. Gdy pojawia się fornir szczotki już nie używam i zastępuję wełną stalową o granulacji 000. Trzeba uważać aby nie przemoczyć forniru. Wełna poleruje powierzchnie nie uszkadzając jej a także usuwa resztki politury i kontry pod politurą.Nie stosowałbym ługu sodowego, jest za bardzo agresywny w moim przekonaniu, wypracowałbym drewno wełną, chyba nie jest to aż tak surowy fornir? Fornir to dąb, jeśli dobrze widzę. Edytowane 2 Lutego 2013 przez Młot Thora 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kasiaMF 234 #277 Napisano 3 Lutego 2013 Syntilor jest faktycznie ok. Sama kupiłam za radą Tomka Syntilor tyle, że uniwersalny, do wszystkich powłok prócz plastiku. świetnie się sprawdza przy usuwaniu starej farby. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
docent 1 #278 Napisano 3 Lutego 2013 ja używam NitroMors z Henkela a do ściągania używam miękkiej szczoteczki z drutu mosiężnego. bardzo dobre efekty szczegulnie w mniej dostępnych miejscach. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lusyk 7 #279 Napisano 4 Lutego 2013 Zechciałbyś się podzielić swoimi metodami pozbywania się powłoki malarskiej i uzyskania takiego końcowego efektu. Czeka mnie podobna robota ze skrzynią GB dwukrotnie malowaną; najpierw na biało, później na zielono. Co ciekawe, spod białej malatury wychodzi surowe drewno, nie ma śladu politury. Czyżby fabryka (skrzynia jest w moim przekonaniu fabryczna) sprzedawała surowe skrzynie z przeznaczeniem do samodzielnego wykończenia? Dziwnym jest też, że otwory po sterczynach zostały zakołkowane jeszcze przed pomalowaniem skrzyni na biało. Na temat renowacji każdy z nas ma jakąś wiedzę (literatura), każdy z nas wypracował sobie jakiś styl, który z doświadczeniem przeprowadzonych renowacji się zmienia. Tu chcę powiedzieć, że nikogo nie pouczam, nic nie neguję, nic nie insynuuję, chcę tylko powiedzieć, czego ja się nauczyłem i uczę, jako laik i samouk. Nie łączę politury i wosku, nie używam do końcowego efektu wełny stalowej do pozbycia się połysku politury, bo i po co są inne sposoby (kiedyś tak robiłem). Politura ma w sobie to coś, ma głębię, ma połysk, ma patynę, tylko umiejętne zastosowanie jakiejś techniki pozwoli na wydobycie w/w efektów. Przykład, jeżeli powierzchnia jest gładka (podłoże) i położymy politurę, kilka kilkanaście warstw, to połysk będzie nam się rozlewał po całej powierzchni, natomiast, gdy podłoże jest porowate, to światło się załamuje na każdej nierówności i dlatego mamy niechciany efekt połysku, dodam jeszcze, że duże znaczenie ma stężenie politury (dzisiaj dopiero to wiem, metoda prób i błędów). Podstawowa zasada, którą ja się kieruję, dzisiaj to: do każdej renowacji podchodzę indywidualnie, zastanawiam się, co dany projekt boli i jak właściwie do niego podejść. Poniżej podam przykład ostatniej renowacji. Skrzynia przeleżała u mnie parę lat w poniedziałek dostałem do niej mechanizm i we wtorek zacząłem renowację, dodam, że skrzynia jest z Lenza, w, której pierwotnie był taki sam mechanizm, po latach wymieniono na inny, skrzynię kupiłem solo. To, że będę skrzynię rozbierał to wiedziałem od początku, ponieważ miała uszkodzone ramiaki, które są montowane w dolną i górną półkę na pióro, typowe dla Lenza (i nie tylko), policzyłem, że waga spadła 11 razy, takiego naprężenia żadna pólka w zegarze nie wytrzyma. Stwierdziłem, że politura jest położona wtórnie, mocno utleniona (łuszcząca), do usunięcia. Po zdemontowaniu szyb utwierdziłem się w przekonaniu, co do wtórnej politury (szyby wymazane politurą), pytanie, jaką techniką usunąć starą powłokę, spróbowałem na sucho, schodzi dobrze, do usunięcia użyłem cykliny i noża uważając na fornir. Papierem ściernym było by szybciej, ale nie mogłem go użyć wiedząc, że zaowocuje to, w późniejszym etapie prac. Z pod starej powłoki ukazał się fornir z piękną wiekową patyną na zdjęciu góra i dół po czyszczeniu, drzwiczki przed. Po ściągnięci całej powłoki, przystąpiłem do rekonstrukcji kilku brakujących listewek, najwięcej pracy było przy ramiakach, ale udało się to razem, przy pomocy ścisków, jakoś posklejać, jeszcze dopasowanie przed sklejeniem na sucho. Następny etap to likwidacja kilku pęcherzy na fornirze z użyciem gorącego żelazka, potem punktowe szpachlowanie otworów po gwoździach, użyłem tu szpachli akrylowej, ściągnąłem na ostro, po wyschnięciu resztę zmyłem gąbką delikatnie zwilżoną, dalej nie używam papieru ściernego (potem powiem, dlaczego) pozostał punktowy retusz bejcą, dorobionych elementów. Tak przygotowaną skrzynię polerowałem na sucho wełną stalową z 4 zerami. Po odkurzeniu, przystąpiłem do mycia spirytusem, robię to w ten sposób, namoczoną w spirytusie szmatką rozpuszczam pozostałą politurę, której nie sczyściłem z forniru i wcieram ją w pory, resztki politury i wcześniej użytego pumeksu skutecznie je zamykają tworząc jednolitą płaszczyznę. Nie wiem, dlaczego przed ściągnięciem starej powłoki spodziewałem się, że skrzynia będzie w ciemnym kolorze, okazało się inaczej i tu byłem pozytywnie zaskoczony. Postanowiłem zachować jej pierwotny wygląd i zastosować politurę z białego szelaku, żeby nie zmieniać koloru i odcieniu. Po nałożeniu kilkunastu warstw politury o niskim stężeniu, uwidoczniły się odbicia przedmiotów, jak w lusterku i na tym etapie zakończyłem politurowanie, kończąc całą pracę spaleniem politury czystym spirytusem z niewielką domieszką szelaku, ma to na celu przytłumienie połysku, uzyskanie głębi no i wyciągnięcie resztki oleju. Robię to w ten sposób (nie znam fachowego nazewnictwa, spotkałem się ze słowami płomień i smuga i takich użyję) na tampon z politury daje czysty spirytus i rozprowadzam delikatnie okrężnymi ruchami, pozostawia to delikatną smugę i robi to wrażenie tańczącego płomienia, który za chwilę znika. Papieru ściernego nie użyłem, dlatego, żeby nie naruszyć starej struktury, podłoża, ponieważ pootwierałbym pory w fornirze, przez co miałbym dodatkową prace z pumeksem a tak zaoszczędziłem przynajmniej dzień czasu. Złożenie skrzyni zostawiłem do soboty, między czasie umyłem mechanizm i nasmarowałem i tak po latach skompletowałem zegar do pierwotnego stanu. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lusyk 7 #280 Napisano 4 Lutego 2013 Dzisiaj nie usuwam śladów użytkowania dolnej półki, kiedyś tak. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lusyk 7 #281 Napisano 4 Lutego 2013 Jakie błędy popełniłem, musze nauczyć się cierpliwości, bejcę, którą zastosowałem do retuszu i trafiłem z kolorem, sterczyny( inny gatunek drewna) przyjęły ją inaczej, do wymiany?Czego się nauczyłem? Skrzynia wykonana z dobrego gatunku drewna, nie znalazłem ani jednego sęka, wykonana ze szczególną starannością, porównywalną z meblami a przecież był to produkt liniowy. Ramiaki od środka fornirowane, listewki dystansowe trzymające szyby, też fornirowane. Skrzynie porównywalnie ze skrzyniami GB z lat 70/80 XIX wieku są na tym samym poziomie wykonania i estetyki, świadczy to o dużej konkurencji między firmami.Zauważyłem dziwny, zastanawiający numer z tyłu na skrzyni, czyżby chodziło o gatunek a może to podpis wykonującego nie umie powiedzieć. Następne będę robił dwa projekty Lenza model 86 i 90, późniejszy wzór modelu 311, myślę, że zdania nie zmienię, co do, jakości wykonania skrzyń firmy Lenzkirch-a. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ulan 4 #282 Napisano 4 Lutego 2013 Kapitalny reportaz! 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
FRANK 1 #283 Napisano 4 Lutego 2013 (edytowane) Lusyk to co opisujesz i pokazujesz jest bardzo ciekawe i pouczajace.Uwazam,ze wielu z osob czytajacych po raz pierwszy poznaja inne sprawdzone metody renowacji starych skrzyn zwlaszcza politurowania i matowania powloki. Co do numeracji to juz dawno zauwazylem na kilku skrzyniach zegarow lenzkircha wybita z tylu skrzyni na listwie gornej cyfrę 2 Poniewaz znakowanie to istnieje na roznych modelach skrzyn mysle,ze oznaczano w taki sposob gatunek drewna uzyty do wykonania danej skrzyni. Edytowane 4 Lutego 2013 przez FRANK 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
FRANK 1 #284 Napisano 4 Lutego 2013 Zapomnialem napisac,ze mechanizm wyglada bardzo ładnie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lusyk 7 #285 Napisano 4 Lutego 2013 Zapomnialem napisac,ze mechanizm wyglada bardzo ładnie. Dzięki Tobie. pozdr 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Młot Thora 147 #286 Napisano 4 Lutego 2013 (edytowane) Z wielką przyjemnością przeczytałem opis renowacji. W moim przekonaniu człowieka bezpornie wiedzącego co to jest renowacja. Dziękuję bardzo. Mam pytanie czy będziesz robił renowacje całkowitą tych dwu ostatnich skrzyń? Na zdjęciach i stan zachowania jest naprawdę doby. Edytowane 4 Lutego 2013 przez Młot Thora 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kasiaMF 234 #287 Napisano 5 Lutego 2013 Dla mnie to równiez ciekwa lektura, a wiedza zdobyta - bezcenna. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lusyk 7 #288 Napisano 6 Lutego 2013 Z wielką przyjemnością przeczytałem opis renowacji. W moim przekonaniu człowieka bezpornie wiedzącego co to jest renowacja. Dziękuję bardzo. Mam pytanie czy będziesz robił renowacje całkowitą tych dwu ostatnich skrzyń? Na zdjęciach i stan zachowania jest naprawdę doby. ……model 86 jest bardzo brudny i wymaga mycia, kilka elementów do przyklejenia, ponieważ są przybite gwoździkami no i profilaktyka mam na myśli odświeżenie politury preparatem, który czyści i ożywia stare powłoki. Polecam dla tych, którzy używają wosku na politurę po zmatowieniu. Przy modelu 90, elementy mam podorabiane, zostaje kolorystyka, natomiast jest problem z politurą, której praktycznie nie ma. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Młot Thora 147 #289 Napisano 7 Lutego 2013 ……model 86 jest bardzo brudny i wymaga mycia, kilka elementów do przyklejenia, ponieważ są przybite gwoździkami no i profilaktyka mam na myśli odświeżenie politury preparatem, który czyści i ożywia stare powłoki. Polecam dla tych, którzy używają wosku na politurę po zmatowieniu. Przy modelu 90, elementy mam podorabiane, zostaje kolorystyka, natomiast jest problem z politurą, której praktycznie nie ma. Na załączonych zdjęciach bardzo dobrze wyglądają skrzynki ale to tylko zdjęcia.Ciekawiło mnie czy będziesz robił im renowację od podstaw, zmartwiłbym się jakby tak było(chociaż to Twoje skrzynki).Bardzo cenię sobie urok starych skrzyń. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lusyk 7 #290 Napisano 12 Lutego 2013 Na temat woskowania skrzyń każdy posiada wiedzę i umiejętności. W skrócie powiem Wam jak ja to robię na podstawie przedstawionego zegara. Skrzynia była wykończona politurą, politura zaczęła z czasem się łuszczyć, zbyt mocno utleniona, dodam, że zegar kupiłem bez korony. Żeby doprowadzić koronę kolorystycznie do skrzyni z doświadczenia wiem, że nowy fornir barwi się inaczej jak stary i jest to żmudny i czasochłonny proces, postanowiłem, że skrzynię będę rozbierał. Wymagały tego rozklejone drzwiczki i rozerwany fornir w tych miejscach, odkształcenia były znaczne, ponieważ całe zrobione są z dębiny, oraz skrzynia wymagała miejscami ponownego sklejenia, no i ta utleniona politura. Wracając do korony, postanowiłem ją przerobić nawiązując do dolnej stylistyki skrzyni, zrobić ją dwuwymiarową, lub jak kto woli przestrzenną, tym bardziej, że tak pokazywał ślad u góry. Po przerobieniu, położyłem bejcę podobną kolorystycznie, tu mi nie zależało na dokładności, następnie dwa razy politurę. Następny etap pracy to usunięcie politury ze skrzyni i z korony, użyłem tutaj papieru ściernego czyszcząc wzdłuż słoi, potem całość spolerowałem wełną stalową. Na tak przygotowane elementy położyłem bejcę, po wyschnięciu zabrałem się do składania skrzyni. Po złożeniu skrzyni, bejcę poleruję szmatką, niemal do połysku, daje to złudzenie patyny, dopiero potem kładę wosk i poleruję, wygląd naprawdę kapitalny, wszystkie skrzynie z porowatym usłojeniem tam gdzie nie jest wymagany pumeks, robię tylko woskiem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2282 #291 Napisano 12 Lutego 2013 ładnie to wyszło 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
FRANK 1 #292 Napisano 12 Lutego 2013 Po przerobieniu o wiele ladniejsza jest ta korona.Ta wneka wspolgra z dolem znakomicie.Lusyk to co opisujesz jak to robisz to jest mistrzostwo , z ktorego napewno skorzystam .A zegar bardzo ladny . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lusyk 7 #293 Napisano 12 Lutego 2013 ......specjalnie to napisałem, ponieważ wiem, że większość robi najpierw politurę, potem czyści a następnie kładzie wosk, wcześniejsze zabiegi są zbędne, zapewniam-ja tego nie powiedziałem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ulan 4 #294 Napisano 13 Lutego 2013 Jak taka drobna rzecz moze zmienic totalnie wyglad.Nigdy bym sie nie domyslil ze to dorabiana korona! 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kasiaMF 234 #295 Napisano 13 Lutego 2013 Piękna robota! 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
PRGreg 32 #296 Napisano 13 Lutego 2013 Ja swojego Lenza (ten z prawej) odnawiałem podobnie tyle że bez politury a od razu woskiem. Skrzynia dębowa 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
FRANK 1 #297 Napisano 14 Lutego 2013 (edytowane) I bardzo dobrze zrobiles.Jak kiedys ktos bedzie chcial polozyc politure to moze to zrobic.Wosk chroni powierzchnie i zawsze mozna go zmyc.Wiekszosc moich zegarow zewnetrzna powierzchnie ma woskowana .Zapomniałem dodać,że jak taką skrzynie kolega lusyk nabędzie to bez nerwów wykona renowację.Lepsze to niż żle wykonana politura . Edytowane 22 Lutego 2013 przez FRANK 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
PRGreg 32 #298 Napisano 21 Marca 2013 Ja natomiast zgłaszam nietypowe trochę zapotrzebowanie na starą prostą dechę o wymiarach około 80x22x1,2-1,5cm. Jest mi ona bardzo potrzebna do wykonania pleców dla jednego z moich zegarów.Wykończenie ma drugorzędne znaczenie bo deska od wewnątrz będzie mazerowana zależy mi jedynie na tym aby powierzchnia zewnetrzna miała patynkę.Plecy które mam tak się pokręciły we wszystkich możliwych płaszczyznach, że po 2-ch tygodniach walki i prostowania skapitulowałem i zdecydowałem się na wymianę (bez żalu bo plecy miały kołatka).W ostateczności zrobię nową ale chciałbym tego uniknąć (ot dla zasady).Może ktoś z Was ma "cóś" takiego na zbyciu... Z góry dziekuję za zainteresowanie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2282 #299 Napisano 21 Marca 2013 Grzegorz, a jakiej zasady? 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
PRGreg 32 #300 Napisano 21 Marca 2013 Lubię te Twoje krótkie dociekliwe pytania na prawdę. Otóż zasady (nie wiem czy bardziej mojej czy też ogólnie stosowanej) mówiącej że o ile to możliwe powinno się zachować materiał oryginalny lub zamienić go na podobny ale z epoki.Ale jak się nie da to się nie da.I chodzi bardziej o moje dobre samopoczucie że nie dewastuję tej skrzyni dokumentnie nie robię de facto kopii.Pewnie masz inne zdanie jako praktyk-profesjonalista a nie amator- hobbysta jak ja 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach